Zakochałam się w pieczonym naleśniku. Jest z nim minimum pracy, a efekt znakomity! Ostatnio robiłam go w wersji na słodko, z jabłkiem. A dziś proponuję Wam wersję wytrawną. Robi się go 5 minut, reszta to pieczenie. Smakuje naprawdę wspaniale. A dodatki możesz dać takie jak masz akurat w lodówce. Polecam gorąco.
Robi się go ekspresowo, a smakuje wyśmienicie. Dodaj ulubione składniki, jakie akurat masz pod ręką.
Pieczony naleśnik a’la pizza
Składniki:
CIASTO:
3 jajka,
szczypta soli i pieprzu,
350ml mleka,
1 szklanka mąki (160g),
DODATKOWO:
kilka oliwek
2 duże pieczarki,
kawałek kolorowej papryki,
50g szynki,
50g sera żółtego startego
Przygotowanie:
Szynkę kroimy w małą kostkę. Pieczarki kroimy w cieniutkie plasterki. Kawałek papryki kroimy w cieniutkie paski. Oliwki kroimy w krążki.
Do miski wbijamy jajka. Dodajemy szczyptę soli i pierzu oraz mleko. Miksujemy do połączenia. Wsypujemy mąkę i miksujemy.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, góra-dół. Blaszkę z wyposażenia piekarnika 38x45cm wykładamy papierem do pieczenia.
Ciasto wylewamy na blaszkę. Na wierzch wykładamy równomiernie wszystkie składniki tzn. szynkę, pieczarki, oliwki, paprykę. Wierzch posypujemy serem.. Zapiekamy około 20-25 minut, do ładnego zarumienienia. Po upieczeniu chwilkę studzimy i kroimy na porcje. Porcje możemy zwinąć w ruloniki. Smacznego!
Jeśli przygotujesz pieczonego naleśnika a'la pizza to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
W sezonie letnim bardzo lubię przygotowywać zapiekane cukinie. Głównie dlatego, że często dostaje od mamy lub teścia od razu sporą ilość tych warzyw. Najbardziej lubię nadziewać je mięsem mielonym. Przygotowanie zapiekanych cukinii nie jest trudne, ale wymaga chwilki czasu z uwagi na wydrążenie środków i podpieczenie warzyw. Aczkolwiek w tym czasie można zrobić nadzienie. Zapieczone cukinie są soczyste. Świetnie nadają się na letni obiad lub kolację.
Umyte i osuszone cukinie kroimy wzdłuż na pół. Każdą z połówek cukinii wydrążamy. Następnie układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Oprószamy je solą i pieprzem. Zapiekamy je przez 15 minut w temperaturze 200 stopni, góra-dół. Cukinie wyjmujemy i zostawiamy do lekkiego przestudzenia.
Gdy cukinie się pieką to przygotowujemy farsz.
NADZIENIE Z RICOTTY: Mieszamy składniki do połączenia.
NADZIENIE Z MIĘSA: Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Dodajemy cebulę i smażymy ją przez kilka minut aż się zeszkli. Dodajemy czosnek i smażymy jeszcze przez 30 sekund.
Następnie dodajemy mięso mielone. Smażymy je na rumiano. Wlewamy połowę pomidorów z puszki oraz dodajemy koncentrat pomidorowy. Wlewamy także około 100ml wody. Mieszamy i smażymy razem aż farsz zgęstnieje. W między czasie doprawiamy do smaku. Często mieszamy. Mięso po usmażeniu studzimy.
ZAPIEKANIE: Do dużego naczynia żaroodpornego wlewamy pozostałą połowę pomidorów z puszki. Posypujemy szczyptą soli i pieprzu. Układamy połówki podpieczonych cukinii. Cukinie nadziewamy najpierw farszem z ricotty. Następnie napełniamy je nadzieniem mięsnym. Gdy cukinie będą gotowe to posypujemy je tartą mozzarellą.
Cukinie zapiekamy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, góra-dół. Po upieczeniu możemy posypać je startą zieleniną. Smacznego!
[caption id="attachment_42197" align="aligncenter" width="1698"] Cukinia faszerowana mięsem mielonym z ricottą[/caption]
Jeśli przygotujesz zapiekane cukinie to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Nie robiłam nigdy ryby na sposób azjatycki. No może piekłam łososia w glazurze a’la chińskiej. Ale kawałki ryby skąpane w słodko-kwaśnym sosie to jest coś tak pysznego, że będę ją robiła częściej. Danie najlepiej smakuje od razu po przygotowaniu, gdy kąski ryby są chrupiące. Ale jedliśmy je także odgrzewane i również smakowało bardzo dobrze.
Oczywiście w ten sam sposób możesz przygotować pierś lub udka z kurczaka.
Dorsz w sosie słodko-kwaśnym
Jest z jego przygotowaniem troszeczkę pracy. Najdłużej zajmuje podsmażenie ryby. Warto wcześniej przygotować już składniki sosu i pokroić warzywa. Jeśli już to zrobimy to reszta pójdzie nam szybko.
W ten sposób możesz przygotować także inny rodzaj ryby. Smakuje obłędnie.
Dorsz w sosie słodko-kwaśnym
Składniki:
500g filetów bez skóry z dorsza,
sól i pieprz,
olej do smażenia,
CIASTO:
5 łyżek mąki pszennej,
3 łyżki mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej),
2 średnie jajka,
50ml wody,
SOS:
150ml wody,
150ml zalewy puszki ananasa,
4 łyżki ketchupu,
2 łyżki miodu,
2 łyżki sosu sojowego,
1 łyżka sosu sojowego ciemnego,
1 łyżka octu ryżowego,
1 i 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
DODATKOWO:
1 czerwona cebula,
2 papryki (mogą być kolorowe),
200g ananasa z puszki,
DO PODANIA:
ryż basmati ugotowany,
sezam,
pokrojona dymka lub szczypiorek
Przygotowanie:
SOS: Składniki sosu mieszamy ze sobą i odstawiamy na bok.
Ananasa kroimy w mniejsze kawałki. Z papryk usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kawałki podobnej wielkości jak ananas. Cebulę obieramy i kroimy w piórka.
Dorsza kroimy w kawałki 2cm i oprószamy solą i pieprzem. Przygotowujemy gęste ciasto tzn. mieszamy ze sobą oba rodzaje mąki, jajka i wodę. W cieście zanurzamy kawałki ryby tak, aby każdy kawałek pokrył się ciastem. Na patelni rozgrzewamy olej do głębokiego smażenia. Wkładamy kawałki ryby i smażymy je po około 2 minuty z każdej strony, do ładnego zarumienienia. Usmażone kawałki ryby wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Odkładamy na bok.
W dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju. Wkładamy cebulę i smażymy ją na dużym ogniu około 2 minut. Często mieszamy. Dokładamy paprykę i smażymy kolejne 2 minuty często mieszając. Dodajemy ananasa i smażymy 1 minutę. Sos mieszamy, aby rozprowadzić mąkę tuż przed wlaniem na patelnię. Wlewamy sos na patelnię, mieszamy. Zagotowujemy i gotujemy razem około 2 minut. Wówczas dodajemy kawałki podsmażonej ryby i mieszamy dokładnie ze wszystkimi składnikami sosu. Danie jest gotowe. Podajemy z ryżem oprószone sezamem i szczypiorkiem. Smacznego!
[caption id="attachment_42071" align="aligncenter" width="1698"] Dorsz w sosie słodko-kwaśnym[/caption]
[caption id="attachment_42069" align="aligncenter" width="1707"] Dorsz w sosie słodko-kwaśnym[/caption]
Jeśli przygotujesz dorsza w sosie słodko-kwaśnym to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Wiecie jak u nas w domu mówi się na zawijane bułeczki ślimaczki? …krejzolki. Kiedyś, gdy upiekłam ślimaczki serowo-budyniowe z rodzynkami, mąż wypowiedział: ale piękne krejzolki. Od tamtej pory tak mówimy na wszystkie bułeczki ślimaczki.
Bułeczki ślimaczki można upiec na słodko i na słono. Dzisiaj proponuję Wam wersję ala pizza. W środku znalazły się m.in. pieczarki, papryka i szynka i oczywiście spora ilość sera. Smakują super na ciepło i na zimno. Te bułeczki możecie przygotować z dowolnymi dodatkami. Może to być np. szpinak, suszone pomidory, szynka. Może być po prostu ser i szynka. Możecie dodatkowo ciasto przed zwinięciem posmarować sosem pomidorowym.
Idealne na wycieczkę czy piknik czy jako ciepłe danie imprezowe.
Bułeczki ślimaczki a’la pizza
SKŁADNIKI (20-25 sztuk):
CIASTO:
450g mąki pszennej,
30g świeżych drożdży,
10g cukru,
180ml mleka,
80g masła,
1 duże lub 2 małe jajka,
1 łyżeczka soli,
NADZIENIE:
200g szynki,
pół papryki,
200g pieczarek,
150g sera cheddar (lub innego żółtego),
1 mała czerwona cebula,
DODATKOWO:
1 jajko + 1 łyżka mleka
Przygotowanie:
NADZIENIE: Ser ścieramy na grubych oczkach tarki. Szynkę kroimy w kostkę. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Z papryki usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Pieczarki kroimy w pół plasterki. Na patelni rozpuszczamy odrobinę masła i podsmażamy pieczarki na rumiano tak, aby cała woda z nich wyparowała. Studzimy.
CIASTO: Mleko podgrzewamy, żeby było ciepłe (ale nie gorące). Do mleka wkruszamy drożdże, dodajemy cukier oraz 3-4 łyżki mąki. Masę dokładnie mieszamy tak, aby nie było grudek. Przygotowany rozczyn przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-15 minut, aby zaczął pracować.
W tym czasie masło rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia.
Jajko roztrzepujemy. Dodajemy do niego podrośnięty rozczyn i sól, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Pod koniec dodajemy roztopione masło i dalej wyrabiamy ciasto – powinno być gładkie i elastyczne. Wyrabiamy je około 10 minut mikserem z hakiem lub ręcznie. Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 1-1,5h do podrośnięcia. Powinno po tym czasie podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy. Ciasto dzielimy na 2 równe części.
Jedną część ciasta rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 5mm. Na tak rozwałkowanym cieście wykładamy po kolei: 1/4 sera, połowę szynki, połowę papryki, połowę pieczarek, połowę cebuli i 1/4 sera. Zostawiamy około 2cm marginesu z jednej strony. Ciasto zwijamy w roladę wzdłuż krótszego boku i dokładnie je zlepiamy. Ostrym nożem dzielimy tak powstałą roladę na części grubości 2cm. Otrzymamy w ten sposób około 10-12 ślimaczków. Ślimaczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 20 minut do napuszenia.
Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, góra dół.
Jajko roztrzepujemy z mlekiem. Smarujemy nim wierzch bułeczek tuż przez włożeniem ich do piekarnika. Ślimaczki pieczemy około 15 minut w 200 stopniach. Najpierw pieczemy jedną blaszkę, a potem drugą. Smacznego!
Jeśli przygotujesz bułeczki ślimaczki ala pizza to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Kiszenie ogórków to już nasza polska tradycja. I nie napiszę na wyrost, że żadne kupne ogórki nie smakują mi tak jak te zrobione w domu. Jest z ich przygotowaniem trochę zachodu i trzeba poświęcić im chwilkę czasu, ale zapewniam, że warto.
Z tego co się orientuje to są dwa główne sposoby ich przygotowania. Jedni zalewają je zimną wodą, inni gorącą. Ja od lat używam tylko zimnej wody. I na litr wody daje dokładnie 35g soli kamiennej. Koniecznie do środka słoika należy włożyć liść dębu, wiśni czy porzeczki. Nie pomijaj tego składnika. To on nadaje ogórkom chrupkość.
Robimy je co roku. Nie ma to jak swoje ogóreczki zimową porą.
Ogórki kiszone
Składniki:
ogórki gruntowe (jędrne, nie za duże),
koper z gałązką,
czosnek,
chrzan świeży, korzeń,
liście chrzanu,
liść dębu, wiśni lub porzeczki,
ZALEWA:
1 litr wody,
1 duża łyżka soli kamiennej (35g),
Przygotowanie:
Ogórki dokładnie płuczemy. Wykładamy i zostawiamy do obcieknięcia. Ogórki powinny być jędrne. Nie za duże.
Ząbki czosnku obieramy. Chrzan obieramy i kroimy na 5-7 cm kawałki.
Czosnek i chrzan
Przygotowujemy czyste, suche litrowe słoiki z nakrętkami. Ważne, aby nakrętki nie były uszkodzone, powykrzywiane czy przerdzewiałe.
Na spód każdego litrowego słoika wkładamy:
2-3 ząbki czosnku,
kawałek 5-7cm chrzanu,
łodygę kopru,
1-2 liście dębu, porzeczki lub wiśni,
liść chrzanu
Następnie ciasno układamy ogórki. Rozpuszczamy sól w zimnej wodzie i zalewamy słoiki z ogórkami do pełna. Zakręcamy. Ogórki powinny być całkowicie przykryte wodą.
[caption id="attachment_41969" align="aligncenter" width="1836"] Liść dębu, porzeczki, wiśni i chrzanu[/caption]
Na jeden litrowy słoik potrzeba około 0,5l zalewy. Więc ilość zalewy trzeba dostosować do ilości ułożonych słoików.
Słoiki przez pierwsze dni będą pracowały tzn. będzie się z nich sączyła woda. To naturalne. Ustawiam je na tackach, aby nie zalały blatu czy szafki, i zostawiam przez około tydzień aż sytuacja się ustabilizuje. Dopiero wtedy wynoszę je do spiżarni.
Jeśli przygotujesz ogórki kiszone to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Pokochaliście moje fit jagodzianki czyli bułeczki przygotowane z twarogu. Myślę, że pokochacie także takie fit pizzerinki. Oczywiście do środka możecie dać ulubione dodatki. Przygotowanie ciasta zajmuje 5 minut. Następnie wilgotnymi dłońmi formujemy bułeczki. Bułeczki pieczemy, a w tym czasie możemy przygotować ulubione sosy jakie podajemy do pizzy np. pomidorowy, czosnkowy.
Fit pizzerinki czyli bułeczki twarogowe z piekarnika
Bułeczki smakują pysznie na zimno i na ciepło. Można je zabrać na wycieczkę, na piknik, do pracy.
Fit pizzerinki czyli bułeczki twarogowe z piekarnika
Pyszne bułeczki idealne do zabrania ze sobą w podróż. Mają mało kcal i dużo białka.
Fit pizzerinki czyli bułeczki twarogowe z piekarnika
Składniki (9 sztuk):
250g twarogu chudego lub półtłustego,
2 jajka r.L,
80g mąki pszennej,
1 łyżeczka proszku do pieczenia (4g),
100g papryki,
100g szynki (użyłam z indyka),
100g tartej mozzarelli,
sól,
pieprz,
1/2 łyżeczki oregano
Przygotowanie:
Szynkę i paprykę kroimy w małą kostkę.
Do miski wkładamy twaróg i dodajemy szczyptę soli, pieprzu i oregano. Rozgniatamy razem chwilkę widelcem. Następnie dodajemy jajka, mieszamy widelcem.
Teraz dodajemy dodatki czyli paprykę, szynkę i mozzarellę. Mieszamy do dobrego połączenia.
Stopniowo wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mieszamy do połączania. Ciasto będzie klejące. Dzielimy je na 9 równych części i dłońmi zwilżonymi wodą formujemy okrągłe bułeczki. Lekko je spłaszczamy.
Fit pizzerinki czyli bułeczki twarogowe z piekarnika
Bułeczki pieczemy około 23-25 minut w temperaturze 200 stopni, góra-dół.
1 bułeczka zawiera około 123kcal.w tym:
węglowodany – 8,5g,
białko – 12,7g,
tłuszcz – 4,2g,
Bułeczkę proponuję podać na śniadanie lub drugie śniadanie/kolację.
* Mąkę pszenną zastąp mąką pszenną pełnoziarnistą i wówczas ten przepis będzie odpowiedni dla cukrzycy ciążowej.
[caption id="attachment_41831" align="aligncenter" width="1698"] Fit pizzerinki czyli bułeczki twarogowe z piekarnika[/caption]
Jeśli przygotujesz pizzerinki twarogowe to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Powoli żegnamy sezon szparagowy. Na zakończenie przygotowałam fantastyczny wypiek wytrawny. Są to serowe, puchate muffiny wzbogacone dodatkiem boczku. Boczek można zastąpić szynką lub w wersji wegetariańskiej – suszonymi pomidorami. Smakują pysznie! Najlepsze są takie ciepłe, po wyjęciu z piekarnika. Ale odgrzewane też smakują świetnie. Można podawać je z sosem np. czosnkowym. Ale spokojnie pasują jako dodatek do dań mięsnych, do grilla, do zabrania na piknik.
Muffinki ze szparagami, boczkiem i parmezanem
Nie martwcie się, gdy sezon na szparagi się skończy. Ten przepis jest świetną bazą do wytrawnych muffinek. Możesz zmieniać składniki i wymyślać swoje smaki. Chętnie zrobię je jesienią z dynią, boczkiem i może dodam curry. Myślę, że fajnie sprawdzi się także brokuł. Na pewno cukinia i papryka to będzie super duet w połączeniu z szynką/pieczarkami.
Wszystkie składniki na muffinki powinny być w temperaturze pokojowej.
Formę muffinkową wykładamy 12 papilotkami.
Ze szparagów odrywamy twarde końcówki. Poruszamy szparagami łapiąc je za dwa końce, a one same złamią się w odpowiednim miejscu. Szparagi kroimy w 2cm kawałki. Uzyskałam 300g gotowych szparagów po usunięciu twardych końcówek.
Boczek kroimy w małą kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy boczek oraz szparagi. Smażymy razem 2 minuty. Odstawiamy do wystudzenia.
Miękkie masło miksujemy chwilkę mikserem na najwyższych obrotach aż zrobi się bardziej puszyste. Dodajemy jajka, jedno po drugim, dalej ucieramy, ale na małych obrotach. Następnie dodajemy śmietanę i mieszamy już na małych obrotach tylko do połączenia.
*Po dodaniu jajek masa może się zwarzyć. Aby tego uniknąć często razem z jajkiem dodaje łyżeczkę mąki).
Kolejno dodajemy suche składniki i mieszamy do połączenia. Na sam koniec dodajemy parmezan (70g) oraz szparagi z boczkiem. Mieszamy do dobrego połączenia i masę rozkładamy pomiędzy papilotki. Każdą z muffinek posypujemy pozostałym parmezanem (30g).
[caption id="attachment_41692" align="aligncenter" width="2560"] Muffinki ze szparagami, boczkiem i parmezanem[/caption]
Muffinki pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, góra-dół. Smacznego!
[caption id="attachment_41699" align="aligncenter" width="1698"] Muffinki ze szparagami, boczkiem i parmezanem[/caption]
Jeśli przygotujesz muffinki ze szparagami to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Zupa gulaszowa to zdecydowanie mój comfort food na chłodniejsze dni. Jest sycąca, bogata w warzywa, gęsta. Mój sprawdzony trik: twardsze warzywa dodaję na początku gotowania, a te miękkie (cukinia, papryka) dopiero pod koniec, aby za bardzo się nie rozgotowały. Co więcej, z powodzeniem można ją odgrzewać , bo świetnie się przechowuje. Ostatnio przygotowałam wersję gulaszowej z kaszą perłową pęczak i kurczakiem. Wyszła smaczna i lżejsza niż wersje z mięsem wieprzowym. Polecam Wam gorąco na obiad w tygodniu.
To pyszna i sycąca zupa bogata w warzywa, mięso i kaszę
Zupa gulaszowa z kurczakiem
Składniki:
500g piersi z kurczaka,
1 cebula,
3 ząbki czosnku,
2 marchewki,
1 duża papryka,
1 cukinia,
250g pieczarek,
150g kaszy bulgur perłowej lub 5 ziemniaków,
2 l wody,
3 łyżki koncentratu pomidorowego,
DODATKOWO:
2-3 łyżeczki soli,
1/3 łyżeczki pieprzu,
3 ziela angielskie,
2 liście laurowe,
1/2 łyżeczki ostrej papryki,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
3 łyżeczki majeranku
olej do smażenia
Przygotowanie:
Mięso kroimy w kostkę około 2cm. Cebulę i czosnek obieramy. Cebulę kroimy w małą kostkę, a czosnek przeciskamy przez praskę. Z papryki usuwamy gniazda nasienne i kroimy razem z cukinią w małą kostkę. Pieczarki kroimy w półplasterki. Marchewki obieramy i kroimy w małą kostkę.
* Możesz zamiast piersi z kurczaka użyć mięsa z udek kurczaka.
W dużym garnku rozgrzewamy 1- 2 łyżki oleju. Dodajemy cebulę, mięso i pieczarki. Smażymy razem do momentu aż cała woda z grzybów wyparuje. Wówczas dodajemy marchewkę, czosnek, przyprawy i koncentrat pomidorowy. Dokładnie mieszamy. Dodajemy surową kaszę (lub pokrojone ziemniaki). Całość zalewamy wodą i zagotowujemy. Gotujemy około 10 minut i wtedy dodajemy paprykę z cukinią. Ponownie zagotowujemy. Gotujemy jeszcze około 5-10 minut, do miękkości warzyw. Po tym czasie zupa jest gotowa. Dopraw ją ewentualnie do smaku.
A jeśli chcesz, aby zupa była gęstsza to przygotuj zasmażkę tzn. na patelni rozpuść 2 łyżki masła. Dodaj 2 łyżki mąki i smaż przez chwilkę ciągle mieszając. Gorącą zasmażkę wlej na gotującą się zupę i szybko wymieszaj. Ponownie zagotuj. Smacznego!
[caption id="attachment_41616" align="aligncenter" width="1707"] Zupa gulaszowa z kurczakiem[/caption]
Jeśli przygotujesz zupę gulaszową z kurczakiem to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
To już kolejny pomysł na pyszne danie jednogarnkowe z makaronem orzo. Ten makaron zawsze mam w swojej spiżarni, bo sprawdza się do przygotowania szybkiego obiadu. Dodaje do niego warzywa, które akurat mam w lodówce i oczywiście mięso: kurczaka albo mięso mielone. Wszystkie składniki podsmażam i po kolei dodaje do garnka. Następnie wszystko razem krótko gotuje i mam gotowy, kremowy obiad. I obowiązkowo na koniec dodaje serek kremowy – to właśnie jego dodatek zapewnia tą kremowość. Wówczas danie jest fajne gęste i kremowe jednocześnie.
Makaron orzo ze szparagami i kurczakiem
Dziś prezentuje Ci obiad w wersji wiosennej, bo z dodatkiem szparagów. Szparagi lubię łączyć m.in. z suszonymi pomidorami. Nie wymagają długiego gotowania.
Uwielbiam przygotowywać makaron orzo w ten sposób. To pomysł na kremowy i sycący obiad.
Makaron orzo ze szparagami i kurczakiem
Składniki (4 porcje):
200g makaronu orzo,
1 cebula,
2 ząbki czosnku,
1 pęczek szparagów (500g),
600g piersi z kurczaka,
5 suszonych pomidorów,
około 800ml wody,
1 łyżka serka kremowego,
2 łyżki parmezanu,
2 łyżki oleju do smażenia
Przygotowanie:
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę około 2cm. Cebulę obieramy i kroimy w małą kostkę. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Dodajemy kurczaka i cebulę. Smażymy razem na rumiano.
Następnie dodajemy surowy makaron orzo i czosnek. Dodajemy także dużą szczyptę soli. Mieszamy. Zalewamy wodą. Proponuję wlać najpierw 2 i 1/2 szklanki, a ewentualnie resztę dolać później. Zagotowujemy i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu pod przykryciem 12 minut. Często mieszamy.
Wówczas dodajemy suszone pomidory oraz łodyżki szparagów. Ponownie zagotowujemy i gotujemy pod przykryciem 2 minuty. Po tym czasie dodajemy pozostałe szparagi i gotujemy jeszcze około 3 minuty. Na sam koniec dodajemy serek kremowy i mieszamy dokładnie do rozpuszczenia serka. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Każdą porcję na talerzu posypujemy tartym parmezanem.
* Mój makaron orzo miał czas gotowania 16 minut stąd te czasy gotowania całej potrawy. Jeśli Twój makaron orzo będzie miał inny czas podany na opakowaniu to wydłuż lub skróć czas gotowania.
** Używam często serka kremowego Piątnica do kupienia w pojemniczkach płaskich, podłużnych o wadze 135g.
[caption id="attachment_41556" align="aligncenter" width="1698"] Makaron orzo ze szparagami i kurczakiem[/caption]
Jeśli przygotujesz orzo z kurczakiem i szparagami to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Gdy jadą goście, a chcę zrobić efekt wow w szybkim czasie wtedy przygotowuję podpłomyki. Wrzucam wszystkie składniki na ciasto do misy robota i hakiem zagniatam ciasto. Ciasto chowam do foliowej torebeczki i zostawiam na 30 minut. W tym czasie przygotowuje składniki i rozgrzewam piekarnik. Szybkie wałkowanie, smaruje i nakładam i od razu do piekarnika. Po 8 minutach mam genialną sycącą przekąską. I zawsze każdy prosi o dokładkę.
Podpłomyki tradycyjnie przygotowuje się z boczkiem, cebulą i śmietaną. A ja tym razem przygotowałam ich wiosenną wersję – ze szparagami. Szparagi dajemy surowe, mimo to w tak krótkim czasie „dochodzą” i są idealnie soczyste.
Podpłomyki ze szparagami i boczkiem
W tym przepisie zamiast śmietany użyłam kremowego serka wymieszanego z jogurtem. Sprawdził się idealnie. Polecam Wam gorąco to danie w sezonie szparagowym. Jest szybkie, proste i przepyszne!
To pomysł na przepyszną wiosenną kolację Ciasto jest mega cienkie i chrupiące. Soczyste szparagi i soczysty boczek sprawiają, że nie można poprzestać na jednej.
Podpłomyki ze szparagami i boczkiem
Składniki (8 sztuk):
CIASTO:
230g mąki pszennej,
1 żółtko,
2 łyżki oliwy z oliwek,
100ml letniej wody,
szczypta soli
DODATKI:
150g serka kremowego,
2 łyżki jogurtu naturalnego,
150g boczku parzonego,
1 mały pęczek szparagów (250g),
75g tartej mozzarelli,
szczypiorek
Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misie miksera i hakiem albo ręcznie zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto przekładamy do pojemnika i szczelnie zamykamy. Odstawiamy je na 30 minut, aby odpoczęło.
W tym czasie ze szparagów usuwamy twarde końcówki. Następnie kroimy je w skośne 3cm kawałki, a boczek w kostkę. Serek kremowy mieszamy z jogurtem do połączenia.
Ciasto wyjmujemy i dzielimy na 8 równych części (po około 46g każda). Każdą z części ciasta rozwałkowujemy na cienki placek. Staramy się rozwałkować dość cienko. Każdy placek smarujemy serkiem z jogurtem. Następnie wykładamy kawałki szparagów oraz pokrojony boczek. Wierzch posypujemy mozzarellą.
Wstawiamy na 8 minut do piekarnika nagrzanego do 230 stopni, termoobieg. Podajemy od razu posypane szczypiorkiem. Smacznego!
Podpłomyki upiekłam na dwóch blaszkach z wyposażenia piekarnika. Ponieważ piekarnik nagrzewamy z termoobiegiem to możemy obie blaszki piec jednocześnie. Podajemy od razu po przygotowaniu. Smacznego!
[caption id="attachment_41479" align="aligncenter" width="1698"] Podpłomyki ze szparagami i boczkiem[/caption]
Jeśli przygotujesz alzackie podpłomyki to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie: