- 200g śmietany kremówki,
- 100g mascarpone,
- cukier puder do smaku,
- aromat migdałowy 1/2 łyżeczki,
- 100g pierniczków,
- 12 migdałów,
- listki mięty do dekoracji,
- ewentualnie zielony barwnik spożywczy


Kochani, witam Was już prawie świątecznie 😉 „Weekendowa Cukierenka” zaprasza na prawdziwie świąteczne ciasto. Myślę, że każdy z Was miał okazję spróbować miodowca czy miodownika, jest to jedno z tych ciast, które robię na specjalne okazje, a to dlatego, że nigdy mnie nie zawiedzie 🙂 Smakuje wyśmienicie, robi się je dość prosto. Jedyną pracochłonną rzeczą jest przygotowanie blatów ciasta. Polecam je Wam gorąco, bo na pewno będzie Wam smakowało 🙂
SKŁADNIKI:
PRZYGOTOWANIE:
CIASTO: Do rondelka wsypać cukier i dodać miód. Wstawiamy an ogień i ciągle mieszając rozpuszczamy cukier. Do gorącej masy miodowej dodajemy mleko i rum, mieszamy. Następnie dodajemy masło, sodę i mieszamy aż do połączenia się składników. Masę lekko studzimy. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy jajka i masę miodową, zagniatamy ciasto i wyrabiamy je na stolnicy.Ciasto dzielimy na 5 części. Każdą z nich cienko rozwałkowujemy i za pomocą tortownicy o średnicy 22 lub 24 cm wycinamy krążki. Pieczemy je około 8 min w 170 stopniach. Każdy blat ciasta należy piec osobno.
KREM: Przygotowujemy krem. Miękkie masło ucieramy do białości, dodajemy masę kajmakową, chwilkę ucieramy i dodajemy zmielone orzechy. Kremem przekładamy blaty ciasta. Smarujemy również jego wierzch i boki krusząc podpieczone resztki ciasta. Blaty przed posmarowaniem kremem nasączamy ponczem. Ciasto owijamy folią aluminiową i odstawiamy na około 2 dni w chłodne miejsce.
Przed podaniem ozdabiamy je bitą śmietaną i orzechami.
Smacznego ;)

Witam gorąco w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Zapraszam dziś na pyszne babeczki inspirowane produktem Dr Oetkera. Ponieważ staram się nie używać produktów z torebki, a bardzo spodobały mi się takie babeczki to postanowiłam przygotować je sama 😉 To naprawdę nie jest trudne, ale dość pracochłonne. Najwięcej czasu zabiera wydłubanie środków, a później oprószenie kopczyków okruszkami ciasta, ponieważ trzeba ciasto lekko dociskać, żeby się trzymało kremu. Troszkę pracy jest, ale efekt jest naprawdę tego wart. Babeczki świetnie wyglądają i super smakują, gorąco polecam 🙂
Zobaczcie również jak przygotować „większa wersję” czyli po prostu Kopiec Kreta 🙂
Skłądniki:
Przygotowanie:
Do jednej miski wkładamy składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier i kakao. W drugiej misce łączymy rozkłócone jajko, mleko i maślankę. Mokre składniki wlewamy do suchych, mieszamy tylko do zawilgotnienia składników. Masę przekładamy do formy na muffinki (około 14-15 babeczek) i pieczemy 25 minut w 180 stopniach. Formę na muffinki smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą, aby ciasto się nie przykleiło podczas pieczenia. Po upieczeniu muffinki studzimy. Z wystudzonych muffinek za pomocą łyżeczki z ostrym brzegiem usuwamy środek, zostawiając brzegi nienaruszone. Pozostałe ciasto kruszymy na drobno,
Banana kroimy w kostkę, skrapiamy sokiem z cytryny i nakładamy do babeczek do 1/2 wysokości.
Żelatynę rozpuszczamy w 3-4 łyżkach gorącej wody, studzimy. Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywną masę, pod koniec dodajemy cukier puder.
Babeczki przechowujemy w lodówce. Życzę smacznego ;)

ozdobione gałązkami tymianku. Smacznego :)
Składniki:
W jednej misce łączymy suche składniki: mąkę, bakalie i sodę. W drugiej miseczce łączymy składniki mokre: jajko, olej, mleko, aromat, cukier, cukier waniliowy. Mokre składniki wlewamy do suchych i mieszamy tylko do połączenia się składników. Masę dzielimy na 3 części – do każdej części dodajemy inny barwnik spożywczy. Masę przekładamy do formy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą (12 babeczek). Babeczki pieczemy około 25 minut w 160 stopniach. Po upieczeniu studzimy je i łyżeczką lub nożem wydłubujemy część masy ze środka babeczki. W jej miejsce wkładamy ubitą na sztywno kremówkę z cukrem pudrem (1 łyżeczka) i wkładamy po kuleczce rafaello. Do małego rondelka wlewamy wrzącą wodę (35ml) i rozpuszczamy w niej żelatynę. gdy żelatyna się rozpuści dodajemy glukozę, wstawiamy masę na ogień i podgrzewamy masę aż do uzyskania jednolitej konsystencji, masy nie wolno zagotować! Masę chwilkę studzimy i dodajemy ją partiami do cukru pudru. Na początku można całość mieszać łyżką, a później masę wyrabiamy już rękoma.

