Zasmażana kapusta to klasyka kuchni polskiej. W sezonie na młodą kapustę bardzo często ją przygotowuję. Czasem dodaje do niej także podsmażony boczek. Dodatek śmietany sprawia, że jest delikatna i kremowa. Dzięki koperkowi smakuje świeżo, a sok z cytryny łagodzi jej słodycz. Gorąco polecam podanie jej z młodymi ziemniakami i kotletem schabowym.
Młoda kapusta zasmażana
SKŁADNIKI :
Pół główki młodej kapusty,
1 cebula,
1 marchewka,
2 łyżki masła,
1 łyżka mąki,
2-3 łyżki śmietany kremówki,
1 szklanka wody,
Pół pęczka koperku,
1 liść laurowy,
Sól,
Pieprz,
Sok z cytryny
PRZYGOTOWANIE:
Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Kapustę drobno szatkujemy. Marchewkę obieramy i ścieramy na grubych oczkach tarki. Umyty i osuszony koperek drobno siekamy.
W garnku rozpuszczamy 1 łyżkę masła. Dodajemy cebulę i smażymy ją przez kilka minut, aby się zeszkliła. Dodajemy kapustę, marchewkę, liść laurowy i całość zalewamy wodą, zagotowujemy. Gotujemy pod przykryciem około 10 minut.
W tym czasie na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę masła. Dodajemy mąkę i mieszamy. Smażymy mąkę na rumiano. Ciurkiem wlewamy wywar z gotowania kapusty. Mieszamy, aby nie było grudek. Powstanie nam gęsty sos. Dodajemy śmietanę i mieszamy. Powstały sos przelewamy do kapusty, mieszamy. Całość gotujemy jeszcze 2-3 minuty doprawiając do smaku. Pod koniec dodajemy koperek.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) W podobny sposób możemy przygotować zasmażaną białą kapustę. Wówczas czas gotowania powinien wynosić około 40 minut. Pomijamy wówczas dodatek śmietany kremówki.
Na pewno znacie i lubicie fasolkę po bretońsku. Nie wiem skąd pochodzi nazwa, ale z pewnością jest to potrawa, która na stałe wpisała się w kuchnię polską. Dziś przedstawiam Wam moja propozycję na szybką fasolkę po bretońsku, nie wymaga wcześniejszego gotowania i moczenia fasoli. Jej przygotowanie zajmie góra 25 minut. Będzie idealna na szybki obiad.
Szybka fasolka po bretońsku
SKŁADNIKI (4-6 porcji):
3 puszki białej fasoli w puszce (3x240g),
1 duża cebula,
200g cienkiej kiełbasy,
100g wędzonego boczku,
3,5 łyżki koncentratu pomidorowego,
1 łyżka cukru,
1,5 łyżki majeranku,
½ łyżeczki słodkiej papryki,
Szczypta ostrej papryki,
Sól,
Pieprz,
2,5-3 szklanki wody,
PRZYGOTOWANIE:
Fasolę odsączamy na sitku. Kiełbasę, boczek i cebulę kroimy w kostkę. Wrzucamy je na suchą patelnię i podsmażamy przez kilka minut (5-7 minut). Do zawartości patelni dodajemy fasolkę. Zalewamy całość wodą i zagotowujemy. W tym czasie na drugą patelnię dajemy koncentrat pomidorowy, podlewamy go 1 łyżką wody, dodajemy cukier i przesmażamy razem około 3-4 minuty na wolnym ogniu. Podsmażony koncentrat dodajemy do fasoli. Następnie dodajemy majeranek, słodką i ostrą papryką, doprawiamy całość do smaku solą i pieprzem.
Całość gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem 10 minut.
Do zagęszczenia sosu pomidorowego przygotowujemy zasmażkę. Rozpuszczamy 1-2 łyżki masła i podsmażamy chwilkę z 1-2 łyżkami mąki (biała zasmażka). Ilość mąki zależy od gęstości, jaką chcemy uzyskać. Dodajemy zasmażkę do garnka, mieszamy i zagotowujemy. Gotujemy razem jeszcze 5 minut. W między czasie doprawiamy do smaku.
Danie podajemy ze świeżym pieczywem.
Życzę smacznego :)
[caption id="attachment_7258" align="alignnone" width="1274"] Szybka fasolka po bretońsku[/caption]
Kotleciki jajeczne to klasyka kuchni polskiej. Ugotowane na twardo jajka drobno siekamy lub ścieramy na tarce, mieszamy z surowym jajkiem, dodajemy ulubione składniki, panierujemy i mamy gotowy pyszny, wegetariański obiad. Ostatnio robiłam kotleciki jajeczne z kukurydzą, Tym razem wzbogaciłam je o dodatek kaszy jaglanej. Kiedyś nie lubiłam kaszy jaglanej, ale teraz coraz chętniej po nią sięgam. Kotleciki wyszły przepyszne. Smakowały nawet mojemu narzeczonemu, który jest wielkim miłośnikiem potraw mięsnych 🙂 Proponuję podać je z lekką sałatką.
Cebulę obieramy, drobno siekamy i szklimy na oleju. Ugotowane jajka obieramy i ścieramy na drobnych oczkach tarki. Dodajemy do nich starty na grubych oczkach tarki żółty ser, kaszę jaglaną, koperek, przestudzoną cebulę i jajko. Mieszamy razem wszystkie składniki i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Z masy formujemy 8 kotlecików. Panierujemy je w bułce tartej. Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy kotleciki na rumiano z obu stron na wolnym ogniu.
Życzę smacznego 🙂
Uwaga:
1) Z podanych proporcji wychodzi 8 kotlecików.
2) Kaszę jaglaną ugotować najlepiej dnia poprzedniego.
3) Gdyby masa bardzo kleiła się do rąk to dodajemy do niej 1 łyżkę bułki tartej.
4) Aby ugotować kaszę jaglaną należy ją podprażyć na suchej patelni do momentu aż poczujemy orzechowy aromat. W tym czasie zagotowujemy 1 szklankę wody. Kaszę wrzucamy na wrzątek. Gotujemy 15-20 minut często mieszając. Gdyby kasza za szybko wchłonęła wodę to uzupełniamy jej brak. Kaszę możemy gotować też na mleku lub pół na pół mleko i woda.
[caption id="attachment_6364" align="alignnone" width="1920"] Kotleciki jajeczne z kaszą jaglaną[/caption]
[caption id="attachment_6365" align="alignnone" width="1920"] Kotleciki jajeczne z kaszą jaglaną[/caption]
[caption id="attachment_6367" align="alignnone" width="1920"] Kotleciki jajeczne z kaszą jaglaną[/caption]
Takie placki smażyła moja babcia od strony taty. Zajadałam się nimi zwłaszcza podczas zimowych ferii. Są puszyste, mają słodko-kwaśny smak (kwaśne mleko+cukier puder). Są idealne na deser po obiedzie lub podwieczorek. Najlepiej smakują w długie jesienne wieczory 😉 A przy tym są szybkie i proste do przygotowania. Dzięki nim możemy wykorzystać mleko, które nam skwaśniało.
Placki na zsiadłym mleku z jabłkami
SKŁADNIKI:
2 szklanki zsiadłego mleka,
2 jajka,
2 łyżki cukru,
Szczypta soli,
4 szklanki mąki pszennej,
1 łyżka cukru waniliowego,
1 łyżeczka sody,
4 jabłka,
Olej do smażenia,
Cukier puder do oprószenia,
PRZYGOTOWANIE:
Jabłka obieramy, usuwamy z nich gniazda nasienne i kroimy w średnią kostkę.
Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka przekładamy do miski, dodajemy cukier i miksujemy aż uzyskamy puszystą masę. Następnie dodajemy na przemian mąkę i mleko i miksujemy do otrzymania ciasta o gładkiej konsystencji. Wówczas dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy tylko do połączenia. Do ciasta dodajemy jabłka i mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju. Nakładamy po 1 łyżce ciasta i rozpłaszczamy ją formując zgrabnego placuszka. Placki smażymy na wolnym ogniu na rumiano z obu stron. Ogień nie może być zbyt duży, bo placki spalą się z wierzchu, a nie doją w środku. Po usmażeniu placki przekładamy na papierowe ręczniki, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Placki podajemy na ciepło, oprószone cukrem pudrem.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Z podanych proporcji wyjdzie około 30-35 placków.
3) Do ciasta możesz dodać także rodzynki, około 2 łyżek.
4) Jeśli nie dysponujecie zsiadłym mlekiem to możecie użyć maślanki lub kefiru.
[caption id="attachment_6031" align="alignnone" width="1920"] Placki na zsiadłym mleku z jabłkami[/caption]
[caption id="attachment_6032" align="alignnone" width="1920"] Placki na zsiadłym mleku z jabłkami[/caption]
Zalewajka to zupa o wiejskim rodowodzie. Wywodzi się z Polski centralnej. Pierwsze wzmianki na temat tej zupy pojawiły się w XIX wieku w Łodzi i Radomsku. Ludność w tamtych czasach żywiła się głównie ziemniakami oraz zbiorami leśnymi.
Nazwa zalewajka wywodzi się od słowa zalewać: zalewamy ugotowane ziemniaki białym barszczem. Dwie główne zalewajki znane w Polsce to radomszczańska (zawierająca słoninę i grzyby np. gąski) i świętokrzyska (zawierająca boczek lub kiełbasę). Zostały one wpisane na listę produktów tradycyjnych. Niektórzy gotują zalewajkę także na białej kiełbasie. Podana wówczas z jajkiem może stanowić wielkanocne śniadanie.
Zalewajka
Aby ugotować zalewajkę potrzebujesz tylko kilku składników. Jest ona bardzo szybka do przygotowania. W czasie, gdy gotuje mi się wywar grzybowy z cebulą i czosnkiem – kroję kiełbasę i ziemniaki. Reszta to już tylko gotowanie. Pamiętajcie, aby śmietanę zahartować przed dodaniem jej do zupy – wówczas nie zważy się. Zalewajka z mojego przepisu jest sycąca i przepyszna. Świetnie się odgrzewa.
Pyszna, sycąca i rozgrzewająca zupa wywodząca się z kuchni polskiej, a najbardziej rozpowszechniona w województwie łódzkim.
Zalewajka
SKŁADNIKI (4 porcje):
6 szklanek wody,
1 szklanka barszcz białego w butelce,
500g ziemniaków,
250g cienkiej kiełbasy,
1 średnia cebula,
2 ząbki czosnku,
Garść suszonych grzybów (15g),
1-2 łyżeczki majeranku,
3 łyżki śmietany 18%,
Sól,
Pieprz,
2 liście laurowe,
3 ziela angielskie,
DODATKOWO:
3-4 jajka do podania
[caption id="attachment_29278" align="aligncenter" width="2560"] Składniki na zupę zalewajkę[/caption]
PRZYGOTOWANIE:
Szklanka o pojemności 250ml.
Suszone grzyby płuczemy w ciepłej wodzie. Przekładamy je do garnka. Cebulę obieramy i całą wkładamy do garnka. Czosnek obieramy i przekładamy do garnka razem z zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Całość zalewamy wodą i wstawiamy na średni ogień, zagotowujemy. Gotujemy razem 20 minut. W tym czasie ziemniaki obieramy i kroimy w większą kostkę. Kiełbasę również kroimy w kostkę. Kiełbasę i ziemniaki dodajemy do garnka. Gotujemy razem do miękkości ziemniaków, około 15-20 minut.
Jeśli przygotujesz zalewajkę to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Kluski leniwe to najbardziej znany w Polsce obiad na słodko. Są uwielbiane przez dzieci i dorosłych. Sama nie wiem czy większym ich fanem jest mój mąż czy moje dzieci. To prawdziwe niebo w gębie! Kluseczki te są pyszne, mięciutkie, rozpływają się w ustach.
Podaje je najczęściej z bułeczką zrumienioną na maśle. Na patelni rozpuszczam masło i dodaje szczyptę cukru. Następnie wsypuje stopniowo bułkę tartą i mieszam aż składniki się połączą. Czasami kluseczki polewam rozpuszczonym masłem i posypuje cynamonem. Innym razem podaje je z kleksem serka homogenizowanego czy kwaśnej śmietany wymieszanej z cukrem i owocami. Latem lubię się nimi zajadać z musem truskawkowym czyli zmiksowanymi truskawkami.
Kluski leniwe często nazywane są także pierogami leniwymi. Składają się z 3 głównych składników:
twarogu,
jajek,
mąki.
Spotkałam się także z pierogami leniwymi z dodatkiem ziemniaków. Ja jednak uwielbiam leniwe na samym serze – zapraszam na przepis nr 5 w Maratonie Klusek.
Przepis na kluski leniwe jest na tyle uniwersalny, że można podawać je na słodko lub na wytrawnie. Leniwe możesz przygotować z twarogu i zmielić go własnoręcznie lub użyć gotowego mielonego sera z wiaderka. I przyznaje się, że ja od kilku lat przygotowuje je tylko z sera z wiaderka, bo są delikatniejsze w smaku i szybciej się je robi. Przygotowując je z sera z wiaderka gwarantuje Wam, że będą na stole w pół godziny od momentu przygotowania. Ilekroć je przygotowuje to mąż nie może się nadziwić, że już są gotowe.
Szklanka o pojemności 250ml. Twaróg mielimy w maszynce do mielenia mięsa lub przeciskamy go przez praskę. Oddzielamy białka od żółtek. Twaróg mieszamy z cukrem pudrem i żółtkami. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodajemy je do masy serowej i delikatnie mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto.
Z ciasta formujemy cienkie wałki grubości 2cm. Kroimy je ostrym nożem na ukośne kluski.
Zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Wkładamy kluski partiami na gotującą się wodę i gotujemy 1,5-2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy ze zrumienioną na maśle bułką tartą lub polane śmietanką, posypane cukrem i cynamonem. Życzę smacznego :)
około 200-230g mąki pszennej (około 1 i 1/2 szklanki)
Przygotowanie:
W dużej misce umieszczamy ser z wiaderka i jajka. Mieszamy łyżką do dobrego połączenia się składników. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i początkowo mieszamy łyżką. Następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ilość mąki zależy od użytego sera z wiaderka. Dlatego dodawajmy ją stopniowo. Mąki dodajemy tyle, by ciasto nie kleiło się do rąk.
* Najczęściej używam sera z wiaderka Piątnica i Mój Ulubiony z Wielunia i tylko te sery polecam.
Z ciastem od razu przenosimy się na stolnicę i przechodzimy do formowania klusek. Ciasto nie może czekać, bo zacznie rzednąć. W tym czasie w dużym garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli.
Odrywamy kawałek ciasta i formujemy z niego wałek grubości około 2cm posypując mąką na stolnicy podczas wałkowania. Ostrym nożem kroimy wałek na ukośne kluski. Postępujemy tak aż do wykończenia ciasta. Kluski układamy na podsypanej mąką stolnicy, aby się nie posklejały.
Kluski gotujemy w 2-3 turach. Na wrzątek wrzucamy porcję klusek i zagotowujemy. Po wrzuceniu klusek do garnka mieszamy je łyżką cedzakową po to, by żadna kluseczka nie przywarła do dna garnka lub nie skleiła się z inną. Gotujemy kluski około 1,5-2 minuty od wypłynięcia na średnim ogniu bez przykrycia. Woda powinna delikatnie bulgotać. Kluski nie powinny się zbyt mocno gotować. Wyjmujemy je łyżką cedzakową na talerz. Dokładnie odsączamy z nadmiaru wody przed wyłożeniem na talerz. Rozkładamy je luźno na talerzu, aby się nie dotykały. Na gotującą się wodę wkładamy kolejną porcję klusek i gotujemy analogicznie.
Jeśli przygotujesz kluski leniwe to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Jesienią na moim stole nie może zabraknąć knedli ze śliwką. Rok temu przygotowałam knedle z kaszy manny. Uwielbiam także knedle serowe. Najczęściej przygotowuję knedle ze śliwką z samych ziemniaków – takie tradycyjne. Tym razem dodałam do nich twarogu – tak powstał przepis nr 4 w Maratonie Klusek. Takie knedle smakują równie pysznie co tradycyjne. Knedle podaje ze zrumienioną na maśle bułką tartą.
Knedle ziemniaczano-serowe ze śliwką
SKŁADNIKI:
750g ziemniaków ugotowanych,
300g twarogu,
1 jajko,
1 łyżka cukru,
¼ szklanki mąki ziemniaczanej,
1 i ½ szklanka mąki pszennej,
Szczypta soli,
20 śliwek węgierek + cukier
PRZYGOTOWANIE:
Śliwki dzielimy na pół, usuwamy pestki. Twaróg dokładnie rozgniatamy widelcem lub mielimy w maszynce. Możemy użyć też twarogu mielonego z wiaderka, ale ważne jest, aby był dobry jakościowo. Ziemniaki przeciskamy przez praskę i umieszczamy w dużej misce.
Dodajemy twaróg, jajko, cukier i obie mąki. Szybko zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy płaski placek. Na placek wykładamy połowę śliwki, w którą wsypujemy cukier. Zlepiamy placek formując kulkę. Tak samo postępujemy z pozostałym ciastem.
Zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Partiami wrzucamy knedle na wrzątek. Gotujemy je około 2-3 minuty od wypłynięcia.
Życzę smacznego :)
[caption id="attachment_5583" align="alignnone" width="3181"] Knedle ziemniaczano-serowe ze śliwką[/caption]
Pora na kolejny maraton na blogu. Zapraszam serdecznie na „Maraton klusek” 🙂 Przez 7 dni zaprezentuje Wam 7 przepisów na kluski: na słodko i wytrawnie. Zapraszam do śledzenia bloga 🙂 Maraton klusek rozpoczynają kluski z kuchni polskiej. Kopytka zna i lubi każdy. Ich sukcesem są odpowiednie proporcje i odpowiednie ziemniaki. Ja używam do ich przygotowania wyłącznie ziemniaków „żółtych”.
Kopytka
SKŁADNIKI:
500g ziemniaków ugotowanych,
1 jajko,
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
1 szklanka mąki pszennej,
Szczypta soli
PRZYGOTOWANIE:
Do przygotowania kopytek najlepiej wykorzystać ziemniaki ugotowane dzień wcześniej. Ziemniaki przeciskamy przez praskę, mielimy w maszynce lub dokładnie rozgniatamy. Dodajemy jajko oraz obie mąki i szczyptę soli. W miarę szybko zagniatamy gładkie ciasto. Z ciasta formujemy wałeczki grubości 2-3 cm. Kroimy je ostrym nożem na ukośne kawałki. W garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli (możemy też dodać 1 łyżkę oleju – kopytka nie będę się sklejały po ugotowaniu). Kopytka wczucamy partiami na wrzątek. Gotujemy je 1-2 minuty od wypłynięcia, na średnim ogniu. Wyjmujemy je za pomocą łyżki cedzakowej. Możemy podać od razu lub odsmażone.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Dobrze jest do kopytek użyć ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej.
2) Do przygotowania wszelkich klusek ziemniaczanych najlepiej sprawdzają się żółte odmiany ziemniaków.
3) Dodanie oleju do wody sprawi, że kopytka nie będą kleiły się po ugotowaniu.
4) Po zagnieceniu ciasta od razu przechodzimy do formowania kopytek. Nie można zagnieść go wcześniej i zostawić, bo ciasto robi się rzadkie. Od razu po uformowaniu kopytka gotujemy.
Zupa wiśniowa to smak dzieciństwa. Uwielbiam obiady na słodko i przygotowuje je dość często. Do zupy wiśniowej idealnie pasuje makaron. Ja zdecydowałam się na świderki, ale równie dobrze możemy użyć dekoracyjnych kokardek czy innego rodzaju makaronu. Zamiast makaronu możemy przygotować również kluseczki np. zacierki.
Zupę możemy podawać na ciepło lub jako chłodnik. Mnie najbardziej smakuje lekko podgrzana, ale nie gorąca. Jej słodko-kwaśny smak wspaniale orzeźwi w ciepłe dni.
Wiśnie płuczemy i osuszamy. Następnie je drylujemy. Wiśnie zalewamy wodą, dodajemy cukier, sok z cytryny, goździki i cynamon. Całość zagotowujemy i gotujemy pod przykryciem 10 minut. Następnie wywar przecedzamy, a wiśnie przecieramy przez sitko i dodajemy do wywaru. Całość ponownie zagotowujemy. Mąkę ziemniaczaną rozrabiamy w kilku łyżkach zimnej wody i wlewamy ją do gotującego wywaru – powinien wyraźnie zgęstnieć. Kremówkę mieszamy z 2-3 chochlami zupy, aby ją zahartować. Następnie dodajemy ją do garnka i szybko mieszamy. Zupę zdejmujemy z ognia. Podajemy ją na ciepło lub na zimno (mocno schłodzoną) z dodatkiem makaronu.
Ryby są bardzo zdrowe i powinniśmy jeść je dość często. Na mojej stronie znajdziecie kilkadziesiąt przepisów na dania rybne z różnymi rodzajami ryb. A dziś proponuję pyszną pastą z wędzonej makreli z dodatkiem jajek ugotowanych na twardo. Najlepiej pastę przygotować wieczorem, wówczas smaki się przegryzą. Wówczas rano możemy dłużej pospać, bo śniadanie będzie na nas czekało w lodówce 🙂
Pasta kanapkowa z makreli i jajek
SKŁADNIKI:
2 jajka,
1 wędzona makrela,
1 łyżka koncentratu pomidorowego,
2 łyżki majonezu,
½ pęczka szczypiorku
Sól,
Pieprz,
Słodka papryka
PRZYGOTOWANIE:
Jajka gotujemy na twardo, obieramy je i drobno siekamy. Makrelę obieramy. Najlepiej jest zacząć od usunięcia kręgosłupa.
Następnie widelcem zeskrobujemy mięso. Uważamy na ości. Większe kawałki mięsa rozdrabniamy między palcami. Do miseczki wkładamy makrelę, szczypiorek, jajka, majonez i koncentrat pomidorowy. Dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku. Pastę możemy podać od razu, ale najlepiej smakuje, gdy smaki się przegryzą.
Życzę smacznego :-)
[caption id="attachment_5234" align="alignnone" width="3257"] Pasta kanapkowa z makreli i jajek[/caption]