Tag: śmietana kremówka

  • Mini roladki w sosie winogronowym

    Mini roladki w sosie winogronowym

    Jak wiecie, jeszcze studiuję i czasem nie mam tyle czasu ile bym chciała na gotowanie. Był taki okres, że przez kilka dni nie weszłam „na poważnie” do kuchni, tzn. przygotowywałam coś na szybko, ale nic na bloga. Zapragnęłam przygotować pyszne i pięknie wyglądające mięsko, bo jak wiecie, za przygotowywaniem mięs wprost przepadam. A nic tak pięknie się nie prezentuję jak roladki z kolorowym farszem. I tak powstało moje danie 🙂 Do roladek przygotowałam pyszny sos, wyszedł bardzo kremowy, delikatny, ze słodką nutką. Gdy go tylko spróbowałam wiedziałam, że właśnie to chciałam osiągnąć 🙂 Wyszło pysznie, polecam 🙂
    Składniki:

    • schab 400g,
    • pęczek natki pietruszki,
    • wino czerwone półsłodkie 125 ml,
    • bulion 250ml,
    • 1 łyżka masła,
    • olej do smażenia,
    • 125g ciemnych winogron,
    • sól,
    • pieprz,
    • 1 łyżka mąki,
    • 200g kremówki,
    • kilka gałązek tymianku,
    • tymianek suszony,
    • kasza gryczana do podania
    Przygotowanie:
     

    Schab rozbijamy (najlepiej przez folię) na cienkie plastry. Każdy z plastrów oprószamy solą i pieprzem. Na plastrach układamy kilka listków natki i kilka gałązek tymianku i zwijamy roladki. Spinamy je wykałaczkami. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem i podsmażamy roladki na rumiano. Ponieważ roladki się nie rozwalały to wyjęłam im wykałaczki. Gdy roladki się podsmażą na patelnię wlewamy wino i bulion, dodajemy kilka gałązek tymianku, całość dusimy pod przykryciem około 20 minut.

    W tym czasie winogrona kroimy na połówki, usuwamy pestki, Mąkę mieszamy ze śmietaną. Roladki wyjmujemy i trzymamy w ciepłym miejscu. Na patelnię wlewamy śmietanę i energicznie mieszamy aż do połączenia się składników. Wrzucamy winogron i całość gotujemy około 5 minut, do momentu aż winogrona zmiękną i prawie zaczyna się rozpadać. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem i suszonym tymiankiem. Mięso podajemy z kaszą gryczaną. Smacznego :)

  • Jaś i Małgosia

    Jaś i Małgosia

    Z okazji dzisiejszego święta „Weekendowa Cukierenka” przygotowała coś specjalnego dla najmłodszych – pyszne deserki dla chłopców i dziewczynek. Początkowo deser wymyśliłam w wersji różowej – miał się nazywać deser dla księżniczki, ale koleżanka Agnieszka podpowiedziała mi kolor niebieski: „Zrób też niebieski, będą fajnie razem wyglądały” 🙂 I tak oto powstały słodziutkie i śliczniutkie deserki: niebieskie dla chłopców i różowe dla dziewczynek. Myślę, że taka propozycja sprawdzi się podczas wszelkich balów i dziecięcych imprez.

    Desery są bardzo proste do przygotowania, aczkolwiek ich przygotowanie trzeba rozłożyć w czasie ze względu na tężejące warstwy - na pewno warto się postarać, bo taki deser sprawi uśmiech na twarzach małych i dużych :) Wszystkim dzieciom życzę wszystkiego najlepszego :)
    Składniki:
    • 200ml kefiru,
    • galaretki niebieska,
    • galaretki różowa.
    • 500ml gorącej wody,
    • 200g śmietany kremówki,
    • 200ml mleka kokosowego,
    • cukier puder do smaku,
    • 12 łyżeczek wiórek kokosowych,
    • żelatyna 10g,
    • 2 truskawki,
    • kilka borówek amerykańskich,
    • listki mięty do dekoracji
    Przygotowanie:
     
    Podaję proporcję na cztery desery. Połowę galaretki niebieskiej rozpuszczamy w połowie szklanki gorącej wody. Połowę galaretki różowej rozpuszczamy w połowie szklanki gorącej wody. 100ml kefiru miksujemy dokładnie z mocno schłodzoną niebieską galaretką i przelewamy masę do szklaneczek i odstawiamy do stężenia. Podobnie postępujemy z masa różową. Pozostałą galaretkę niebieską rozpuszczamy w połowie szklanki ( analogicznie różową). Do szklaneczek wlewamy po kilka łyżeczek galaretki, aby utworzyć cienki pasek. Ponownie odstawiamy do stężenia. Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy kremówkę, wstawiamy na ogień dodając cukru pudru do smaku. Zagotowujemy i dodajemy żelatynę. Zdejmujemy z ognia i mieszamy aż do rozpuszczenia żelatyny. Masę odstawiamy do ostudzenia, a gdy zacznie tężeć wlewamy ją do szklaneczek. Gotowe desery dekorujemy wiórkami kokosowymi i owocami. Smacznego :)

  • Torcik truskawkowo-miętowy

    Torcik truskawkowo-miętowy

    Witajcie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Sezon truskawkowy na moim blogu uważam za rozpoczęty. Pojawiło się już kilka pomysłów na dania z truskawkami, w weekendy będę Was teraz częstowała pysznymi ciastami i deserami z truskawkami. Ponieważ jeden deserek już jest więc pora na ciasto 🙂 Sama nie wiem skąd zrodził mi się pomysł na połączenie truskawek i mięty, ale pomyślałam sobie pewnego dnia, że może być smacznie. Od kilku tygodni zanosiłam się z kupieniem aromatu lub esencji miętowej.

    Nie mogłam niczego takiego znaleźć więc zadowoliłam się kroplami miętowymi kupionymi w aptece. kosztowały jedynie 2zł. Zakup się opłacił, bo ciasto wyszło rewelacyjne, bardzo orzeźwiające, idealnie sprawdzi się w upalne dni, Dodatkowo pięknie zdobią je truskawki. Gorąco Wam je polecam!
    Składniki:
    • 200 g ciasteczek pełnoziarnistych (np Digestive),
    • 100 g masła,
    • 400 g śmietany kremówki,
    • 400 g kefiru,
    • cukier puder do smaku,
    • krople miętowe - kilka kropel,
    • truskawki 500g,
    • mleko 1/2 szklanki,
    • woda 3-4 łyżki,
    • zielony barwnik spożywczy,
    • cukier do smaku
    • żelatyna 5g,
    • listki mięty do dekoracji
    Przygotowanie:
     
    Ciasteczka kruszymy na pył. W tym czasie rozpuszczamy masło. Masło łączymy z ciastkami, dokładnie mieszamy i wykładamy całą masę na dno tortownicy (użyłam o średnicy 18 cm). Kilka większych truskawek kroimy na pół i układamy wokół pierścienia tortownicy. Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną pianę, pod koniec dodajemy cukier puder do smaku. Kolejno dodajemy kefir, krople miętowe (kilka kropli) i odrobinę barwnika, mieszamy. Żelatynę (20g) rozpuszczamy w mleku i łączymy z masą. Całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy na chwilkę do lodówki. Gdy masa zacznie tężeć, będzie w miarę gęsta, wlewamy ją do tortownicy. Masa powinna być gęsta, a by truskawki nie zatopiły się w niej. Całość odstawiamy do stężenia. Kilka truskawek odkładamy do dekoracji, a pozostałe miksujemy na mus, dodajemy cukier. Żelatynę (5g) rozpuszczamy w gorącej wodzie. Łączymy z truskawkami. Masę truskawkową wylewamy na wierzch i całość odstawiamy do stężenia, Należy dobrze posłodzić obie masy. Życzę smacznego ;)

  • Pasztet z winogronami i winną galaretką

    Pasztet z winogronami i winną galaretką

    Jestem wielką wielbicielką domowych wędlin i pasztetów. Po pierwsze smakują o niebo lepiej niż te sklepowe, a po drugie czerpię przyjemność z ich przygotowania. Jeżeli tylko czas mi na to pozwala to piekę pasztet, który później z siostrą jemy przez cały tydzień 😉 Jeśli pamiętacie, to już jeden z pasztetów na blogu jest.

    Mam zrobione również zdjęcia pieczeni i też myślę, że niedługo podzielę się z Wami przepisem. Ale tym razem pasztet. Taki pasztet będzie zdecydowanie ozdobą stołu podczas rodzinnych imprez. Smakuje zupełnie inaczej niż poprzedni. Jest bardzo smaczny, ale przyznam, że tamten smakował mi bardziej.
     
     
    Składniki:
    • wołowina 200g,
    • boczek wędzony 200g,
    • wątróbki kurze 400g,
    • łopatka 200g,
    • winogrona czerwone 200g,
    • 150 g śmietany kremówki,
    • 2 jajka,
    • sól,
    • pieprz,
    • 100 ml białego wina,
    • 1,5 łyżeczki żelatyny (około 7g),
    • 8 łyżek wody,
    • 6 łyżek wina czerwonego półsłodkiego,
    • masło do wysmarowania formy,
    • bułka tarta 1-2 łyżki
    Przygotowanie:
     
    Mięso płuczemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i mielimy w maszynce do mielenia mięsa 3 razy. Do mięsa dodajemy śmietanę, jajka, białe wino, dodajemy sól i pieprz i dokładnie mieszamy. Masę przekładamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą. Na blachę wlewamy trochę wodę, wkładamy foremkę z pasztetem i pieczemy przez półtorej godziny w 160 stopniach. (Jeżeli woda z blachy wyparuje to dolewamy) Po upieczeniu pasztet studzimy. Żelatynę rozpuszczamy w 8 łyżkach gorącej wody, dodajemy czerwone wino i mieszamy. Gdy masa zacznie tężeć wykładamy ją na pasztet. Odstawiamy do stężenia. Winogrona kroimy na pół i układamy na galaretce winnej. Smacznego :)

  • Makaron z masłem orzechowym i brokułami

    Makaron z masłem orzechowym i brokułami

    Jeżeli po weekendzie nie macie czasu na przygotowanie obiadu to z pewnością z pomocą przyjdzie Wam ten przepis. Makarony to chyba najszybsze obiady na świecie. Do swojego makaronu dodałam masło orzechowe, bo je uwielbiam 🙂 Pokombinowałam i dodałam jeszcze brokuły i orzeszki ziemne, wyszedł bardzo lekki, kremowy, orzechowy sosik, bardzo sycący. Polecam Wam go gorąco.

    Składniki:

    • 400 g makaronu świderki,
    • 200 g piersi z kurczaka,
    • sól,
    • pieprz,
    • papryka słodka,
    • 250 g brokułów,
    • 30 g orzeszki ziemne,
    • SOS:
    • 1 łyżka masła,
    • 1 cebula,
    • 1 ząbek czosnku,
    • 2 łyżki masła orzechowego,
    • 3 łyżki sosu sojowego,
    • 200 g śmietany kremówki,
    • 150 ml mleka
    Przygotowanie:

     

    Pierś z kurczaka kroimy w paski, oprószamy solą, pieprzem i papryką, odstawiamy na 30 minut do lodówki. Po tym czasie podsmażamy ją na rumiano. Brokuła dzielimy na różyczki. W garnku zagotowujemy wodę. Brokuła wkładamy do wrzątku i gotujemy 4-5 minut (po tym czasie brokuł powinien być jędrny i miękki).

    Jak ugotować brokuły?
    Jak ugotować brokuły?
    Brokuła wyjmujemy i wkładamy do miski z zimną wodą, żeby zatrzymać proces gotowania. Wyjmujemy na sitko i czekamy aż obcieknie z wody. Na patelni rozpuszczamy masło. Następnie dodajemy drobną posiekaną cebulą i podsmażamy ją, po chwili dodajemy czosnek. Kolejno wlewamy mleko i dodajemy masło orzechowe. Całość gotujemy na wolnym ogniu ciągle mieszając aż do rozpuszczenia masła. Dodajemy sos sojowy i śmietankę - całość zagotowujemy i wyłączamy ogień. Doprawiamy ewentualnie do smaku. Do garnka z sosem dodajemy makaron, brokuła i kurczaka, całość mieszamy tak, aby sos pokrył wszystkie składniki. Podajemy na ciepło. Każdą porcję posypujemy garścią orzeszków ziemnych. Smacznego ;)

  • Piankowe kostki z winogronem

    Piankowe kostki z winogronem

    Dziś w „Weekendowej Cukierence” będzie o cieście, które nie tak dawno wymyśliłam. Kupując chleb w cukierni rzuciło mi się w oczy piękne ciasto – lekkie, puszyste, o pastelowych kolorach. Wydawało mi się bardzo proste do przygotowania więc postanowiłam je odtworzyć. Żeby uzyskać pastelowe kolorki użyłam oczywiście galaretek, zmieszałam je ze śmietanką i jogurtem.

    Jeżeli chcecie, aby ciasto było bardziej dietetyczne śmietanę zastąpcie jogurtem. Ciasto pokroiłam w kostki, taki sposób podania wydał mi się bardzo dobry, bo każdą kostkę udekorowałam śmietaną i winogronem i każdy miał jednakową porcję. Efekt jest rewelacyjny. Na żywo to ciasto wygląda jeszcze lepiej. jest leciutkie, idealne na piękne, słoneczne letnie dni, polecam :)
    Składniki:
    • 2 galaretki czerwone,
    • 2 galaretki zielone,
    • ciastka czekoladowe 380g,
    • masło 200g,
    • śmietana kremówka 400g,
    • jogurt naturalny 400g,
    • śmietana 30% 400g,
    • cukier do smaku,
    • winogrona jasne 200g
    Przygotowanie:
     
    Ciastka czekoladowe kruszymy na pył. W między czasie masło rozpuszczamy na wolnym ogniu. Ciastka łączymy z masłem i dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na spód foremki (użyłam foremki o wymiarach 23,5x28). Formę wstawiamy do lodówki na około pół godziny. Galaretki zielone rozpuszczamy w 500ml wody. 200g śmietany kremówki ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy do niej jogurt naturalny, tężejącą galaretkę i dokładnie mieszamy. Masę wylewamy na ciastka. Odstawiamy do lodówki i czekamy aż stężeje. Podobnie postępujemy z drugą - czerwoną - warstwą. Śmietanę 30% ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem cukru pudru i przekładamy ją do szprycy. Gdy ciasto stężeję kroimy je w kostkę. Każą kostkę ozdabiamy śmietaną i dekorujemy winogronem. Smacznego :)

  • Pana cotta z sosem truskawkowym

    Pana cotta z sosem truskawkowym

    Ufff … już po występach w telewizji więc można otwierać „Weekendową Cukierenkę” 🙂
    A dziś mam dla Was pyszny, delikatny, kremowy deser z bardzo słodkim sosem truskawkowym. Pana cotta, czyli deser śmietanowy z włoską nutką. Ponieważ pojawiły się już pierwsze truskawki nie mogłam nie przygotować jakiegoś deserku. W sumie, w ostatniej Cukierence też truskawki królowały w postaci motyli.
    Postanowiłam urozmaicić wizualnie deser i szklanki lekko pochyliłam podczas tężenia masy śmietanowej. Do naczynia włożyłam ściereczkę i na niej ustawiłam szklanki lekko pochylone.
    Sos wychodzi bardzo słodki. Nie wychodzi go za dużo, ale jest bardzo słodki. Z pewnością wystarczy go na cztery porcje. U mnie na zdjęciach wydaję się być go dużo, ale potrzeba go zdecydowanie mniej. Ja po prostu dałam za mało masy śmietanowej do szklaneczek i musiałam ratować sytuację ;)
    Składniki:
    • mleko 200ml,
    • śmietana kremówka 200g,
    • żelatyna 10g,
    • cukier waniliowy 2 łyżeczki,
    • truskawki 500g,
    • cukier 1/2 szklanki,
    Przygotowanie:
     
    Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy śmietanę i cukier waniliowy. Podgrzewamy na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając aż do rozpuszczenia cukru. Całość zagotowujemy, wyłączmy ogień, wsypujemy żelatynę i mieszamy dokładnie do momentu rozpuszczenia się żelatyny. Masę przelewamy do czterech naczynek i odstawiamy do stężenia. Truskawki płuczemy, obieramy z szypułek i kroimy na mniejsze części. Do rondelka wsypujemy cukier, skrapiamy go wodą. Całość podgrzewamy na wolnym ogniu i karmelizujemy cukier (nie mieszamy!). Gdy cukier się rozpuści dodajemy truskawki. Smażymy je w cukrze aż zaczną się rozpadać. Następnie zdejmujemy z ognia, całość za pomocą blendera miksujemy i wstawiamy ponownie na ogień. Smażymy dalej całość aż część wody nam odparuję i uzyskamy gęsty, kremowy sos. Ostudzony sos przelewamy do naczynek. Sos jest dość słodki więc do masy śmietanowej nie dodajemy już cukru. Życzę smacznego :)

  • Tort truskawkowo-ananasowy

    Tort truskawkowo-ananasowy

    Dziś w „Weekendowej Cukierence” będzie o torcie. Ten tort przygotowałam z okazji urodzin mojej siostry. Być może tort wygląda na pracochłonny i trudny, ale tak nie jest 🙂 Najbardziej pracowite okazało się wycinanie skrzydełek motylków, a później ich suszenie.
    Muszę Wam powiedzieć, że tort został okrzyknięty na urodzinach „najpiękniejszym i najsmaczniejszym” 🙂 Wszystkim najbardziej smakował krem ananasowy 🙂
    Uważam, że ten tort warto przygotować na imprezę urodzinową, szczególnie dla tych młodszych 🙂 Polecam Wam go serdecznie, częstujcie się 🙂
    Składniki:
    • BISZKOPT:
    • 1 ¾ szklanki mąki,
    • 8 jajek,
    • cukier 1 szklanka,
    • cukier waniliowy 1 opakowanie (32g),
    • proszek do pieczenia 2,5 łyżeczki
    • PONCZ DO NASĄCZANIA:
    • ½ szklanki wody,
    • ½ łyżki cukru,
    • 25 ml rumu,
    • ½ łyżeczki olejku rumowego
    • KREM ŚMIETANOWY:
    • śmietana kremówka 1200g,
    • 2 opakowania cukru waniliowego (2x32g),
    • 3 śmietan-fix (3x9g),
    • pół ananasa świeżego,
    • ananas w puszce,
    • 2 łyżeczki żelatyny,
    • ½ szklanki gorącej wody,
    • 3 limonki,
    • dżem truskawkowy 200g,
    • kilka truskawek
    Przygotowanie:
     
    Zaczynamy od przygotowania biszkoptu. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Gdy piana jest już sztywna dodajemy cukier i cukier waniliowy i miksujemy na najwyższych obrotach miksera aż piana będzie lśniąca, idealnie gładka i cukier się rozpuści. Kolejno dodajemy po jednym żółtku i mieszamy delikatnie za pomocą łyżki. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i proszek do pieczenia i mieszamy delikatnie aż do połączenia składników. Dwie tortownicę o różnych średnicach – ja użyłam o średnicy 18 i 24 cm – smarujemy masłem i oprószamy bułką tartą. Masę przelewamy do dwóch tortownic, do równej wysokości. Pieczemy w 180 stopniach około 25-30 minut do zarumienienia. Po upieczeniu biszkopty zostawiamy chwilę w piekarniku, żeby nie opadły. Po wystudzeniu każdy z biszkoptów kroimy na 3 części. Z biszkoptów zeskrobujemy wierzchnią część. Składniki ponczu łączymy ze sobą. Każdy z biszkoptów nasączamy. Ananasa obieramy i kroimy na cienkie plastry. Z plastrów wycinamy skrzydełka motyli.

    Na blasze układamy folię aluminiową. Skrzydełka smarujemy masłem i układamy na folii. Wstawiamy do piekarnika i suszymy w temperaturze 50 stopni około godziny (najlepiej w piekarniku z termo obiegiem lub po prostu lekko uchylamy drzwi normalnego piekarnika). Ananas powinien się wysuszyć i nabrać pięknego, żółtego koloru. Truskawki kroimy na cienkie plastry i wycinamy z nich skrzydełka. Z resztek ananasa wycinamy tułowia czerwonych motyli. Tułowia czerwone wycinamy z truskawek. Limonki sparzamy i wycinamy z nich czułki motyli. Następnie skórkę ścieramy na tarce. Ananasa w puszce za pomocą blendera miksujemy wraz z zalewą. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i łączymy ze zmiksowanym ananasem. Całość odstawiamy do lodówki do momentu aż zacznie tężeć. Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem cukru waniliowego i śmietan-fixów. Na paterze układamy pierwszy biszkopt. Smarujemy go całą tężejącą masą ananasową. Przykrywamy go drugim biszkoptem i smarujemy śmietaną, przykrywamy trzecim biszkoptem. Na duże biszkopty układamy teraz mały biszkopt. Smarujemy go dżemem truskawkowym, przykrywamy drugim biszkoptem, który smarujemy śmietaną. Kładziemy ostatni biszkopt. Tort smarujemy resztą śmietany. Na torcie układamy motyle ananasowe i truskawkowe. Tort posypujemy startą skórką z limonki. Życzę smacznego :)

  • Angielska filiżanka

    Angielska filiżanka

    Witajcie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na angielską filiżankę – ciasto, które przygotowałam wspólnie z moim chłopakiem na konkurs na portalu gotujmy.pl. Tematem konkursu był słodki wypiek inspirowany Wielką Brytanią. Moja siostra podsunęła nam świetny pomysł – zasugerowała, że powinniśmy zrobić ciasto w kształcie filiżanki.

    Pomyślałam, że to może być ekstra pomysł. Michał wymyślił warstwy ciasta w kolorach flagi i ruszyliśmy do pracy! Anglia to przede wszystkim herbata pita z mlekiem - więc wymyśliliśmy mleczną galaretkę. Praca nad ciastem zajęła nam cały dzień. Efekt na pewno był tego wart. Ciasto wyglądało przepięknie, a do tego pysznie smakowało :-)
    To był nasz pierwszy raz z masą cukrową. Niestety nie mieliśmy glukozy więc przygotowaliśmy wersję bez niej. Masa się sprawdziła, aczkolwiek gdybyśmy mieli robić ją jeszcze raz to dodalibyśmy glukozy.
    Składniki:
    • CIASTO:
    • 112 g masła,
    • 110 g cukru,
    • 3 białka,
    • 1 łyżeczka aromatu waniliowego,
    • 190 g mąki pszennej,
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
    • 1/4 łyżeczki soli,
    • 175 g mleka
    • KREM:
    • 200 g śmietany 36%,
    • 75 g serka mascarpone,
    • cukier puder do smaku,
    • aromat cytrynowy kilka kropel
    • barwniki spożywcze - niebieski, czerwony
    • MASA CUKROWA:
    • 700 g cukru pudru,
    • 20g żelatyny
    • gorąca woda do rozpuszczenia żelatyny (około ½ szklanki)
    • MLECZNA GALARETKA
    • mocna herbata 100ml,
    • mleko 25ml,
    • żelatyna 5g
    Przygotowanie:
     
    Wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą. Do miski wkładamy masło i miksujemy aż do utrzymania puszystej masy. Następnie dodajemy stopniowo cukier i cały czas miksujemy. Podobnie kolejno dodajemy białka i aromat waniliowy. Następnie dodajemy na przemian suche składniki i mleko cały czas miksując.
    Gdy ciasto będzie gotowe należy je zważyć i podzielić na 3 równe części. Do jednej z części dodajemy odrobinę barwnika czerwonego, miksujemy. Ilość barwnika regulujemy intensywnością barwy. Użyłam barwników firmy FIORIO w proszku. Można użyć też barwników w żelu, ale nie polecam tych w płynie. Należy pamiętać, że po upieczeniu ciasto będzie miało bardziej intensywny kolor. Do pozostałych dwóch ciast dodajemy barwnik niebieski (Ciasta niebieskiego powinno być dwa razy więcej niż czerwonego). Ciasto przelewamy do formy i pieczemy w nagrzanym do 190 stopni piekarniku przez około 15-20 minut. Ja użyłam tortownicy o średnicy 24 (ciasto niebieskie) i 18 cm (ciasto czerwone). W ten sposób pieczemy każde ciasto i je studzimy. Gdy ciasto wystygnie za pomocą 3 szklanek o różnej średnicy wycinamy sześć kół – dwa czerwone i cztery niebieskie.
    Przygotowujemy krem. Śmietanę ubijamy na sztywną pianę dodając cukru pudru do smaku. Następnie dodajemy aromat cytrynowy i mascarpone, wszystko dokładnie mieszamy. Na talerzyku układamy najmniejszy z niebieskich krążków. Smarujemy go kremem. Układamy na nim krążek czerwony, dajemy krem i kładziemy krążek niebieski. Pozostałym kremem obkładamy brzegi ciasta. Z podanych proporcji wyszły mi 2 filiżanki. Ciasto jest dosyć wilgotne więc nie należy nasączać niczym upieczonych, kolorowych ciast Przełożone kremem ciasto wstawiamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy masę cukrową. Jeżeli filiżanka nie wyszła nam zbyt równa można wyciąć jej kształt obcinając ciasto nożem.
    Na stolnicę wysypujemy cukier puder. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie. Żelatynę dodajemy do cukru pudru i wyrabiamy masę tak jakbyśmy zagniatali ciasto. Początkowo zagniatamy łyżką, bo żelatyna będzie gorąca, a następnie rękoma. Gdyby masa nie chciała się kleić dolewamy wody. Gotową masę rozwałkowujemy na cienki placek. Z placka wycinamy rulonik, którym obkładamy filiżankę. Z pozostałej masy przygotowujemy uszy filiżanki. Zwilżamy brzegi uszu i dokładamy je do gotowej filiżanki. Jeżeli masa nie będzie chciała się od razu skleić to pomagamy sobie wykałaczkami i podpieramy ucho.
    Zaparzamy mocną herbatę. W gorącej herbacie rozpuszczamy żelatynę i dodajemy tyle mleka, żeby otrzymać pożądany odcień. Gdy masa zacznie tężeć wykładamy ją na ciasto. Tak przygotowaną filiżankę wstawiamy do lodówki na całą noc. Życzę smacznego :)
    Rada: Podczas krojenia należy zanurzyć nóż w wodzie wówczas ciasto będzie się dobrze kroiło, ponieważ masa cukrowa jest bardzo twarda.

  • Kopiec kreta

    Kopiec kreta

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Mam dziś dla Was pyszne ciasto, które znane jest przede wszystkim z reklam. Kopiec kreta, bo o nim mowa, teraz do samodzielnego przygotowania w domu. Nie lubię przygotowywać ciast z torebki i Kopiec kreta przygotowałam samodzielnie 🙂
    Ciasto prezentuję się bardzo efektownie co tym bardziej skłoniło mnie do jego przygotowania. Sprawi radość tym dużym i tym małym, a szczególnie lubiącym czekoladę. Koniec mojego gadania … częstujcie się 🙂

    KOPIEC KRETA

    Składniki:

    • CIASTO:
    • 2 szklanki mąki pszennej,
    • 100g masła lub margaryny,
    • 1/2 szklanki cukru,
    • 1 łyżeczka sody,
    • 1 i 1/2 szklanki maślanki,
    • 4 łyżki kakao,
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • KREM:
    • 600g śmietany kremówki 36%,
    • 3 łyżki cukru pudru,
    • 2 łyżeczki żelatyny,
    • 50g czekolady gorzkiej,
    • 3-4 banany,
    • sok z cytryny

    Przygotowanie:

     

    CIASTO: Szklanka o pojemności 250ml. Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej.

    Masło rozpuszczamy w rondelku i pozostawiamy do ostygnięcia. Wszystkie suche składniki na ciasto wsypujemy do miseczki. Dolewamy maślankę i ostudzone masło i miksujemy wszystko na gładką masę. Tortownicę 24cm wykładamy papierem do pieczenia.

    Następnie wlewamy do niej ciasto. Pieczemy je około 45 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku. Ciasta nie wyjmujemy od razu z piekarnika, ale pozostawiamy je na około 20-25 minut, żeby nam za bardzo nie opadło. Po wyjęciu ciasto studzimy. Z ciasta łyżeczką wydrążamy miąższ tak, aby pozostał nam spód i brzegi. Banany obieramy i kroimy wzdłuż na pól. Układamy je w wydrążonym cieście i skrapiamy sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały. KREM: Śmietaną ubijamy na sztywno z odrobiną soli. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Czekoladę ścieramy na tarce lub kroimy z mniejszą kostkę i mieszamy ze śmietaną. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody. Wystudzoną żelatynę wlewamy do masy śmietanowej i delikatnie mieszamy. Masę śmietanową wykładamy na ciasto, formując kopiec. Wydrążony z ciasta miąższ kruszymy i posypujemy nim kopczyk lekko dociskając. Ciasto wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinkę. Ciasto wygląda naprawdę rewelacyjnie, gorąco polecam. Życzę smacznego ;)