Tag: ciasto parzone

  • Karpatka z truskawkami

    Karpatka z truskawkami

    Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” na klasykę kuchni polskiej w letnim wydaniu czyli karpatkę z truskawkami. Dwa blaty ciasta parzonego z aksamitnym kremem budyniowym wzbogaconym o soczyste truskawki, oprószone grubą warstwą cukru pudru – to przepis na znakomity wypiek, który zasmakuje każdemu. Ciasto z tego przepisu tworzy naprawdę duże Karpaty. A krem…mmm…to najlepszy krem budyniowy pod słońcem – z 6 żółtkami i z dodatkiem śmietany kremówki. Rozsmakujcie się w najlepszej karpatce pod słońcem 🙂

    Karpatka z truskawkami
    Karpatka z truskawkami

    Więcej przepisów na ciasto parzone

    Karpatka z truskawkami
    Karpatka z truskawkami

    Karpatka w letnim wydaniu – z dodatkiem truskawek.

    Karpatka z truskawkami

    SKŁADNIKI:

    • CIASTO PARZONE:
    • 125g masła,
    • 1 szklanka wody,
    • 1 szklanka mąki,
    • 5 jajek rozmiar M,
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
    • KREM BUDYNIOWY:
    • 2 szklanki mleka,
    • 1 szklanka śmietany kremówki 36%,
    • 6 żółtek,
    • 130g cukru (2/3 szklanki),
    • 16g cukru wanilinowego (1 opakowanie),
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
    • 1 łyżka mąki pszennej,
    • 200g masła,
    • DODATKOWO:
    • 400g obranych truskawek
    • Cukier puder do oprószenia

    PRZYGOTOWANIE:

    CIASTO PARZONE: Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy masło. Zagotowujemy. Dodajemy mąkę. Mieszamy chwilkę do połączenia i otrzymania gładkiej konsystencji. Wyłączamy gaz i masę przekładamy do miski, studzimy. Blaszkę 25x35cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni, góra-dół.

    Do schłodzonej masy dodajemy po jednym jajku i miksujemy po kilkanaście sekund po każdym dodaniu. Przy ostatnim jajku dodajemy proszek do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie równe części. Pierwszą część ciasta rozsmarowujemy na papierze w blaszce przy pomocy szpatułki. Ciasto będzie klejące, ale da się je równomiernie rozsmarować. Ciasto pieczemy około 25-28 minut na złoty kolor. W trakcie pieczenia nie otwieramy piekarnika, aby ciasto nie opadło. Gdy pierwszy blat ciasta się piecze to reszta masy czeka w misce na blacie.

    Ciasto wyjmujemy z piekarnika i po ostudzeniu wyjmujemy z blaszki. W ten sam sposób pieczemy drugą część ciasta.

    Blaty ciasta parzonego przekładamy kremem. Ciasto odstawiamy na 2h do lodówki, aby krem budyniowy stwardniał. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

    [caption id="attachment_26761" align="aligncenter" width="2560"]Karpatka z truskawkami Karpatka z truskawkami[/caption]

    KREM BUDYNIOWY: Do garnka wlewamy 1 i ½ szklanki mleka, śmietanę kremówkę i dodajemy cukier i cukier wanilinowy. Mleko zagotowujemy. W tym czasie miksujemy ze sobą żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną i resztę mleka. Masę jajeczną wlewamy ciurkiem na gotujące się mleko cały czas mieszając. Gotujemy około 1-2 minuty aż masa zgęstnieje. Masę budyniową odstawiamy do wystudzenia przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała wierzchu budyniu – wówczas nie zrobi się nam kożuch.

    Miękkie masło ucieramy mikserem do białości. Następnie dodajemy po łyżce wystudzonego budyniu ciągle ucierając. Powinniśmy otrzymać kremową masę bez grudek. Dodajemy posiekane truskawki i mieszamy delikatnie szpatułką.

    [caption id="attachment_31497" align="aligncenter" width="1920"]Pokrojone truskawki Pokrojone truskawki[/caption]

    Pamiętajmy, że składniki kremu powinny być w tej samej temperaturze - wówczas krem nam się nie zwarzy.

    Życzę smacznego!

    Jeśli przygotujesz karpatkę z truskawkami to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:

    #GotujZCukiereczkiem

  • Churros (hiszpańskie pączki)

    Churros (hiszpańskie pączki)

    Jadłam je kiedyś na festiwalu foodtrucków w Łodzi. Obtoczone w cynamonowym cukrze, podane z ciepłą nutellą – pokochałam je od pierwszego kęsa. Postanowiłam sobie, że muszę je przygotować i podzielić się z Wami tymi pysznymi słodkościami. W „Weekendowej Cukierence” prezentuje dziś churros czyli pączki hiszpańskie (a także meksykańskie).

    Churros (meksykańskie pączki)
    Churros (meksykańskie pączki)

    Czym są Churros?

    Churros to meksykańskie (i hiszpańskie) pączki przygotowane z ciasta parzonego, smażone na głębokim oleju, a następnie obtoczone w cynamonowym cukrze. Są bardzo popularne także w USA. Są serwowane podczas karnawału i na różnych festiwalach. Mogą być też serwowane na śniadanie z dodatkiem gorącego sosu czekoladowego. Mają charakterystyczny podłużny kształt niczym karbowane „pręciki”.

    Składniki na Churros

    Churros przygotujesz z samych podstawowych składników, które na pewno masz w swojej lodówce i spiżarni. Są to: mąka, sól, cukier, masło, mleko i woda.

    Churros- składniki
    Churros – składniki

    Jak przygotować Churros?

    Przygotowanie tych hiszpańskich pączków jest bardzo proste i nie zajmuje dużo czasu. Wystarczą 4 kroki:

    1. Przygotuj wszystkie składniki.
    2. Przygotuj ciasto parzone – zagotuj mleko i wodę z masłem, dodaj mąkę i chwilkę gotuj.
    3. Zmiksuj ciasto z jajkami. Następnie przełóż do rękawa zakończonego końcówką gwiazdką (1M).
    4. Wyciskaj ze szprycy ciasto, odetnij i smaż pączusie na rozgrzanym oleju.

    Pączusie wyłóż na talerz wyścielony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

    Jak serwować Churros?

    Churros posypane tylko cukrem pudrem są już na tyle pyszne, że nie wymagają tak naprawdę więcej dodatków. Jednak bardzo popularne jest podawanie do nich sosów np.:

    • sos karmelowy – można przygotować go samemu w domu (TUTAJ podaje mój sprawdzony przepis).
    • sos czekoladowy – zagotowujemy 200g śmietanki kremowej 30% lub 36% i dodajemy 100g połamanej czekolady mlecznej lub deserowej. Odstawiamy na 3 minuty. Następnie mieszamy do połączenia.
    • kajmak – idealny do maczania i polewania nim churros.
    • nutella – przełóż ją do miseczki i podgrzej przez kilka sekund w mikrofali, aby otrzymać sos czekoladowy. Churros z nutellą jadłam kiedyś na festiwalu foodtrucków i bardzo przypadł mi do gustu. Taki sosik jest przy tym szybki do przygotowania.
    Churros (hiszpańskie pączki)
    Churros (hiszpańskie pączki)

    Jak smażyć pączki?

    Pączki smażymy w rondelku lub garnku. Wlewamy oleju na wysokość min. 3cm. Tłuszcz użyty do smażenia powinien być rozgrzany do temperatury 175 stopni. Najlepiej sprawdzać temperaturę za pomocą specjalnego termometru. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz.

    Jeśli nie posiadasz termometru to możesz sprawdzić czy tłuszcz jest odpowiednio nagrzany wrzucając kawałek surowego ciasta. Jeżeli ciasto zacznie się smażyć i powoli rumienić tzn. że możemy przejść do smażenia.

    Więcej przepisów na hiszpańskie i meksykańskie desery

    Churros (pączki meksykańskie)
    Churros (pączki meksykańskie)

    Mięciutkie i rozpływające się w ustach podłużne pączki obtoczone w cukrze cynamonowym z dodatkiem sosu czekoladowego – rozsmakuj się w meksykańskich pączkach z ciasta parzonego.

    Churros

    Składniki:

    • 1/2 szklanki wody,
    • 1/2 szklanki mleka,
    • 115g masła,
    • 4 jajka,
    • 1 łyżeczka cukru,
    • 1/4 łyżeczka soli,
    • 1 szklanka mąki pszennej,
    • tłuszcz do głębokiego smażenia np. olej,

    Przygotowanie:

    W rondelku umieszczamy mleko, wodę, masło, cukier i sól. Całość zagotowujemy co jakiś czas mieszając. Rondelek zdejmujemy z ognia i wsypujemy 1 szklankę mąki na raz. Mieszamy szybko do połączenia składników. Rondelek ponownie wstawiamy na gaz i gotujemy ciągle mieszając przez 1,5-2 minuty. Pozwoli to dobrze zaparzyć mąkę i odparować wilgoć z ciasta. Masę zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystudzenia.

    Ostudzone ciasto przekładamy do misy miksera i miksujemy przez 1 minutę. Dodajemy jajka, jedno po drugim i dobrze miksujemy po każdym dodanym jajku. Ciasto jest gotowe.

    Olej rozgrzewamy do temperatury 175 stopni.

    Ciasto przekładamy do szprycy (lub rękawa) zakończonej końcówką gwiazdką 1M. Za pomocą szprycy wyciskamy ciasto tak jakbyśmy je kładli poziomo na oleju i odcinamy 10cm kawałki nożyczkami. Churros ma postać takich podłużnych pręcików z charakterystycznym karbowaniem, które daje tylka gwiazdka.

    Churros smażymy łącznie około 3 minuty na rumiano z obu stron. W międzyczasie obracamy je na drugą stronę. Pączusie wykładamy na talerz wyścielony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Smacznego!

    Jeśli przygotujesz churros to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:

    #GotujZCukiereczkiem

     

  • Zeppole (włoskie pączki)

    Zeppole (włoskie pączki)

    Pora na karnawałowe przepisy w ramach „Weekendowej Cukierenki” 🙂 Serwuje dziś porcje mini włoskich pączusiów przygotowanych z ciasta parzonego. Zeppole mają miękki i puszysty środek. Najczęściej obtacza się je w cukrze lub cukrze cynamonowym. Smażą się szybko, a jeszcze szybciej znikają z talerzyka. Mają postać małych pączusiów więc są bardzo podzielne. Najlepiej smakują w dniu przygotowania.

    Zeppole (włoskie pączki)
    Zeppole (włoskie pączki)

    Czym są Zeppole?

    Zeppole to małe włoskie pączki przygotowane z ciasta parzonego. Są bardzo popularne podczas święta Św. Józefa we Włoszech, który jest również włoskiem Dniem Ojca. Są serwowane podczas karnawału i na różnych festiwalach. Najczęściej sprzedawane są wówczas w papierowych torebkach, oprószone cukrem pudrem.

    Składniki na Zeppole

    Zeppole przygotujesz z samych podstawowych składników, które na pewno masz w swojej lodówce i spiżarni. Są to: mąka, sól, cukier, masło, mleko i woda.

    Zeppole - składniki
    Zeppole – składniki

    Jak przygotować Zeppole?

    Przygotowanie tych włoskich pączusiów jest bardzo proste i nie zajmuje dużo czasu. Wystarczą 4 kroki:

    1. Przygotuj wszystkie składniki.
    2. Przygotuj ciasto parzone – zagotuj mleko i wodę z masłem, dodaj mąkę i chwilkę gotuj.
    3. Zmiksuj ciasto z jajkami. Następnie przełóż do rękawa.
    4. Smaż pączusie na rozgrzanym oleju.

    Pączusie wyłóż na talerz wyścielony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

    Nie martw się, jeśli nie posiadasz szprycy lub rękawa cukierniczego. Pączki możesz wkładać na olej przy pomocy małej łyżeczki. Za każdym razem maczaj łyżeczkę w gorącym tłuszczu i nabieraj ciasta. Ciasto szybko zamocz w oleju i zabierz łyżeczkę.

    Z czym podawać Zeppole?

    Ponieważ zeppole mają neutralny smak (tylko 1 łyżeczka cukru w cieście) to wymagają oprószenia dodatkowym słodzikiem. Możemy podać je z:

    • cukrem pudrem – aby uzyskać ładny efekt po posypaniu cukrem pudrem należy do tego celu użyć małego sitka.
    • cukrem – przygotuj miskę, do której wsyp cukier. Następnie umieść w niej ciepłe pączki i obtocz.
    • cukrem cynamonowym – wówczas pączusie będą smakowały jak mini churros czyli hiszpański przysmak. Przygotuj 1/2 szklankę cukru i wymieszaj z 1 łyżeczką cynamonową. W tak przygotowanym cukrze cynamonowym obtocz jeszcze ciepłe zeppole.
    Zeppole (włoskie pączki)
    Zeppole (włoskie pączki)

    Jak smażyć pączki?

    Pączki smażymy w rondelku lub garnku. Wlewamy oleju na wysokość min. 3cm. Tłuszcz użyty do smażenia powinien być rozgrzany do temperatury 175 stopni. Najlepiej sprawdzać temperaturę za pomocą specjalnego termometru. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz.

    Jeśli nie posiadasz termometru to możesz sprawdzić czy tłuszcz jest odpowiednio nagrzany wrzucając kawałek surowego ciasta. Jeżeli ciasto zacznie się smażyć i powoli rumienić tzn. że możemy przejść do smażenia.

    Więcej przepisów na włoskie desery

    Zeppole - proste włoskie pączusie
    Zeppole – proste włoskie pączusie

    Mięciutkie i rozpływające się w ustach pączusie obtoczone w cukrze pudrze – rozsmakuj się we włoskich pączkach z ciasta parzonego.

    Zeppole – proste włoskie pączusie

    Składniki:

    • 1/2 szklanki wody,
    • 1/2 szklanki mleka,
    • 115g masła,
    • 4 jajka,
    • 1 łyżeczka cukru,
    • 1/4 łyżeczka soli,
    • 1 szklanka mąki pszennej,
    • tłuszcz do głębokiego smażenia np. olej,
    • cukier puder do oprószenia pączków

    Przygotowanie:

    W rondelku umieszczamy mleko, wodę, masło, cukier i sól. Całość zagotowujemy co jakiś czas mieszając. Rondelek zdejmujemy z ognia i wsypujemy 1 szklankę mąki na raz. Mieszamy szybko do połączenia składników. Rondelek ponownie wstawiamy na gaz i gotujemy ciągle mieszając przez 1,5-2 minuty. Pozwoli to dobrze zaparzyć mąkę i odparować wilgoć z ciasta. Masę zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystudzenia.

    Ostudzone ciasto przekładamy do misy miksera i miksujemy przez 1 minutę. Dodajemy jajka, jedno po drugim i dobrze miksujemy po każdym dodanym jajku. Ciasto jest gotowe.

    Olej rozgrzewamy do temperatury 175 stopni.

    Ciasto przekładamy do szprycy zakończonej okrągła końcówką lub do jednorazowego rękawa cukierniczego. Jeśli używamy rękawa to odcinamy końcówkę tak, aby otwór miał średnicę około 2-2,5 cm. Za pomocą rękawa wyciskamy ciasto i odcinamy 2-2,5cm kawałki nożyczkami. Ciasto samo uformuje się w zgrabne kuleczki.

    Zeppole smażymy łącznie około 4-5 minut na rumiano z obu stron. W międzyczasie obracamy je na drugą stronę. Pączusie wykładamy na talerz wyścielony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

    Jeśli przygotujesz zeppole to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:

    #GotujZCukiereczkiem

     

  • Karpatka

    Karpatka

    Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuje hit kuchni polskiej czyli ciasto Karpatka. Myślę, że każdy dobrze zna ten słodki wypiek. Na karpatkę składają się dwa blaty ciasta parzonego wypełnione kremem budyniowym. Wierzch ciasta oprószony jest cukrem pudrem. Karpatka jest nie tylko bardzo smaczna, ale również pięknie się prezentuje. Zobaczcie tylko, czy to pofalowane ciasto oprószone cukrem pudrem nie wygląda uroczo? 🙂

    Przygotowanie karpatki jest dość proste. Zaczynamy od przygotowania ciasta parzonego tj. zagotowujemy wodę z masłem i wsypujemy mąkę. Mieszamy do połączenia i otrzymania gładkiej masy. Otrzymaną masę studzimy, a następnie miksujemy z jajkami i proszkiem do pieczenia. Następnie ciasto pieczemyi otrzymujemy dwa pofalowane blaty. Gdy ciasto się piecze to możemy w tym czasie przygotować budyń, który jest bazą naszego kremu. Powiem szczerze, że to NAJLEPSZY krem budyniowy jaki do tej pory jadłam. Nie dość, że mamy tutaj dużą ilość żółtek to jeszcze część mleka zastępujemy kremową śmietanką. Po prostu przepychotka 🙂 Zróbcie ten krem, a nie pożałujecie! Ciasto po 2 godzinach spędzonych w lodówce pięknie się kroi.

    Karpatka
    Karpatka

    Karpatkę uwielbia cała moja rodzina. Ekspertami w jej pieczeniu są moja mama Marysia i siostra Justyna. To od nich zaczerpnęłam wskazówek do jej przygotowania. Nie myślcie jednak, że w naszej rodzinie tylko kobiety umieją ją upiec. Ostatnio przygotował ją także szwagier Tomek. Także i Wy nie czekajcie dłużej. Smacznych wypieków!

    Historia Karpatki sięga XIX wieku. Karpatka pojawiła się prawdopodobnie jako alternatywa dla kremówki. Kremówka była ciastem luksusowym, składającym się z listkującego ciasta z dużą ilością masła. Karpatka miała te przewagę, że była prosta i tania do przygotowania. Dzięki temu szybko zdobyła rzeszę słodkich fanów. Pierwszy raz „deser karpatka” pojawił się w podręczniku gastronomicznym w latach 70tych. Deser ten składał się wówczas z kruchego ciasta posmarowanego konfiturą, kremu budyniowego i góry z ciasta parzonego. W roku 1986 na rynek wypuszczono krem karpatka instant i to był przełom na rynku spożywczym.

    Karpatka
    Karpatka

    Karpatka – PRZEPIS

    SKŁADNIKI:

    • CIASTO PARZONE:
    • 125g masła,
    • 1 szklanka wody,
    • 1 szklanka mąki,
    • 5 jajek rozmiar M,
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
    • KREM BUDYNIOWY:
    • 2 szklanki mleka,
    • 1 szklanka śmietany kremówki 36%,
    • 6 żółtek,
    • 100g cukru (1/2 szklanki),
    • 16g cukru wanilinowego (1 opakowanie),
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
    • 1 łyżka mąki pszennej,
    • 200g masła,
    • DODATKOWO:
    • Cukier puder do oprószenia

    PRZYGOTOWANIE:

    CIASTO PARZONE: Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy masło. Zagotowujemy. Dodajemy mąkę. Mieszamy chwilkę do połączenia i otrzymania gładkiej konsystencji. Wyłączamy gaz i masę przekładamy do miski, studzimy. Blaszkę 25x35cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni, góra-dół.

    Do schłodzonej masy dodajemy po jednym jajku i miksujemy po kilkanaście sekund po każdym dodaniu. Przy ostatnim jajku dodajemy proszek do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie równe części. Pierwszą część ciasta rozsmarowujemy na papierze w blaszce przy pomocy szpatułki. Ciasto będzie klejące, ale da się je równomiernie rozsmarować. Ciasto pieczemy około 25-28 minut na złoty kolor. W trakcie pieczenia nie otwieramy piekarnika, aby ciasto nie opadło. Gdy pierwszy blat ciasta się piecze to reszta masy czeka w misce na blacie.

    Karpatka
    Karpatka

    Ciasto wyjmujemy z piekarnika i po ostudzeniu wyjmujemy z blaszki. W ten sam sposób pieczemy drugą część ciasta.

    Blaty ciasta parzonego przekładamy kremem. Ciasto odstawiamy na 2h do lodówki, aby krem budyniowy stwardniał. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

    Karpatka
    Karpatka

    KREM BUDYNIOWY: Do garnka wlewamy 1 i ½ szklanki mleka, śmietanę kremówkę i dodajemy cukier i cukier wanilinowy. Mleko zagotowujemy. W tym czasie miksujemy ze sobą żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną i resztę mleka. Masę jajeczną wlewamy ciurkiem na gotujące się mleko cały czas mieszając. Gotujemy około 1-2 minuty aż masa zgęstnieje. Masę budyniową odstawiamy do wystudzenia przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała wierzchu budyniu – wówczas nie zrobi się nam kożuch.

    Miękkie masło ucieramy mikserem do białości. Następnie dodajemy po łyżce wystudzonego budyniu ciągle ucierając. Powinniśmy otrzymać kremową masę bez grudek.

    Pamiętajmy, że składniki kremu powinny być w tej samej temperaturze - wówczas krem nam się nie zwarzy.

    Życzę smacznego!

    [caption id="attachment_22862" align="aligncenter" width="1698"]Karpatka Karpatka[/caption]

  • Eklerki

    Eklerki

    Słynne francuskie ciasteczka z ciasta parzonego wypełnione kremem budyniowym i oblane czekoladą – tak, mowa oczywiście o eklerkach. Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” na cotygodniową porcję słodkości.

    Jeśli jesteście wielbicielami karpatki to na pewno rozsmakujecie się w domowych eklerkach. Eklerki bowiem to takie mini porcje karpatki dodatkowo polane czekoladą. Wbrew pozorom nie są zbyt pracochłonne w przygotowaniu. W czasie  gdy eklerki się pieką możemy przygotować nadzienie budyniowe. Najwięcej czasu zajmuje tutaj nadziewanie kremem i oblewanie czekoladą. Eklerków nie kroimy na pół, ale w spodzie robimy 3 dziurki i przez te dziurki szprycujemy kremem. Przechowujemy w lodówce.

    Eklerki
    Eklerki

    SKŁADNIKI:

    • CIASTO PARZONE:
    • 125g mleka,
    • 125g płynnej śmietanki 30% (nie UHT),
    • 60g oleju,
    • ½ łyżeczki soli,
    • 140g mąki,
    • 3 jajka rozmiar L,
    • KREM BUDYNIOWY:
    • 2 szklanki mleka,
    • 1 szklanka śmietany kremówki 36%,
    • 6 żółtek,
    • 120g cukru,
    • 25g cukru wanilinowego,
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
    • 1 łyżka mąki pszennej,
    • 200g masła,
    • DODATKOWO:
    • Mleczna czekolada,

    PRZYGOTOWANIE:

    CIASTO PARZONE: Do rondelka wlewamy mleko, śmietankę i olej. Dodajemy sól i całość zagotowujemy. Rondelek zdejmujemy z ognia i od razu dodajemy mąkę. Mieszamy chwilkę do połączenia i otrzymania gładkiej konsystencji. Masę przekładamy do miski i studzimy. Następnie do masy dodajemy po jednym jajku i miksujemy po kilkanaście sekund po każdym dodaniu. Ciasto parzone przekładamy do rękawa cukierniczego zakończonego tylką wilton 8B. Wyciskamy eklerki o długości 10cm na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

    Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni, góra-dół. Wkładamy blaszkę z eklerkami od razu zmniejszamy temperaturę do 180 stopni, góra-dół. Pieczmy 20 minut. Następnie zmniejszamy na temperaturę 170 stopni, termooobieg i dopiekamy nasze eklerki jeszcze około 9-10 minut.

    Po upieczeniu eklerki studzimy. Następnie krem budyniowy przekładamy do szprycy zakończonej końcówką do nadziewania. Na spodzie eklerka robimy 3 dziurki, przez które nadziewamy je kremem budyniowym. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali i polewamy nią wierzch eklerka. Możemy to zrobić przy pomocy pędzelka i posmarować nim wierzch eklerka. Eklerki przechowujemy w lodówce.

    KREM BUDYNIOWY: Do garnka wlewamy 1 i ½ szklanki mleka i dodajemy cukier i cukier wanilinowy oraz śmietanę kremówkę. Zawartość garnka zagotowujemy. W tym czasie miksujemy ze sobą żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną i resztę mleka. Masę jajeczną wlewamy ciurkiem na gotujące się mleko cały czas mieszając. Gotujemy około 1-2 minuty aż masa zgęstnieje. Masę budyniową odstawiamy i przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała wierzchu budyniu – wówczas nie zrobi się nam kożuch. Budyń studzimy.

    Miękkie masło ucieramy mikserem do białości. Następnie dodajemy po 1/3 zimnego budyniu ciągle ucierając. Powinniśmy otrzymać kremową masę bez grudek.

    Życzę smacznego!

    [caption id="attachment_19117" align="aligncenter" width="1920"]Eklerki Eklerki[/caption]

  • Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

    Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

    Witam w „Weekendowej Cukierence” i zapraszam na pyszne ciastka. Ptysie craqueline to ptysie, które robią furorę we francuskich cukierniach. Różnią się od dobrze znanych nam ptysiów chrupiącą skorupką. Na czym polega sekret chrupiącej skorupki? Tego dowiecie się z przepisu… Ptysie z chrupką są jeszcze lepsze od tradycyjnych. Możemy podawać je z dowolnym kremem. Ja zdecydowałam się na połączenie bitej śmietany i serka mascarpone. Przygotowałam je na poczęstunek urodzinowy. Jako pierwsze zniknęły ze stołu 🙂 Ptysie, które przygotowałam są raczej malutkie – takie w sam raz na jeden kęs. I przygotowanie właśnie takich małych Wam polecam – o średnicy 3-4cm.

    Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)
    Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)

    SKŁADNIKI (25-30 sztuk):

    • CIASTO PTYSIOWE:

    • 125ml mleka,

    • 125ml wody,

    • 100g masła,

    • 190g mąki,

    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,

    • 4 jajka,

    • Szczypta soli,

    • CIASTO CHRUPIĄCE:

    • 50g mąki pszennej,

    • 50g brązowego cukru,

    • 40g masła,

    • KREM:

    • 250g serka mascarpone,

    • 400g śmietany kremówki,

    • 3 łyżki cukru pudru,

    PRZYGOTOWANIE:

    CIASTO CHRUPIĄCE: Wszystkie składniki umieszczamy w misce. Ciasto wyrabiamy ręką do połączenia się składników. Ciasto będzie klejące. Ciasto wkładamy między dwa arkusze papieru do pieczenia i cienko rozwałkowujemy (na grubość 2mm). Ciasto układamy na blaszce lub desce razem z papierem. Z ciasta wycinamy kółka o średnicy takiej jakiej będą ptysie. Proponuję 3-4cm, nie więcej. Deskę/blaszkę z ciastem chrupiącym wkładamy do lodówki na 2 godziny do schłodzenia.

    CIASTO PTYSIOWE: Do rondelka wlewamy wodę i mleko. Dodajemy masło i szczyptę soli. Całość zagotowujemy. Dodajemy mąkę i energicznie mieszamy do momentu połączenia się składników. Otrzymamy gładkie ciasto. Gotowe ciasto studzimy.

    Do ciasta wbijamy po jednym jajku i miksujemy mikserem do połączenia. Ciasto przekładamy do szprycy z okrągłą końcówką. Wyciskamy małe ptysie (o średnicy 3-4cm) na dwie blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Staramy się zachować odstępy, bo ptysie urosną podczas pieczenia.

    Piekarnik nagrzewamy do 200-210 stopni.

    Z lodówki wyjmujemy ciasto chrupiące. Ciasto szybko mięknie więc wyjmujemy je tuż przez wyłożeniem na ptysia, musi być zimne. Za pomocą większego noża lub łopatki przekładamy ciasto chrupiące na ptysie tzn. na wierzchu każdego ptysia układamy krążek z ciasta chrupiącego tworząc taki jakby daszek.

    Ptysie wkładamy do piekarnika. Pieczemy 13 minut w 200-210 stopniach. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze 17 minut (łącznie 30 minut). Ptysie zostawiamy w piekarniku do ostygnięcia lub studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.

    Po wystudzeniu każdego ptysia kroimy na pół. Za pomocą szprycy napełniamy go kremem.

    KREM: Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem cukru pudru. Następnie dodajemy serek mascarpone i mieszamy chwilkę do połączenia. Krem przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki. Kremem napełniamy ptysie.

    Ptysie przechowujemy w lodówce. Można przed podaniem oprószyć je szczyptą cukru pudru.

    Życzę smacznego :)

    Uwaga:

    1) Bardzo ważne jest, aby ciasto chrupiące było zimne. Jest one bardzo miękkie i problematyczne w nakładaniu na ptysia. Najlepiej przenosić je nożem lub łopatką.

    2) Gdyby ptysie się spiekały to pod koniec pieczenia przykrywamy je folią. Nie otwierajmy piekarnika w trakcie pieczenia.

    [caption id="attachment_7239" align="alignnone" width="1274"]Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką) Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)[/caption] [caption id="attachment_7240" align="alignnone" width="1274"]Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką) Ptysie craqueline (Ptysie z chrupką)[/caption]

    Może spodobają Ci się także:

    PTYSIE Z BITĄ ŚMIETANĄ

    PTYSIE Z KREMEM RABARBAROWYM

    PTYSIOWE WIANUSZKI Z KREMEM I TRUSKAWKAMI

  • Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami

    Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Zapraszam dziś na drugi wypiek z truskawkami w tym roku. Przypomnę, że jako pierwszy pojawił się sernik z truskawkami. Ptysiowe wianuszki to bardzo dekoracyjna wersja ptysia. Wianuszki z kremem i truskawkami to pomysł na wiosenny deser. Wianuszki będą ozdobą stołu, wspaniale się prezentują, a jeszcze lepiej smakują.

    Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami
    Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami

    SKŁADNIKI:

    • CIASTO:
    • 200ml mleka,
    • 300ml wody,
    • 300g mąki,
    • 1 łyżeczka soli,
    • 250g masła,
    • 7 jajek,
    • KREM:
    • 800ml mleka,
    • 6 łyżek cukru,
    • 100g budyniu waniliowego (2,5 opakowania),
    • 300g masła,
    • 6 łyżek cukru pudru,
    • DODATKOWO:
    • 300g truskawek,
    • Cukier puder do oprószenia,

    PRZYGOTOWANIE:

    PTYSIE: Do rondelka wlewamy wodę, mleko i dodajemy masło oraz sól. Całość zagotowujemy. Do wrzącego wywaru wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy. Chwilkę gotujemy aż masa zacznie odchodzić od ścianek i będzie gładka. Masę studzimy. Następnie dodajemy po jednym jajku i ucieramy ją, powinniśmy uzyskać kremową konsystencję. Masę przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rysujemy szprycą okręgi. Zachowujemy spore odstępy, bo ptysie znacznie urosną.

    Pieczemy je około 15-20 minut w 180 stopniach i 10-15 minut w 150 stopniach. Po upieczeniu kroimy je pół.

    KREM BUDYNIOWY: Do garnka wlewamy większą część mleka i dodajemy cukier. W pozostałym mleku rozrabiamy budyń. Mleko zagotowujemy. Rozrobiony budyń wlewamy ciurkiem na gotujące się mleko cały czas mieszając. Gotujemy około 1-2 minuty aż masa zgęstnieje. Masę budyniową odstawiamy i przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała wierzchu budyniu – wówczas nie zrobi się nam kożuch. Budyń studzimy. Miękkie masło ucieramy mikserem do białości z cukrem pudrem. Następnie dodajemy porcjami zimny budyń ciągle ucierając. Powinniśmy otrzymać kremową masę bez grudek. Masę przekładamy do szprycy. Wyciskamy krem na obręcz ptysia.

    Truskawki myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki. Staramy wybrać się mniejsze truskawki. Plasterki truskawek układamy na zakładkę na kremie. Przykrywamy drugą połówką ptysia i odstawiamy gotowe ciastka do lodówki.

    Przed podaniem oprószamy je cukrem pudrem.

    Życzę smacznego  :)

    Uwaga:

    1) Krem możemy wzbogacić 1-2 łyżkami rozpuszczonej kawy lub cappuccino.

    [caption id="attachment_4792" align="alignnone" width="3756"]Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami[/caption] [caption id="attachment_4793" align="alignnone" width="2992"]Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami Ptysiowe wianuszki z kremem budyniowym i truskawkami[/caption]

  • Ptysie z kremem rabarbarowym

    Ptysie z kremem rabarbarowym

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Sezon rabarbarowy w pełni, zachęcam do przygotowywania słodkości z rabarbarem np. takich ptysiów 🙂 Ptysie są bardzo wdzięcznymi smakołykami, bo możemy je nadziać dowolnym kremem, a nawet przygotować wersję wytrawną. Proponuję krem o słodko-kwaśnym smaku, w połączeniu z ciastem ptysiowym i posypką z cukru pudru stanowi świetne trio.

    Ptysie z kremem rabarbarowym
    Ptysie z kremem rabarbarowym

    SKŁADNIKI :

    • PTYSIE:
    • 1 szklanka wody,
    • 125 g masła,
    • 1 szklanka mąki,
    • 4 jajka
    • KREM:
    • 700g obranego rabarbaru,
    • 240g cukru,
    • 1 cytryna,
    • 500g serka mascarpone,
    • 20g żelatyny,
    • Cukier puder do oprószenia,

    PRZYGOTOWANIE:

    PTYSIE: Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy masło. Całość zagotowujemy. Do wrzącego wywaru wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy. Chwilkę gotujemy aż masa zacznie odchodzić od ścianek i będzie gładka. Masę studzimy. Następnie dodajemy po jednym jajku i ucieramy ją, powinniśmy uzyskać kremową konsystencję. Masę przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rysujemy szprycą okrągłe kształty. Zachowujemy spore odstępy, bo ptysie znacznie urosną. Pieczemy je około 20-25 minut w 200 stopniach. Po upieczeniu kroimy je pół.

    KREM: Rabarbar kroimy w małą kostkę, zasypujemy go cukrem i odstawiamy na pół godziny. W tym czasie cukier się rozpuści, a rabarbar puści sok. Rabarbar wstawiamy na mały ogień, dodajemy sok i skórkę z cytryny, i gotujemy na wolnym ogniu aż zacznie się rozpadać. Wówczas zdejmujemy go z ognia, wsypujemy żelatynę i mieszamy aż do jej rozpuszczenia. Masę odstawiamy, żeby ostygła, a następnie mocno chłodzimy. Wówczas miksujemy ją dodając po łyżce serka mascarpone. Miksujemy aż do uzyskania kremowej konsystencji. Gotowy krem przekładamy do szprycy i dekorujemy nim ptysie. Ptysie przed podaniem oprószamy cukrem pudrem. Przechowujemy je w lodówce.

    Życzę smacznego 🙂

    Uwaga:

    • Kolor kremu może być lekko zielony lub różowy, zależy to od tego jakiego rabarbaru użyjemy.
    • Ilość cukru zależy od rabarbaru. Być może trzeba będzie go użyć mniej lub więcej.
    • Żelatynę możemy także rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody i wówczas wymieszać z masą rabarbarową.
    • Rabarbar po wymieszaniu z żelatyną możemy wystudzić i dostawić na noc do lodówki. Masa stężeje, powstanie galaretka, wystarczy ją zmiksować z serkiem mascarpone.
    Ptysie z kremem rabarbarowym
    Ptysie z kremem rabarbarowym
  • Złociste ptysie z bitą śmietaną

    Złociste ptysie z bitą śmietaną

    Witam słonecznie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Dzisiaj zapraszam na złociste ptysie ze śmietanką. Nie znam osoby, która nie lubiłaby ptysiów. Często kupowałam ptysie w cukierni, uwielbiałam ten bezowy krem i chrupiący spód. Moje ptysie wypełniłam słodką bitą śmietaną. Kremowa śmietanka sprawia, że rozpływają się w ustach. Ich przygotowanie nie jest trudne, najcięższe zadanie to wyciśnięcie ich szprycą na blaszkę. Reszta to już bułka z masłem 🙂



    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):

    • 125 g masła,
    • 1 szklanka wody,
    • 1 szklanka mąki,
    • 3 większe lub 4 mniejsze jajka,
    • 800g śmietany kremówki,
    • 5-6 łyżek cukru pudru,
    • aromat cytrynowy,
    • cukier puder do oprószenia,
    • ewentualnie śmietan-fix

    PRZYGOTOWANIE:

    Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy masło. Całość zagotowujemy. Do wrzącego wywaru wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy. Chwilkę gotujemy aż masa zacznie odchodzić od ścianek i będzie gładka. Masę studzimy. Następnie dodajemy po jednym jajku i ucieramy ją, powinniśmy uzyskać kremową konsystencję. Masę przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki.

    Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rysujemy szprycą okrągłe kształty. Zachowujemy spore odstępy, bo ptysie znacznie urosną. Pieczemy je około 20-25 minut w 200 stopniach. Po upieczeniu kroimy je pół.
    Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i aromat. Śmietanę przekładamy do szprycy z końcówką gwiazdki i nakładamy na połówkę ptysia porcję kremu, ptysia przykrywamy pozostałą połówką. Ptysie oprószamy cukrem pudrem.

    Życzę smacznego :)

    Uwaga: 1) Do śmietany można dodać śmietan-fix. 2) Ptysie najlepiej wypełnić kremem tuż przed podaniem, aby ciasto nie zmiękło. 3) Ptysie przechowujemy w lodówce. 4) Z podanych proporcji wyszło mi 18 średnich ptysiów.

  • Pączki wiedeńskie z pomarańczowym lukrem (Gniazdka)

    Pączki wiedeńskie z pomarańczowym lukrem (Gniazdka)

    Witam serdecznie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Ponieważ Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami to nie może zabraknąć u mnie pączków. Niedawno pojawił się przepis na pączuszki serowe, a tym razem chcę Wam zaproponować pączki z ciasta ptysiowego, ale nie pieczonego, a smażonego. Jest z nimi troszkę zabawy, bo trzeba wyciąć kwadraty z papieru do pieczenia, ale samo ciasto przygotowuję się dosyć szybko. Całą słodycz pączki te zawdzięczają pomarańczowemu lukrowi, który jest bardzo orzeźwiający. Polecam gorąco 😉
    Z Cukiereczkiem Ci się upiecze
    Z Cukiereczkiem Ci się upiecze

    Więcej przepisów na pączki

    Pączki wiedeńskie czyli gniazdka

    Składniki (20-25 sztuk):

    • CIASTO:
    • 125 masła,
    • 1 szklanka wody,
    • 1 szklanka mąki,
    • 3 jajka,
    • LUKIER:
    • 2 łyżki soku z pomarańczy,
    • 1 łyżka cieplej wody,
    • 8 łyżek cukru pudru,
    • DODATKOWO:
    • TŁUSZCZ do głębokiego smażenia

    Przygotowanie:

    W garnku zagotowujemy margarynę z wodą. Wsypujemy mąkę i mieszamy cały czas gotując aż uzyskamy gładką masę. Tak przygotowaną masę odstawiamy do ostygnięcia. Następnie dodajemy po jednym jajku i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto przekładamy do szprycy. Z papieru do pieczenia wycinamy około 20-25 kwadratów o boku 10 cm.

    Za pomocą szprycy z końcówką gwiazdki rysujemy okrągły kształt pączka. W dużym garnku rozgrzewamy olej. Wkładamy pączki papierem do góry, na chwilkę zostawiamy i po chwili zdejmujemy papier, papier będzie lekko odchodził. Pączki smażymy na rumiano z obu stron, po upieczeniu odsączamy je na papierowych ręcznikach. Do miseczki wlewamy wodę i sok z pomarańczy, dodajemy stopniowo przesiany cukier puder i ucieramy. Wystudzone pączki polewamy lukrem. Smacznego :)