Praliny rafaello w połączeniu z truskawkami mmm to jest pyszne! Krem śmietankowy przygotowany z dodatkiem serka philadelphia i soku z cytryny sprawia, że całe ciasto jest nie za słodkie i orzeźwiające. Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” po pyszny przepis na kokosowy tort z truskawkami.
Tort z truskawkami i rafaello
Tort, który dziś Wam prezentuje jest dość prosty do przygotowania. Mamy tutaj jeden krem, którym przekładamy blaty biszkoptu i obkładamy wierzch całego ciasta. Jest to krem powstały poprzez ubicie serka philadelphia, serka mascarpone i śmietany kremówki. Jest dość gęsty i stabilny. Sprawdzi się także do wyciskania ze szprycy. Biszkopt upiekłam dzień wcześniej więc samo złożenie tortu nie zajęło mi dużo czasu. Upiekłam biszkopt w rancie 16cm. Ale możecie cały torcik przygotować także w rancie czy tortownicy 18cm. Część kremu odłożyłam do tynkowania, a do reszty dodałam posiekane truskawki i rafaello. Rafaello najlepiej pokroić w rękach lub kokosową stroną na desce, żeby się nie rozmazywało podczas krojenia. Pamiętajcie o nasączeniu biszkoptu. Niczego tak nie lubię jak suchego biszkoptu w torcie. W wersji dla dorosłych możecie się skusić o nasączenie likierem kokosowym.
Biszkopt przełożony kremem śmietankowym z dodatkiem serka philadelphia, świeże truskawki i pralinki rafaello – to przepis na prosty wiosenny torcik.
Tort z truskawkami i rafaello
Składniki:
BISZKOPT:
4 jajka,
125g drobnego cukru do wypieków,
120g mąki pszennej,
40g mąki ziemniaczanej,
szczypta soli,
PONCZ:
1/4 szklanki wody (60ml),
2 łyżki soku z cytryny,
1 i 1/2 łyżeczki cukru pudru,
KREM:
200g serka typu philadelphia,
250g serka mascarpone,
200g śmietany kremówki,
1 opakowanie cukru wanilinowego (16g),
1 łyżka soku z cytryny,
40g cukru pudru,
1 opakowanie Rafaello (150g),
300g truskawek,
DEKORACJA:
200g truskawek,
50g wiórek kokosowych
Przygotowanie:
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Można użyć cukru zwykłego, ale najlepszy efekt uzyskamy przy cukrze drobnym. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną.
Białka przekładamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż dodajmy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy mąkę i mieszamy już delikatnie szpatułką. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 16cm lub 18cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch. Można biszkopt upiec także w tortownicy 16cm lub 18cm, ale należy wykonać rant z papieru do pieczenia, aby biszkopt „nie uciekł” z tortownicy.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, góra-dół przez około 40-45 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony.
Upieczony gorący biszkopt wyciągamy z piekarnika i zostawiamy ciasto do wystudzenia. Nożem oddzielamy biszkopt od rantu i kroimy na trzy części.
PONCZ: Mieszamy ze sobą wszystkie składniki.
KREM: Umyte truskawki osuszamy i obieramy. Kroimy je w mała kostkę. W misie miksera umieszczamy schłodzoną śmietanę kremówkę, serek mascarpone, serek philadelphia, sok z cytryny, cukier puder i cukier wanilinowy. Ubijamy je mikserem do powstania gęstego, puszystego kremu. Odkładamy około 300g kremu (na otynkowanie tortu). A do pozostałego kremu dodajemy truskawki i posiekane drobno rafaello (5 rafaello odkładamy do dekoracji).
ZŁOŻENIE TORTU: Na podkładzie układamy pierwszy blat biszkoptu. Nasączamy go ponczem. Wykładamy połowę kremu. Układamy drugi blat biszkoptu, ponczujemy i wykładamy pozostały krem. Na wierzchu układamy ostatni blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Tort tynkujemy odłożonym kremem (300g). Kilka truskawek kroimy w plasterki i przyklejamy z boku tortu. Tort posypujemy z boków i z góry wiórkami kokosowymi. Na wierzchu tortu układamy kilka truskawek i pralinki rafaello.
Życzę smacznego!
Jeśli przygotujesz tort z truskawkami i rafaello to koniecznie podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Motyw jednorożca wciąż króluje wśród małych dziewczynek. Nie ma co się dziwić, bo tort jednorożec zachwyca swoim wyglądem. Mamy tutaj moc kolorów i faktur, a dodatkowo złote elementy. W motywie jednorożca możemy przygotować także babeczki, cake popsy czy cakesicles.
Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam dekorację takiego tortu. Tort na zdjęciu ma średnicę 14cm i wysokość około 13cm. W środku znajdują się smaki truskawka – śmietanka, ale można przygotować dowolny tort i otynkować go na biało.
Tort jednorożec jest dość pracochłonny w przygotowaniu i wymaga posiadania odpowiednich tylek. Potrzebne są także barwniki spożywcze oraz złote farbki. Dekoracje z masy cukrowej należy wykonać kilka dni wcześniej, aby zdążyły wyschnąć. Krem do dekoracji to bardzo stabilny krem maślany z mlekiem skondensowanym w proporcjach 2:1. Zabarwiamy go w 4 kolorach.
Róg, uszy i rzęsy przygotowujemy kilka dni wcześniej z masy cukrowej. Używam masy cukrowej Pasta Model SARACINO.
Tort Jednorożec
RÓG: Dwa kawałki masy cukrowej rolujemy tworząc dwa długie wałki. Wałki powinny być grubsze z jednej strony, a cieńsze z drugiej. Wałki łapiemy z grubszej strony i zaczynamy skręcać tworząc róg. Gdy róg jest uformowany to odkładamy go na deseczkę i wbijamy w niego patyczek do szaszłyka. Róg odkładamy do wyschnięcia na 2-3 dni. Gdy wyschnie to malujemy go farbą do żywności w sprayu na złoto. Używam spray firmy Food Colours.
USZY: Z masy cukrowej formujemy kulkę, a następnie trójkąt. Otrzymany trójkąt rozwałkowujemy tworząc kształt łezki. Łezkę wyginamy lekko na bokach, aby otrzymać ucho. Przygotowujemy wykałaczkę i mały kawałeczek masy cukrowej. Ten mały kawałeczek rozpłaszczamy i umieszczamy na deseczce. Smarujemy ją odrobiną wody. Następnie przykładamy małą wykałaczkę i nasze ufrmowane ucho. Lekko dociskamu, aby wykałaczka ucho przykleiło się do małego kawałeczka masy cukrowej. Uszy odkładamy na 1-2 dni do wyschnięcia. Aby zachować kształt ucha warto podłożyć zwinięty ręcznik papierowy z brzegów. Drugie ucho robimy analogicznie.
Gdy uszy przeschną to w środku malujemy je złotą farbką spożywczą. Używam złotej farbki spożywczej firmy Rainbow Dust.
RZĘSY: Dwa malutkie kawałeczki masy cukrowej rolujemy w cienkie wałeczki i formujemy kształt zakręconej rzęsy. Rzęsy odkładamy do wyschnięcia. Gdy przeschną to malujemy je złotą farbką spożywczą. Rzęsy na tort nakładamy przy pomocy pęsety.
KREM NA GRZYWĘ: Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Dodajemy mleko skondensowane w trzech turach i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem. Krem zabarwiamy na kilka kolorów. Używam barwników w żelu firmy Food Colours.
Już tylko kilka dni pozostało do świat bożonarodzeniowych. Święta te wymagają wyjątkowej oprawy. W „Weekendowej Cukierence” prezentuje dzisiaj wykwintny i widowiskowy tort świąteczny. Tort pięknie prezentuję się w środku, ale także na zewnątrz. Ucieszy oko i podniebienie.
Podstawą tortu są cienkie kruche blaty makowe. Mamy ich tutaj aż 10. Blaty te piecze się każdy osobno, około 7 minut, do zarumienia. Można je upiec kilka dni wcześniej. Krem do przełożenia tortu to krem śmietankowy wzbogacony kajmakiem i suszonymi śliwkami i morelami. Jest bardzo prosty do przygotowania. Wystarczy wszystkie składniki umieścić w misie i zmiksować na puszysty krem. Aby uzyskać piękne, równe warstwy polecam zastosowanie wagi kuchennej.
Dekoracja tortu to choinki z kremu przygotowane na wafelkach do lodów. Częścią kremu tynkujemy tort, a resztę zabarwiamy na różne odcienie zieleni i wyciskamy na wafelki przy pomocy szprycy lub rękawa. Wafelki docinamy na różnych wysokościach, aby uzyskać choinki o różnej wielkości.
Tort bardzo dobrze się przechowuje. Można go spokojnie przygotować kilka dni przed podaniem. Bardzo ładnie się kroi. Mimo, że jest dość wysoki, to wszystkie warstwy są takie same. Więc nie musimy go kroić tradycyjnie. Mimo tylu etapów przygotowania uważam, że tort jest dość prosty do przygotowania.
Tort świąteczny (makowo-kajmakowy z suszonymi owocami)
SKŁADNIKI ( rant 18cm):
CIASTO MAKOWE:
180g śmietany 18%,
180g cukru,
80g masła,
6g sody,
400g mąki pszennej,
50g maku,
2 żółtka,
KREM ŚMIETANOWO-KAJMAKOWY:
500g śmietany kremówki 36%,
250g serka mascarpone,
250g masy kajmakowej,
160g suszonych moreli,
160g suszonych śliwek,
PONCZ:
1/3 szklanki wody,
3 łyżki soku z cytryny,
2 łyżeczki cukru pudru,
TYNK:
300g miękkiego masła,
300g mleka skondensowanego słodzonego,
Barwniki spożywcze zielone,
DEKORACJA:
Rożki do lodów,
Cukrowe kuleczki, gwiazdki i cukrowy maczek,
Tort świąteczny (makowo-kajmakowy z suszonymi owocami)
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO MAKOWE: W misce umieszczamy śmietanę i cukier. Mieszamy i pozostawiamy na około 15 minut tzn. do momentu aż cukier się rozpuści. Możemy co jakiś czas przemieszać. Wówczas dodajemy roztopione i przestudzone masło oraz żółtka mieszamy. Następnie dodajemy mak, sodę i mąkę i mieszamy do połączenia. Ciasto odstawiamy na 15 minut. Następnie ciasto dzielimy na 10 równych części. Każdą z części ciasta rozwałkowujemy na okrąg o średnicy 18cm. Najlepiej jest to zrobić już na papierze do pieczenia podsypując ciasto niewielką ilością mąki podczas wałkowania. Piekarnik nagrzewamy do 185 stopni, góra-dół. Każdy z blatów ciasta pieczemy około 7 minut, do zarumienia. Od razu po upieczeniu blaty będą miękkie, gdy ostygną to stwardnieją. Zdejmujemy je z blaszki dopiero, gdy przestygną, aby ich nie połamać.
KREM ŚMIETANOWO-KAJMAKOWY: Suszone owoce moczymy przez 2h w ciepłej wodzie tzn. wkładamy je do miski i zalewamy wodą tak, aby zakryła owoce. Po tym czasie owoce odsączamy na sitku i kroimy w kostkę. W wersji dla dorosłych zamiast wody można użyć rumu.
Wszystkie składniki na krem powinny być schłodzone. W misie miksera umieszczamy śmietanę kremówkę, serek mascarpone i masę kajmakową. Ubijamy je przez kilka minut na najwyższych obrotach miksera aż do powstania gęstego i puszystego kremu. Do kremu dodajemy pokrojone owoce i mieszamy delikatnie szpatułką do połączenia.
Krem dzielimy na 9 równych części.
PONCZ: Składniki ponczu mieszamy ze sobą.
TYNK: Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Dodajemy mleko skondensowane i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub grubym podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat ciasta makowego. Nasączamy go odrobiną ponczu. Następnie wykładamy porcję kremu. Układamy kolejny blat ciasta lekko dociskając, ponczujemy i wykładamy kolejną porcję kremu. Postępujemy tak aż do skończenia składników. Ostatnią warstwą powinien być blat makowy. Aby uzyskać ładne i równe warstwy to przy nakładaniu kremu polecam użycie wagi kuchennej. Całe ciasto możemy złożyć w wysokim rancie cukierniczym.
Całe ciasto owijamy folią i odkładamy na kilka godzin do lodówki, aby naturalnie „osiadło”.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu (jeśli używaliśmy rantu). Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą kremu (tzw. warstwa okruszkowa). Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko kremem.
Krem przekładamy do szprycy z końcówką wilton 2D i robimy falbankę na górze tortu.
[caption id="attachment_23395" align="aligncenter" width="604"] Tort świąteczny (makowo-kajmakowy z suszonymi owocami)[/caption]
Cały krem, który nam pozostał zabarwiamy na kolor zielony. Mogą to być różne odcienie zieleni tak jak u mnie lub po prostu jeden kolor.
[caption id="attachment_23399" align="aligncenter" width="604"] Tort świąteczny (makowo-kajmakowy z suszonymi owocami)[/caption]
Rożki do lodów kroimy na pół i docinamy na różnych wysokościach. Przyciskamy je do tynku. Rożki smarujemy cieniutką warstwą kremu zielonego. Następnie przy pomocy szprycy wyciskamy całuski tworząc igły choinki. Na górze tortu umieszczamy jeden duży rożek i jeden docięty. Również dekorujemy je kremem. Na górze choinek umieszczamy cukrowe gwiazdki. Falbankę z kremu posypujemy cukrowym maczkiem i cukrowymi kuleczkami. Choinki dowolnie dekorujemy.
[caption id="attachment_23401" align="aligncenter" width="1698"] Tort świąteczny (makowo-kajmakowy z suszonymi owocami)[/caption]
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Zamiast używać gotowej masy kajmakowej można przygotować swój domowy karmel.
Składniki:
150g cukru,
25g miodu,
10g wody,
40g masła,
70g pasteryzowanej śmietanki 36%
W rondelku umieszczamy cukier, wodę i miód. Gotujemy na średnim ogniu aż cukier się rozpuści i zacznie się karmelizować tzn. zmieniać kolor na bursztynowy. Dodajemy masło i mieszamy. Zdejmujemy z ognia i wlewamy gorącą smietankę. Rondelek wstawiamy na ogień i podgrzewamy jeszcze 2 minuty.
Karmel należy wystudzić i ubić ze śmietaną kremówką i serkiem mascarpone na krem.
Tort przygotowaliśmy wspólnie z mężem na chrzest święty naszej córeczki Zosi. Dziś w „Weekendowej Cukierence” podaje przepis na smak przewodni tortu czyli: KINDER BUENO, BIAŁA CZEKOLADA, MALINA. Jest to dolne piętro tortu o średnicy fi 21cm. Pragnę tylko napisać, że to najlepszy tort na blogu! Pracochłonny, ale wart każdej chwili przy nim spędzonej. Praca nad tortem rozłożona jest na trzy dni. Pierwszego dnia przygotowujemy bazy pod kremy, chrupiącą warstwę oraz pieczemy biszkopt. Następnego dnia biszkopt przekładamy kremami. A trzeciego dnia tort tynkujemy i ozdabiamy. Od dawna marzyła się dekoracja falbankami czyli słynne ruffles cake. Okazuje się, że dekoracja ta jest bardzo prosta, ale czasochłonna. Tort wyszedł taki jak sobie wymarzyłam 🙂 Był ozdobą słodkiego stołu, który już wcześniej prezentowałam Wam na blogu.
Tort z falbankami (kinder bueno -biała czekolada -malina)
SKŁADNIKI ( rant 21cm):
BISZKOPT KAKAOWY:
6 białek,
210g cukru,
6 żółtek,
135g mąki pszennej,
50g mąki ziemniaczanej,
25g kakao,
PONCZ:
2/3 szklanki wody,
6 łyżek soku z cytryny,
3 łyżeczki cukru pudru,
PRAŻYNKA:
60g czekolady mlecznej,
7g oleju,
60g prażynki Callebaut,
30g masła orzechowego naturalnego,
KREM Z BIAŁEJ CZEKOLADY:
340g białej czekolady,
200g śmietany kremówki,
270g serka mascarpone,
KREM KINDER BUENO:
110g śmietany kremówki 36%,
135g czekolady mlecznej,
170g serka mascarpone,
1 i 1/3 łyżki nutelli,
1 i 1/3 łyżki masła orzechowego,
1 i ½ batonika Kinder bueno,
MUS MALINOWY:
150g malin mrożonych,
1 galaretka malinowa,
150g wody,
150g śmietany kremówki 36%,
ŻELKA MALINOWA:
250g malin,
30g cukru,
4g żelatyny + 20g wody,
TYNK:
300g miękkiego masła,
300g mleka skondensowanego słodzonego,
Barwniki spożywcze,
DEKORACJA:
Około 0,5kg masy cukrowej zabarwionej na kolor różowy
PRZYGOTOWANIE:
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną i kakao.
Białka przekładamy do miski. Ubijamy je mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż zużyjemy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy suche składniki i mieszamy już delikatnie szpatułką do dobrego połączenia składników. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 21cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 stopni, góra-dół przez około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 6 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
PONCZ: Składniki ponczu wymieszać ze sobą. Każdy z blatów będziemy nasączać taką samą ilością ponczu.
PRAŻYNKA: Czekoladę mleczną rozpuszczamy razem z olejem w mikrofali lub kąpieli wodnej. Następnie łączymy ją z masłem orzechowym i prażynką. Mieszamy do połączenia. Z powstałej masy na papierze do pieczenia formujemy okrąg o średnicy 19cm. Staramy się nie ugniatać za mocno masy. Okrąg musi mieć średnicę mniejszą niż blat biszkoptu. Tak przygotowaną prażynkę chowamy do lodówki na min. 1h. Taką prażynkę można przygotować dzień wcześniej przez złożeniem tortu.
MUS MALINOWY: Maliny przekładamy do rondelka i podgrzewamy do momentu rozmrożenia. Przecieramy je przez sito. Galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie i mieszamy z otrzymanym musem malinowym. Kremówkę ubijamy na sztywno i miksujemy z tężejącą galaretką.
ŻELKA MALINOWA: Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją letnią wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po około 10-15 minutach żelatyna powinna napęcznieć. Wówczas umieszczamy ją na 5 sekund w mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Znowu wkładamy ją na 5 sekund do mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Robimy tak kilka razy – do momentu rozpuszczenia się żelatyny.
Maliny oraz cukier umieszczamy w rondelku. Następnie wstawiamy je na mały ogień i zagotowujemy. Wówczas wyłączamy gaz i maliny przecieramy przez sitko. Otrzymany malinowy mus mieszamy z żelatyną. Odstawiamy go do wystudzenia, a na tort wykładamy, gdy zacznie tężeć.
KREM Z BIAŁEJ CZEKOLADY: Śmietanę kremówkę podgrzewamy prawie do zagotowania. Wyłączamy ogień i dodajemy posiekaną drobno biała czekoladę. Odstawiamy całość na 3 minuty. Następnie masę mieszamy do połączenia. Czekolada powinna się rozpuścić i połączyć w jednolitą masę z czekoladą. Masę czekoladową przekładamy do czystej miseczki. Zamykamy i odstawiamy na całą noc do lodówki do schłodzenia.
Następnego dnia do masy czekoladowej dodajemy serek mascarpone i miksujemy na najwyższych obrotach miksera do powstania gęstego i puszystego kremu.
KREM KINDER BUENO: Śmietanę kremówkę podgrzewamy prawie do zagotowania. Wyłączamy ogień i dodajemy posiekaną drobno mleczną czekoladę. Odstawiamy całość na 3 minuty. Następnie masę mieszamy do połączenia. Czekolada powinna się rozpuścić i połączyć w jednolitą masę ze śmietanką. Masę czekoladową przekładamy do czystej miseczki. Zamykamy i odstawiamy na całą noc do lodówki do schłodzenia.
Następnego dnia do masy czekoladowej dodajemy serek mascarpone i miksujemy na najwyższych obrotach miksera do powstania gęstego i puszystego kremu. Dodajemy nutellę i masło orzechowe i miksujemy chwilkę do połączenia. Dodajemy posiekane drobno batoniki Kinder bueno i mieszamy już szpatułką do połączenia.
TYNK: Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Dodajemy mleko skondensowane w trzech turach i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem. Krem zabarwiamy na różowo.
[caption id="attachment_31143" align="aligncenter" width="2560"] Przygotowanie kremu maślanego z mlekiem skondensowanym[/caption]
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub grubym podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Pierwszy blat biszkoptu przyklejamy do podkładu na odrobinę rozpuszczonej czekolady. Zakładamy rant. Biszkopt nasączamy równomiernie ponczem. Następnie wykładamy ¼ kremu z białej czekolady. Na kremie układamy chrupiącą prażynkę. Dodajemy ¼ kremu z białej czekolady i wyrównujemy.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Wykładamy połowę kremu Kinder bueno.
Układamy następny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Kolejno wykładamy tężejący mus malinowy i od razu układamy następny (czwarty) blat biszkoptu (aby tort się nie rozpadał po pokrojeniu to konieczne jest wyłożenie teraz górnego blatu biszkoptu na mus malinowy). Ciasto odkładamy do lodówki do momentu stężenia musu.
Wówczas tort wyjmujemy i nasączamy go ponczem. Na biszkopt wykładamy pozostały krem Kinder bueno.
Na kremie układamy następny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Następnie wykładamy ¼ kremu z białej czekolady. Wylewamy tężejącą żelkę malinową, wyrównujemy. Odstawiamy tort do lodówki do momentu stężenia żelki. Gdy żelka stężeje to wykładamy resztę kremu z białej czekolady i przykrywamy ostatnim blatem biszkoptu.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą kremu (tzw. Warstwa okruszkowa). Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko różowym kremem.
DEKORACJA W FALBANKI: Masę cukrową cienko rozwałkowujemy. Za pomocą szklanki wycinamy koła. Koła składamy na cztery części lekko rozchylając brzegi i przyklejamy jedno przy drugim na torcie. Nie jest to skomplikowane, ale dość czasochłonne, bowiem kół należy wyciać ponad 100. Nie jest potrzebny żaden klej ani woda. Ozdoby z masy cukrowej same przyklejają się do ciepłego tynku. Trzeba jedynie lekko je docisnąć.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił. Tort kroimy ostrożnie nożem zamoczonym w gorącej wodzie (z uwagi na chrupiącą warstwę na dole tortu).
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Tort podawałam w niedzielę. Biszkopt upiekłam w czwartek. W piątek pokroiłam go na 6 części i przełożyłam kremami. W sobotę otynkowałam i ozdobiłam.
Chrupiącą prażynkę również przygotowałam w czwartek.
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
3) Tort o średnicy fi 21 = 20-24 porcje.
4) PRZYKŁADOWY ROZKŁAD PRACY NAD TORTEM:
CZWARTEK: pieczemy biszkopt, przygotowujemy chrupiącą warstwę, przygotowuejmy bazę pod krem z białej czekolady i krem Kinder bueno.
PIĄTEK: złożenie tortu,
SOBOTA: Tynkowanie i dekoracja tortu
5) Tort jest piętrowy. W dolnej warstwie umieszczone są wsporniki pod górne piętro. Górne piętro umieszczone jest na dodatkowym dwustronnym podkładzie.
„Weekendowa Cukierenka” zaprasza dziś na wyśmienity tort śmietankowo-truskawkowy z dekoracją budowlaną. Pomiędzy jasnymi blatami biszkoptu kryją się: tradycyjny krem śmietankowy z mascarpone, żelka truskawkowa, chrupiąca prażynka z truskawkami liofilizowanymi oraz krem truskawkowy z mascarpone (na bazie frużeliny truskawkowej). Coś pysznego 🙂 Torcik jest mały, bo przygotowany w rancie o średnicy 14cm (na 10 porcji). Ale można odpowiednio zwiększyć proporcje i przygotować go w każdym rozmiarze. Dekoracje na tort zrobiliśmy własnoręcznie z masy cukrowej. W przepisie opisałam dokładniej jak je wykonać. Są to m.in. śrubki, podkładki, miarka, kielnia, klucze, cegiełki.
Tort dla budowlańca (śmietankowo-truskawkowy)
SKŁADNIKI ( rant 14cm):
BISZKOPT JASNY:
3 białka,
105g cukru,
3 żółtka,
75g mąki pszennej,
30g mąki ziemniaczanej,
PONCZ:
1/3 szklanki wody,
2 łyżki soku z cytryny,
2 łyżeczki cukru pudru,
ŻELKA TRUSKAWKOWA:
120g truskawek,
1 łyżeczka soku z cytryny,
3g żelatyny + 15g wody,
PRAŻYNKA TRUSKAWKOWA:
50g białej czekolady,
½ łyżki oleju,
7g truskawek liofilizowanych,
15g prażynki Callebaut,
8g niesolonych orzeszków ziemnych,
KREM ŚMIETANKOWY:
170g śmietany kremówki 36%,
80g serka mascarpone
15g cukru pudru,
KREM TRUSKAWKOWY:
250g truskawek,
50g cukru,
1 łyżeczka soku z cytryny,
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej + 1 łyżeczka wody,
8g żelatyny + 40g wody,
170g mascarpone,
TYNK:
200g miękkiego masła,
200g mleka skondensowanego słodzonego,
Barwniki spożywcze,
DEKORACJA:
Ozdoby z masy cukrowej,
Oreo,
PRZYGOTOWANIE:
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną.
Białka przekładamy do miski. Ubijamy je mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż zużyjemy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy suche składniki i mieszamy już delikatnie szpatułką do dobrego połączenia składników. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 14cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 stopni, góra-dół przez około 40-45 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 5 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
PONCZ: Składniki ponczu wymieszać ze sobą. Każdy z blatów będziemy nasączać taką samą ilością ponczu.
ŻELKA TRUSKAWKOWA: Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją letnią wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po około 10-15 minutach żelatyna powinna napęcznieć. Wówczas umieszczamy ją na 5 sekund w mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Znowu wkładamy ją na 5 sekund do mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Robimy tak kilka razy – do momentu rozpuszczenia się żelatyny.
Truskawki oraz sok z cytryny umieszczamy w rondelku. Następnie wstawiamy je na mały ogień i zagotowujemy. Wówczas wyłączamy gaz i truskawki miksujemy blenderem an gładko. Otrzymany truskawkowy mus (około 100ml) mieszamy z żelatyną. Odstawiamy go do wystudzenia, a na tort wykładamy, gdy zacznie tężeć.
PRAŻYNKA TRUSKAWKOWA: Orzeszki ziemne drobno siekamy. Następnie mieszamy je z prażynką i liofilizowanymi malinami. Czekoladę rozpuszczamy razem z olejem w mikrofali lub kąpieli wodnej. Następnie łączymy ją z suchymi składnikami i mieszamy do połączenia. Z powstałej masy na papierze do pieczenia formujemy okrąg o średnicy 13cm. Staramy się nie ugniatać za mocno masy. Okrąg musi mieć średnicę mniejszą niż blat biszkoptu. Tak przygotowaną prażynkę chowamy do lodówki na kilka godzin. Taką prażynkę należy przygotować dzień wcześniej przez złożeniem tortu.
KREM ŚMIETANKOWY: Do miski wkładamy śmietanę kremówkę, serek mascarpone i cukier puder. Ubijamy je razem do powstania gęstego kremu śmietankowego.
KREM TRUSKAWKOWY: Truskawki wraz z cukrem umieszczamy w garnuszku. Większe owoce przepoławiamy na pół. Podgrzewamy je na średnim ogniu do momentu rozpuszczenia cukru. Truskawki zagotowujemy i dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną w wodzie i soku z cytryny. Masę ponownie zagotowujemy i zdejmujemy z ognia. Otrzymamy frużelinę truskawkową, którą studzimy i chłodzimy.
Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją letnią wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po około 10-15 minutach żelatyna powinna napęcznieć. Wówczas umieszczamy ją na 5 sekund w mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Znowu wkładamy ją na 5 sekund do mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Robimy tak kilka razy – do momentu rozpuszczenia się żelatyny.
Schłodzony serek mascarpone miksujemy chwilkę mikserem. Dodajemy frużelinę truskawkową i miksujemy do połączenia. Fajnie jak w kremie pozostaną cząstki owoców. Nie musimy miksować długo, a tylko do połączenia. Do żelatyny dodajemy łyżkę kremu i mieszamy do połączenia. Tak zaprawioną żelatynę wlewamy do kremu i miksujemy na wolnych obrotach do połączenia. Krem truskawkowy wykładamy na tort, gdy zacznie tężeć.
TYNK: Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Dodajemy mleko skondensowane w trzech turach i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem. krem zabarwiamy w trzech odcieniach szarości.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub grubym podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Zakładamy rant. Biszkopt nasączamy równomiernie 1/5 ponczu. Następnie wykładamy ¼ kremu śmietankowego.Na kremie układamy chrupiącą warstwę truskawkową. Dodajemy ¼ kremu śmietankowego i wyrównujemy.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Kolejno wykładamy połowę tężejącego kremu truskawkowego i od razu układamy następny (trzeci) blat biszkoptu (aby tort się nie rozpadał po pokrojeniu to konieczne jest wyłożenie teraz górnego blatu biszkoptu na krem truskawkowy).
Układamy kolejny blat i nasączamy ponczem. Na biszkopt wykładamy pozostały krem śmietankowy, z którego robimy tamę zabezpieczającą. Do środka wlewamy tężejącą żelkę truskawkową. Na kremie układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Wykładamy resztę kremu truskawkowego i na wierzchu układamy istatni biszkopt. Biszkopt nasączamy pozostałym ponczem.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki. Rant owijamy folią spożywczą.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą kremu. Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy kremem. Krem nakładamy „ciapkami” w trzech odcieniach szarości. Dzięki temu uzyskamy surowy wygląd imitujący beton. Tort po otynkowaniu ponownie chłodzimy przez 30 minut. Odrobinę kremu zostawiamy na wierzch tortu. Będzie imitował zaprawę.
[caption id="attachment_22071" align="aligncenter" width="1698"] Tort dla budowlańca (śmietankowo-truskawkowy)[/caption]
DEKORACJA: Śrubki i cyfry 3, 5 przygotowujemy wcześniej z masy cukrowej przy pomocy specjalnej formy silikonowej. Kielnię lepimy z masy cukrowej, Gdy wyschnie to spryskujemy ją sprayem srebrnym do żywności. Pozostawiamy do wyschnięcia. Cegiełki robimy tuż przed wyłożeniem na tort. Rozwałkowujemy masę cukrową i przykładamy specjalną formę/matę strukturalną imitującą cegły. Wycinamy interesujący nasz kształt i od razu przyklejamy je na tort. Za pomocą stempelków z literami odbijamy w masie cukrowej imię TRISTAN. Gdy cegły są przyklejone do tortu to srebrną farbką malujemy fugi imitując zaprawę.
Na górze tortu umieszczamy niedbale krem i układamy kielnię. Wykładamy śrubki, nakrętki, klucze oraz cyfry. Wierzch kremu posypujemy pokruszonym oreo.
[caption id="attachment_22072" align="aligncenter" width="2560"] Tort dla budowlańca (śmietankowo-truskawkowy)[/caption]
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił. Tort kroimy ostrożnie nożem zamoczonym w gorącej wodzie (z uwagi na chrupiącą warstwę na dole tortu).
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Tort podawałam w niedzielę. Biszkopt upiekłam w czwartek. W piątek pokroiłam go na 5 części i przełożyłam kremami. W sobotę otynkowałam i ozdobiłam.
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
3) Tort o średnicy fi 14cm = 10 porcji.
4)PRZYKŁADOWY ROZKŁAD PRACY NAD TORTEM:
CZWARTEK: pieczemy biszkopt, przygotowujemy chrupiącą warstwę, przygotowujemy bazę pod krem truskawkowy, przygotowujemy ozdoby z masy cukrowej.
Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” na znakomity tort o smaku malina – pistacja. Pomiędzy kakaowymi blatami skrywa się pyszny krem czekoladowo-pistacjowy, chrupiąca warstwa malinowo-pistacjowa oraz malinowy mus. Tort przygotowaliśmy z okazji 60-tych urodzin mojej mamy.
Jest to pierwszy tort na blogu z chrupiącą warstwą, ale na pewno nieostatni. Tort zachwycił wszystkich gości. Bardzo ładnie się kroił, ale trzeba pamiętać, aby wyjąć go wcześniej z lodówki i kroić gorącym nożem. Tort ma delikatną dekorację w postaci małych kuleczek przypominających kwiatki szafirki, tudzież lawendę. Tym razem jako tynk proponujemy masło i mleko skondensowane. Zajrzyjcie też do naszych innych przepisów na torty.
Tort w szafirki (pistacja-malina)
SKŁADNIKI (rant 18cm):
BISZKOPT KAKAOWY:
5 białek,
175g cukru,
5 żółtek,
115g mąki pszennej,
42g mąki ziemniaczanej,
20g kakao,
PONCZ:
½ szklanki wody,
4 łyżki soku z cytryny,
2 łyżeczki cukru pudru,
PRAŻYNKA PISTACJOWA:
75g białej czekolady,
1 łyżka oleju,
10g malin liofilizowanych,
40g prażynki Callebaut,
40g niesolonych pistacji,
KREM PISTACJOWY:
450g śmietany kremówki 36%,
400g białej czekolady,
40g pasty pistacjowej 100%,
250g serka mascarpone,
MUS MALINOWY:
330g malin,
75g cukru,
8g żelatyny + 40ml wody,
200g śmietany kremówki 36%,
TYNK:
300g miękkiego masła,
300g mleka skondensowanego słodzonego,
Barwniki spożywcze,
DEKORACJA:
Dowolna posypka cukrowa o kolorze srebrnym, fioletowym, białym
PRZYGOTOWANIE:
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną i kakao.
Białka przekładamy do miski. Ubijamy je mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż zużyjemy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy suche składniki i mieszamy już delikatnie szpatułką do dobrego połączenia składników. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 18cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 stopni, góra-dół przez około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 4 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
PONCZ: Składniki ponczu wymieszać ze sobą. Każdy z blatów będziemy nasączać taką samą ilością ponczu.
PRAŻYNKA PISTACJOWA: Pistacje drobno siekamy. Następnie mieszamy je z prażynką i liofilizowanymi malinami. Czekoladę rozpuszczamy razem z olejem w mikrofali lub kąpieli wodnej. Następnie łączymy ją z suchymi składnikami i mieszamy do połączenia. Z powstałej masy na papierze do pieczenia formujemy okrąg o średnicy 16cm. Staramy się nie ugniatać za mocno masy. Okrąg musi mieć średnicę mniejszą niż blat biszkoptu. Tak przygotowaną prażynkę chowamy do lodówki na kilka godzin. Taką prażynkę należy przygotować dzień wcześniej przez złożeniem tortu.
MUS MALINOWY: Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją letnią wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po około 10-15 minutach żelatyna powinna napęcznieć. Wówczas umieszczamy ją na 5 sekund w mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Znowu wkładamy ją na 5 sekund do mikrofali, wyjmujemy i mieszamy. Robimy tak kilka razy – do momentu rozpuszczenia się żelatyny. Maliny umieszczamy w rondelku. Zasypujemy je cukrem. Następnie maliny wstawiamy na mały ogień i podgrzewamy do momentu rozpuszczenia cukru. Wówczas wyłączamy gaz i maliny przecieramy przez sitko. Otrzymany mus malinowy bez pestek mieszamy z żelatyną. Odstawiamy go do wystudzenia. Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy (ubijamy ją prawie na sztywno, ale nie do końca). Stopniowo dodajemy maliny wymieszane z żelatyną. Miksujemy do połączenia. Mus malinowy jest gotowy. Wykładamy go na tort, gdy zacznie tężeć.
KREM PISTACJOWY: Śmietanę kremówkę podgrzewamy prawie do zagotowania. Wyłączamy ogień i dodajemy posiekaną drobno białą czekoladę. Odstawiamy całość na 3 minuty. Następnie masę mieszamy do połączenia. Czekolada powinna się rozpuścić i połączyć w jednolitą masę z czekoladą. Dodajemy pastę pistacjową i mieszamy. Masę czekoladową przekładamy do czystej miseczki. Zamykamy i odstawiamy na całą noc do lodówki do schłodzenia.
Następnego dnia do masy czekoladowej dodajemy mascarpone i miksujemy na najwyższych obrotach miksera do powstania gęstego i puszystego kremu.
TYNK: Do miski wkładamy miękkie masło. Ucieramy je mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę maślaną (10 minut). Dodajemy mleko skondensowane w trzech turach i miksujemy jeszcze przez 5 minut. Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty miksera na najniższe, aby odpowietrzyć krem.
[caption id="attachment_31143" align="aligncenter" width="2560"] Przygotowanie kremu maślanego z mlekiem skondensowanym[/caption]
Część kremu zabarwiamy na zielono i niebiesko, a większą część na fioletowo.
Użyłam koloru fiolet biskupi F5 oraz E122.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub grubym podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Zakładamy rant. Biszkopt nasączamy równomiernie 1/4 ponczu. Następnie wykładamy ¼ kremu pistacjowego. Na kremie układamy chrupiącą warstwę pistacjową. Dodajemy ¼ kremu pistacjowego i wyrównujemy.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Kolejno wykładamy tężejący mus malinowy i od razu układamy następny (trzeci) blat biszkoptu (aby tort się nie rozpadał po pokrojeniu to konieczne jest wyłożenie teraz górnego blatu biszkoptu na mus malinowy). Ciasto odkładamy do lodówki do momentu stężenia musu.
Wówczas tort wyjmujemy i nasączamy go ponczem. Na biszkopt wykładamy pozostały krem pistacjowy. Na kremie układamy ostatni blat biszkoptu i nasączamy go ponczem.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą fioletowego kremu. Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut,aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko fioletowym kremem. Wypuszczamy rant tortu wyżej niż jego wierzch. A na wierzchu tortu robimy spirale szpatułką. Aby to zrobić należy tort umieścić na talerzu obrotowym, przyłożyć małą szpatułką i obracając talerzem uformować spirale. Tort po otynkowaniu ponownie chłodzimy przez 30 minut.
[caption id="attachment_21952" align="aligncenter" width="604"] Tort w szafirki (pistacja-malina)[/caption]
Przy pomocy szprycy z końcówką Wilton nr 3 kremem zabarwionym na zielono robimy trawę i łodygi. Trawkę lekko „spłaszczamy” szpatułką. Następnie tą samą końcówką robimy kropeczki i formujemy kształt szafirka. Wierzch i boki tortu posypujemy posypką.
[caption id="attachment_21950" align="aligncenter" width="604"] Tort w szafirki (pistacja-malina)[/caption]
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił. Tort kroimy ostrożnie nożem zamoczonym w gorącej wodzie (z uwagi na chrupiącą warstwę na dole tortu).
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
3) Tort o średnicy fi 18cm wystarcza na 15-18 porcji.
4) Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił. Tort kroimy ostrożnie nożem zamoczonym w gorącej wodzie (z uwagi na chrupiącą warstwę na dole tortu).
[caption id="attachment_21946" align="aligncenter" width="2560"] Tort w szafirki (pistacja-malina)[/caption]
[caption id="attachment_21954" align="alignleft" width="254"] Tort w szafirki (pistacja-malina)[/caption]
W „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam kolejny z naszych tortów. Uwielbiamy przygotowywać torty dla najbliższych i gdy tylko mamy okazję to je pieczemy. I pisząc „my” mam na myśli mnie i męża. Tak, dobrze czytacie, mój mąż ma wielki udział w tworzeniu tortów. Najpierw wspólnie szukamy inspiracji. Następnie ja jestem odpowiedzialna za upieczeniu biszkoptu, zrobienie wszystkich kremów i przełożenie ciasta. Natomiast mój mąż przygotowuje krem na tynk i perfekcyjnie tynkuje tort. Na sam koniec wspólnie ozdabiamy nasz wypiek.
Smak przewodni dzisiejszego tortu to śmietanka-czekolada-czerwona porzeczka. Tort jest w stylu fault line, ozdobiony dekoracjami z masy cukrowej. Dekoracje przygotowaliśmy kilka dni wcześniej. Dokładnie opisałam Wam jak je zrobić w przepisie. Tort ten jest pracochłonny (robimy go 3 dni) w przygotowaniu, ale niezwykle smaczny i pięknie się prezentuje. Podając tort w niedzielę biszkopt musimy upiec już w czwartek, a sam tort przełożyć kremami w piątek. Natomiast tynkowanie i dekorowanie przypada na sobotę.
Na torcie warto postawić złote świeczki. Tort przygotowaliśmy na 70-lecie teściowej.
Białe i fioletowe kwiaty z masy cukrowej (małe, średnie i duże),
PRZYGOTOWANIE:
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Można użyć cukru zwykłego, ale najlepszy efekt uzyskamy przy cukrze drobnym. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną.
Białka przekładamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż dodajmy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy mąkę i mieszamy już delikatnie szpatułką. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 18cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, góra-dół przez około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 5 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
PONCZ: Składniki ponczu wymieszać ze sobą. Każdy z blatów będziemy nasączać taką samą ilością ponczu.
KREM CZEKOLADOWY: Krem przygotowujemy dzień wcześniej przed wyłożeniem na tort.
Obie czekolady łamiemy na kawałki. W rondelku podgrzewamy śmietanę kremówkę tak, aby była gorąca, ale nie może się zagotować. Śmietankę zdejmujemy z ognia i dodajemy czekoladę. Czekamy 2 minuty i po tym czasie dokładnie mieszamy śmietankę z czekoladą, aż do jednolitego połączenia składników. Zawartość rondelka przekładamy do pojemnika, przykrywamy i odstawiamy do lodówki do schłodzenia na min. 6h, a najlepiej na całą noc.
Następnego dnia w misie miksera umieszczamy schłodzony serek mascarpone i schłodzoną śmietankę z czekoladą. Miksujemy chwilkę mikserem do powstania gęstego kremu czekoladowego.
DEKORACJE: Do przygotowania dekoracji używamy masy cukrowej. Pracujemy w rękawiczkach, aby nie pobrudzić masy cukrowej.
Kwiatki: białą i fioletową masę cukrową cienko rozwałkowujemy. Z masy wycinamy specjalnymi wykrawaczkami ze stempelkiem kwiatki w trzech rozmiarach. Kwiatki układamy np. w foremce na lód z zamrażarki albo silikonowej foremce na czekoladki (sreberko po czekoladkach z bombonierki też się tutaj sprawdzi) po to, by płatki kwiatów po wyschnięciu były odchylone. Z odrobiny wody i cukru pudru mieszamy gęsty lukier i przyklejamy na niego cukrowe perełki w środku każdego kwiatka. Kwiatki przykrywamy 1 płatkiem ręcznika papierowego (aby się nie zakurzyły) i chowamy na 1-2 dni, aby wyschły.
Kwiatki przyklejamy do tortu na odrobinę kremu.
[caption id="attachment_20898" align="aligncenter" width="604"] Kwiaty z masy cukrowej na torcie[/caption]
MUS Z CZERWONEJ PORZECZKI: Możemy użyć porzeczek świeżych lub mrożonych.
Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją zimną wodą i odstawiamy do napęcznienia. Następnie po kilku minutach podgrzewamy ją w mikrofali w 5s interwałach i mieszamy. Po 3-4 takich podgrzaniach żelatyna ładnie się rozpuści. Uwaga, żeby nie zagotować żelatyny, bo straci swoje właściwości żelujące.
Czerwone porzeczki umieszczamy w rondelku i zasypujemy cukrem. Jeśli mamy czas to zostawiamy je na 1h, aby puściły sok. A jeśli nie mamy czasu to owoce wstawiamy na mały ogień i podgrzewamy do momentu rozpuszczenia cukru. Wówczas wyłączamy gaz i porzeczki przecieramy przez sitko. Otrzymany mus porzeczkowy bez pestek i skórek (około 190ml musu) mieszamy z żelatyną. Odstawiamy go do wystudzenia. Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę. Stopniowo dodajemy porzeczki z żelatyną. Miksujemy do połączenia. Mus porzeczkowy jest gotowy. Wykładamy go na tort, gdy zacznie tężeć.
Używam gęstej śmietany 36%. Przy rzadszej śmietanie trzeba będzie zwiększyć ilość żelatyny do 9g.
KREM ŚMIETANKOWY: Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę. Następnie dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników.
KREM STRACIATELLA: Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę. Następnie dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników. Powstały krem łączymy delikatnie z czekoladą startą na grubych oczkach tarki.
TYNK: Krem na bezie szwajcarskiej przygotowujemy według TEGO przepisu.
Po otynkowaniu tortu na biało odkładamy 2 łyżki kremu (do przyklejenia kwiatków), a resztę kremu zabarwiamy na fioletowo.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Zakładamy rant. Biszkopt nasączamy równomiernie 1/5 ponczu. Następnie wykładamy krem śmietankowy, wyrównujemy.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Wykładamy krem czekoladowy.
Układamy trzeci blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Kolejno wykładamy tężejący mus porzeczkowy i od razu układamy następny (czwarty) blat biszkoptu (aby tort się nie rozpadał po pokrojeniu to konieczne jest wyłożenie teraz górnego blatu biszkoptu na mus porzeczkowy). Ciasto odkładamy do lodówki do momentu stężenia musu.
Wówczas tort wyjmujemy i nasączamy go ponczem. Na biszkopt wykładamy krem straciatella. Na kremie układamy ostatni blat biszkoptu i nasączamy go ponczem.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą białego kremu. Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko białym kremem. Tort po otynkowaniu ponownie chłodzimy przez 30 minut.
Odkładamy sobie 2 łyżki kremu białego (do przyklejenia kwiatków), a resztę kremu zabarwiamy na fioletowo.
Kolejno na dół tortu wykładamy warstwę kremu fioletowego (najlepiej przy pomocy szprycy) i wygładzamy go. Tort schładzamy przez kolejne 30 minut. Po tym czasie górę fioletowego kremu malujemy złotą farbką spożywczą. Następnie na tort przyklejamy kwiatki na odrobinę kremu. Na sam koniec tort obsypujemy białym cukrowym maczkiem.
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Tort podawałam w niedzielę. Biszkopt upiekłam w czwartek. W piątek pokroiłam go na 5 części i przełożyłam kremami. W sobotę otynkowałam i ozdobiłam.
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
Ciasta miodowe są bardzo wysoko na liście moich ulubionych ciast. Im są starsze, tym są lepsze.
Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam kolejną propozycję na świąteczny wypiek. Tort rumuński to tort orzechowo-miodowy. Pomiędzy sześcioma blatami miodowo-orzechowego ciasta mamy maślany krem orzechowy. Aby urozmaicić smak ciasta warto przełożyć 2 blaty dodatkowo powidłami śliwkowymi. Tort dopiero po 2 – 3 dniach smakuje najlepiej, gdy smaki się przegryzą. Ciasta miodowe mają te przewagę nad innymi, że można je przygotować kilka dni przed podaniem.
Tort rumuński nie należy do najłatwiejszych w przygotowaniu bowiem ciasto jest klejące i trzeba je odpowiednio rozprowadzić w tortownicy. Ale gdy ciasta są już upieczone to reszta idzie bardzo szybko i sprawnie. Smak na pewno rekompensuje trud włożony w przygotowanie 😉
Tort rumuński
SKŁADNIKI:
CIASTO:
1 i ½ szklanki mąki pszennej,
95g miodu,
70g cukru pudru,
80g zmielonych orzechów włoskich,
2 jajka,
1 żółtko,
1 łyżeczka sody,
KREM:
200g masła,
100g cukru pudru,
2 łyżeczki cukru wanilinowego lub kilka kropel aromatu waniliowego,
150g zmielonych orzechów włoskich,
2 żółtka,
1 szklanka gęstej śmietany 18%,
Ewentualnie 20ml alkoholu np. wódki, rumu,
DODATKOWO:
Powidła śliwkowe,
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO: Szklanka o pojemności 250ml. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy łyżką lub ręką do połączenia składników. Ciasto będzie bardzo klejące. Chłodzimy je w lodówce przez 1 h. Możemy chłodzić do 12h. Następnie ciasto dzielimy na 6 części (po około 103g każda). Dno tortownicy o średnicy 22cm wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki lub nożyka rozprowadzamy ciasto na dnie tortownicy. Ciasto jest klejące, nie da się rozwałkować więc należy je „rozciągnąć” łyżką lub nożykiem. Każdy z placków pieczemy około 8-10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, góra-dół. Po upieczeniu placki studzimy.
KREM: Wszystkie składniki na krem powinny być w temperaturze pokojowej. Miękkie masło ucieramy na jasną i puszystą masę maślaną z dodatkiem cukru wanilinowego i cukru pudru. Dodajemy po 1 żółtku i ucieramy po 30 sekund po każdym dodaniu. Następnie dodajemy orzechy i mieszamy do połączenia. Na sam koniec dodajemy śmietanę łyżka po łyżce, miksując krótko, na średnich obrotach miksera (aby krem się nie zważył). Możemy jeszcze do całości dodać na koniec alkohol i wymieszać.
Krem dzielimy na 7 równych części (po około 104g każda). 5 części posłuży do przełożenia placków, a 2 części do posmarowania tortu z boków i na górze.
Każdy z placków smarujemy kremem. Dodatkowo 2 placki smarujemy porcją powideł śliwkowych. Ciasto odkładamy do lodówki na co najmniej 2 dni. Ciasto podajemy w temperaturze pokojowej. Krem jest maślany więc stwardnieje w lodówce, ale po ociepleniu do temperatury pokojowej zrobi się miękki.
W „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam dziś tort, który powstał na szczególną okazję, bo na urodziny mojej mamy. Smaki przewodnie tortu to truskawka i limonka. Tradycyjne blaty biszkoptowe nasączyłam ponczem z limonki. Jedną z warstw ciasta stanowi frużelina truskawkowa, a drugą krem limonkowy (lime curd). Blaty biszkoptu wypełnione są kremem śmietankowym z mascarpone. Tynk to krem maślany na bezie szwajcarskiej, a dekoracja to waflowe motyle. Tort prezentował się delikatnie i pięknie 🙂 A smakował rewelacyjnie. Może będzie dla Was inspiracją jako tort na roczek, chrzciny czy urodziny.
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Można użyć cukru zwykłego, ale najlepszy efekt uzyskamy przy cukrze drobnym. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną.
Białka przekładamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż dodajmy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy mąkę i mieszamy już delikatnie szpatułką. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 18cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, góra-dół przez około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 3 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
FRUŻELINA TRUSKAWKOWA: Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją gorącą wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po kilku minutach mieszamy. Mąkę ziemniaczaną mieszamy w szklance z wodą i sokiem z cytryny.
Truskawki umieszczamy w rondelku. Zasypujemy je cukrem. Następnie truskawki wstawiamy na mały ogień i podgrzewamy do momentu rozpuszczenia cukru. Zagotowujemy. Na gotujące się owoce wlewamy mąkę ziemniaczaną i gotujemy chwilkę do momentu zgęstnienia masy. Wówczas wyłączamy gaz i do truskawek od razu dodajemy napęczniałą żelatynę. Frużelina jest gotowa. Odstawiamy ją do wystudzenia.
KREM ŚMIETANKOWY: Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę. Następnie dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników. Krem śmietankowy dzielimy na 2 równe części.
TYNK – KREM NA BEZIE SZWAJCARSKIEJ: Do miski wlewamy białka i dodajemy szczyptę soli. Miskę z białkami umieszczamy nad garnkiem z wrzącą wodą. Białka lekko roztrzepujemy rózgą. Dodajemy cukier i ubijamy do momentu aż cały cukier się rozpuści. Aby sprawdzić czy cukier już się rozpuścił należy rozetrzeć odrobinę piany między palcami. Jeśli nie wyczuwamy grudek cukru to kończymy ubijanie.
Miskę z białkami zdejmujemy z garnka. Jeśli białka zbyt mocno się ogrzały to studzimy je. Białka kolejno ubijamy mikserem na wysokich obrotach przez około 10 minut tzn. aż staną się bardzo gęste.
Po tym czasie do białek dodajemy po kawałku masła i cały czas miksujemy. Podczas miksowania może się zdarzyć, że masa zacznie wyglądać na zważoną, ale nie należy się tym przejmować. Wszystko wróci do normy. Pod koniec dodawania masła dodajemy odrobinę aromatu. Krem miksujemy do momentu, gdy usłyszymy charakterystyczne mlaskanie kremu. Krem jest gotowy.
Krem zabarwiamy na kolor różowy tzn. dodajemy odrobinę czerwonego barwnika.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Nasączamy go równomiernie 1/3 ponczu. Do przełożenia tego blatu wykorzystujemy połowę kremu śmietankowego. Biszkopt smarujemy częścią kremu śmietankowego. Resztę kremu śmietankowego przekładamy do szprycy. Na ciasto zakładamy rant cukierniczy. Przy pomocy szprycy wyciskamy krem wokół brzegu tzn. tworzymy rant zabezpieczający z kremu. A do środka wykładamy krem limonkowy. Jeśli zostało nam kremu to umieszczamy go na kremie limonkowym i wyrównujemy wierzch.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Następnie smarujemy go częścią kremu śmietankowego. Resztę kremu śmietankowego przekładamy do szprycy. Przy pomocy szprycy wyciskamy krem wokół brzegu tzn. tworzymy rant zabezpieczający z kremu. A do środka wykładamy tężejącą frużelinę truskawkową. Jeśli zostało nam kremu to umieszczamy go na frużelinie i wyrównujemy. Rant z ciastem odkładamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia frużeliny.
Wówczas tort wyjmujemy i wykładamy trzeci blat biszkopta i nasączamy go ponczem.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą kremu. Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko kremem. Tort po otynkowaniu ponownie chłodzimy przez 30 minut.
Gdy tort jest otynkowany to resztę kremu maślanego przekładamy do szprycy z końcówką Wilton 2D i wyciskamy róże: małe i duże. Róże wyciskamy nie na cały, ale na część tortu. Na kremie układamy motyle. Motyle lekko zginamy, ale uważamy, aby się nie złamały.
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Tort podawałam w niedzielę. Biszkopt upiekłam w czwartek. W piątek pokroiłam go na 3 części i przełożyłam kremami. W sobotę otynkowałam i ozdobiłam.
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
[caption id="attachment_19169" align="aligncenter" width="4636"] Tort z motylami (limonka-truskawka)[/caption]
Naszą kuchnią ostatnio zawładnęły torty. Dziś w „Weekendowej Cukierence” prezentuje Wam kolejny przepis na domowy tort. Tym razem smak przewodni ciasta to smak oreo czyli bardzo popularnych ciasteczek czekoladowych z kremem. Część ciasteczek zmieliłam, a część pokroiłam. Ciasteczka w torcie ładnie zmiękły i rozpływały się w ustach. Aby przełamać słodycz kremu tort wzbogaciłam frużeliną jagodową. Świetnie sprawdzi się też tutaj frużelina malinowa. Dekoracja tortu to drip czekoladowy, mini oreo i świeże owoce. Drip czekoladowy to nic innego jak czekolada i płynna śmietanka 30% w odpowiednich proporcjach. Drip powinien być letni, a tort dobrze schłodzony, wówczas ładnie spłynie i zastygnie.
Tort jest pracochłonny w przygotowaniu i pracę trzeba rozłożyć na kilka dni. Jednak jeśli chcemy uzyskać efekt ze zdjęcia to naprawdę warto poświęcić swój czas. Jeśli jednak robisz tort po raz pierwszy to polecam mój przepis na prosty tort śmietankowy.
BISZKOPT: Wszystkie składniki na biszkopt najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej. Można użyć cukru zwykłego, ale najlepszy efekt uzyskamy przy cukrze drobnym. Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną.
Białka przekładamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach na sztywną pianę. Wówczas stopniowo dodajemy cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijamy. Po każdej dodanej łyżce cukru miksujemy około 2 minut. Miksujemy tak długo, aż dodajmy cały cukier. Powinno nam to zająć około 12-15 minut. Wówczas zatrzymujemy mikser, zbieramy ewentualnie ze ścianek cukier, który się nie połączył z białkami i dodajemy go do środka. Ubijamy razem jeszcze 3 minuty. Powinniśmy otrzymać gęstą, błyszczącą pianę bezową. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, i krótko miksujemy. Następnie w dwóch turach dodajemy mąkę i mieszamy już delikatnie szpatułką. Masa biszkoptowa jest gotowa. Przekładamy ją delikatnie do rantu cukierniczego o średnicy 18cm. Rant wcześniej zabezpieczamy odpowiednio papierem do pieczenia i układamy go na blaszce. Wyrównujemy wierzch.
Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, góra-dół przez około 45-50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy biszkopt już jest upieczony. Od razu po upieczeniu biszkopt wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Gdy wystygnie to zawijamy go w folię i chowamy. Możemy go schować do lodówki.
Biszkopt z tych proporcji wyrasta wysoki na 7cm. Biszkopt możemy upiec 1-2 dni przed złożeniem tortu.
Delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy biszkopt od rantu. Zeskrobujemy wierzchnią skórkę i biszkopt kroimy na 4 części. Kolejność blatów przy składaniu tortu powinna być taka sama jak przy pieczeniu biszkoptu tzn. spód biszkoptu powinien być spodem tortu, a wierzch biszkoptu – wierzchem tortu.
PONCZ: Składniki ponczu wymieszać ze sobą. Każdy z blatów będziemy nasączać taką samą ilością ponczu.
FRUŻELINA JAGODOWA: Żelatynę umieszczamy w szklance. Zalewamy ją gorącą wodą i odstawiamy do napęcznienia. Po kilku minutach mieszamy. Mąkę ziemniaczaną mieszamy w szklance z wodą i sokiem z cytryny.
Jagody umieszczamy w rondelku. Zasypujemy je cukrem. Następnie jagody wstawiamy na mały ogień i podgrzewamy do momentu rozpuszczenia cukru. Zagotowujemy. Na gotujące się jagody wlewamy mąkę ziemniaczaną i gotujemy chwilkę do momentu zgęstnienia masy. Wówczas wyłączamy gaz i do jagód od razu dodajemy napęczniałą żelatynę. Frużelina jest gotowa. Odstawiamy ją do wystudzenia.
KREM ŚMIETANKOWY: Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę. Następnie dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników. Krem śmietankowy dzielimy na 3 równe części.
5 ciasteczek oreo (ciasteczka i biały środek) mielimy na pył w maszynce do mielenia mięsa. 5 ciasteczek pozostałych kroimy zgrubnie na kawałki.
TYNK: Krem na bezie szwajcarskiej przygotowujemy według TEGO przepisu.
Krem zabarwiamy na kolor biały tzn. dodajemy wybielacza.
DRIP CZEKOLADOWY: Do miseczki wlewamy śmietankę i dodajemy oba rodzaje czekolad. Podgrzewamy je w kąpieli wodnej lub w kuchni mikrofalowej do momentu rozpuszczenia czekolady. Powinniśmy otrzymać gęstą masę czekoladową. Drip odstawiamy do ostygnięcia. Powinien być letni w momencie wylewania na tort, a tort mocno schłodzony. Wówczas drip ładnie i szybko zastygnie. Gdyby drip okazał się „za rzadki” to dodajemy więcej czekolady. Niestety, ale wszystko zależy od jakości czekolady i zawartości kakao.
ZŁOŻENIE TORTU: Na paterze lub podkładzie pod ciasto umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Nasączamy go równomiernie ¼ ponczu. Krem śmietankowy dzielimy na 3 części. Jedną z części kremu mieszamy ze zmielonymi ciasteczkami oreo i wykładamy na blat biszkoptu. Wyrównujemy.
Układamy kolejny blat biszkoptu i nasączamy go ponczem. Następnie smarujemy go częścią kremu śmietankowego. Resztę kremu śmietankowego przekładamy do szprycy. Na ciasto zakładamy rant cukierniczy. Przy pomocy szprycy wyciskamy krem wokół brzegu tzn. tworzymy rant zabezpieczający z kremu. A do środka wykładamy tężejącą frużelinę jagodową. Rant z ciastem odkładamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia frużeliny.
Wówczas tort wyjmujemy i wykładamy trzeci blat biszkopta i nasączamy go ponczem. Ostatnią (trzecią) część kremu śmietankowego mieszamy ze zgrubnie posiekanymi ciasteczkami oreo. Biszkopt smarujemy kremem śmietankowym z ciasteczkami. Na cieście układamy ostatni blat biszkoptu i nasączamy go ponczem.
Całe ciasto odkładamy na noc do lodówki.
Następnego dnia delikatnie, ostrym nożem, oddzielamy gotowy tort od rantu. Najpierw tynkujemy nasz tort. Cały tort pokrywamy na początek cienką warstwą kremu. Dzięki temu biszkopt nie będzie nam się „szarpał”. Tort wstawiamy do lodówki na 30 minut, aby warstwa kremu się schłodziła. Następnie tort wyjmujemy i tynkujemy na gładko kremem. Tort po otynkowaniu ponownie chłodzimy przez 30 minut.
Gdy tort jest otynkowany to dobrze jakby przed wylaniem dripu schłodził się kilka godzin w lodówce.
Na schłodzony tort wylewamy letni drip. Wylewamy go za pomocą małej łyżeczki. Zaczynamy wylewanie od rantu tortu. Najlepiej wylać trochę polewy i zobaczyć jak się zachowa. Jeżeli za szybko spłynie na dół tzn. że jest za ciepła. Wówczas musimy jeszcze ją wystudzić. Wylewając mniej lub więcej polewy kontrolujemy spływ dripu. Resztę dripu wylewamy na środek ciasta i wyrównujemy szpatułką.
Gdy cały drip mamy gotowy to tort chłodzimy w lodówce przez 30 minut tzn. do momentu zastygnięcia polewy. Po tym czasie na tort wykładamy mini oreo i owoce.
Tort przechowujemy w lodówce.
Tort wyjmujemy 30-60 minut przed podaniem, aby się ocieplił.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Tort podawałam w niedzielę. Biszkopt upiekłam w czwartek. W piątek pokroiłam go na 3 części i przełożyłam kremami. W sobotę otynkowałam i ozdobiłam.
2) Tort jest wysoki dlatego składamy go w rancie. Niestety tortownica będzie za niska.
3) Ciasteczka mini oreo zamówiłam na allegro.
[caption id="attachment_18416" align="aligncenter" width="1920"] Tort oreo-jagoda z dripem[/caption]
[caption id="attachment_18418" align="aligncenter" width="2894"] Tort oreo-jagoda z dripem[/caption]
Inspiracja
[caption id="attachment_18412" align="alignright" width="225"] Tort oreo-jagoda z dripem[/caption]
[caption id="attachment_18410" align="alignleft" width="300"] Tort oreo-jagoda z dripem[/caption]