Kiszenie ogórków to już nasza polska tradycja. I nie napiszę na wyrost, że żadne kupne ogórki nie smakują mi tak jak te zrobione w domu. Jest z ich przygotowaniem trochę zachodu i trzeba poświęcić im chwilkę czasu, ale zapewniam, że warto.
Zastosowanie kiszonych ogórków jest wszechstronne. To oczywiście główny składnik zupy ogórkowej, zupy solianki, zupy ogórkowej z białą kiełbasą czy zupy rassolnik. Ogórki kiszone to składnik wielu sałatek i surówek. A także pysznie smakują zapiekane z karkówką.

Ogórki kiszone
Z tego co się orientuje to są dwa główne sposoby ich przygotowania. Jedni zalewają je zimną wodą, inni gorącą. Ja od lat używam tylko zimnej wody. I na litr wody daje dokładnie 35g soli kamiennej. Koniecznie do środka słoika należy włożyć liść dębu, wiśni czy porzeczki. Nie pomijaj tego składnika. To on nadaje ogórkom chrupkość.
Więcej przetworów z ogórkami

Ogórki kiszone
Robimy je co roku. Nie ma to jak swoje ogóreczki zimową porą.
Ogórki kiszone
Składniki:
- ogórki gruntowe (jędrne, nie za duże),
- koper z gałązką,
- czosnek,
- chrzan świeży, korzeń,
- liście chrzanu,
- liść dębu, wiśni lub porzeczki,
- ZALEWA:
- 1 litr wody,
- 1 duża łyżka soli kamiennej (35g),
Przygotowanie:
Ogórki dokładnie płuczemy. Wykładamy i zostawiamy do obcieknięcia. Ogórki powinny być jędrne. Nie za duże.
Ząbki czosnku obieramy. Chrzan obieramy i kroimy na 5-7 cm kawałki.
Przygotowujemy czyste, suche litrowe słoiki z nakrętkami. Ważne, aby nakrętki nie były uszkodzone, powykrzywiane czy przerdzewiałe.
Na spód każdego litrowego słoika wkładamy:
- 2-3 ząbki czosnku,
- kawałek 5-7cm chrzanu,
- łodygę kopru,
- 1-2 liście dębu, porzeczki lub wiśni,
- liść chrzanu
Następnie ciasno układamy ogórki. Rozpuszczamy sól w zimnej wodzie i zalewamy słoiki z ogórkami do pełna. Zakręcamy. Ogórki powinny być całkowicie przykryte wodą.
Na jeden litrowy słoik potrzeba około 0,5l zalewy. Więc ilość zalewy trzeba dostosować do ilości ułożonych słoików.
Słoiki przez pierwsze dni będą pracowały tzn. będzie się z nich sączyła woda. To naturalne. Ustawiam je na tackach, aby nie zalały blatu czy szafki, i zostawiam przez około tydzień aż sytuacja się ustabilizuje. Dopiero wtedy wynoszę je do spiżarni.

Ogórki kiszone










