Miodownik to HIT na moim blogu. Postanowiłam przygotować jego mini wersję. Wszystko co małe jest przecież piękne 🙂 W tradycyjnym miodowniku znajdziecie krem budyniowo-śmietankowy. Natomiast w jego mini wersji postawiłam na prosty krem śmietankowy, który wzbogaciłam cukrem pomarańczowym. Miodowe ciasteczko, lekki krem i ten pomarańczowy aromat idealnie pasują do świątecznego stołu.
Torciki miodoweTorciki miodowe
Ciasteczka można upiec wcześniej i przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Możemy przełożyć je kremem kilka godzin przed podaniem. Tyle czasu zdecydowanie wystarczy, aby ciasteczka się przegryzły. Kropkę nad i stanowi dekoracja. Puśćcie wodze wyobraźni i dekorujcie jak tylko chcecie. Może to być kolorowa posypka, czekolada, świeże owoce, co tylko Wam się zamarzy!
Mini miodowniki
WARIACJE NA TEMAT TORCIKÓW
Zamiast konfitury pomarańczowej można do środka dać frużelinę malinową czy żurawinową.
Można przygotować czekoladową wersję torcików i przełożyć je frużeliną wiśniową.
Chętnie przygotuje te torciki w wersji mini snickers tzn. jedno ciasteczko upiekę z orzechami i ciastka przełożę kajmakiem i kremem budyniowym.
Myślę, że super będą pasowały także prażone jabłka.
Z pewnością te torciki będą ozdobą Twojego świątecznego stołu. Są przepyszne i przepiękne.
Mini miodowniki z kremem pomarańczowym
Składniki (9 sztuk):
CIASTKA:
85g miodu,
100g masła,
120g cukru,
5-6 żółtek (100g),
2g soli,
1 łyżeczka sody (4g),
380g mąki pszennej,
KREM ŚMIETANKOWY:
400g śmietany kremówki 36%,
250g serka mascarpone,
2 opakowania cukru ze skórką pomarańczową,
DODATKOWO:
konfitura pomarańczowa,
DEKORACJA:
rozmaryn,
świeża żurawina,
cząstki pomarańczy,
posypka,
cukier puder
Przygotowanie:
CIASTKA: Do garnka z grubym dnem wkładamy miód, masło, sól i cukier. Zagotowujemy na średnim ogniu często mieszając. Gdy masa zagotuje się i zacznie kipieć to dodajemy sodę, mieszamy do połączenia i garnek zdejmujemy z ognia. Masę miodową zostawiamy do przestudzenia. Co jakiś czas można ją zamieszać.
Przygotowanie ciasta na miodownik
W miarę stygnięcia masa zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy.
Gdy masa miodowa będzie letnia to dodajemy do niej żółtka i mieszamy łyżką do dobrego połączenia. Następnie dodajemy stopniowo mąkę i mieszamy do powstania gęstego ciasta. Z ciastem przenosimy się na stolnicę i zagniatamy je. Ciasto będzie dość rzadkie i kleiste, ale tak ma być. Ciasto zawijamy w folię i chowamy na noc do lodówki.
Przygotowanie ciasta na miodownik
Po nocy spędzonej w lodówce ciasto wyjmujemy i rozwałkowujemy na grubość 5mm. Foremką wycinamy okrągłe kształty. Miodowe ciasteczka pieczemy około 6-8 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, góra-dół, do zarumienia.
Początkowo ciasteczka będą miękkie, a gdy wystygną - stwardnieją.
KREM ŚMIETANKOWY: Pamiętajcie, by dobrze schłodzić śmietanę i mascarpone przed ubiciem - jest to gwarancją udanego kremu.
Śmietanę kremówkę, serek mascarpone i cukier pomarańczowy umieszczamy w misie miksera. Ubijamy je na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania gęstego i puszystego kremu. Warto zebrać szpatułką masę ze ścianek podczas miksowania, aby krem był jednolity.
*Używam zazwyczaj śmietany kremówki 36% Piątnica.
** Cukier ze skórką pomarańczową marki Dr.Oetker. Jeśli nie uda się go kupić to użyjcie po prostu cukru pudru i dodajcie odrobinę aromatu pomarańczowego.
Krem przekładamy do szprycy zakończonej końcówką Wilton 4B. Wyciskamy krem na ciasteczko wkładając do środka odrobinę konfitury pomarańczowej. Ponownie wyciskamy krem i wkładamy odrobinę konfitury. Ostatnią warstwą powinien być krem.
Jeśli przygotujesz mini miodowniki to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Dziś w „Weekendowej Cukierence” wypiek, na który wszyscy czekacie. Odkąd pokazałam to ciasta w swoich relacjach na Instagramie to nie ma dnia bym nie dostała wiadomości: „kiedy będzie przepis?”. I nareszcie jest! Absolutnie przepyszny, rozpływający się w ustach miodownik!
Miodownik
Miodownik czyli rosyjskie warstwowe ciasto miodowe uznawane jest za jedno z najsmaczniejszych ciast na świecie. Jest bardzo popularne w Rosji i pieczone najczęściej na imprezy urodzinowe dzieci. Mamy tutaj 8 miodowych blatów przełożonych pysznym kremem. Początkowo miodowe blaty są twarde. Ale już po 1 dniu miękną i łączą się w całość, w jedno przepyszne ciasto. A z każdym dniem ciasto nabiera głębszego smaku. Ciasto smakuje jak mięciutki karmel. Pięknie kroi się na porcje. Bardzo dobrze przechowuje pod przykryciem do kilku dni.
Miodownik (Russian Honey Cake)
Spytacie mnie pewnie – czy to ciasto ma jakieś wady? Tak, ma jedną wadę… Jest to prędkość z jaką znika z lodówki 🙂 Przy tym cieście nie musicie martwić się o datę przydatności czy długość przechowywania. Ciasto zniknie nim się obejrzysz!
Miodownik czyli rosyjski tort miodowy (Medovik)
Ciasto przygotowałam na święta Bożego Narodzenia 2023 roku. Zniknęło ze świątecznego stołu jako pierwsze! Zachwytów nie było końca. Gorąco polecam Wam jego przygotowanie.
Pracę najlepiej rozłożyć sobie na dwa-trzy dni. Pierwszego dnia zagnieść ciasto i przygotować bazę pod krem. Drugiego dnia upiec blaty i przełożyć kremem. A dopiero trzeciego dnia, po obciążeniu ciasta, warto je otynkować. Ciasto jest pracochłonne, ale dość proste do przygotowania. Smak na pewno zrekompensuje Wam włożony trud.
Miodownik to tradycyjne rosyjskie ciasto warstwowe. Jest dość proste do zrobienia, ale pracochłonne. Cieniutkie miodowe blaty przełożone aksamitnym kremem – już po 1 dniu smakują wspaniale, wprost rozpływają się w ustach. A z każdym dniem jeszcze bardziej zyskują na smaku.To będzie prawdziwy Hit, zaufajcie mi!
Miodownik
Składniki:
CIASTO:
100g miodu,
120g masła,
180g cukru,
6 żółtek (120g),
2g soli,
1 i 1/2 łyżeczki sody (6g),
460-500g mąki pszennej,
KREM:
550g mleka,
3 jajka,
1 cukier wanilinowy (16g),
170g cukru,
50g mąki ziemniaczanej,
1g soli,
150g masła,
300g śmietany kremówki 36%
Przygotowanie:
CIASTO MIODOWE: Do garnka z grubym dnem wkładamy miód, masło, sól i cukier. Zagotowujemy na średnim ogniu często mieszając. Gdy masa zagotuje się i zacznie kipieć to dodajemy sodę, mieszamy do połączenia i garnek zdejmujemy z ognia. Masę miodową zostawiamy do przestudzenia. Co jakiś czas można ją zamieszać.
Przygotowanie ciasta na miodownik
W miarę stygnięcia masa zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy.
W miarę stygnięcia masa zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy.
Gdy masa miodowa będzie letnia to dodajemy do niej żółtka i mieszamy łyżką do dobrego połączenia. Następnie dodajemy stopniowo mąkę i mieszamy do powstania gęstego ciasta. Z ciastem przenosimy się na stolnicę i zagniatamy je. Ciasto będzie dość rzadkie i kleiste, ale tak ma być. Ciasto zawijamy w folię i chowamy na noc do lodówki.
* Z tego przepisu można przygotować także miodownik kakaowy. Wystarczy zamienić wtedy mąkę na 40g kakao.
Przygotowanie ciasta na miodownik
Po nocy spędzonej w lodówce ciasto wyjmujemy i dzielimy na 9 równych części. Każdą z części ciasta rozwałkowujemy na koło o średnicy 20cm. Miodowe blaty pieczemy około 8-10 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, góra-dół, do zarumienia.
Blaty miodownika przed i po upieczeniu
Początkowo blaty będą miękkie, a gdy wystygną – stwardnieją. 8 blatów zostawiamy do przełożenia kremem, a 1 blat kruszymy drobno np. przez sitko lub w maszynce do mielenia mięsa. Tymi okruszkami posypiemy gotowy tort.
Upieczone blaty miodownika
KREM: Do większego garnka z grubym dnem wlewamy mleko. Dodajemy sól, cukier wanilinowy, cukier, mąkę ziemniaczaną i jajka. Miksujemy wszystko razem mikserem aż do dobrego połączenia składników. Garnek wstawiamy na mały ogień i zagotowujemy często mieszając. Początkowo mogą zacząć pojawiać się grudki, ale trzeba wszystko energicznie mieszać i masa zrobi się kremowa, budyniowa. Gotujemy 1-2 minuty cały czas mieszając i garnek zdejmujemy z ognia. Dodajemy posiekane masło i mieszamy do rozpuszczenia i połączenia masy budyniowej z masłem. Gotową masę przekładamy do czystej miski. Wierzch przykrywamy dokładnie folią spożywczą, aby nie zrobił się kożuch i odstawiamy do lodówki do schłodzenia na minimum 6h, a najlepiej na całą noc.
Następnego dnia krem budyniowy przekładamy do misy miksera i krótko, delikatnie ubijamy. W osobnej misce ubijamy śmietanę kremówkę na sztywno. Łączymy ze sobą krem budyniowy i ubitą śmietankę. Robimy to delikatnie za pomocą szpatułką. Krem do przekładania miodownika mamy gotowy.
Krem dzielimy na 8 równych części.
ZŁOŻENIE CIASTA: Na paterze układamy pierwszy blat ciasta miodowego. Smarujemy go porcją kremu (u mnie było to około 140-145g). Układamy następny blat i znowu smarujemy kremem. Postępujemy tak aż do skończenia składników. Powinniśmy uzyskać 8 blatów i 7 przełożeń kremem. Pozostały krem (1 porcja) przekładamy do miseczki i chowamy do lodówki.
[caption id="attachment_35946" align="aligncenter" width="1810"] Miodownik - przełożenie kremem[/caption]
Na przełożony tort zakładamy rant. Tort przykrywamy folią, aby nie wysychał w lodówce i na jego górze ustawiamy obciążenie. Tort obciążamy i chowamy do lodówki na min. 6h, a najlepiej na całą noc.
[caption id="attachment_35947" align="aligncenter" width="2560"] Gotowy miodownik zabezpieczamy rantem, przykrywamy folią[/caption]
Po tym czasie zdejmujemy obciążenie oraz rant. Boki i górę tortu smarujemy odłożonym kremem. Następnie posypujemy go pokruszonym ciastem. Tort jest gotowy. Smacznego!
[caption id="attachment_35931" align="aligncenter" width="1920"] Miodownik (Russian Honey Cake)[/caption]
[caption id="attachment_35938" align="aligncenter" width="1707"] Miodownik czyli rosyjski tort miodowy (Medovik)[/caption]
Inspiracja
Jeśli przygotujesz miodownik to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Nowa pyszna propozycja wypieku świątecznego, która skradnie serca Waszych gości. Bo czy ktoś może się oprzeć ciastu miodowemu w połączeniu z delikatnym musem czekoladowym, biszkoptami nasączonymi w kawie i polewie czekoladowej.
CIASTA NA ŚWIĘTA – wybrałam najlepsze ciasta z bloga, które idealnie pasują na świąteczny stół.
Miodowniki to jedne z moich ulubionych ciast. Co roku, właśnie w grudniu, dodaje całkiem nowy przepis na ciasto miodowe. Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” na miodownika z karmelowo-kawowym twistem.
Miodownik tiramisu
A teraz opowiem Wam jak powstało moje ciasto. Chciałam przygotować ciasto Królewiec w innej, nowoczesnej wersji. Początkowo pomyślałam, że może upiekę biszkopt z makiem, a polewę zmienię na taką z białej czekolady. Ale nie…chciałam czegoś więcej od tego ciasta. Dalej wymyśliłam, że zrobię mus z białej czekolady, ale dodam do niego espresso. A jak espresso to użyję podłużnych biszkoptów. Będzie szybciej, a takie biszkopty idealnie sprawdzą się jako zamiennik biszkoptu. Ale po chwili stwierdziłam, nie, nie, za dużo kawy. A może mus z czekolady karmelowej? Karmel i kawa to mega połączenie (zobacz np. tiramisu kajmakowe z malinami czy ciasto karmelowe tiramisu). I tak o to powstało to ciasto! Mój HIT na nadchodzące święta Bożego Narodzenia.
Miodownik tiramisu
Ciasto kroi się pięknie i bardzo dobrze przechowuje pod przykryciem. Zobaczcie jakie te wszystko kawałeczki ciasta są równe, nieposzarpane. Nic się nie rozpada. Najlepsze oczywiście na 2-3 dzień – jak to miodowniki. Więc możecie je przygotować 2-3 dni przed świętami. Dekorację proponuje zrobić „na świeżo”, aby prezentowała się elegancko. Kropkę nad i stanowi czekoladowa polewa przygotowana ze śmietanki i czekolady mlecznej. A dekoracja … może być dowolna. Użyłam tutaj bitej śmietany i wierzch oprószyłam kakao (przez sitko).
Miodowe blaty można przygotować dzień wcześniej. Jedyną trudnością w cieście może okazać się mus karmelowy. Tutaj musimy mieć małe doświadczenie z pracą z rozpuszczoną czekoladą i żelatyną. Mus ten może się zwarzyć jeśli dodamy za gorącą masę czekoladową do śmietany. Trzeba pamiętać, by wlewać go ciurkiem, powoli i jednocześnie miksować. Śmietany nie musimy ubijać na sztywno także w tej kwestii nie będzie problemu.
Miodownik karmelowe tiramisu
Jak rozpuścić czekoladę w śmietance?
Pierwszy sposób: Śmietanę kremówkę podgrzewamy prawie do zagotowania. Wyłączamy ogień i dodajemy posiekaną drobno czekoladę. Odstawiamy całość na 3 minuty. Następnie masę mieszamy do połączenia. Czekolada powinna się rozpuścić i połączyć w jednolitą masę ze śmietanką.
[caption id="attachment_35369" align="aligncenter" width="2560"] Rozpuszczanie czekolady kamelowej w śmietance[/caption]
Drugim sposobem jest wykorzystanie mikrofali. W misce umieszczamy połamaną czekoladę i śmietankę. Zawartość miski podgrzewamy interwałowo po 10 sekund w mikrofali. Po każdym razie zawartość miseczki mieszamy. Podgrzewamy tak kilka-kilkanaście razy, aż składniki się połączą i masa będzie jednolita.
Jak rozpuścić żelatynę?
Aby prawidłowo rozpuścić żelatynę potrzebujemy 5 razy więcej wody niż żelatyny, tzn. na 10g żelatyny potrzebujemy 5x10g=50g wody. Żelatynę umieszczamy w szklance i zalewamy zimną wodą. Odstawiamy na około 10 minut. Jeśli chcemy rozpuścić większą ilość żelatyny to w tym momencie mieszamy ją z wodą. Po tym czasie żelatynę podgrzewamy interwałowo w mikrofali i mieszamy tzn. zawartość szklanki podgrzewamy przez 5 sekund w mikrofali, mieszamy; znowu podgrzewamy 5 sekund, mieszamy. Powtarzamy czynność kilka razy aż żelatyna całkowicie się rozpuści.
[caption id="attachment_35208" align="aligncenter" width="2560"] Miodownik z czekoladą[/caption]
Połączenie miodowego ciasta z delikatnym musem karmelowym, biszkoptami nasączonymi kawą i czekoladą. Pysznie i nowocześnie!
Miodownik karmelowy z kawą
Składniki:
CIASTO MIODOWE:
300-320g mąki pszennej (2 szklanki),
1 łyżeczka sody (4g),
70g cukru (1/3 szklanki),
150g masła,
1 jajko,
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%,
2 łyżki miodu,
DODATKOWO:
podłużne biszkopty,
zaparzona mocna kawa,
MUS Z CZEKOLADY KARMELOWEJ:
400g czekolady karmelowej,
825g śmietany kremówki 36%,
12g żelatyny + 60g wody,
POLEWA CZEKOLADOWA:
150g czekolady mlecznej,
100g płynnej śmietanki 30%
[caption id="attachment_35210" align="aligncenter" width="1698"] Miodownik z czekoladą[/caption]
Przygotowanie:
CIASTO MIODOWE: Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z sodą i cukrem. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystko razem nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Wówczas dodajemy miód, jajko i śmietanę. Chwilkę jeszcze siekamy nożem, następnie ciasto zagniatamy rękoma. Ciasto dzielimy na 2 równe części i chłodzimy w lodówce przez 1h. Jedna część ciasta ważyła 345g.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160 stopni, góra-dół. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy najlepiej od razu na papierze do pieczenia i przekładamy do blachy o wymiarach 20x30cm. Ciasto będzie cienkie, ale da się je spokojnie rozwałkować. Ciasto pieczemy około 15-17 minut, do ładnego zarumienia. Po upieczeniu ciasto studzimy. W ten sam sposób pieczemy drugi blat. Powinniśmy otrzymać dwa blaty miodowe.
MUS Z CZEKOLADY KARMELOWEJ: Czekoladę drobno kroimy. Do rondelka przekładamy 225g śmietany kremówki i podgrzewamy prawie do zagotowania. Do gorącej śmietany dodajemy czekoladę, odstawiamy na 2 minuty i mieszamy do połączenia. Powinna nam powstać gęsta, jednolita czekoladowa masa. Gdyby tak się nie stało to całość jeszcze chwilkę podgrzewamy cały czas mieszając.
* Jeśli nie możesz nigdzie dostać czekolady karmelowej to zastąp ją taką samą ilością białej czekolady.
** Czekoladę karmelową używam marki Wedel (do kupienia w większych supermarketach) lub Barry Callebaut (do kupienia na stronach internetowych).
Żelatynę rozpuszczamy w 60g wody i mieszamy z gorącą masą czekoladową. Masę czekoladową z żelatyną studzimy. Powinna być letnia przed dodaniem do śmietanki.
* Najczęściej używam śmietany kremówki 36% Piątnica.
Pozostałą śmietanę kremówkę (600g) ubijamy na najwyższych obrotach miksera na prawię sztywną masę. Następnie zmniejszamy obroty miksera na średnie i dodajemy ostudzoną masę z czekolady kamelowej wlewając ją ciurkiem. Gdy dodamy całą masę czekoladową to zmniejszamy obroty miksera na małe i mieszamy jeszcze chwilkę, aby wszystkie składniki ładnie się połączyły. Mus jest gotowy, wykładamy go na ciasto.
POLEWA CZEKOLADOWA: Śmietankę podgrzewamy prawie do zagotowania. Wyłączamy ogień i dodajemy posiekaną drobno mleczną czekoladę. Odstawiamy całość na 3 minuty. Następnie masę mieszamy do połączenia. Czekolada powinna się rozpuścić i połączyć w jednolitą masę ze śmietanką. Gdyby czekolada jeszcze się nie rozpuściła to całość możemy podgrzać jeszcze chwilkę w kąpieli wodnej (tzn. naczynie z czekoladą umieszczamy nad parującą w naczyniu wodą; naczynie nie powinno dotykać lustra wody).
Drugim sposobem na przygotowanie polewy czekoladowej jest wykorzystanie mikrofali. W misce umieszczamy połamaną czekoladę i śmietankę. Zawartość miski podgrzewamy interwałowo po 10sekund w mikrofali. Po każdym razie zawartość miseczki mieszamy. Podgrzewamy tak kilka-kilkanaście razy, aż składniki się połączą i polewa będzie jednolita.
ZŁOŻENIE CIASTA: W blaszce 20x30cm układamy pierwszy blat miodowego ciasta. Wylewamy na niego połowę musu karmelowego. Na musie układamy nasączone w kawie biszkopty.
* Biszkopty nasączamy w ostudzonej zaparzonej kawie zanurzając je w kawie po 1 sekundzie z każdej strony.
Na biszkopty wylewamy pozostały mus karmelowy i wyrównujemy. Od razu układamy drugi blat miodowego ciasta. Lekko go dociskamy do ciasta. Wierzch ciasta polewamy przygotowaną polewą czekoladową.
Ciasto odstawiamy na kilka godzin do lodówki. Przechowujemy je w lodówce.
Jeśli przygotujesz ciasto miodownik karmelowe tiramisu to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Wypieki miodowe mają specjalne miejsce w moim sercu. Uwielbiam je! I tak się składa, że najczęściej przygotowuje je w okresie świątecznym. Dziś w „Weekendowej Cukierence” chcę Wam zaproponować pyszne ciasto tortowe, w którym jedyną i główną rolę gra miód. Taki tort spokojnie można podać jako tort urodzinowy.
CIASTA NA ŚWIĘTA– wybrałam najlepsze ciasta z bloga, które idealnie pasują na świąteczny stół.
Tort miodowy z bitą śmietaną to 4 warstwy ucieranego ciasta miodowego przełożone lekkim kremem śmietankowym i wykończone przepysznym kremem maślano-miodowym, który smakuje niczym kanapka z masłem i miodem. Jest przepyszny! I tym wszystkim trzem składowym tort zawdzięcza swój wyjątkowy smak. Tort jest mięciutki, ładnie się kroi i przechowuje. Ciasto pozostaje wilgotne przez kilka dni. Smakuje pysznie i delikatnie. Dla jeszcze lepszego efektu lubię każdą z serwowanych porcji polać dodatkową porcją miodu 🙂
Ciasto miodowe z bitą śmietaną
Ten przepis możecie wykorzystać jako bazę i dowolnie go modyfikować. Można pomiędzy warstwy kremu dodać warstwę dżemu czy konfitury. Krem śmietankowy myślę, że fajnie też wymieni się na krem grysikowy. Możecie odkroić wierzch ciasta, pokruszyć go i obsypać boki ciasta.
Prosty tort miodowy
Nie pomylcie tego przepisu z miodownikiem czyli rosyjskim tortem miodowym. To zupełnie inny rodzaj ciasta. W miodowniku rosyjskim mamy twarde blaty ciasta, które miękną dopiero po kilku dniach. Mój torcik możecie jeść już kilka godzin po przygotowaniu. Jest od razu mięciutki.
Miodowe blaty, lekki krem śmietanowy i miodowy tynk. Miód znajdziesz w każdej warstwie tego ciasta. Jest przepyszne! Pięknie się kroi i smakuje maślanie i miodowo.
Tort miodowy z bitą śmietaną
Składniki:
CIASTO MIODOWE:
115g masła,
100g cukru trzcinowego,
120ml oleju (110g),
120ml miodu (180g),
2 jajka,
60ml jogurtu greckiego,
60ml mleka,
315g mąki pszennej,
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (10g),
1/3 łyżeczki soli,
1 łyżeczka cynamonu,
KREM ŚMIETANKOWY:
400g śmietany kremówki 36%,
250g serka mascarpone,
TYNK MAŚLANO-MIODOWY:
200g masła,
150g mleka skondensowanego słodzonego,
75g miodu
Składniki na ciasto miodowe
Przygotowanie:
CIASTO MIODOWE: Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej tzn. masło, mleko, jogurt i jajka wyjmujemy minimum 2 godziny wcześniej z lodówki i ustawiamy na blacie.
Dno tortownicy o średnicy 20cm wykładamy papierem do pieczenia, a obręcz smarujemy cienką warstwą masła.. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, góra-dół.
Mieszamy ze sobą mąkę pszenną, cynamon, sól i proszek do pieczenia.
Tort miodowy – przygotowanie
Do miski wkładamy masło, dodajemy olej i cukier trzcinowy. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach przez około 3-5 minut. Następnie dodajemy po jednym jajku oraz miód i ucieramy po około 30 sekund po każdym dodaniu. Dodajemy suche składniki oraz jogurt i mleko w dwóch turach i mieszamy krótko, tylko do dobrego połączenia.
Tort miodowy – przygotowanie
Ciasto dzielimy na 2 równe części i przekładamy do tortownicy, wyrównujemy. Pieczemy dwa takie same ciasta miodowe. Gdy pieczemy pierwsze ciasto to drugie surowe czeka na blacie. Jeśli mamy dwie tortownice to możemy upiec od razu dwa ciasta jednocześnie.
Ciasto pieczemy około 25-30 minut, do suchego patyczka. Po kilkunastu minutach ciasto zacznie się szybko rumienić. Należy je wówczas przykryć folią.
Tort miodowy – przygotowanie
Ciasta nie przetrzymujmy za długo w piekarniku, aby go nie wysuszyć. Pieczemy tylko do momentu suchego patyczka. Ciasto po upieczeniu całkowicie studzimy. Następnie kroimy je na 2 równe części. W ten sposób uzyskamy 4 blaty ciasta miodowego.
KREM ŚMIETANKOWY: Pamiętajcie, by dobrze schłodzić śmietanę i mascarpone przed ubiciem - jest to gwarancją udanego kremu.
Śmietanę i mascarpone umieszczamy w misie miksera. Ubijamy je na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania gęstego i puszystego kremu. Warto zebrać szpatułką masę ze ścianek podczas miksowania, aby krem był jednolity. Krem dzielimy na 3 równe części.
TYNK MAŚLANO-MIODOWY: Składniki na krem powinny być w temperaturze pokojowej tzn. mleko skondensowane i masło wyjmujemy z lodówki min. 2h wcześniej i ustawiamy na blacie, aby się ociepliły.
* Używam mleka skondensowanego słodzonego z Gostynia.
[caption id="attachment_31143" align="aligncenter" width="2560"] Przygotowanie kremu maślanego z mlekiem skondensowanym[/caption]
Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Kilka razy zbieramy masło ze ścianek miski szpatułką. Dodajemy mleko skondensowane i miód w trzech turach i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem. Krewem tynkujemy i ozdabiamy tort.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze układamy pierwszy blat miodowy. Smarujemy go 1/3 kremu śmietankowego. Przykrywamy go kolejnym blatem miodowym i smarujemy kremem. Postępujemy tak aż do wykorzystania wszystkich blatów i kremu. Tort odstawiamy do lodówki na czas przygotowania tynku. Gdy tynk mamy gotowy to smarujemy nim boki i wierzch ciasta, wyrównujemy. Jeśli zostanie nam kremu to możemy ozdobić nim górę ciasta za pomocą szprycy.
Jeśli przygotujesz tort miodowy to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Dziś w „Weekendowej Cukierence” zabiorę Was do kulinarnej Polski. Zapraszam Was na kolorowe, warstwowe ciasto z jabłkami w starym stylu. Takie ciasto kiedyś piekły nasze babcie.
Ciasto Leon
Mamy tutaj miodowe blaty, jabłka usztywnione galaretką i maślany krem. Co więcej w środku znajdziecie także biszkopt, a na wierzchu polewę czekoladową.
TUTAJznajdziesz więcej przepisów na ciasta siostry Anastazji.
Ciasto to pochodzi ze zbiorów słynnej siostry Anastazji. Jestem posiadaczką dwóch jej książek. I zawsze, gdy przeglądałam te książki ciasto Leon robiło na mnie ogromne wrażenie. Te kolory i warstwy aż prosiły się, żeby je przygotować.
Ciasto Leon
Wreszcie, gdy miałam więcej czasu, zmierzyłam się z tym jabłkowym przekładańcem. Miodowe blaty oraz biszkopt upiekłam dzień wcześniej. Natomiast następnego dnia przygotowałam jabłka i krem budyniowy. Muszę przyznać, gdy ma się już wszystkie składowe to składanie ciasta idzie bardzo szybko i sprawnie.
Ciasto smakuje pysznie. Ma fajne warstwy i wizualnie wprost wymiata. Bardzo ładnie się kroi na cienkie kawałki i dobrze przechowuje w lodówce pod przykryciem. Do ciasta możecie użyć dowolnego koloru galaretek. Oczywiście podajemy je w temperaturze pokojowej, żeby krem maślany zmiękł. Ciasto nie jest za suche, ale nie jest też zbyt wilgotne. Na pewno wilgotności dodaje mu masa jabłkowa. Krem maślany ładnie łączy wszystkie warstwy, ale masełka jest tu dość sporo i czuć go w kremie. Choć takie cienkie warstwy kremu budyniowego sprawiają, że ten maślany smak nie jest taki narzucający się. Ciasto nazwałabym jabłkowym Królewcem, bo smakiem trochę przypominał mi to słynne ciasto miodowe. Na pewno zasmakuje bardzo starszemu pokoleniu. To takie ciasto z kategorii tradycyjnych wypieków.
Ciasto Leon
Moje serce skłania się bardziej ku nowoczesnym wypiekom (np. tort fryzyjski, ciasto Balladyna, ciasto balowe), ale myślę, że upiekłabym ponownie to ciasto, bo było dość smaczne. Być może wówczas zrezygnowałabym z kremu maślanego na rzecz gorącej masy budyniowej jak w cieście Snickers lub kremu budyniowego dokładnie takiego jak w Karpatce bez pieczenia.
CIASTO MIODOWE: Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z sodą i cukrem. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystko razem nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Wówczas dodajemy miód, jajko i śmietanę. Chwilkę jeszcze siekamy nożem, następnie ciasto zagniatamy rękoma. Ciasto dzielimy na 2 równe części i chłodzimy w lodówce przez 1h. Jedna część ciasta ważyła 360g.
Przygotowanie ciasta miodowego
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160 stopni, góra-dół. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy najlepiej od razu na papierze do pieczenia i przekładamy do blachy o wymiarach 25x30cm. Ciasto będzie cienkie, ale da się je spokojnie rozwałkować. Ciasto pieczemy około 15-17 minut, do ładnego zarumienia. Po upieczeniu ciasto studzimy. W ten sam sposób pieczemy drugi blat. Powinniśmy otrzymać dwa blaty miodowe.
BISZKOPT: Szklanka o pojemności 250ml. Białka ubijamy na sztywną pianę. Następnie dodajemy stopniowo cukier łyżka po łyżce dalej ubijając. Ubijamy kilkanaście minut aż grudki cukru nie będą wyczuwalne.
Zmniejszamy obroty miksera na najmniejsze i dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Podobnie dodajemy olej. Następnie stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Krótko mieszamy tylko do połączenia składników. Formę 25×30cm wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy ciasto do formy i pieczemy około 25-30 minut w 160 stopniach, góra-dół. Gdyby biszkopt zaczął się spiekać to przykrywamy go folią.
KREM BUDYNIOWY: Do garnka wlewamy 1 i 1/2 szklanki mleka. Dodajemy cukier wanilinowy. W pozostałym mleku rozrabiamy mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną i wlewamy na gotujące się mleko i szybko mieszamy. Gdy masa zagotuje się to gotujemy ją jeszcze około 1 minuty ciągle mieszając. Budyń zdejmujemy z ognia i studzimy. Budyń przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała wierzchu budyniu – wówczas nie zrobi się nam kożuch.
*Aby budyń był smaczniejszy można do niego dodać 2 żółtka.
Miękkie masło przekładamy do misy miksera i dodajemy cukier puder. Ucieramy je razem mikserem przez około 5-7 minut do otrzymania jasnej i puszystej masy maślanej. Następnie dodajemy po łyżce wystudzonego budyniu ciągle ucierając. Powinniśmy otrzymać kremową masę bez grudek.
MASA JABŁKOWA: Jabłka obieramy i usuwamy z nich gniazda nasienne. Następnie ścieramy je na grubych oczkach tarki. Umieszczamy je w rondlu z grubym dnem razem z cukrem. Cukier proponuje dodawać stopniowo, najpierw tylko 2-3 łyżki, w zależności od słodyczy jabłek. Jabłka zagotowujemy i prażymy około 10-12 minut, aż większość wody z nich wyparuje, rozpadną się i zrobią gęste. Następnie jabłka zdejmujemy z ognia i dzielimy na dwie równe części. Do jednych gorących jabłek dodajemy galaretkę czerwoną, a do drugich zielona. Mieszamy do dobrego rozpuszczenia galaretki. Otrzymamy w ten sposób dwie kolorowe masy jabłkowe.
* Podana jest masa jabłek ze skórką i pestkami, nieobranych.
[caption id="attachment_28601" align="aligncenter" width="1810"] Przygotowanie masy jabłkowej[/caption]
POLEWA CZEKOLADOWA: W rondelku umieszczamy wszystkie składniki. Podgrzewamy je na wolnym ogniu ciągle mieszając, aż masło się rozpuści. Mieszamy dokładnie, aby wszystkie składniki połączyły się w jedną całość. Nie zagotowujemy. Ciepłą polewą polewamy ciasto.
ZŁOŻENIE CIASTA: Na spodzie foremki układamy pierwszy blat miodowy ciasta. Rozsmarowujemy na nim 1/4 kremu budyniowego. Następnie rozsmarowujemy na nim czerwoną masę jabłkową. Wyrównujemy i wykładamy 1/4 kremu budyniowego. Następnie układamy biszkopt. Biszkopt smarujemy 1/4 kremu budyniowego.
[caption id="attachment_34518" align="aligncenter" width="1810"] Ciasto Leon - przełożenie kolejnych warstw[/caption]
Następnie wykładamy zieloną masę jabłkową. Na jabłkach rozsmarowujemy ostatnią, 1/4 kremu budyniowego. Na krem wykładamy drugi miodowy blat. Lekko dociskamy. Ciasto miodowe polewamy przygotowaną polewą. Ciasto przykrywamy i odstawiamy do lodówki na przynajmniej noc, a najlepiej na 1-2 dni.
Życzę smacznego!
[caption id="attachment_34516" align="aligncenter" width="1698"] Ciasto miodowe z jabłkami[/caption]
Jeśli przygotujesz ciasto Leon to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” po kolejny pyszny przepis na ciacho z jabłkami.
Ciasto to pochodzi z książki „103 ciasta siostry Anastazji”. Widnieje tam pod nazwą Keks. Jest to nazwa troszkę mylna, bo keks kojarzy nam się z całkiem innym ciastem. Więc pozwoliłam nazwać je sobie ciastem miodowym z jabłkami i kremem kokosowym. Ciasto to najlepiej smakuje po 2-3 dniach. Pomiędzy dwoma cienkimi blatami ciasta miodowego mamy masę jabłkową z galaretką, do której dodajemy dodatkowe pokruszone ciasto, oraz krem z kaszy manny z dodatkiem wiórek kokosowych. Całość wieńczy czekoladowa polewa. To ciasto idealne na rodzinne imprezy np. komunie, chrzciny, imieniny, a także na święta. Co więcej, można je przygotować wcześniej, bo potrzebuje czasu, aby nabrać odpowiedniego smaku.
Miodowe blaty są dość cienkie i kruche. Troszkę miękną po kilku dniach, ale jednak pozostają ciągle kruche. Zaskakujące było dla mnie dodanie pokruszonego ciasta do masy jabłkowej. Podkręciło to jej smak. Osoby, które jadły ciasto zastanawiały się czy to jabłka czy coś innego. Ciasto bardzo ładnie się kroi i dobrze przechowuje. Przechowujemy je w lodówce, pod przykryciem. Ale podajemy w temperaturze pokojowej, aby krem kokosowy nabrał odpowiedniej konsystencji.
Miodowe blaty przełożone masą jabłkową z galaretką (i dodanym pokruszonym ciastem) i kremem kokosowym z kaszy manny. Całość oblana jest polewą czekoladową.
Keks przekładany czyli ciasto miodowe z jabłkami i kremem kokosowym
Składniki:
CIASTO MIODOWE:
150g masła,
3 łyżki miodu,
1 łyżka cukru,
2 łyżki śmietany 18%,
1 jajko r.L,
3 szklanki mąki pszennej (450g),
2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej,
1 płaska łyżeczka amoniaku,
MASA JABŁKOWA:
1,2 kg jabłek szarlotkowych np. szara reneta,
1 opakowanie galaretki malinowej,
1-3 łyżki cukru,
3 łyżki wody,
KREM KOKOSOWY:
2 szklanki mleka,
2 łyżki cukru,
4 łyżki kaszy manny,
100g wiórek kokosowych,
250g masła,
POLEWA CZEKOLADOWA:
100g masła,
60g cukru pudru,
20g kakao,
4 łyżki mleka
Przygotowanie:
Szklanka o pojemności 250ml.
CIASTO MIODOWE: Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, góra-dół. Przygotowujemy blaszkę 25x35cm. W misce mieszamy mąkę pszenną, sodę i amoniak. W rondelku umieszczamy masło, cukier i miód. Podgrzewamy je na wolnym ogniu do momentu rozpuszczenia masła. Następnie masę trochę studzimy, aby była letnia. Dodajemy śmietanę i jajko, mieszamy do połączenia.
Rozwałkowujemy pierwszą część ciasta i przekładamy do blaszki. Ciasto będzie dość cienkie. Pieczemy je około 10-12 minut, na rumiano, w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, góra-dół. Tak samo rozwałkowujemy i pieczemy drugą część ciasta. Natomiast trzecią (mniejszą) część ciasta możemy rozwałkować i upiec w troszkę mniejszej blaszce np. 20x30cm. Tą część ciasta pieczemy krócej, około 7-8 minut.
Dwie większe części ciasta posłużą nam jako spód i wierzch ciasta, a mniejszą część ciasta drobno kruszymy.
*Ciasto rozwałkowywałam na papierze do pieczenia i od razu z papierem przeniosłam je do blaszki. Można je wstępnie rozwałkować na stolnicy, a następnie rękoma "rozciągnąć" i wylepić w blaszce.
MASA JABŁKOWA: Jabłka obieramy i usuwamy z nich gniazda nasienne. Następnie ścieramy je na grubych oczkach tarki. Umieszczamy je w rondlu z grubym dnem razem z cukrem i wodą. Cukier dodajemy stopniowo, najpierw tylko 1 łyżkę, w zależności od słodyczy jabłek. Jabłka zagotowujemy i prażymy około 10-12 minut, aż większość wody z nich wyparuje, rozpadną się i zrobią gęste. Następnie jabłka zdejmujemy z ognia i do gorących dodajemy sypką galaretkę. Mieszamy do dobrego rozpuszczenia galaretki.
[caption id="attachment_28601" align="aligncenter" width="1810"] Przygotowanie masy jabłkowej[/caption]
Masę jabłkową studzimy. Gdy jabłka ostygną to mieszamy je z pokruszonym ciastem.
[caption id="attachment_28602" align="aligncenter" width="2560"] Przygotowanie masy jabłkowej[/caption]
KREM KOKOSOWY: Do rondelka wlewamy 1 i 1/2 szklanki mleka i dodajemy cukier. Zawartość rondelka zagotowujemy. W pozostałym mleko rozrabiamy kaszę mannę. Na gotujące się mleko wlewamy rozrobioną kaszę mannę i dodajemy wiórki kokosowe. Mieszamy i zagotowujemy. Gotujemy na wolnym ogniu często mieszając około 1-2 minuty. Budyń po tym czasie powinien zrobić się gęsty. Budyń studzimy.
[caption id="attachment_28598" align="aligncenter" width="1810"] Przygotowanie kremu kokosowego[/caption]
Miękkie masło ucieramy mikserem na jasną i puszystą masę maślaną przez około 5 minut. Dodajemy budyń, łyżka po łyżce, i dalej jeszcze chwilkę ucieramy. Krem jest gotowy.
POLEWA CZEKOLADOWA: W rondelku umieszczamy wszystkie składniki. Podgrzewamy je na wolnym ogniu ciągle mieszając, aż masło się rozpuści. Mieszamy dokładnie, aby wszystkie składniki połączyły się w jedną całość. Nie zagotowujemy. Ciepłą polewą polewamy ciasto.
ZŁOŻENIE CIASTA: Na spodzie foremki układamy pierwszy blat miodowy ciasta. Rozsmarowujemy na nim masę jabłkową. Wyrównujemy. Następnie wykładamy krem kokosowy. Wyrównujemy.
Od razu układamy drugi blat miodowy ciasta i lekko dociskamy do kremu. Miodowy blat polewamy polewą. Dowolnie dekorujemy.
[caption id="attachment_28606" align="aligncenter" width="1810"] Złożenie i dekoracja ciasta[/caption]
Ciasto odstawiamy na min. 12h do lodówki. Smacznego!
[caption id="attachment_28536" align="aligncenter" width="1707"] Ciasto kruche z jabłkami i kremem kokosowym[/caption]
Jeśli przygotujesz ciasto miodowe z jabłkami i kremem kokosowym to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Ciasta miodowe są bardzo wysoko na liście moich ulubionych ciast. Im są starsze, tym są lepsze.
Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam kolejną propozycję na świąteczny wypiek. Tort rumuński to tort orzechowo-miodowy. Pomiędzy sześcioma blatami miodowo-orzechowego ciasta mamy maślany krem orzechowy. Aby urozmaicić smak ciasta warto przełożyć 2 blaty dodatkowo powidłami śliwkowymi. Tort dopiero po 2 – 3 dniach smakuje najlepiej, gdy smaki się przegryzą. Ciasta miodowe mają te przewagę nad innymi, że można je przygotować kilka dni przed podaniem.
Tort rumuński nie należy do najłatwiejszych w przygotowaniu bowiem ciasto jest klejące i trzeba je odpowiednio rozprowadzić w tortownicy. Ale gdy ciasta są już upieczone to reszta idzie bardzo szybko i sprawnie. Smak na pewno rekompensuje trud włożony w przygotowanie 😉
Tort rumuński
SKŁADNIKI:
CIASTO:
1 i ½ szklanki mąki pszennej,
95g miodu,
70g cukru pudru,
80g zmielonych orzechów włoskich,
2 jajka,
1 żółtko,
1 łyżeczka sody,
KREM:
200g masła,
100g cukru pudru,
2 łyżeczki cukru wanilinowego lub kilka kropel aromatu waniliowego,
150g zmielonych orzechów włoskich,
2 żółtka,
1 szklanka gęstej śmietany 18%,
Ewentualnie 20ml alkoholu np. wódki, rumu,
DODATKOWO:
Powidła śliwkowe,
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO: Szklanka o pojemności 250ml. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy łyżką lub ręką do połączenia składników. Ciasto będzie bardzo klejące. Chłodzimy je w lodówce przez 1 h. Możemy chłodzić do 12h. Następnie ciasto dzielimy na 6 części (po około 103g każda). Dno tortownicy o średnicy 22cm wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki lub nożyka rozprowadzamy ciasto na dnie tortownicy. Ciasto jest klejące, nie da się rozwałkować więc należy je „rozciągnąć” łyżką lub nożykiem. Każdy z placków pieczemy około 8-10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, góra-dół. Po upieczeniu placki studzimy.
KREM: Wszystkie składniki na krem powinny być w temperaturze pokojowej. Miękkie masło ucieramy na jasną i puszystą masę maślaną z dodatkiem cukru wanilinowego i cukru pudru. Dodajemy po 1 żółtku i ucieramy po 30 sekund po każdym dodaniu. Następnie dodajemy orzechy i mieszamy do połączenia. Na sam koniec dodajemy śmietanę łyżka po łyżce, miksując krótko, na średnich obrotach miksera (aby krem się nie zważył). Możemy jeszcze do całości dodać na koniec alkohol i wymieszać.
Krem dzielimy na 7 równych części (po około 104g każda). 5 części posłuży do przełożenia placków, a 2 części do posmarowania tortu z boków i na górze.
Każdy z placków smarujemy kremem. Dodatkowo 2 placki smarujemy porcją powideł śliwkowych. Ciasto odkładamy do lodówki na co najmniej 2 dni. Ciasto podajemy w temperaturze pokojowej. Krem jest maślany więc stwardnieje w lodówce, ale po ociepleniu do temperatury pokojowej zrobi się miękki.
Ciasta miodowe to nieodłączny element naszych świąt. Nie wyobrażam sobie świąt Bożego Narodzenia bez tego rodzaju ciasta. Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam ciasto miodowe, ale w formie torciku z ciasteczek. Trzy miodowe ciasteczka przekładamy kremem czekoladowym i konfiturą malinową. Następnie dekorujemy i po kilku godzinach możemy już cieszyć się ich smakiem. Te torciki na pewno zachwycą Twoich gości na świątecznym stole. Są łatwe do przygotowania, bardzo dekoracyjne, pyszne i bardzo słodkie.
Torciki miodowe z kremem czekoladowym
SKŁADNIKI:
CIASTECZKA MIODOWE:
1 jajko,
190g mąki pszennej tortowej,
½ łyżeczki sody,
80g cukru,
40g miodu,
50g masła,
Szczypta soli,
KREM CZEKOLADOWY:
300g serka typu Philadelphia,
200g białej czekolady,
200g śmietany kremówki 36%,
DODATKOWO:
Owoce do dekoracji np. borówki, maliny, jagody,
Mini czekoladki do dekoracji,
Konfitura malinowa,
PRZYGOTOWANIE:
Z podanych proporcji otrzymamy 9 torcików czyli 27 okrągłych ciasteczek o średnicy około 8cm.
CIASTECZKA MIODOWE: W rondelku z grubym dnem umieszczamy cukier, miód, szczyptę soli i jajko. Mieszamy rózgą do połączenia. Dodajemy masło i masę wstawiamy na mały ogień. Masę zagotowujemy cały czas mieszając. Rondelek zdejmujemy z ognia. Od razu dodajemy sodę i szybko mieszamy. Masa zacznie się pienić. Rondelek odstawiamy do wystygnięcia na około 30-60 minut. Gdy masa przestygnie to dodajemy stopniowo mąkę i mieszamy do połączenia składników. Ciasto będzie się jeszcze kleiło, ale nie dodajemy więcej mąki. Ciasto jest gotowe. Zawijamy je w folię i odkładamy do lodówki na min. 8 godzin, a najlepiej na całą noc.
Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 mm. Foremkami wycinamy kształty. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 6-7 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, góra-dół. Po upieczeniu ciasteczka studzimy.
KREM CZEKOLADOWY: Śmietankę i czekoladę umieszczamy w miseczce i podgrzewamy w mikrofali 15 sekund. Mieszamy i znowu podgrzewamy 15 sekund. Mieszamy. Postępujemy tak do momentu aż śmietanka połączy się z czekoladą. Gdyby były grudki to masę blendujemy. Masę czekoladową studzimy i przykrywamy z wierzchu folią. Odkładamy do lodówki do schłodzenia na minimum 8 godzin, a najlepiej na całą noc.
Następnego dnia do misy miksera wkładamy serek typu Philadelphia. Miksujemy go kilkanaście sekund na najwyższych obrotach miksera. Dodajemy naszą masę czekoladową i ubijamy. Na początku krem zrobi się rzadki, ale ubijamy jeszcze 30-60sekund wówczas zgęstnieje.
ZŁOŻENIE TORCIKÓW: Krem przekładamy do szprycy i wyciskamy go po brzegu ciasteczka. W środek kładziemy porcję konfitury malinowej. Przykrywamy drugim ciasteczkiem i w środek znowu kładziemy porcję konfitury malinowej. Przykrywamy ostatnim ciasteczkiem i krem wyciskamy już na całe ciastko. Dekorujemy np. świeżymi owocami i czekoladkami.
Ciasteczka są najsmaczniejsze po kilku godzinach spędzonych w lodówce. Wówczas ciastka miodowe miękną od kremu.
Życzę smacznego!
[caption id="attachment_19878" align="aligncenter" width="1698"] Torciki miodowe z kremem czekoladowym[/caption]
Inspiracja
Jeśli obserwujecie bloga od jakiegoś czasu to wiecie, że jestem wielką fanką ciast miodowych. Dzisiaj kolejna propozycja na taki wypiek w „Weekendowej Cukierence”. Ciasto składa się z miodowych blatów przełożonych gotowaną masą serową. Sernik gotowany jest równie pyszny co ten pieczony, ale przygotowuję się go o wiele szybciej. Ser, masło, jajka oraz dodatkowe składniki umieszczamy w garnku i chwilę gotujemy. Tak przygotowaną masą serową przekładamy miodowe blaty. Cechą charakterystyczną miodowych blatów jest twardnienie po upieczeniu. Potrzebują one przełożenia i czasu, aby zmiękły. Ciasto miodowe zazwyczaj jest dość klejące. Warto więc rozwałkowywać je pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia; to znacznie ułatwi pracę. Po 2 dniach blaty miękną, a ciasto wprost rozpływa się w ustach.
Sernik gotowany w cieście miodowym
SKŁADNIKI:
CIASTO:
4 szklanki mąki pszennej,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
1 szklanka cukru pudru,
1 łyżka cukru waniliowego,
150g płynnego miodu,
250g masła,
2 jajka,
MASA SEROWA:
1 kg zmielonego trzykrotnie sera,
1 budyń śmietankowy (40g),
½ szklanki mleka,
200g masła,
4 jajka,
1 szklanka cukru,
1 cukier waniliowy,
DODATKOWO:
Cukier puder do oprószenia ciasta
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z sodą, cukrem waniliowym i cukrem pudrem. Dodajemy masło, siekamy razem nożem do powstania konsystencji kaszki. Następnie dodajemy jajka i miód. Chwilkę jeszcze siekamy, a następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto dzielimy na 3 równe części.
Foremkę o wymiarach 23x28cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Każdą z części ciasta rozwałkowujemy i wykładamy do formy. Ciasto będzie się kleiło więc najlepiej rozwałkowywać je między dwoma kartkami papieru do pieczenia.
Każdą z części ciasta pieczemy osobno na złoty kolor przez około 15 minut.
Ciasta nie wyjmujemy od razu z blaszki, bo będzie miękkie. Ciasto wyjmujemy, gdy ostygnie wówczas stwardnieje.
MASA SEROWA: w ½ szklanki mleka rozrabiamy budyń. Do większego garnka wkładamy ser, cukier, cukier waniliowy, jajka i miksujemy krótko, tylko do połączenia składników. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę masło i rozrobiony budyń. Masę serową mieszamy i wstawiamy na średni ogień. Masę serową zagotowujemy co jakiś czas mieszając. Gotujemy ją przez około 5 minut często mieszając (wyraźnie zgęstnieje). Masa serowa jest gotowa. Odstawiamy ją do lekkiego przestudzenia.
ZŁOŻENIE CIASTA: Na spodzie foremki układamy pierwszy blat ciasta miodowego. Następnie wykładamy połowę ciepłej masy serowej. Masę serową przykrywamy drugim blatem ciasta. Następnie wykładamy równomiernie resztę masy serowej i przykrywamy ostatnim blatem. Ciasto obciążamy np. deską, zawijamy folią i odstawiamy do lodówki na 1-2 dni. Po tym czasie miodowe blaty zmiękną.
Przed podaniem ciasto oprószamy cukrem pudrem.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Zamiast masła można do masy serowej użyć margaryny. Z masłem jest jednak smaczniejsza.
2) Ciasto możemy polać także polewą czekoladową.
[caption id="attachment_13776" align="aligncenter" width="1920"] Sernik gotowany w cieście miodowym[/caption]
W „Weekendowej Cukierence” gości dzisiaj znane ciasto z kuchni polskiej. Placek żywiecki składa się z miodowych blatów przełożonych powidłami śliwkowymi i kremem z kaszy manny. Na początku ciasto jest bardzo twarde, ale z każdym dniem mięknie, aby 3-go dnia wprost rozpływać się w ustach 😉 Nie bez powodu ciasta miodowe są moimi ulubionymi i tak często je przygotowuję. Na blogu znajdziecie m.in.:
Miodownik – miodowe blaty przełożone kremem krówkowym z orzechami,
Marlenke – bardzo znane czeskie ciasto, miodowe blaty przełożone kremem budyniowo-krówkowym,
Królewca – miodowe blaty przełożone kremem budyniowym, a dodatkowo w środku znajduje się warstwa biszkoptu,
…a czuję, że jeszcze jakieś ciasto miodowe w tym roku przygotuję. Ciasta miodowe są pracochłonne, ale ich wielkim atutem jest fakt, że można je przygotować już 2-3 dni wcześniej. Ma to wielkie znaczenie w ferworze świątecznych przygotowań.
Ciekawostką w tym cieście jest dodanie oprócz masła także smalcu. Jeśli nie używacie do słodkich wypieków smalcu to użyjcie wyłącznie masła.
Placek żywiecki
SKŁADNIKI:
CIASTO:
500g mąki pszennej,
1 łyżeczka sody,
150g cukru,
150g płynnego miodu,
50g masła,
100g smalcu,
2 jajka,
1 łyżeczka przyprawy do piernika,
KREM:
2 szklanki mleka,
3 czubate łyżki kaszy manny,
200g masła,
150g cukru pudru,
3 żółtka,
35g zmielonych orzechów włoskich (3,5 łyżki),
2 łyżki rumu,
1 cukier waniliowy,
1 łyżka mąki pszennej,
DODATKOWO:
1 słoiczek powideł śliwkowych,
100g mlecznej czekolady,
100g śmietany kremówki,
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z sodą, przyprawą do piernika i cukrem. Dodajemy smalec i masło, siekamy razem nożem do powstania konsystencji kaszki. Następnie dodajemy jajka i miód. Chwilkę jeszcze siekamy, a następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto dzielimy na 4 równe części.
Foremkę o wymiarach 23x28cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Każdą z części ciasta rozwałkowujemy i wykładamy do formy. Ciasto będzie się kleiło więc najlepiej rozwałkowywać je między dwoma kartkami papieru do pieczenia.
Każdą z części ciasta pieczemy osobno na złoty kolor przez około 10-12 minut.
Ciasta nie wyjmujemy od razu z blaszki, bo będzie miękkie. Ciasto wyjmujemy, gdy ostygnie wówczas stwardnieje.
KREM: Odlewamy ½ szklanki mleka. Resztę mleka zagotowujemy z cukrem waniliowym. Na gotujące się mleko wsypujemy kaszę mannę i szybko mieszamy. Kaszę zagotowujemy i gotujemy około 8 minut.
Gdy kasza się gotuje to żółtka ucieramy na jasną i puszystą masę z połową cukru pudru (75g). Do żółtek dodajemy mleko (1/2 szklanki) i mąkę, mieszamy.
Masę jajeczną wlewamy na gotującą się kaszę (pod koniec gotowania) i mieszamy. Kaszę gotujemy jeszcze chwilkę aż do zgęstnienia. Po ugotowaniu odstawiamy ją do całkowitego wystudzenia.
Masło ucieramy na jasną i puszystą masę maślaną z pozostałym cukrem pudrem (około 5 minut). Dodajemy ugotowaną kaszę łyżka po łyżce i miksujemy. Na sam koniec dodajemy orzechy i rum, mieszamy. Krem dzielimy na 3 równe części.
ZŁOŻENIE CIASTA: Na spodzie foremki układamy pierwszy blat ciasta miodowego. Smarujemy go równomiernie warstwą powideł śliwkowych, a następnie kremem. Krem przykrywamy kolejnym blatem ciasta i postępujemy analogicznie aż do wyczerpania składników.
W rondelku umieszczamy śmietanę. Podgrzewamy ją prawie do momentu zagotowania. Zdejmujemy ją z ognia i dodajemy połamaną czekoladę. Mieszamy aż do rozpuszczenia czekolady. Polewamy wierzch ciasta.