Banany to nieodzowny element większości koktajlów. Nadają im kremowości i słodyczy. Dzisiejsza propozycja to koktajl z dodatkiem orzechów nerkowca i rodzynek. Orzechy moczymy wcześniej w wodzie, aby można je było zblendować. Ten koktajl można zaserwować na śniadanie, bo jest taki sycący
SKŁADNIKI (2 porcje):
2 i ½ banana,
40g orzechów nerkowca,
200ml wody,
50g rodzynek,
300ml mleka,
PRZYGOTOWANIE:
Orzechy nerkowca zalewamy gorącą wodą (200ml) i odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie powinny zmięknąć na tyle, by dały się zmiksować blenderem.
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze tzn. orzechy z wodą, mleko, rodzynki i obrane banany. Miksujemy wszystko blenderem kielichowym do uzyskania kremowej konsystencji.
Najlepiej tutaj sprawdzi się blender kielichowy. Blender ręczny może nie rozdrobnić tak drobno rodzynek i orzechów.
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Jedna porcja koktajlu będzie zawierała około 470kcal, w tym:
Witajcie w „Weekendowej Cukierence”. Zapraszam dziś na ciasto, które zachwyciło mnie swoim smakiem. Jest to ciasto ucierane o smaku cynamonowym, z dodatkiem rodzynek i orzechów włoskich. Bardzo polubiłam dodatek orzechów w ciastach. A orzechy, rodzynki i cynamon to już naprawdę zgrane trio.
Ciasto cynamonowe jest bardzo proste i szybkie do przygotowania. Jest idealnie słodkie, puszyste, sycące. Pasuje znakomicie do kubka gorącej herbaty czy kawy. Ciasto przechowujemy w zamkniętym szczelnie pojemniku. Jest równie smaczne na drugi i trzeci dzień.
Przepis na to ciasto dostałam od cioci Eli, ślicznie dziękuję 😉
SKŁADNIKI:
250g masła,
250g cukru,
1 cukier wanilinowy,
4 jajka,
250g mąki,
3 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 i ½ łyżki cynamonu,
Kilka kropel aromatu cytrynowego,
125g rodzynek,
125g orzechów,
PRZYGOTOWANIE:
Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej. Mała foremkę 23x28cm wykładamy papierem do pieczenia.
Mieszamy ze sobą mąkę, cynamon i proszek do pieczenia.
Do miski wkładamy masło, dodajemy połowę cukru i cukier waniliowy. Ucieramy je mikserem na największych obrotach miksera na jasną, puszystą masę maślaną (około 5-7 minut). W drugiej misce umieszczamy jajka z resztą cukru. Ubijamy je przez kilka minut mikserem do powstania jasnej i puszystej masy jajecznej. Następnie do masy maślanej dodajemy stopniowo aromat cytrynowy i masę jajeczną i ucieramy do połączenia. Dodajemy suche składniki i mieszamy krótko, tylko do połączenia. Na sam koniec dodajemy posiekane orzechy i rodzynki. Mieszamy do połączenia.
Ciasto przekładamy do foremki, wyrównujemy. Ciasto pieczemy około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, góra-dół (do suchego patyczka).
Pora na drugi przepis w Maratonie Śniadaniowym. Dzisiaj zapraszam na jaglankę z dodatkiem wiórek kokosowych, startego jabłka i rodzynek. Jaglankę po ugotowaniu układamy warstwowo w szklance dzięki czemu pięknie się prezentuje.
Z jaglanką jest troszkę więcej pracy niż np. z owsianką, bo przed ugotowaniem kaszy jaglanej trzeba ją uprażyć na suchej patelni i sparzyć wrzątkiem. Kaszę gotujemy razem z wiórkami kokosowymi, aby wydobyć z nich cały kokosowy smak. W czasie, gdy kasza się gotuje możemy zetrzeć jabłko. Ta wersja jaglanki jest naprawdę pyszna i sycąca. Na blogu znajdziecie także przepis na jaglankę z malinami.
SKŁADNIKI (2 porcje):
52g kaszy jaglanej (około ¼ szklanki),
2 szklanki mleka,
½ szklanki wody,
2 jabłka,
2 łyżki rodzynek (30g),
4 łyżki wiórek kokosowych (24g),
2-3 łyżeczki miodu,
PRZYGOTOWANIE:
Zagotowujemy wodę w czajniku. Kaszę jaglaną wsypujemy na suchą patelnię. Patelnię wstawiamy na średni gaz i prażymy kaszę kilka minut co jakiś czas mieszając. Gdy poczujemy orzechowy zapach to wyłączamy gaz. Kaszę wysypujemy na sitko i przelewamy wrzątkiem (takie prażenie kaszy i przelanie jej wrzątkiem ma na celu pozbycie się goryczki). W rondelku zagotowujemy mleko z wodą. Dodajemy kaszę oraz wiórki kokosowe do rondelka i gotujemy pod przykryciem do miękkości (około 15-20 minut). Co jakiś czas mieszamy. Po tym czasie kasza powinna wchłonąć całe mleko.
Kaszę zdejmujemy z ognia, dodajemy miód i mieszamy.
Gdy kasza się gotuje to przygotowujemy jabłka. Jabłka obieramy i ścieramy na grubych oczkach tarki. Następnie mieszamy je z rodzynkami.
Kaszę po ugotowaniu przekładamy do dwóch szklanek. Układamy ją warstwowo na przemiennie z jabłkiem. Podajemy od razu
Życzę smacznego!
Uwaga:
1) Jedna porcja jaglanki zawiera około 428kcal. W tym:
węglowodany – 70,1g,
białko – 12,0g,
tłuszcz – 13,5g,
błonnik – 7,3g.
Jaglankę proponuję podać na śniadanie.
[caption id="attachment_17103" align="aligncenter" width="1920"] Jaglanka z kokosem i jabłkiem[/caption]
Fińskie jagodzianki mają kształt drożdżówek. Ich cechą charakterystyczną jest dodanie do ciasta kardamonu oraz rodzynek. Uroku dodaje im cukier perlisty na wierzchu. Spotkałam się też z wersją jagodzianek z płatkami migdałów oraz bez cukru, a polukrowane.
Jagodzianki są proste do zrobienia. Przygotowuje się je tak jak polskie drożdżówki tzn. dnem szklanki robi się wgłębienie w wyrośniętych bułeczkach. A we wgłębienie wkładamy nadzienie. Bułeczki są mięciutkie i pyszne. Najlepsze są pierwszego dnia, ale przechowywane w szczelnie zamkniętym pojemniku będą dobre też następnego.
SKŁADNIKI (12 sztuk):
CIASTO:
2 i ½ szklanki mąki,
7g drożdży suszonych,
1 jajko,
1/3 szklanki cukru (70g),
½ łyżeczki kardamonu,
½ łyżeczki soli,
½ szklanki mleka,
¼ szklanki ciepłej wody,
¼ szklanki rodzynek (około 45g),
¼ szklanki miękkiego masła (55g),
JAGODY:
200g jagód,
2 łyżki cukru,
1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej,
DODATKOWO:
1 jajko,
1 łyżka mleka,
Cukier perlisty lub gruboziarnisty,
PRZYGOTOWANIE:
Suszone drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i wodzie. Odstawiamy je na 5 minut.
Mąkę mieszamy z solą i kardamonem.
Rodzynki zalewamy gorącą wodą. Po 5 minutach odcedzamy je na sitku i odstawiamy.
Jajko ucieramy z cukrem. Dodajemy drożdże, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy. Pod koniec dodajemy miękkie masło i wyrabiamy ciasto. Ciasto wyrabiamy kilka minut aż stanie się gładkie i elastyczne. Na sam koniec do ciasta dodajemy rodzynki. Odstawiamy je do wyrośnięcia na około 1- 1,5 h – ciasto powinno podwoić swoją objętość.
W tym czasie przygotowujemy nadzienie i kruszonkę.
Jagody mieszamy z cukrem i mąką ziemniaczaną tuż przed wyłożeniem na bułeczki.
Wyrośnięte ciasto wyrabiamy kilka minut i dzielimy na 12 części (po około 67 g każda). Formujemy 12 kulek i układamy je na 2 blaszkach do pieczenia zachowując odstępy. Drożdżowe kulki przykrywamy ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 30-45 minut.
Dno szklanki „maczamy” w mące i robimy wgłębienie w bułeczkach prawie do samego dna. We wgłębienie wkładamy porcje jagód.
Następnie bułki smarujemy jakiem roztrzepanym z mlekiem i posypujemy cukrem perlistym lub gruboziarnistym. Można je dodatkowo posypać także płatkami migdałów.
Pieczemy w dwóch partiach około 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (do zarumienienia).
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Można użyć zamiennie 20g świeżych drożdży.
[caption id="attachment_16436" align="aligncenter" width="1920"] Mustikkapiiras czyli fińskie jagodzianki[/caption]
Inspiracja
To najlepsze ciasto drożdżowe pod słońcem. Przepis na nie dostałam od przyszłej teściowej mojej siostry – Pani Basi. W oryginalnym przepisie Pani Basia dodaje do ciasta mieszankę rodzynek i moreli. Ja użyłam tylko rodzynek. Ciasto przygotowujemy z samych żółtek. Sekretnym składnikiem jest tutaj olejek (aromat) pomarańczowy. Ciasto jest mięciutkie, puszyste, długo zachowuje świeżość. Najbardziej lubimy je posmarowane masłem.
Ciasto z tych proporcji najlepiej upiec w dwóch małych keksówkach. Niestety w jednej dużej keksówce się nie uda, bo ciasto będzie wychodziło z formy.
Drożdżówka Basi
SKŁADNIKI:
CIASTO DROŻDŻOWE:
500g mąki pszennej,
35g świeżych drożdży,
1 szklanka ciepłego mleka,
½ szklanki cukru (100g),
1 aromat pomarańczowy,
125g masła,
4 żółtka,
Szczypta soli,
50g rodzynek
KRUSZONKA:
100g masła,
100g mąki,
75-100g cukru,
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO DROŻDŻOWE: Przygotowujemy rozczyn. Do ciepłego mleka (nie gorącego!) wkruszamy drożdże, dodajemy 3 czubate łyżki mąki i 1 łyżkę cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany rozczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.
Rodzynki zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy je na kwadrans. Następnie odcedzamy je na sitku.
Mąkę łączymy ze szczyptą soli, mieszamy. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestygnięcia.
W misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem na puszystą, jasną masę. Dodajemy rozczyn, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy rozpuszczone masło, aromat (olejek) pomarańczowy oraz rodzynki. Ciasto wyrabiamy kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1-1,5h).
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Dwie małe keksówki (o wymiarach 25x12cm) wyścielamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Ciasto rozdzielamy pomiędzy dwie keksówki. Ciasta w keksówkach posypujemy kruszonką. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na 30-40 minut do ponownego wyrośnięcia.
Obie keskówki wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy około 35-40 minut. Jeśli ciasta zaczną się spiekać to przykrywamy je folią.
KRUSZONKA: Wszystkie składniki umieszczamy w misce i rozcieramy ze sobą między palcami aż powstanie kruszonka.
Jeżeli nie posiadacie piekarnika lub piekarnik jest popsuty, ale chodzi za Wami coś słodkiego to przychodzę Wam z pomocą. Te ciasteczka przygotowuję się podobnie jak kruche ciasto, ale zamiast piec to smaży się je na patelni. Są chrupiące z zewnątrz, a mięciutkie w środku. Przygotowuję się je bardzo szybko. Ciasteczka są najlepsze pierwszego i drugiego dnia. Są wówczas kruchutkie. Przez następne dni troszkę miękną, ale nadal są smaczne. Przechowujemy je szczelnie zamknięte w pojemniczku. Naprawdę polecam!
Ciasteczka te znane są pod nazwą welsh cakes. Są to walijskie ciastka tradycyjnie wypiekane w dniu 1 marca czyli w święto patrona Walii św. Dawida.
Ciasteczka z patelni
SKŁADNIKI (25-30 sztuk):
125g masła,
½ szklanki cukru,
2 jajka,
2 szklanki mąki pszennej,
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
½ szklanki rodzynek.
Odrobina aromatu waniliowego,
PRZYGOTOWANIE:
Mąkę mieszamy z cukrem i proszkiem do pieczenia. Wysypujemy ją na stolnicę. Dodajemy zimne masło i siekamy nożem aż do uzyskania konsystencji kaszki. Wówczas dodajemy jajka i aromat waniliowy, chwilkę jeszcze siekamy. Następnie dodajemy rodzynki i zagniatamy gładkie ciasto.
Ciasto rozwałkowujemy na grubość 5mm. Ciasto podsypujemy mąką. Za pomocą wykrawaczki wycinamy ciasteczka. Należy mocno przyciskać foremkę do ciasta.
Rozgrzewamy patelnię. Ustawiamy ogień na dość mały. Patelnię smarujemy odrobiną oleju. Olej rozcieramy dokładnie ręcznikiem papierowym. Wkładamy partiami ciasteczka i smażymy je około 3-4 minuty z każdej strony, na rumiano. Ciasteczka wyjmujemy i pozwalamy im ostygnąć. Gdy ostygną to stwardnieją.
Życzę smacznego :)
[caption id="attachment_13888" align="aligncenter" width="1920"] Ciasteczka z patelni[/caption]
W moim domu nie ma świąt Bożego Narodzenia bez makowca. Dzisiaj w „Weekendowej Cukierence” prezentuję Wam przepis na wykwintny makowiec. Jest to makowiec przygotowany na kruchym cieście z bezową pianką. Jest prosty do przygotowania i nie robi się go zbyt długo (zwłaszcza przy użyciu maku mielonego). W czasie gdy piecze się kruche ciasto możemy przygotować masę makową. Pamiętajmy, aby białka do maku dodać tuż przed wyłożeniem masy makowej na kruchy spód. Po wystudzeniu makowiec bardzo ładnie się kroi. Na pewno zachwyci Twoich gości podczas świąt 🙂
A jeśli chcecie spróbować innej, niestandardowej wersji makowca to polecam szczególnie:
NADZIENIE MAKOWE: Mak zalewamy wrzącą wodą tak, aby woda całkowicie zakryła mak. Odstawiamy go do wystudzenia. Następnie mak dokładnie odsączamy na sicie.
Mak zalewamy gorącą wodą, a po wystudzeniu dokładnie odciskamy.
Mak mielimy trzy razy w maszynce do mielenia mięsa.
Mak mielimy 3 razy w maszynce do mielenia mięsa.
Do miski wkładamy miękkie masło, cukier i miód. Ucieramy je razem chwilkę mikserem do powstania jasnej i puszystej masy maślanej. Następnie dodajemy żółtka i ucieramy razem jeszcze przez 1 minutę. Kolejno dodajemy zmielony mak i mieszamy.
[caption id="attachment_35476" align="aligncenter" width="1810"] Przygotowanie masy makowej.[/caption]
Następnie dodajemy suszone owoce i aromat migdałowy, mieszamy (żurawinę możemy drobniej posiekać). Białka ubijamy na sztywną pianę. Tuż przed wyłożeniem masy makowej na kruche ciasto mak mieszamy delikatnie z ubitymi białkami.
KRUCHE CIASTO: Na stolnicę wysypujemy mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszaną z proszkiem do pieczenia, solą i cukrem pudrem. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystko razem nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Wówczas dodajemy żółtka. Chwilkę jeszcze siekamy nożem, następnie ciasto zagniatamy rękoma. Ciasto owijamy w folią i umieszczamy w lodówce na co najmniej 1 godzinę.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni (góra-dół, bez termoobiegu). Formę prostokątną o wymiarach 26x36cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkowujemy i umieszczamy je w foremce. Ciasto dziurkujemy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 20 minut. Po upieczeniu ciasto studzimy.
BEZA: Białka ubijamy na puszystą pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, łyżka po łyżce, i dalej ubijamy. Piana powinna być gęsta, błyszcząca. Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną i miksujemy jeszcze 30 sekund.
Na wystudzony spód wykładamy równomiernie masę makową. Na maku rozsmarowujemy pianę z białek. Ciasto wkładamy do gorącego piekarnika i pieczemy przez 20 minut w 170 stopniach. Następnie zmniejszamy temperaturę do 60 stopni, włączamy termoobieg i dosuszamy bezę jeszcze przez 15 minut.
Ciasto kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Możemy użyć gotowego maku mielonego. Wówczas wystarczy 300g mielonego maku zalać 300ml gorącego mleka, wymieszać i zostawić do ostygnięcia. Nie trzeba już kręcić maku przez maszynkę do mielenia mięsa.
[caption id="attachment_13737" align="aligncenter" width="1920"] Makowiec z bezą[/caption]
Te bułeczki są bardzo znane w Łodzi, w której obecnie mieszkam. Najlepsze są posmarowane wyłącznie masłem. Swój smak zawdzięczają dwóm głównym składnikom: melasie oraz kawie zbożowej. Jeśli macie trudności z dostaniem melasy w sklepie to zastąpcie ją ostatecznie miodem. Miód niestety nie da tego samego efektu wizualnego i smakowego.
Bułka turecka czyli żulik
SKŁADNIKI (12 sztuk):
500g mąki pszennej,
4 łyżeczki kawy zbożowej np. Inki,
7g suszonych drożdży (1 i ½ łyżeczki),
1 łyżeczka soli,
2 łyżki masła (około 50g),
330ml mleka,
1/3 szklanki melasy,
100g rodzynek,
DODATKOWO:
1 jajko + 1 łyżka mleka,
PRZYGOTOWANIE:
Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy suche drożdże, sól, kawę zbożową, rodzynki i mieszamy. Do garnuszka wlewamy mleko, dodajemy masło i melasę. Podgrzewamy je chwilkę, aby składniki się rozpuściły. Mokre składniki wlewamy do suchych i dokładnie mieszamy. Jeśli ciasto będzie się kleiło to dosypujemy odrobinę mąki. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1-1,5h (do podwojenia objętości).
Po tym czasie ciasto odgazowujemy i krótko wyrabiamy, Dzielimy je na 12 równych części. Formujemy 12 okrągłych bułeczek i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy. Bułeczki przykrywamy i odstawiamy na 20 minut do napuszenia.
W tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Jajko roztrzepujemy z łyżką mleka.
Bułeczki smarujemy jajkiem z mlekiem tuż przed pieczeniem. Pieczemy je około 20 minut.
Życzę smacznego ;)
[caption id="attachment_13342" align="aligncenter" width="1920"] Bułka turecka czyli żulik[/caption]
To ulubione bułeczki mojego męża. Był czas, że piekłam je co tydzień na weekend, bo mąż tak o nie prosił. Nazwał je nawet po swojemu, dość pieszczotliwie: krejzolki 🙂 Ciasto drożdżowe jest mięciutkie i puszyste, a nadzianie serowo-budyniowe na pewno zaskoczy Was pozytywnie swoim smakiem. Całość smakuje rewelacyjnie i gwarantuję, że nie poprzestaniecie na jednej bułeczce! Nadzienie do tych bułeczek jest dość zaskakujące. Najpierw gotujemy budyń, a następnie mieszamy go ze zmielonym twarogiem i dodajemy rodzynki. Z podobnym nadzieniem robiłam już drożdżówki – zobaczcie przepis TUTAJ.
Drożdżowe ślimaczki serowo-budyniowe z rodzynkami
SKŁADNIKI (20-25 sztuk):
CIASTO:
450g mąki pszennej,
30g świeżych drożdży,
70g cukru,
180ml mleka,
80g masła,
1 duże lub 2 małe jajka,
1/3 łyżeczki soli,
BUDYŃ:
1 szklanka mleka,
1 budyń śmietankowy (40g),
250g sera trzykrotnie zmielonego,
50g cukru,
20g masła,
50g rodzynek,
DODATKOWO:
1 jajko + 1 łyżka mleka,
LUKIER:
3 łyżki mleka,
15-18 łyżek cukru pudru,
PRZYGOTOWANIE:
NADZIENIE: Rodzynki umieszczamy w miseczce. Zalewamy je wrzącą wodą tak, aby je zakryła. Odstawiamy na godzinę. Następnie odsączamy je na sitku. Ser i masło wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby się ociepliły.
Do garnka wlewamy 3/4 szklanki mleka i dodajemy cukier. W pozostałym mleku rozrabiamy budyń. Na gotujące się mleko wlewamy rozrobiony proszek. Gotujemy gęsty budyń. Zdejmujemy go z ognia i od razu dodajemy masło i ser. Mieszamy chwilkę do momentu aż budyń i ser połączą się i masa będzie kremowa. Wówczas dodajemy rodzynki i dobrze mieszamy. Nadzienie odstawiamy do przestudzenia. Możemy je co jakiś czas przemieszać, aby nie utworzył się kożuch.
CIASTO: Mleko podgrzewamy, żeby było ciepłe (ale nie gorące). Do mleka wkruszamy drożdże, dodajemy 2 łyżki cukru oraz 3-4 łyżki mąki. Masę dokładnie mieszamy tak, aby nie było grudek. Przygotowany rozczyn przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-15 minut, aby zaczął pracować.
W tym czasie masło rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia.
Jajko ucieramy na puszystą masę z pozostałym cukrem. Dodajemy do niego podrośnięty rozczyn i sól, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Pod koniec dodajemy roztopione masło i dalej wyrabiamy ciasto – powinno być gładkie i elastyczne. Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 1h do podrośnięcia. Powinno po tym czasie podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy. Ciasto dzielimy na 2 równe części.
Jedną część ciasta rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 5mm. Na tak rozwałkowanym cieście rozsmarowujemy połowę nadzienia zostawiając około 2cm marginesu z jednej strony. Ciasto zwijamy w roladę wzdłuż krótszego boku i dokładnie je zlepiamy. Ostrym nożem dzielimy tak powstałą roladę na części grubości 2cm. Otrzymamy w ten sposób około 10-12 ślimaczków. Ślimaczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 20 minut do napuszenia.
Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
Jajko roztrzepujemy z mlekiem. Smarujemy nim wierzch bułeczek tuż przez włożeniem ich do piekarnika. Ślimaczki pieczemy około 15-20 minut w 200 stopniach.
Po upieczeniu bułeczki studzimy i polewamy lukrem.
LUKIER: Ucieramy ze sobą mleko i cukier puder do powstania jednolitej masy o gęstości śmietany. Lukrem polewamy ślimaczki po wystygnięciu.
Życzę smacznego :)
[caption id="attachment_13001" align="alignnone" width="1920"] Drożdżowe ślimaczki serowo-budyniowe z rodzynkami[/caption]
[caption id="attachment_13004" align="alignnone" width="1920"] Drożdżowe ślimaczki serowo-budyniowe z rodzynkami[/caption]
Puszyste ciasto drożdżowe wypełnione przepysznym nadzieniem serowo-budyniowym, a całość zwieńczona lukrem. Takim ciastem częstuje dzisiaj „Weekendowa Cukierenka”! Gwarantuję Wam, że zakochacie się w tym cieście od pierwszego gryza! Jego wykonanie jest bardzo łatwe, ale zajmie trochę czasu z uwagi na wyrastanie ciasta drożdżowego. Z przepisu otrzymamy dwie strucle. Pieczemy je w długich keksówkach. Możemy piec je razem w piekarniku albo „na dwa razy”. Ciasto jest naprawdę puszyste. A nadzienie, które powstaje z połączenia ugotowanego budyniu i zmielonego sera, zachwyca smakiem. Aby było jeszcze pyszniej to dodajemy rodzynki, a wierzch polewamy lukrem. Gorąco polecam!
NADZIENIE: Rodzynki umieszczamy w miseczce. Zalewamy je wrzącą wodą tak, aby je zakryła. Odstawiamy na godzinę. Następnie odsączamy je na sitku. Ser i masło wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby się ociepliły.
Do garnka wlewamy 3/4 szklanki mleka i dodajemy cukier. W pozostałym mleku rozrabiamy budyń. Na gotujące się mleko wlewamy rozrobiony proszek. Gotujemy gęsty budyń. Zdejmujemy go z ognia i od razu dodajemy masło i ser. Mieszamy chwilkę do momentu aż budyń i ser połączą się i masa będzie kremowa. Wówczas dodajemy rodzynki i dobrze mieszamy. Nadzienie odstawiamy do przestudzenia. Możemy je co jakiś czas przemieszać, aby nie utworzył się kożuch.
CIASTO: Mleko podgrzewamy, żeby było ciepłe (ale nie gorące). Do mleka wkruszamy drożdże, dodajemy 2 łyżki cukru oraz 3-4 łyżki mąki. Masę dokładnie mieszamy tak, aby nie było grudek. Przygotowany rozczyn przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-15 minut, aby zaczął pracować.
W tym czasie masło rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia.
Jajko ucieramy na puszystą masę z pozostałym cukrem. Dodajemy do niego podrośnięty rozczyn i sól, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Pod koniec dodajemy roztopione masło i dalej wyrabiamy ciasto – powinno być gładkie i elastyczne. Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 1h do podrośnięcia. Powinno po tym czasie podwoić swoją objętość.
Dwie długie keksówki (30x10cm) wykładamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy. Ciasto dzielimy na 2 równe części.
Jedną część ciasta rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 5mm. Jeden z boków prostokąta powinien mieć długość równą 30cm (czyli tyle ile nasza keksówka). Na tak rozwałkowanym cieście rozsmarowujemy połowę nadzienia serowo-budyniowego zostawiając około 1cm marginesu z każdej strony. Ciasto zwijamy w roladę i dokładnie je zlepiamy. Ostrym nożem rozcinamy roladę wzdłuż na 2 części zostawiając kawałek nierozcięty. Otrzymamy w ten sposób złączone ze sobą dwa końce rolady, które splatamy ze sobą. Następnie dokładnie zlepiamy końcówki. Zwiniętą struclę przenosimy ostrożnie do keksówki. Przykrywamy ją ściereczką i odstawiamy na około 20 minut do napuszenia.
Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Jajko roztrzepujemy z mlekiem. Smarujemy nim wierzch strucli tuż przez włożeniem jej do piekarnika. Struclę pieczemy około 30-35 minut w 180 stopniach.
Obie strucle możemy piec jednocześnie.
LUKIER: Ucieramy ze sobą mleko i cukier puder do powstania jednolitej masy o gęstości śmietany. Lukrem polewamy obie strucle po wystygnięciu.
Życzę smacznego:)
[caption id="attachment_11893" align="alignnone" width="1920"] Strucla z nadzieniem serowo-budyniowym[/caption]
[caption id="attachment_11895" align="alignnone" width="1920"] Strucla z nadzieniem serowo-budyniowym[/caption]