Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Witam w “Weekendowej Cukierence” i zapraszam na pyszne ciastka. Ptysie craqueline to ptysie, które robią furorę we francuskich cukierniach. Różnią się od dobrze znanych nam ptysiów chrupiącą skorupką. Na czym polega sekret chrupiącej skorupki? Tego dowiecie się z przepisu… Ptysie z chrupką są jeszcze lepsze od tradycyjnych. Możemy podawać je z dowolnym kremem. Ja zdecydowałam się na połączenie bitej śmietany i serka mascarpone. Przygotowałam je na poczęstunek urodzinowy. Jako pierwsze zniknęły ze stołu :) Ptysie, które przygotowałam są raczej malutkie – takie w sam raz na jeden kęs. I przygotowanie właśnie takich małych Wam polecam – o średnicy 3-4cm.

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

SKŁADNIKI (25-30 sztuk):

  • CIASTO PTYSIOWE:

  • 125ml mleka,

  • 125ml wody,

  • 100g masła,

  • 190g mąki,

  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,

  • 4 jajka,

  • Szczypta soli,

  • CIASTO CHRUPIĄCE:

  • 50g mąki pszennej,

  • 50g brązowego cukru,

  • 40g masła,

  • KREM:

  • 250g serka mascarpone,

  • 400g śmietany kremówki,

  • 3 łyżki cukru pudru,

PRZYGOTOWANIE:

CIASTO CHRUPIĄCE: Wszystkie składniki umieszczamy w misce. Ciasto wyrabiamy ręką do połączenia się składników. Ciasto będzie klejące. Ciasto wkładamy między dwa arkusze papieru do pieczenia i cienko rozwałkowujemy (na grubość 2mm). Ciasto układamy na blaszce lub desce razem z papierem. Z ciasta wycinamy kółka o średnicy takiej jakiej będą ptysie. Proponuję 3-4cm, nie więcej. Deskę/blaszkę z ciastem chrupiącym wkładamy do lodówki na 2 godziny do schłodzenia.

CIASTO PTYSIOWE: Do rondelka wlewamy wodę i mleko. Dodajemy masło i szczyptę soli. Całość zagotowujemy. Dodajemy mąkę i energicznie mieszamy do momentu połączenia się składników. Otrzymamy gładkie ciasto. Gotowe ciasto studzimy.

Do ciasta wbijamy po jednym jajku i miksujemy mikserem do połączenia. Ciasto przekładamy do szprycy z okrągłą końcówką. Wyciskamy małe ptysie (o średnicy 3-4cm) na dwie blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Staramy się zachować odstępy, bo ptysie urosną podczas pieczenia.

Piekarnik nagrzewamy do 200-210 stopni.




Z lodówki wyjmujemy ciasto chrupiące. Ciasto szybko mięknie więc wyjmujemy je tuż przez wyłożeniem na ptysia, musi być zimne. Za pomocą większego noża lub łopatki przekładamy ciasto chrupiące na ptysie tzn. na wierzchu każdego ptysia układamy krążek z ciasta chrupiącego tworząc taki jakby daszek.

Ptysie wkładamy do piekarnika. Pieczemy 13 minut w 200-210 stopniach. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze 17 minut (łącznie 30 minut). Ptysie zostawiamy w piekarniku do ostygnięcia lub studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.

Po wystudzeniu każdego ptysia kroimy na pół. Za pomocą szprycy napełniamy go kremem.

KREM: Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem cukru pudru. Następnie dodajemy serek mascarpone i mieszamy chwilkę do połączenia. Krem przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki. Kremem napełniamy ptysie.

Ptysie przechowujemy w lodówce. Można przed podaniem oprószyć je szczyptą cukru pudru.

Życzę smacznego :)

Uwaga:


1) Bardzo ważne jest, aby ciasto chrupiące było zimne. Jest one bardzo miękkie i problematyczne w nakładaniu na ptysia. Najlepiej przenosić je nożem lub łopatką.

2) Gdyby ptysie się spiekały to pod koniec pieczenia przykrywamy je folią. Nie otwierajmy piekarnika w trakcie pieczenia.

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

Może spodobają Ci się także:

PTYSIE Z BITĄ ŚMIETANĄ

PTYSIE Z KREMEM RABARBAROWYM

PTYSIOWE WIANUSZKI Z KREMEM I TRUSKAWKAMI

2 komentarzy

  1. Bardzo fajny przepis! :-) Chciałabym z niego skorzystać, ale mam jedną wątpliwość- w razie zbyt mocnego przypieczenia ptysie należy przykryć folią. W tym samym akapicie jest adnotacja, że podczas pieczenia nie należy otwierać piekarnika. Jak to pogodzić? :-)

    • cukiereczek cukiereczek

      Ważne jest, aby nie otworzyć piekarnika na początku czy w środku czasu pieczenia. Pod koniec pieczenia już można, bo ptysie się “dosuszają”, już nie rosną :) Także jeśli pod koniec pieczenia zaczną się spiekać to przykrywamy je folią :)

Zostaw odpowiedź