Tag: żółtka

  • Babeczki cytrynowe z bezą (Lemon meringue cupcakes)

    Babeczki cytrynowe z bezą (Lemon meringue cupcakes)

    Dawno nie częstowałam Was muffinkami i babeczkami. Zapraszam więc do „Weekendowej Cukierenki” na przepyszne babeczki z kremem czyli cupcakes. To babeczki dla wielbicieli smaków słodko-kwaśnych. Obok mocno cytrynowego kremu mamy bardzo słodką, piankową bezę. Babeczki są pracochłonne, ale ich przygotowanie możemy rozłożyć w czasie. Krem cytrynowy można przygotować kilka dni wcześniej. Lemon curd możecie przygotować z dwóch przepisów, które znajdziecie na blogu:

    Bezę przygotowujemy i od razu używamy. Nie można jej dłużej przechowywać. Dodatkowo bezę możemy opalić palnikiem do creme brulee.

    Babeczki są naprawdę przepyszne. Niech Was nie zraża długi czas przygotowania. Smakują i wyglądają wspaniale 🙂

    Babeczki cytrynowe z bezą

    SKŁADNIKI (12 sztuk):

    • BABECZKI:
    • 115g masła,
    • 220g cukru,
    • 2 jajka,
    • 1 i ½ szklanki mąki,
    • Skórka starta z 1 i ½ cytryny,
    • 1 łyżka soku wyciśniętego z cytryny,
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
    • ½ szklanki maślanki,
    • ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
    • Szczypta soli,
    • KREM CYTRYNOWY (LEMON CURD):
    • 1 porcja kremu cytrynowego,
    • BEZA:
    • 4 duże białka,
    • ¾ szklanki cukru + 1 łyżka,
    • 1/3 szklanki wody,
    • 1 łyżka syropu kukurydzianego (można pominąć),

    PRZYGOTOWANIE:

    KREM CYTRYNOWY: Krem cytrynowy przygotowujemy według TEGO przepisu.

    BABECZKI: Wszystkie składniki na babeczki powinny być w temperaturze pokojowej. Mieszamy ze sobą mąkę, sól i proszek do pieczenia. Cytryny sparzamy. Następnie ścieramy z nich skórkę i wyciskamy sok.

    Do miski wkładamy masło, dodajemy cukier, skórkę startą z cytryny i aromat waniliowy. Ucieramy je mikserem na największych obrotach miksera na jasną, puszystą masę maślaną (około 5-7 minut). Następnie dodajemy po jednym jajku i ucieramy po około 30 sekund po każdym dodaniu.. W miseczce mieszamy maślankę z sokiem z cytryny. Dodajemy na przemian suche składniki i maślankę w trzech turach. Mieszamy krótko, tylko do połączenia.

    Formę muffinkową wykładamy papilotkami. Ciasto rozkładamy pomiędzy papilotki do ¾ wysokości. Babeczki pieczemy około 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni (do suchego patyczka). Po upieczeniu babeczki studzimy.

    Jeśli babeczki za bardzo wyrosły to ścinamy im czubki.

    W babeczkach wydrążamy otwory i wypełniamy je kremem cytrynowym. Na wierzchu babeczek również rozsmarowujemy odrobinę kremu cytrynowego. Następnie dekorujemy je bezą za pomocą szprycy (końcówka gwiazdka).

    BEZA: Składniki na bezę powinny być w temperaturze pokojowej.

    W rondelku z grubym dnem umieszczamy ¾ szklanki cukru, wodę i syrop kukurydziany. Całość zagotowujemy. Syrop cukrowy gotujemy dokładnie przez 7 minut na średnim ogniu.

    W tym czasie białka ubijamy na sztywną pianę z 1 łyżką cukru. Gorący syrop cukrowy zdejmujemy z ognia i powoli wlewamy po ściance miski do białek, miksujemy wówczas na średnich obrotach miksera. Gdy dodamy cały syrop cukrowy to zwiększamy obroty na największe i ubijamy masę dalej aż do ostygnięcia. Potrwa to około 7 minut. Beza jest gotowa. Przekładamy ją do szprycy i wykładamy na wierzch babeczek. Dodatkowo bezę możemy opalić palnikiem do creme brulee.

    Życzę smacznego :)

    [caption id="attachment_15526" align="aligncenter" width="1920"]Babeczki cytrynowe z bezą Babeczki cytrynowe z bezą[/caption] [caption id="attachment_15530" align="aligncenter" width="1920"]Babeczki cytrynowe z bezą Babeczki cytrynowe z bezą[/caption]

  • Bułeczki z jabłkami i bitą śmietaną

    Niby zwykłe, ale jednak są to niezwykłe bułeczki z jabłkami. A to wszystko za sprawą nadziania ich po upieczeniu bitą śmietaną. Bita śmietana pasuje do każdego owocu, a tym bardziej do jabłek. Bułeczki są niezwykle miękkie i puszyste. Kropkę nad i stanowi kruszonka. Nadzienie jabłkowe można przygotować kilka dni wcześniej lub użyć gotowych prażonych jabłek. Te bułeczki wprost rozpływają się w ustach, gorąco polecam 😉

    Bułeczki z jabłkami i bitą śmietaną
    Bułeczki z jabłkami i bitą śmietaną

    SKŁADNIKI (15 sztuk):

    • CIASTO:
    • 500g mąki,
    • 50g świeżych drożdży,
    • Szczypta soli,
    • 3 żółtka,
    • ¼ szklanki cukru,
    • 1 cukier wanilinowy,
    • 1 szklanka mleka,
    • 125 g masła,
    • NADZIENIE JABŁKOWE:
    • 1 kg jabłek (najlepiej odmiany antonówka, reneta),
    • 3-4 łyżki cukru,
    • 1 łyżka masła,
    • 1 łyżka soku z cytryny,
    • 1-2 łyżeczki cynamonu,
    • KRUSZONKA:
    • 50 g mąki,
    • 35 g masła,
    • 25g cukru pudru,
    • Kilka kropel aromatu waniliowego,
    • BITA ŚMIETANA:
    • 400g śmietany kremówki,
    • 2-3 łyżki cukru pudru,
    • 1-2 śmietan fixy,
    • DODATKOWO:
    • 1 jajko,
    • 1 łyżka mleka,

    PRZYGOTOWANIE:

    NADZIENIE JABŁKOWE: Jabłka obieramy, usuwamy z nich gniazda nasienne. Kolejno ścieramy je na grubych oczkach tarki. W garnku roztapiamy masło, dodajemy cukier. Następnie dodajemy starte jabłka oraz sok z cytryny. Jabłka smażymy często mieszając około 10-15 minut. Jabłka po tym czasie powinny zmięknąć i zrobić się gęste. Pod koniec smażenia dodajemy cynamon. Jabłka zdejmujemy z ognia i studzimy.

    CIASTO: Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestudzenia. Przygotowujemy rozczyn drożdżowy. Do letniego mleka wkruszamy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i kilka łyżek mąki, dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Powinniśmy uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Rozczyn odstawiamy na kilka minut do podrośnięcia.

    W tym czasie żółtka ucieramy z pozostałym cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą masę. Dodajemy zaczyn drożdżowy, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy. Pod koniec dodajemy rozpuszczone masło. Ciasto wyrabiamy kilka minut aż stanie się gładkie i elastyczne. Odstawiamy je do wyrośnięcia - powinno podwoić swoją objętość.

    W tym czasie przygotowujemy nadzienie i kruszonkę.

    Składniki kruszonki umieszczamy w misce i rozcieramy między palcami, aby otrzymać kruszonkę.

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy kilka minut i dzielimy na 15 części (po 67g każda). Każdą z części rozpłaszczamy i nakładamy po łyżce nadzienia jabłkowego. Bułeczki dokładnie zlepiamy i formujemy okrągły kształt. Gotowe bułeczki układamy na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Odstawiamy je na kilkanaście minut pod przykryciem, aby podrosły. Wówczas smarujemy je jakiem roztrzepanym z mlekiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy w dwóch partiach około 20-25 minut w 180 stopniach aż do zarumienienia.

    Po upieczeniu bułeczki studzimy. Następnie nadziewamy je bitą śmietaną.

    BITA ŚMIETANA: Kremówkę ubijamy na sztywną pianę z cukrem pudrem i śmietan-fixem. Przekładamy ją do szprycy z długą, podłużną końcówką do nadziewania i nadziewamy bułeczki nakłuwając je z boku.

    Życzę smacznego  :)

    Uwaga:

    1) Gdyby zostało nam nadzienia jabłkowego to możemy wykorzystać je do naleśników.

    [caption id="attachment_15513" align="aligncenter" width="1920"]Bułeczki z jabłkami i bitą śmietaną Bułeczki z jabłkami i bitą śmietaną[/caption]

  • Ciasto kruche z budyniem

    Ciasto kruche z budyniem

    Witajcie w „Weekendowej Cukierence”. Prezentuję Wam dzisiaj ulubione ciasto moje i mojego męża. Gdy tylko je przygotuję bardzo szybko znika z blaszki 🙂 Przygotowane jest z dużą ilością żółtek i prawdziwym masłem. Jest niewysokie, bardzo ładnie się kroi. Nie jest za słodkie. Słodycz ciasta regulujemy poprzez dodatek cukru pudru.

    Takie ciasto piekło się w moim rodzinnym domu. Zazwyczaj mama piekła je późnym wieczorem w sobotę, a my z siostrą mogłyśmy delektować się jego smakiem w niedzielny poranek. Do dzisiejszego dnia, gdy odwiedzamy mamę proszę ją o przygotowanie tego ciasta 😉 Kruche ciasto z budyniem jest przepyszne, szybkie i proste do przygotowania, podzielne. Gorąco polecam!

    Ciasto kruche z budyniem
    Ciasto kruche z budyniem

    SKŁADNIKI:

    • KRUCHE CIASTO:
    • 650g mąki pszennej tortowej (4 szklanki),
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
    • 1 szklanka cukru pudru,
    • 300g masła,
    • 6 żółtek,
    • 2 łyżki śmietany 18%,
    • Kilka kropel aromatu waniliowego,
    • BUDYŃ:
    • 2 opakowania budyniu śmietankowego (2x40g),
    • 3 szklanki mleka,
    • 5 łyżek cukru,
    • 1 łyżka cukru waniliowego,
    • DODATKOWO:
    • Cukier puder do oprószenia ciasta,

    PRZYGOTOWANIE:

    BUDYŃ: Odlewamy ¾ szklanki mleka i rozrabiamy w nim budynie. Resztę mleka zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Na gotujące się mleko wlewamy rozrobione budynie, mieszamy. Gotujemy razem 1 -2 minuty. Ciepły budyń wylewamy na ciasto w blaszce.

    KRUCHE CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę, proszek do pieczenia i cukier puder. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystkie składniki razem za pomocą noża aż do uzyskania konsystencji kaszki. Wówczas dodajemy żółtka, śmietanę i aromat waniliowy. Chwilkę jeszcze siekamy nożem, a następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części: 60% i 40%. Większą część ciasta rozwałkowujemy na prostokąt i wyścielamy nim blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia o wymiarach 25x35cm. Blaszkę z ciastem umieszczamy w lodówce i pozostawiamy do schłodzenia na co najmniej 30-60 minut.

    Mniejszą część ciasta umieszczamy w zamrażarce na 30 minut. Po wyjęciu z zamrażarki ciasto ścieramy na grubych oczkach tarki.

    Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

    Blaszkę z ciastem wyjmujemy z lodówki. Wylewamy na nią równomiernie ciepły budyń. Na wierzch budyniu wykładamy równomiernie starte ciasto.

    Ciasto pieczemy około 45-50 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku. Gdyby zaczynało się spiekać to przykrywamy je folią.

    Po wystudzeniu oprószamy je cukrem pudrem.

    Życzę smacznego :)

    [caption id="attachment_14602" align="aligncenter" width="1920"]Ciasto kruche z budyniem Ciasto kruche z budyniem[/caption] [caption id="attachment_14604" align="aligncenter" width="1920"]Ciasto kruche z budyniem Ciasto kruche z budyniem[/caption]

    Może spodoba Ci się także:

    KRUCHE BABECZKI Z BUDYNIEM

    KREMÓWKA KOKOSOWA

    MUFFINKI Z BUDYNIEM I JABŁKIEM

  • Pączki wianuszki z marmoladą

    Pączki wianuszki z marmoladą

    Witajcie w Tłusty Czwartek 🙂 Dziś przedstawiam Wam wyjątkowy przepis na pączkowianuszki. Wianuszki z cynamonem to bardzo lubiany przepis na stronie więc w podobny sposób postanowiłam przygotować pączki. Pączkowianuszki to tradycyjne puszyste i mięciutkie pączki, ale zaplecione w wianuszki. Ich wykonanie nie jest trudne, może troszkę pracochłonne. Z podanych proporcji wyjdzie nam 10 dużych pączków wianuszków. Bedą one większe niż tradycyjne pączki, bo są splecione z dwóch ruloników. Ich wykonanie, poza zaplataniem, niczym nie różni się od zwykłych pączków.

    Do wianuszków wykorzystałam nadzienie z marmolady. Aczkolwiek można dać każde inne, byle było w miarę twarde i nie wyleciało podczas smażenia.

    Sekret udanych wianuszków to dobre zlepienie ciasta tak, aby nadzienie nie wypłynęło podczas smażenia.

    Pączki wianuszki z marmoladą
    Pączki wianuszki z marmoladą

    SKŁADNIKI (10 sztuk):

    • 500g mąki pszennej,
    • 40g świeżych drożdży,
    • 1 szklanki ciepłego mleka,
    • ¼ szklanki cukru (50g),
    • ½ opakowania cukru waniliowego (8g),
    • 70g masła,
    • 6 żółtek,
    • 30ml spirytusu,
    • ½ łyżeczki soli,
    • Marmolada,
    • Tłuszcz do smażenia,
    • LUKIER:
    • 3 łyżki mleka,
    • Aromat cytrynowy,
    • 15-18 łyżek cukru pudru

    PRZYGOTOWANIE:

    Przygotowujemy rozczyn. Do ciepłego mleka (nie gorącego!) wkruszamy drożdże, dodajemy 3 czubate łyżki mąki i 1 łyżkę cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany rozczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Mąkę łączymy ze szczyptą soli, mieszamy. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestygnięcia. W misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę. Dodajemy rozczyn, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy spirytus i rozpuszczone masło. Ciasto wyrabiamy kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1-2h).

    [caption id="attachment_14689" align="aligncenter" width="604"]Ciasto dzielimy na prostokąciki o wymiarach 15x4cm. Ciasto dzielimy na prostokąciki o wymiarach 15x4cm.[/caption]

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Ciasto rozwałkowujemy na duży prostokąt grubości 5-10mm. Prostokąt dzielimy na mniejsze prostokąciki o wymiarach mniej więcej 15x4cm. Wzdłuż każdego prostokącika rozkładamy cienką porcję marmolady. Nie nakładamy zbyt dużo, żeby nadzienie nie wypłynęło podczas smażenia. Zlepiamy bardzo dokładnie i mocno brzegi prostokącików i tworzymy ruloniki. Ruloniki układamy łączeniem do dołu i pozostawiamy na 5 minut, aby łączenie się skleiło.

    [caption id="attachment_14691" align="aligncenter" width="604"]Wzdłuż każdego prostokącika rozkładamy cienką porcję marmolady. Zlepiamy boki i towrzymy rulonik. Wzdłuż każdego prostokącika rozkładamy cienką porcję marmolady. Zlepiamy boki i tworzymy rulonik.[/caption]

    Wówczas bierzemy po dwa ruloniki i splatamy je ze sobą tworząc wianuszek. Wianuszek na końcach mocno zlepiamy ze sobą, aby nie rozkleił się podczas smażenia.

    [caption id="attachment_14693" align="aligncenter" width="604"]Bierzemy po dwa ruloniki i splatamy je ze sobą tworząc wianuszek. Bierzemy po dwa ruloniki i splatamy je ze sobą tworząc wianuszek.[/caption]

    Pączki wianuszki układamy na podsypanej mąką stolnicy. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 30-40 minut - powinny podwoić swoją objętość.

    [caption id="attachment_14695" align="aligncenter" width="604"]Gotowy pączek wianuszek. Gotowy pączek wianuszek.[/caption]

    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia oraz przygotowujemy lukier.

    Do miski wlewamy mleko, dodajemy odrobinę aromatu cytrynowego. Stopniowo dodajemy cukier puder i ucieramy. Powinniśmy otrzymać lukier gęstości śmietany.

    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany tłuszcz i smażymy na rumiano z każdej strony. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Pączki osączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach.

    Pączki studzimy na kratce. Pączki lukrujemy i posypujemy skórką pomarańczową.

    Życzę smacznego :)

    [caption id="attachment_14683" align="aligncenter" width="1920"]Pączki wianuszki z marmoladą Pączki wianuszki z marmoladą[/caption] [caption id="attachment_14687" align="aligncenter" width="1920"]Pączki wianuszki z marmoladą Pączki wianuszki z marmoladą[/caption]

  • Faworki z krupczatką

    Faworki z krupczatką

    Mam ogromną słabość do faworków. Wprost uwielbiam te smażone ciasteczka. Nie są one szybkie do przygotowania, ale raz na jakiś czas się na nie skuszę. Ciasto na faworki zawiera dużo żółtek, śmietanę i odrobinę spirytusu, który zapobiega wchłanianiu się tłuszczu. Jeśli nie dysponujemy spirytusem to użyjmy octu lub wódki. Ciasto najpierw zagniatamy, następnie wybijamy je tłuczkiem, aby wtłoczyć w nie powietrze. Dzięki temu na usmażonych faworkach pojawiają się charakterystyczne bąbelki. Do moich faworków dodałam mąkę krupczatkę, która sprawiła, że wyszły wyjątkowo kruche. Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” po przepis.

    Do czego jeszcze można wykorzystać mąkę krupczatkę? Zobaczcie TUTAJ.

    Faworki z krupczatką
    Faworki z krupczatką

    SKŁADNIKI :

    • 2-2,5 szklanki mąki pszennej,
    • 1 szklanka mąki krupczatki,
    • 7 żółtek,
    • 250g gęstej śmietany 18%,
    • 1 łyżka cukru waniliowego,
    • 1 łyżka spirytusu,
    • Szczypta soli,
    • DODATKOWO:
    • Tłuszcz do smażenia np. Olej, planta, smalec
    • Cukier puder do oprószenia

    PRZYGOTOWANIE:

    Na stolnicę wysypujemy mąkę pszenną (początkowo 2 szklanki, gdyby ciasto się kleiło, to dosypujemy stopniowo jeszcze ½ szklanki) i mąkę krupczatkę, dodajemy do nich szczyptę soli i cukier waniliowy. W mące robimy dołek i wbijamy do niego żółtka, dodajemy także śmietanę i spirytus. Zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto zawijamy w folię i odkładamy je na 30 minut w temperaturze pokojowej, aby odpoczęło.

    Po tym czasie ciasto wybijamy wałkiem lub tłuczkiem do mięsa przez około 30 minut. Robimy to następująco: ciasto rozwałkowujemy i składamy je, aby otrzymać mały prostokąt. Ciasto bijemy tłuczkiem lub wałkiem aż się rozpłaszczy. Wówczas ponownie je składamy i wybijamy. Czynność powtarzamy kilka razy. Takie wybijanie ciasta ma na celu wtłoczenie w ciasto dużej ilości powietrza (charakterystyczne bąbelki na usmażonych faworkach). Ciasto zawijamy w folię i odstawiamy do lodówki do schłodzenia na 30 minut.

    Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy najcieniej jak się da. Z ciasta wycinamy prostokąty o wymiarach 3x12cm. W środku każdego prostokąta robimy podłużne nacięcie na 2cm i przewijamy jeden koniec formując kształt faworka. Rozgrzewamy tłuszcz. Faworki smażymy partiami na rumiano z obu stron. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach.

    Tłuszcz do smażenia powinien być nagrzany do temperatury 175 stopni.

    Po ostygnięciu faworki oprószamy obficie cukrem pudrem.

    Życzę smacznego  :)

    Uwaga:

    1) Z tej porcji wyjdą 4 duże talerze faworków.

    [caption id="attachment_14522" align="aligncenter" width="2880"]Faworki z krupczatką Faworki z krupczatką[/caption]

  • Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi

    Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi

    Witajcie w „Weekendowej Cukierence” w ostatni weekend karnawału. Karnawał jest w tym roku wyjątkowo długi. Zdążyłam przez ten czas zaprezentować Wam kilka przepisów na domowe pączki:

    Dzisiejsza propozycja to tradycyjne pączki, które dopiero po usmażeniu nadziewamy. Ponieważ smażymy je bez nadzienia to jeszcze łatwiej możemy uzyskać jasną obrączkę, bo pączki będą leciutkie. Pączki nadziane są powidłami śliwkowymi i obtoczone w cukrze pudrze. Najlepiej wykorzystać domowe powidła śliwkowe, a jeśli są bardzo geste to przecieramy je przez sitko.

    Smażysz pączki po raz pierwszy? Jeśli tak to zajrzyj do TEGO wpisu, w którym opisałam dokładniej jak smażyć pączki, aby uzyskać jasną obrączkę, aby nie były surowe w środku i nie nasiąkały tłuszczem.

    Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi
    Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi

    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):

    • PĄCZKI:
    • 550g mąki pszennej,
    • 30g świeżych drożdży,
    • 1 szklanki ciepłego mleka,
    • 1/3 szklanki cukru (70g),
    • 80g masła,
    • 2 żółtka,
    • 2 jajka,
    • 1 łyżka spirytusu,
    • ½ łyżeczki soli,
    • Tłuszcz do smażenia,
    • DODATKOWO:
    • 1 słoiczek powideł śliwkowych,
    • Cukier puder,

    PRZYGOTOWANIE:

    Przygotowujemy rozczyn. Do ciepłego mleka (nie gorącego!) wkruszamy drożdże, dodajemy 3 czubate łyżki mąki i 1 łyżkę cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany rozczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Przygotowanie rozczynu
    Przygotowanie rozczynu

    Mąkę łączymy ze szczyptą soli, mieszamy. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestygnięcia. W misce ucieramy jajka i żółtka z pozostałym cukrem na puszystą, jasną masę. Dodajemy rozczyn, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy spirytus i rozpuszczone masło.

    [caption id="attachment_29943" align="aligncenter" width="1810"]Przygotowanie ciasta drożdżowego na pączki Przygotowanie ciasta drożdżowego na pączki[/caption]

    Ciasto wyrabiamy kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1-2h).

    [caption id="attachment_29640" align="aligncenter" width="2560"]Ciasto odstawiamy do podrośnięcia. Ciasto odstawiamy do podrośnięcia.[/caption]

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy okrągły kształt pączka. Pączki układamy na podsypanej mąką stolnicy. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 20-30 minut - powinny podwoić swoją objętość.

    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia.

    [caption id="attachment_29644" align="aligncenter" width="2560"]Pączki zostawiamy do napuszenia Pączki zostawiamy do napuszenia[/caption]

    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany tłuszcz i smażymy na rumiano z każdej strony. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Pączki osączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach.

    [caption id="attachment_29656" align="aligncenter" width="1698"]Jak smażyć pączki Jak smażyć pączki[/caption]

    Pączki studzimy na kratce. Powidła śliwkowe przekładamy do szprycy i nadziewamy nimi każdego pączka. Jeśli powidła śliwkowe są bardzo gęste i z kawałkami owoców to wcześniej należy je przetrzeć przez sitko.

    Po nadzianiu pączków obtaczamy je w cukrze pudrze. Cukier puder wsypujemy do miseczki. Następnie obtaczamy w nim każdego pączka.

    Życzę smacznego  :)

    Uwaga:

    1) Można użyć 14g suszonych drożdży. Wówczas nie ma potrzeby już robienia rozczynu.

    [caption id="attachment_14505" align="aligncenter" width="1920"]Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi[/caption] [caption id="attachment_14507" align="aligncenter" width="2894"]Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi Pączki z cukrem pudrem i powidłami śliwkowymi[/caption] Inspiracja

  • Pączki wg Macieja Kuronia

    Pączki wg Macieja Kuronia

    To kolejny karnawałowy przepis w „Weekendowej Cukierence”. Ostatnio prezentowałam Wam pyszne oponki piwne. Dzisiaj prezentuję Wam pączki z przepisu Macieja Kuronia. Co różni te pączki od innych? Dodatek śmietany kremówki, większa ilość masła niż w zwykłych pączkach oraz aromat cytrynowy w postaci startej skórki. Dzięki tym składnikom pączki wychodzą naprawdę wyśmienite. Z uwagi na dużą ilość masła i śmietanę ciasto pączkowe jest bardziej tłuste niż ciasto na zwykłe pączki. Da się to szczególnie zauważyć przy ich formowaniu. Mam wrażenie, że dzięki temu pączki pozostają dłużej świeże niż zwykłe. Mąż po pierwszym kęsie powiedział: „Smakują jak z cukierni” 🙂 Niech to będzie najlepsza rekomendacja dla tych pączków.

    Pączki wg Macieja Kuronia
    Pączki wg Macieja Kuronia

    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):

    • PĄCZKI:
    • 3 i ½ szklanki mąki pszennej,
    • 60g świeżych drożdży,
    • 100ml mleka,
    • 1 szklanki śmietanki kremówki 30% (płynnej),
    • ½ szklanki cukru (100g),
    • 2 łyżeczki cukru waniliowego,
    • 150g masła,
    • 6 żółtek,
    • 25ml spirytusu,
    • Szczypta soli,
    • Skórka starta z 1 cytryny
    • DODATKOWO:
    • Marmolada,
    • Tłuszcz do smażenia,
    • LUKIER:
    • 3 łyżki mleka,
    • Około 15 łyżek cukru pudru,

    PRZYGOTOWANIE:

    PĄCZKI: Przygotowujemy rozczyn. Do ciepłego mleka (nie gorącego!) wkruszamy drożdże, dodajemy 2-3 czubate łyżki mąki i 1 łyżkę cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany rozczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Cytrynę sparzamy. Następnie ścieramy z niej skórkę. Mąkę łączymy ze szczyptą soli, mieszamy. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestygnięcia. Śmietanę podgrzewamy, żeby była ciepła. W misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę. Dodajemy rozczyn, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy śmietanę i mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy skórkę z cytryny, spirytus i rozpuszczone masło. Ciasto wyrabiamy kilkanaście minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1h).

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy okrągły kształt pączka. Pączki układamy na podsypanej mąką stolnicy. Pączki możemy nadziać marmoladą lub usmażyć je bez nadzienia. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 20-30 minut - powinny podwoić swoją objętość.

    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia.

    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany tłuszcz i smażymy na rumiano z każdej strony. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Pączki osączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach.

    Pączki studzimy na kratce.

    LUKIER: Do miski wlewamy mleko. Stopniowo dodajemy cukier puder, łyżka po łyżce, i ucieramy aż do powstania jednolitej i gładkiej masy.

    Za pomocą pędzelka smarujemy pączki lukrem po wystygnięciu.

    Życzę smacznego  :)

    [caption id="attachment_14014" align="aligncenter" width="2894"]Pączki wg Macieja Kuronia Pączki wg Macieja Kuronia[/caption] [caption id="attachment_14016" align="aligncenter" width="1920"]Pączki na śmietanie kremówce Pączki na śmietanie kremówce[/caption]

    Zobacz przepisy na karnawałowe słodkości

  • Oponki piwne

    Oponki piwne

    W „Weekendowej Cukierence” rozpoczynamy karnawał 🙂 A jak karnawał to na stole muszą pojawić się obowiązkowo pączki, racuchy i faworki. Moja dzisiejsza propozycja to pączki przygotowane z dodatkiem piwa. Piwo zastępuję większość mleka. Pączki są mięciutkie, puszyste, rozpływają się w ustach. Mam wrażenie, że są nawet bardziej puszyste niż zwykłe pączki. Sposób przygotowania jest dokładnie taki sam jak zwykłych pączków. Jeśli smażysz pączki po raz pierwszy to zajrzyj TUTAJ. W tym wpisie podałam rady dotyczące przygotowania i smażenia pączków. Pączki piwne możemy przygotować także w tradycyjnym kształcie, z nadzieniem.

    Oponki piwne
    Oponki piwne

    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):

    • PĄCZKI:
    • 500-550g mąki pszennej,
    • 40g świeżych drożdży,
    • ¼ szklanki ciepłego mleka,
    • ¾ szklanki piwa,
    • ¼ szklanki cukru (50g),
    • ½ opakowania cukru waniliowego,
    • 70g masła,
    • 5 żółtek,
    • 20ml spirytusu,
    • 1/3 łyżeczki soli,
    • Tłuszcz do smażenia,
    • DODATKOWO:
    • cukier

    PRZYGOTOWANIE:

    Przygotowujemy rozczyn. Do ciepłego mleka (nie gorącego!) wkruszamy drożdże, dodajemy 1 czubatą łyżkę mąki i 1 łyżeczkę cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany rozczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Mąkę łączymy z solą, mieszamy. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestygnięcia. W misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę. Dodajemy rozczyn, mieszamy. Dodajemy piwo, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy spirytus i rozpuszczone masło. Ciasto wyrabiamy kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1-2h).

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Rozwałkowujemy je na grubość około 1cm. Za pomocą szklanki i kieliszka wycinamy oponki. Oponki układamy na podsypanej mąką stolnicy. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 20-30 minut - powinny podwoić swoją objętość.

    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia.

    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany tłuszcz i smażymy na rumiano z każdej strony. Tłuszcz nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Pączki osączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach. Jeszcze gorące oponki obtaczamy w cukrze i odkładamy na większy talerz do całkowitego ostygnięcia.

    Życzę smacznego  :)

    Uwaga: 1) Do smażenia pączków polecam użyć planty.

    [caption id="attachment_13839" align="aligncenter" width="1920"]Oponki piwne Oponki piwne[/caption]

  • Placek żywiecki

    Placek żywiecki

    W „Weekendowej Cukierence” gości dzisiaj znane ciasto z kuchni polskiej. Placek żywiecki składa się z miodowych blatów przełożonych powidłami śliwkowymi i kremem z kaszy manny. Na początku ciasto jest bardzo twarde, ale z każdym dniem mięknie, aby 3-go dnia wprost rozpływać się w ustach 😉 Nie bez powodu ciasta miodowe są moimi ulubionymi i tak często je przygotowuję. Na blogu znajdziecie m.in.:

    • Miodownik – miodowe blaty przełożone kremem krówkowym z orzechami,
    • Marlenke – bardzo znane czeskie ciasto, miodowe blaty przełożone kremem budyniowo-krówkowym,
    • Snickersa – miodowe blaty przełożone kremem budyniowym oraz kajmakiem, zwieńczone karmelizowanymi orzechami,
    • Królewca – miodowe blaty przełożone kremem budyniowym, a dodatkowo w środku znajduje się warstwa biszkoptu,

    …a czuję, że jeszcze jakieś ciasto miodowe w tym roku przygotuję. Ciasta miodowe są pracochłonne, ale ich wielkim atutem jest fakt, że można je przygotować już 2-3 dni wcześniej. Ma to wielkie znaczenie w ferworze świątecznych przygotowań.

    Ciekawostką w tym cieście jest dodanie oprócz masła także smalcu. Jeśli nie używacie do słodkich wypieków smalcu to użyjcie wyłącznie masła.

    Placek żywiecki
    Placek żywiecki

    SKŁADNIKI:

    • CIASTO:
    • 500g mąki pszennej,
    • 1 łyżeczka sody,
    • 150g cukru,
    • 150g płynnego miodu,
    • 50g masła,
    • 100g smalcu,
    • 2 jajka,
    • 1 łyżeczka przyprawy do piernika,
    • KREM:
    • 2 szklanki mleka,
    • 3 czubate łyżki kaszy manny,
    • 200g masła,
    • 150g cukru pudru,
    • 3 żółtka,
    • 35g zmielonych orzechów włoskich (3,5 łyżki),
    • 2 łyżki rumu,
    • 1 cukier waniliowy,
    • 1 łyżka mąki pszennej,
    • DODATKOWO:
    • 1 słoiczek powideł śliwkowych,
    • 100g mlecznej czekolady,
    • 100g śmietany kremówki,

    PRZYGOTOWANIE:

    CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z sodą, przyprawą do piernika i cukrem. Dodajemy smalec i masło, siekamy razem nożem do powstania konsystencji kaszki. Następnie dodajemy jajka i miód. Chwilkę jeszcze siekamy, a następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto dzielimy na 4 równe części.

    Foremkę o wymiarach 23x28cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

    Każdą z części ciasta rozwałkowujemy i wykładamy do formy. Ciasto będzie się kleiło więc najlepiej rozwałkowywać je między dwoma kartkami papieru do pieczenia.

    Każdą z części ciasta pieczemy osobno na złoty kolor przez około 10-12 minut.

    Ciasta nie wyjmujemy od razu z blaszki, bo będzie miękkie. Ciasto wyjmujemy, gdy ostygnie wówczas stwardnieje.

    KREM: Odlewamy ½ szklanki mleka. Resztę mleka zagotowujemy z cukrem waniliowym. Na gotujące się mleko wsypujemy kaszę mannę i szybko mieszamy. Kaszę zagotowujemy i gotujemy około 8 minut.

    Gdy kasza się gotuje to żółtka ucieramy na jasną i puszystą masę z połową cukru pudru (75g). Do żółtek dodajemy mleko (1/2 szklanki) i mąkę, mieszamy.

    Masę jajeczną wlewamy na gotującą się kaszę (pod koniec gotowania) i mieszamy. Kaszę gotujemy jeszcze chwilkę aż do zgęstnienia. Po ugotowaniu odstawiamy ją do całkowitego wystudzenia.

    Masło ucieramy na jasną i puszystą masę maślaną z pozostałym cukrem pudrem (około 5 minut). Dodajemy ugotowaną kaszę łyżka po łyżce i miksujemy. Na sam koniec dodajemy orzechy i rum, mieszamy. Krem dzielimy na 3 równe części.

    ZŁOŻENIE CIASTA: Na spodzie foremki układamy pierwszy blat ciasta miodowego. Smarujemy go równomiernie warstwą powideł śliwkowych, a następnie kremem. Krem przykrywamy kolejnym blatem ciasta i postępujemy analogicznie aż do wyczerpania składników.

    W rondelku umieszczamy śmietanę. Podgrzewamy ją prawie do momentu zagotowania. Zdejmujemy ją z ognia i dodajemy połamaną czekoladę. Mieszamy aż do rozpuszczenia czekolady. Polewamy wierzch ciasta.

    Ciasto odstawiamy na 2-3 dni do lodówki.

    Życzę smacznego :)

    [caption id="attachment_13428" align="aligncenter" width="2894"]Placek żywiecki Placek żywiecki[/caption]

  • Krem z marakui (Passionfruit curd)

    Krem z marakui (Passionfruit curd)

    Tym razem w „Weekendowej Cukierence” pojawiają się smaki egzotyczne. Jestem wielką fanką marakuji. Ma ona wszechstronne zastosowanie. A gdy spróbowałam po raz pierwszy tego kremu zakochałam się w nim tak jak w kremie cytrynowym (lemon curd). Powiem szczerze, że smakował mi nawet bardziej niż oryginalny cytrynowy. Jest przede wszystkim orzeźwiający, a przy tym słodko-kwaśny. Krem ten możemy podać do placuszków, naleśników, możemy przełożyć nim ciasteczka lub podać jako dodatek do ciast ucieranych czy serników. Już jutro na blogu znajdziecie przepis na pyszny sernik z tym kremem, zapraszam 😉

    Krem z marakui (Passionfruit curd)
    Krem z marakui (Passionfruit curd)

    SKŁADNIKI:

    • 150ml miąższu z marakui (około 7-8 owoców),
    • 140g cukru,
    • 2 jajka,
    • 2 żółtka,
    • 2 łyżki soku z cytryny,
    • 100g masła,

    PRZYGOTOWANIE:

    Do rondelka wbijamy jajka, żółtka, dodajemy cukier. Miksujemy je chwilkę mikserem lub roztrzepujemy rózgą kuchenną. Dodajemy miąższ z marakui, sok z cytryny i masło. Mieszamy. Wstawiamy rondelek na mały ogień i masę podgrzewamy często mieszając. Krem podgrzewamy do momentu zagotowania. Krem powinien „zabulgotać”. Powinniśmy otrzymać gęsty krem o gładkiej konsystencji.

    Życzę smacznego  🙂

    Uwaga:
    1) Z tych proporcji uzyskamy około 450ml gotowego kremu.

    2) Krem możemy przechowywać do 2 tygodni w lodówce w zamkniętym pojemniczku.

    Krem z marakui (Passionfruit curd)
    Krem z marakui (Passionfruit curd)

    Inspiracja