Zapraszam na znakomitą sałatkę, w której składzie znajdziecie chrupiącą sałatę, pomidorki koktajlowe, mozzarellę i podsmażony na chrupko wędzony boczek. A całość skropiona jest pysznym sosem musztardowo-miodowym. Bardzo mało składników, a efekt znakomity. Sałatka będzie idealna na spotkanie ze znajomymi. Można podać do niej tosty czy po prostu kawałek bagietki, pieczywa. Pamiętajcie, by sosem polać ją tuż przed podaniem.
Składniki na sałatkę z boczkiem i mozzarellą
Aby przygotować sałatkę potrzebujesz:
1 mini sałatę rzymską – możesz użyć także około 50g ulubionego mixu sałat.
małe pomidorki – mogą to być pomidorki papryczkowe lub cherry,
mini mozzarellę – możesz użyć zamiennie zwykłej mozzarelli w kulce. Wystarczy pokroić ją w kostkę.
wędzony boczek – kroimy go w cienkie plasterki, a następnie podsmażamy na suchej patelni. Po usmażeniu odsączamy go na papierowych ręcznikach z nadmiaru tłuszczu.
kawałek cebuli,
dressing miodowo-musztardowy – to pyszny sos przygotowany z czterech składników: musztardy, miodu, soku z cytryny i oleju.
Składniki na sałatkę z boczkiem, mozzarellą i pomidorkami
Jak przygotować sałatkę z boczkiem i mozzarellą?
Przygotowanie sałatki jest bardzo proste.
Pokrój wszystkie składniki – mini mozzarellę na pół, pomidorki na ćwiartki. Boczek pokrój w paski i podsmaż na patelni. Sałatę poszatkuj. Cebulę pokrój w piórka.
Umieść składniki w misce – na spodzie połóż sałatę, a na niej rozłóż boczek, pomidorki, cebulę i mozzarellę.
Pyszna sałatka z zaledwie kilku składników, która wpisze się w Twoje codzienne menu.
Sałatka z boczkiem, mozzarellą i pomidorkami
Składniki (2 porcje):
1 mini sałata rzymska,
150g pomidorków koktajlowych,
125g mini mozzarelli,
kawałek cebuli,
100g wędzonego parzonego boczku,
DRESSING:
4 łyżeczki oleju,
4 łyżeczki miodu,
4 łyżeczki soku z cytryny,
2 łyżeczki musztardy
Przygotowanie:
Boczek kroimy w paseczki i smażymy na chrupiąco na suchej patelni. Pomidorki kroimy w ćwiartki, mini mozzarellę na pół, a cebulę w piórka. Sałatę szatkujemy.
Składniki dressingu mieszamy ze sobą.
W dwóch salaterkach układamy sałatę. Na wierzch wykładamy pozostałe składniki: mozzarellę, boczek, pomidorki i cebulę. Polewamy dressingiem tuż przed podaniem. Smacznego!
Jeśli przygotujesz sałatkę z boczkiem i mozzarellą to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Czy jestem wielbicielką pieczonych mięs na różne sposoby? Oczywiście, że tak. Więc gdy zobaczyłam na IG Sylwii pysznie pieczoną karkówkę to wiedziałam, że jak najszybciej muszę ją zrobić. Całe szczęście miałam zamrożony piękny kawałek mięsa więc o to dziś na moim stole serwuje karkówkę pieczoną w plastrach z ogórkiem, pieczarkami, cebulką i ciągnącym się serem. Smakiem przypomina karkówkę po żydowsku, którą także znajdziecie na blogu.
Karkówkę najpierw kroimy w plastry i rozbijamy. Następnie nacieramy marynatą i zostawiamy na noc w lodówce. Następnego dnia przygotowanie mięsa zajmuje dosłownie chwilkę. Ważne, aby całość piec pod przykryciem, by ser się nie przypalił. Nie przesadźcie z ilością soli do marynaty, bo majonez i ser są już dość słone. Majonezu i ketchupu dajcie naprawdę cienką warstwę, aby całe danie nie wyszło zbyt mdłe. Jako dodatek proponuje pieczone ziemniaczki lub frytki i buraczki.
Karkówka pieczona w plastrach z pieczarkami, ogórkiem i serem
Karkówka pieczona w plastrach z pieczarkami, ogórkiem i serem
Taka karkówka będzie smakowała świetnie podana z frytkami i buraczkami ze słoika.
Karkówka pieczona w plastrach z pieczarkami, ogórkiem i serem
Składniki:
800g karkówki,
1 cebula,
375g pieczarek,
3-4 ogórki kiszone,
2-3 łyżki majonezu,
2-3 łyżki ketchupu,
150g sera żółtego w plasterkach,
PRZYPRAWY: sól, pieprz, słodka i ostra papryka, suszony czosnek, majeranek,
olej do marynaty
Przygotowanie:
Karkówkę kroimy na 6 plastrów. Każdy z nich rozbijamy tłuczkiem. Mięso oprószamy przyprawami z obu stron i polewamy odrobiną oleju. Dokładnie mieszamy, aby plastry pokryły się marynatą. Mięso przykrywamy i odstawiamy na noc do zamarynowania.
Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Pieczarki kroimy w plasterki. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżeczki masła i podsmażamy pieczarki z cebulą aż cała woda z grzybów wyparuje. Doprawiamy delikatnie solą i pieprzem. Ogórki kiszone kroimy w ukośne cienkie plasterki.
Na dużej i płaskiej blaszce układamy plastry karkówki jeden obok drugiego. Smarujemy je cienką warstwą majonezu. Następnie wykładamy podsmażone pieczarki z cebulą oraz plasterki ogórków. Całość smarujemy cienką warstwą ketchupu. Na wierzchu układamy plasterki żółtego sera. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, góra-dół. Mięso przykrywamy i pieczemy pod przykryciem 90 minut. Smacznego!
Jeśli przygotujesz pieczoną karkówkę to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Karkówka w jogurcie zaskoczyła nas pozytywnie swoim smakiem. Nie sądziłam, że taka mała ilość składników do marynaty da taki pyszny efekt. Oprócz jogurtu mamy tutaj odrobinę musztardy i przyprawy: sól, pieprz, czosnek. Karkówka wychodzi soczysta i delikatna w smaku, bardzo polecam!
Kluczem do sukcesu jest oczywiście wcześniejsze zamarynowanie mięsa, najlepiej przez całą noc. Mięso przed zamarynowaniem warto rozbić tłuczkiem wówczas szybciej dojdzie na grillu.
Przypominam, że na blogu znajdziecie zestawienie sałatek na grilla, idealnych do karkówki, kiełbaski czy szaszłyków. W zestawieniu znajdziecie kilkanaście sałatek m.in. sałatkę z zielonym ogórkiem i makaronem ryżowym, sałatkę caprese, surówkę colesław czy sałatkę z sosem sałatkowym.
Składniki marynaty łączymy ze sobą: jogurt, musztardę, sól, pieprz i czosnek. Karkówkę kroimy w plastry 1,5cm i rozbijamy tłuczkiem. W misce umieszczamy mięso i marynatę i mieszamy dokładnie tak, aby każdy z kawałków mięsa pokrył się marynatą. Mięso umieszczamy w pojemniku. Pojemnik przykrywamy i odstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin do zamarynowania. Najlepiej mięso zamarynować wieczorem, a następnego dnia grillować.
Mięso wyjmujemy z lodówki 1 godzinę wcześniej, przed grillowaniem, aby zdążyło się ocieplić.
Rozpalamy i rozgrzewamy grilla. Cienko pokrojona i odpowiednio długo zamarynowana karkówka będzie się dość szybko grillowała. Grillujemy z obu stron na rumiano.
Życzę smacznego!
[caption id="attachment_26236" align="aligncenter" width="1707"] Karkówka z grilla w marynacie jogurtowej[/caption]
Sezon grillowy w pełni. Piękna pogoda sprzyja grillowaniu. I dziś mam dla Was propozycję na pyszną karkówkę z grilla. Kluczem do sukcesu jest rozbicie mięsa tłuczkiem i wcześniejsze jej zamarynowanie oraz odpowiednio rozgrzany grill. Jeśli spełnimy te 3 rzeczy to uzyskamy pyszną, soczystą, wysmażoną karkówkę. Pycha!
Marynata, którą dziś Wam proponuje powstaje z połączenia podstawowych przypraw, ketchupu, musztardy i oleju. Jest szybka i prosta do przygotowania.
Przypominam, że na blogu znajdziecie zestawienie sałatek na grilla, idealnych do karkówki, kiełbaski czy szaszłyków. W zestawieniu znajdziecie kilkanaście sałatek m.in. sałatkę z zielonym ogórkiem i makaronem ryżowym, sałatkę caprese, surówkę colesław czy sałatkę z sosem sałatkowym.
Karkówka z grilla w marynacie ketchupowo-musztardowej
Składniki:
1 kg karkówki,
1 łyżka musztardy,
2 łyżki pikantnego ketchupu,
1/2 łyżeczki suszonego czosnku,
1 płaska łyżeczka soli,
1/3 łyżeczki pieprzu,
2 łyżeczki majeranku,
4 łyżki oleju rzepakowego,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
1/2 łyżeczki ostrej papryki
Karkówka z grilla w marynacie ketchupowo-musztardowej
Przygotowanie:
Składniki marynaty łączymy ze sobą. Karkówkę kroimy w plastry 1,5cm i rozbijamy tłuczkiem. W misce umieszczamy mięso i marynatę i mieszamy dokładnie tak, aby każdy z kawałków mięsa pokrył się marynatą. Mięso umieszczamy w pojemniku. Pojemnik przykrywamy i odstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin do zamarynowania. Najlepiej mięso zamarynować wieczorem, a następnego dnia grillować.
Mięso wyjmujemy z lodówki 1 godzinę wcześniej, przed grillowaniem, aby zdążyło się ocieplić.
Rozpalamy i rozgrzewamy grilla. Cienko pokrojona i odpowiednio długo zamarynowana karkówka będzie się dość szybko grillowała. Grillujemy z obu stron na rumiano.
Życzę smacznego!
[caption id="attachment_26184" align="aligncenter" width="1698"] Karkówka z grilla w marynacie ketchupowo-musztardowej[/caption]
Garnek farmera to potrawa obfitująca w warzywa i mięso mielone. Znajdziemy tutaj dużą ilość pora, ziemniaków i marchewki. Jest to danie sycące i rozgrzewające, a przy tym proste do zrobienia. Będzie idealne na chłodniejsze jesienne i zimowe dni. Co więcej, bardzo dobrze się odgrzewa i można je przygotować nawet 2-3 przed podaniem.
Co to za potrawa Garnek farmera?
Garnek farmera to danie jednogarnkowe przygotowane z dużej ilości warzyw (pora, ziemniaków, marchewki) i mięsa mielonego, wzbogacone dodatkiem kremowego serka. Jest sycące i rozgrzewające. Danie jest przy tym szybkie i proste do przygotowania. Zajmie góra 45-60 minut od początku przygotowania. Możemy rozpieszczać nim najbliższych przez okrągły rok, bo użyte w przepisie warzywa są dostępne cały czas na straganach i w sklepach.
Garnek farmera
Składniki na garnek farmera
Warzywa – Por, ziemniaki i marchewka to podstawa tego pysznego dania jednogarnkowego. Warzywa najpierw podsmażamy, aby uwolnić ich aromat. A później dusimy z pozostałymi składnikami. Dodatkowego smaczku potrawce dodają cebula i czosnek.
Mięso mielone – Używamy mięsa mielonego wieprzowego. Możemy wykorzystać także mielone wieprzowo-wołowe czy drobiowe z indyka.
Serek śmietankowy – To ten składnik nadaje potrawie kremowości i głębszego smaku.
sól, pieprz, słodka papryka – Wystarczy tylko te trzy przyprawy, aby danie nabrało smaku. Przed podaniem każdą porcję możemy dodatkowo posypać posiekaną natką pietruszki.
Składniki do przygotowania garnka farmera
Jak przygotować garnek farmera?
Pokrój wszystkie składniki – ziemniaki w kostkę 1cm, marchewkę w kostkę 0,5cm, cebulę w półtalarki, pora w talarki.
Podsmaż mięso mielone, następnie dodaj cebulę i czosnek oraz przyprawy.
Podsmaż mięso ze wszystkimi warzywami – dodaj marchew, pora i ziemniaki.
Całość zalej wodą i gotuj do miękkości warzyw, około 20 minut.
Dodaj serek śmietankowy.
Danie gotuj na średnim ogniu, pod przykryciem. Powinno tylko delikatnie bulgotać. Po około 20 minutach wszystkie składniki powinny być miękkie. Jeśli tak nie będzie to dołóż do czasu gotowania jeszcze kilka minut. Pilnuj jednak, aby warzywa się nie rozgotowały.
Przechowywanie garnka farmera
Garnek farmera to świetna potrawa do przygotowania z wyprzedzeniem. Czemu? Bo danie, gdy stoi w lodówce, przegryza się i nabiera głębszego smaku. Spokojnie można je przechowywać do 3 dni w lodówce (lub do 5 dni w hermetycznym pojemniku).
Danie najlepiej podgrzać w mikrofali lub w rondelku na gazie na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając.
Garnek farmera można również mrozić. Należy go wówczas spożyć w ciągu 3-6 miesięcy. Danie mrozimy w pojemniku do tego przeznaczonym, najlepiej poporcjowane. Mój sposób na rozmrażanie to wyjęcie potrawy wieczorem do lodówki, aby danie mogło się powoli rozmrażać. Wówczas zamrożony pojemnik układamy na talerzu, a nie bezpośrednio na półce lodówki, bo podczas rozmrażania pojawi się woda.
Garnek farmera
Z czym podawać garnek farmera
Garnek farmera jest na tyle bogaty w warzywa i mięso, że może stanowić samodzielny posiłek. Jeśli jednak chcesz możesz go podać z dodatkowym pieczywem. Może to być:
Garnek farmera czyli danie jednogarnkowe z warzywami i mięsem mielonym z dodatkiem kremowego serka. To potrawa, którą możesz przygotować z wyprzedzeniem, bo nabiera smaku po czasie spędzonym w lodówce. Polecam na obiad w tygodniu.
Składniki (6 porcji):
500g pora,
400g marchewki,
600g ziemniaków,
2 cebule,
3 ząbki czosnku,
500g mięsa mielonego,
150g serka kremowego typu philadelphia,
3 szklanki wody,
2 łyżeczki słodkiej papryki,
sól,
pieprz,
2 łyżki oleju do smażenia,
natka pietruszki do podania
Przygotowanie:
Ziemniaki i marchewkę obieramy ze skórki i dokładnie płuczemy. Ziemniaki kroimy w kostkę 1cm, a marchewkę w kostkę 0,5cm. Pory (około 3-4 sztuki) kroimy w talarki. Cebule kroimy w półpierścienie. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę.
Na dużej patelni lub w garnku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Dodajemy mięso mielone i smażymy je kilka minut, do zarumienia. Dodajemy cebule, czosnek, szczyptę soli i pieprzu oraz słodką paprykę. Dokładnie mieszamy i smażymy 1-2 minuty razem.
Kolejno wlewamy 1 łyżkę oleju i dodajemy pozostałe warzywa: ziemniaki, pory, marchewkę. Smażymy razem często mieszając przez 3-5 minut. Zawartość garnka zalewamy 3 szklankami wody, zagotowujemy. Gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu około 20 minut, do miękkości warzyw. Co jakiś czas mieszamy. Danie powinno się tylko delikatnie gotować.
Serek kremowy umieszczamy w miseczce i mieszamy z kilkoma łyżkami gorącego wywaru z garnka (aby go zahartować). Tak rozmieszany serek wlewamy do garnka i mieszamy do połączenia. Potrawę zagotowujemy i wyłączamy ogień. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Każdą porcję przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki. Życzę smacznego!
Jeśli przygotujesz garnek farmera to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Wielkim powodzeniem na blogu cieszą się paszteciki krucho-drożdżowe. A dziś chcę Wam zaprezentować przepis na kruche paszteciki, które równie mocno pokochała moja rodzina. Szczerze powiem, że najwięcej zjadł ich mój synek, a nawet sam pomagał wałkować ciasto, smarował je roztrzepanym jajkiem i posypywał ziarenkami. Rośnie mi mały kucharz 🙂
Ale wracając do pasztecików… Ich przygotowanie jest dość proste, ale wymaga schłodzenia ciasta w lodówce. Pamiętajcie, że aby uzyskać ten kruchy smak wypieku należy zimne ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika. Ciasto możecie przygotować 1-2 dni wcześniej i trzymać owinięte folią w lodówce. Aby mięsne nadzienie nie było suche to po zmieleniu mięsa z cebulą dodaje stopniowo gorącej wody lub bulionu i mieszam do uzyskania pożądanej konsystencji.
Paszteciki dobrze się mrożą. Mrożę już upieczone, a po rozmrożeniu podgrzewam przez kilkanaście sekund w mikrofali. Bardzo lubię, gdy paszteciki nie są zimne, prosto z lodówki, ale lekko ciepłe. Takie smakują mi najbardziej. Możecie przygotować je już dziś, zamrozić i wyjąć na świąteczny obiad. Z kubkiem czerwonego barszczu będą smakować rewelacyjnie, polecam!
SKŁADNIKI (40 sztuk):
CIASTO:
350g mąki,
1 jajko,
100g śmietany gęstej 18%,
200g masła,
½ łyżeczki soli,
FARSZ:
450g mięsa gotowanego mieszanego,
1 duża cebula,
Bulion lub woda,
Sól,
Pieprz,
Majeranek,
1-2 łyżeczki oleju do smażenia,
DODATKOWO:
1 jajko – do posmarowania pasztecików,
PRZYGOTOWANIE:
FARSZ: Ugotowane mięso oddzielamy ewentualnie od kości. Ja użyłam kawałka wołowiny, skrzydła z indyka i udek drobiowych czyli mięsa pozostałego z gotowania rosołu. Możemy użyć dowolnego rodzaju mięsa. Cebulę kroimy w kostkę i szklimy ją na oleju. Mięso i cebulę mielimy w maszynce do mielenia mięsa. Doprawiamy farsz do smaku solą, pieprzem i szczyptą majeranku. Jeśli farsz jest za suchy to dodajemy do niego ciepłego bulionu lub wody i mieszamy. Płynu dodajemy tyle, aby uzyskać odpowiednią konsystencję.
CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę i sól. Dodajemy zimne masło i siekamy razem nożem aż do uzyskania konsystencji kaszki. Wówczas dodajemy jajko i śmietanę. Jeszcze chwilkę siekamy nożem, a następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto formujemy w kulę i zawijamy w folię. Odkładamy je do schłodzenia na 1 godzinę do lodówki.
Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 5mm. Na prostokącie układamy porcję farszu, przykrywamy ciastem i dokładnie zlepiamy łączenia. Ostrym nożem kroimy otrzymany wałek na kawałki około 2cm. Kroić możemy również pod kątem. Układamy je blaszce do pieczenia w pewnych odstępach o siebie. Jajko roztrzepujemy i smarujemy nim paszteciki tuż przed pieczeniem. Możemy je posypać ziarnami czarnuszki lub sezamem. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach, góra-dół.
Życzę smacznego!
[caption id="attachment_22894" align="aligncenter" width="1698"] Kruche paszteciki z mięsem[/caption]
To najlepsze żeberka jakie upiekłam! A to za sprawą domowego sosu barbecue. Najczęściej przygotowuje dużą porcję tego sosu i mrożę. Wówczas wyciągam tylko dzień przed pojemniczek z zamrażarki i obiad robi się praktycznie sam. Żeberka z tego przepisu wymagają wcześniejszego zamarynowania. Aczkolwiek całe ich przygotowanie zajmuje góra 10 minut.
Żeberka barbecue idealnie sprawdzą się podczas spotkania ze znajomymi. Ich słodko-pikantny smak idealnie będzie komponował się z frytkami lub pieczonymi ziemniaczkami oraz sałatą z warzywami i vinegretem.
Jeśli lubicie słodko-pikatne smaki to koniecznie wypróbujcie także przepis na żeberka z mango i żurawiną.
500ml sosu barbecue to około połowa porcji domowego sosu barbecue z TEGO przepisu.
Sos barbecue (sos BBQ)
Cukier trzcinowy mieszamy z papryką w proszku, pieprzem, solą, chili i kminem. Żeberka kroimy na duże kawałki i dokładnie obtaczamy w mieszance przypraw. Przekładamy je do miski i chowamy na noc do lodówki do zamarynowania.
Następnego dnia żeberka układamy w dużym naczyniu żaroodpornym jedno obok drugiego. Można je ułożyć także na blaszce z piekarnika wyłożonej folią aluminiową (co najmniej 2 warstwy folii). Żeberka przykrywamy folią i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni, góra-dół, na 1 godzinę. Następnie zdejmujemy folię i żeberka smarujemy równomiernie połową sosu barbecue. Naczynie ponownie przykrywamy folią i pieczemy jeszcze około 1,5 godziny. Po tym czasie żeberka powinny być miękkie, a mięso z łatwością powinno odchodzić od kości. 10 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię i żeberka smarujemy resztą sosu.
Solianka to tradycyjna zupa wywodząca się z kuchni rosyjskiej, tudzież ukraińskiej. Na blogu do tej pory prezentowałam Wam dwie inne zupy rosyjskie: barszcz małorosyjski i rassolnik.
Solianka ma słono-kwaśny smak. Jest gęsta, sycąca, bogata w różne rodzaje mięsa. Zasmakuje wielbicielom zupy ogórkowej, bo jej kwaśny smak uzyskujemy poprzez dodanie kiszonych ogórków, a także zalewy z kiszenia. Słoność zapewniają kiszone ogórki, oliwki i kapary. Solianka podawana jest z kleksem śmietany i plasterkiem cytryny.
Jej wielkim wielbicielem jest mój szef Marcin. To właśnie on pierwszy zainteresował mnie tą zupą. Miałam okazję próbować jej w kilku restauracjach i zawsze bardzo mi smakowała. Co ciekawe solianka występuję także w wersji rybnej i grzybowej.
Solianka
SKŁADNIKI:
300g wołowiny,
300g łopatki wieprzowej,
80g kiełbasy,
150g wędzonego chudego boczku,
2 marchewki,
2 cebule,
1 por,
Kawałek selera,
1 pietruszka,
2 ziela angielskie,
2 liście laurowe,
10 szklanek wody,
5 kiszonych ogórków,
½-1 szklanka zalewy z ogórków kiszonych,
160g koncentratu pomidorowego,
10 zielonych oliwek,
4 ząbki czosnku,
Sól,
Pieprz,
DO PODANIA:
śmietana 18%,
koperek,
Cytryna,
PRZYGOTOWANIE:
Do dużego garnka wkładamy wołowinę, łopatkę, obrane warzywa korzeniowe (marchewki, pietruszkę, selera), pora, jedną cebulę, liście laurowe i ziela angielskie. Całość zalewamy wodą i zagotowujemy. Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem przez 3 godziny. Woda ma tylko delikatnie bulgotać. Po upływie tego czasu wywar przecedzamy przez sito. Warzywa nie będą już potrzebne. Natomiast mięso kroimy lub rozrywamy między palcami na drobniejsze kawałki.
Cebulę kroimy w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę. Ogórki ścieramy na grubych oczkach tarki. Oliwki kroimy w plasterki. Kiełbasę i wędzony boczek kroimy w kostkę.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Dodajemy cebulę i szklimy ją. Pod koniec smażenia dodajemy czosnek. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy i smażymy 1 minutę. Zawartość patelni przekładamy do wywaru. Na tej samej patelni podsmażamy kiełbasę z boczkiem i przekładamy do wywaru. Następnie na patelnię wkładamy 1 łyżkę masła i dodajemy ogórki. Smażymy je chwilkę aż cała woda z nich wyparuję. Ogórki dodajemy do garnka. Do garnka dodajemy także mięso (wieprzowinę i łopatkę). Całość zagotowujemy. Dodajemy stopniowo zalewę z ogórków oraz oliwki, zagotowujemy. Zalewę z ogórków dodajemy stopniowo, bo ona decyduje o kwaśności zupy. Dolewamy jej na początku ½ szklanki, a jeśli zupa będzie mało kwaśna to dodajemy jeszcze. Zupa powinna mieć słony i kwaśny smak. Zupę doprawiamy do smaku i zdejmujemy z ognia. Podajemy z kleksem kwaśnej śmietany, plasterkiem cytryny, posypaną koperkiem.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Do zupy można dodać także kapary oraz paprykę pokrojoną w kostkę.
Dzisiejszy przepis jest dla fanów kuchni włoskiej i lazanii. Zapraszam na odmienioną wersję lazanii, bo w postaci roladek.
Bazą lazanii jest oczywiście sos boloński. I taki sos możecie przygotować już 1-2 dni wcześniej. Jest to sos, który gotuje się co najmniej 2 godziny, a można dłużej. Często robię go w większej ilości i mrożę.
W mojej dzisiejszej potrawie nie znajdziecie natomiast sosu beszamelowego. Od dawna już widziałam na zagranicznych portalach lazanię z dodatkiem ricotty. Chciałam kiedyś wypróbować takiego połączenia i nadarzyła się idealna okazja. Wystarczy wymieszać ricottę z serem i jajkiem i gotowe.
Mimo, że do tradycyjnej lazanii dajemy surowe płaty makaronu to w tym przepisie musimy je podgotować. Muszą one zmięknąć na tyle, aby dało się je zwinąć. Bardzo ważne jest tutaj rozdzielanie płatów podczas ich gotowania. Bardzo łatwo się skleją i już ich nie rozdzielicie. Trzeba je na bieżąco mieszać i rozdzielać, a po ugotowaniu przelać zimną wodą i porozkładać na desce na płasko. Drugim sposobem może być umieszczenie ugotowanych płatów w zimnej wodzie. Możemy je tam trzymać kilka-kilkanaście minut i na bieżąco wyjmować i zwijać.
Gdy makaron mamy podgotowany to smarujemy go dwoma farszami, zwijamy roladki i zapiekamy.
Danie wyszło przepyszne. Zgodnie z mężem stwierdziliśmy, że wersja lazanii z ricottą jest pyszna, a nawet delikatniejsza niż tradycyjna. Jest też szybsza do przygotowania. Powtórzymy ją jeszcze nie raz. Gorąco polecamy :)
SOS BOLOŃSKI: Sos boloński przygotowujemy według TEGO przepisu.
MASA SEROWA Z RICOTTĄ: Ser mozzarella i ser żółty ścieramy na tarce. W misce umieszczamy wszystkie składniki i mieszamy do połączenia. Doprawiamy do smaku.
PRZYGOTOWANIE ROLADEK: W garnku zagotowujemy wodę. Wkładamy makaron lazania i gotujemy go przez 3 minuty. W trakcie gotowania makaron mieszamy tak, aby się nie posklejał. Każdy płat powinien być oddzielnie. Makaron odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Podgotowane płaty lazanii układamy każdy osobno na desce. Makaron podgotowujemy po to, by dało się z niego zwinąć roladki.
Na każdym płacie lazanii wykładamy najpierw 1 łyżkę masy serowej z ricottą, rozsmarowujemy ją. Zostawiamy 1 cm margines z jednej strony płatu. Następnie wykładamy 1 łyżkę sosu bolońskiego i również ją rozsmarowujemy. Zwijamy roladki.
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Na spód dużego prostokątnego naczynia żaroodpornego wykładamy 4 łyżki sosu bolońskiego i rozsmarowujemy go. Następnie układamy roladki, jedna przy drugiej, łączeniem do dołu. Gdy ułożymy wszystkie roladki to na wierzchu rozsmarowujemy pozostały sos boloński. Następnie całość posypujemy startym żółtym serem.
Naczynie przykrywamy folią, ale tak, by folia nie dotykała sera. Roladki lazania pieczemy 40 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. 5 minut przed końcem pieczenia roladki możemy odkryć, aby ser się zarumienił. Po upieczeniu roladki zostawiamy na kwadrans, następnie posypujemy natką pietruszki i podajemy.
Sztuka mięsa to duszone mięso w całości, a następnie pokrojone na grube plastry. Mięso dzięki temu wychodzi mięciutkie i kruchutkie. Najpierw marynujemy je przez noc. Następnego dnia obsmażamy na rumiano i dusimy. Kolejno kroimy w plastry, zagęszczamy sos i podajemy. Bardzo ważne jest tutaj obsmażenie mięsa na rumiano, bo dzięki temu uzyskamy nie tylko smaczny, ale i piękny kolor sosu. Do takiego mięsa pasuję najbardziej kluski np. śląskie, kopytka. Aczkolwiek jedliśmy je także z kaszą i ziemniakami i smakowało bardzo dobrze. Mięso bardzo dobrze się odgrzewa także można je przygotować wcześniej. Idealnie sprawdzi się jako codzienny i świąteczny obiad.
Sztuka mięsa w rumianym sosie
SKŁADNIKI:
1,3kg szynki w jednym kawałku,
3 łyżki oleju,
3 ząbki czosnku,
1/3 łyżeczki pieprzu,
1 płaska łyżka soli,
2 cebule,
3 ziela angielskie,
1 liść laurowy,
2 łyżki mąki,
¾ łyżki słodkiej papryki,
4 szklanki wody,
Tłuszcz do smażenia np. smalec
PRZYGOTOWANIE:
Cebule obieramy i kroimy w piórka. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę. W miseczce mieszamy ze sobą: czosnek, sól, pieprz i olej. Powstałą marynatą nacieramy dokładnie mięso. Mięso umieszczamy w garnku, w którym będziemy je dusić. Obkładamy je cebulą. Mięso przykrywamy i odkładamy na noc do zamarynowania do lodówki.
Następnego dnia z mięsa zdejmujemy cebulę, zostawiamy ją w garnku, a na patelni rozgrzewamy tłuszcz. Mięso dokładnie obsmażamy z każdej strony na rumiano i przekładamy do garnka. Na patelnię po smażeniu mięsa wlewamy 1 szklankę wody i zagotowujemy zeskrobując smaczki mięsa. Zawartość patelni wlewamy do garnka z mięsem. Dodajemy pozostałe 3 szklanki wody oraz słodką paprykę, ziele angielskie i liść laurowy. Zawartość garnka zagotowujemy. Gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu przez 2h. W połowie czasu duszenia mięso obracamy na drugą stronę.
Po upływie 2 h mięso wyjmujemy z garnka na deskę. Z garnka wyławiamy ziela angielskie i liścia laurowego. Za pomocą blendera miksujemy wywar z duszenia mięsa na gładko. Wywar ponownie wstawiamy na ogień i zagotowujemy. 2 łyżki mąki rozrabiamy w 1/3 szklanki zimnej wody. Wlewamy na gotujący się wywar i mieszamy. Wywar powinien zgęstnięć i utworzyć sos. W zależności od tego ile wody wyparowało podczas duszenia ilość mąki jest orientacyjna. Dodajemy ją stopniowo i patrzymy jak sos gęstnieje. Gdyby sos nie zgęstniał to dodajemy więcej mąki. A jeśli za bardzo zgęstnieje to dodajemy odrobinę wody.
Gdy sos mamy gotowy to mięso kroimy na plastry grubości 1,5-2cm. Plastry mięsa ostrożnie przenosimy do sosu. Dusimy jeszcze razem pod przykryciem na wolnym ogniu przez 20-30 minut. Ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Staramy się mieszać mięso w sosie już ostrożnie, aby nie „porwać” plastrów.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Zamiast szynki można użyć łopatki lub karkówki.
[caption id="attachment_18557" align="aligncenter" width="1920"] Sztuka mięsa w rumianym sosie[/caption]