Już lada moment na blogu wystartuje kolejny maraton z przepisami. Będzie to Maraton Śniadaniowy, a jego tematem przewodnim będą zdrowe śniadania. Przez 7 dni pokażę Wam przepisy na 7 zdrowych śniadań: na słodko i wytrawnie. Każdy przepis będzie miał policzoną wartość kaloryczną. Dowiecie się jak podać serek wiejski w nietypowy sposób, usmażyć fit omlet jogurtowy oraz omlet jajeczny z awokado, przygotować placki z gotowanych buraczków i trzyskładnikowe placki bananowe. Pojawi się także nowy przepis na owsiankę i jaglankę.
Maraton Babeczekstaruje już w poniedziałek – 5 grudnia 🙂 Pokaże Wam przepisy na proste muffinki cytrynowe i czekoladowe oraz babeczki (cupcakes) o smaku rafaello i tiramisu.
Poznacie również sposób na wykorzystanie białek - bardzo puszyste i pyszne babeczki białkowe, a także zaprezentuję Wam kolejną świąteczną wersję muffinek. Słodką kropką nad i będę babeczki szwarcwaldzkie ;) Zapraszam do śledzenia bloga :)
Przypomnę Wam, że maraton to akcja tematyczna podczas której prezentuję Wam 7 przepisów w 7 dni. Do tej pory mogliście zobaczyć następujące maratony:
Kochani, to już ostatni przepis w Maratonie Klusek. Mam nadzieję, że i tym razem udało mi się zaskoczyć Was ciekawymi przepisami. Zapraszam na przepis nr 7. Te kluseczki z pewnością skradną Wasze serca. Są bardzo proste do przygotowania, a takie smaczne. Kropkę nad i stanowi pyszny sos toffi przygotowany zaledwie z 2 składników. Będą idealne na obiad na słodko, a także podwieczorek czy deser po obiedzie.
Już mam pomysły na kolejne Maratony 🙂 A ciekawe jaki Wy Maraton chcielibyście zobaczyć? Tymczasem zajrzyjcie do poprzednich Maratonów: Zup, Naleśników i Makaronów.
Bananowe kluski kładzione z sosem toffi
SKŁADNIKI (4 porcje):
250g sera twarogowego,
2 jajka,
2 średnie dojrzałe banany,
200g mąki pszennej,
Szczypta soli,
SOS TOFFI:
½ szklanki cukru trzcinowego,
½ szklanki śmietany kremówki,
PRZYGOTOWANIE:
Ser rozgniatamy widelcem. Banany obieramy i również rozgniatamy je widelcem. Ser mieszamy z jajkami i bananami. Stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy aż uzyskamy gęste ciasto. W garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Małą łyżeczkę zanurzamy we wrzątku i odcinamy ciasto z miski. Wkładamy łyżeczkę na wrzątek. Wówczas ciasto samo się odklei. Postępujemy tak aż do wykończenia ciasta. Kluski gotujemy około 2 minuty od wypłynięcia.
SOS TOFFI: W rondelku umieszczamy cukier i śmietanę. Podgrzewamy je aż cukier się rozpuści, a sos zgęstnieje. W tym czasie sos często mieszamy.
Kluseczki wykładamy na talerzy i polewamy przygotowanym sosem.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
Ilość mąki podałam orientacyjnie. Zależy ona od wielkości jajek, bananów i rodzaju sera. Być może trzeba będzie użyć jej odrobinę więcej.
[caption id="attachment_5621" align="alignnone" width="3561"] Bananowe kluski kładzione z sosem toffi[/caption]
Kluski leniwe inaczej – czyli przepis nr 6 w Maratonie Klusek. Wczoraj prezentowałam Wam przepis na tradycyjne leniwe. Przez dodanie zmiksowanych jagód do ciasta kluski zabarwiły się na fioletowo. Bardzo mi się spodobał ten sposób na odmienienie leniwych. Na pewno te kluseczki spodobają się najmłodszym 🙂
Jagodowe leniwe
SKŁADNIKI (4 porcje):
400g sera twarogowego,
1 jajko,
1 i ½ szklanki mąki pszennej,
½ szklanki mąki ziemniaczanej,
150g jagód,
Szczypta soli.
PRZYGOTOWANIE:
Umyte i osuszone jagody miksujemy blenderem na mus. Ser mielimy. Możemy użyć już zmielonego sera. Oddzielamy białko od żółtka. Ser mieszamy z jagodami i żółtkiem. Białko ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodajemy je do masy serowej i delikatnie mieszamy. Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną. Kolejno stopniowo dodajemy mąkę pszenną i zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto.
Być może nie będziemy musieli użyć jej aż półtorej szklanki. Dodajemy jej tyle, aby uzyskać zwięzłe ciasto.
Z ciasta formujemy cienkie wałki grubości 2cm. Kroimy je ostrym nożem na ukośne kluski.
Zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Wkładamy kluski partiami na gotującą się wodę i gotujemy 2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy ze zrumienioną na maśle bułką tartą lub polane śmietanką, posypane cukrem i jagodami.
Kluski leniwe to najbardziej znany w Polsce obiad na słodko. Są uwielbiane przez dzieci i dorosłych. Sama nie wiem czy większym ich fanem jest mój mąż czy moje dzieci. To prawdziwe niebo w gębie! Kluseczki te są pyszne, mięciutkie, rozpływają się w ustach.
Podaje je najczęściej z bułeczką zrumienioną na maśle. Na patelni rozpuszczam masło i dodaje szczyptę cukru. Następnie wsypuje stopniowo bułkę tartą i mieszam aż składniki się połączą. Czasami kluseczki polewam rozpuszczonym masłem i posypuje cynamonem. Innym razem podaje je z kleksem serka homogenizowanego czy kwaśnej śmietany wymieszanej z cukrem i owocami. Latem lubię się nimi zajadać z musem truskawkowym czyli zmiksowanymi truskawkami.
Kluski leniwe często nazywane są także pierogami leniwymi. Składają się z 3 głównych składników:
twarogu,
jajek,
mąki.
Spotkałam się także z pierogami leniwymi z dodatkiem ziemniaków. Ja jednak uwielbiam leniwe na samym serze – zapraszam na przepis nr 5 w Maratonie Klusek.
Przepis na kluski leniwe jest na tyle uniwersalny, że można podawać je na słodko lub na wytrawnie. Leniwe możesz przygotować z twarogu i zmielić go własnoręcznie lub użyć gotowego mielonego sera z wiaderka. I przyznaje się, że ja od kilku lat przygotowuje je tylko z sera z wiaderka, bo są delikatniejsze w smaku i szybciej się je robi. Przygotowując je z sera z wiaderka gwarantuje Wam, że będą na stole w pół godziny od momentu przygotowania. Ilekroć je przygotowuje to mąż nie może się nadziwić, że już są gotowe.
Szklanka o pojemności 250ml. Twaróg mielimy w maszynce do mielenia mięsa lub przeciskamy go przez praskę. Oddzielamy białka od żółtek. Twaróg mieszamy z cukrem pudrem i żółtkami. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodajemy je do masy serowej i delikatnie mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto.
Z ciasta formujemy cienkie wałki grubości 2cm. Kroimy je ostrym nożem na ukośne kluski.
Zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Wkładamy kluski partiami na gotującą się wodę i gotujemy 1,5-2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy ze zrumienioną na maśle bułką tartą lub polane śmietanką, posypane cukrem i cynamonem. Życzę smacznego :)
około 200-230g mąki pszennej (około 1 i 1/2 szklanki)
Przygotowanie:
W dużej misce umieszczamy ser z wiaderka i jajka. Mieszamy łyżką do dobrego połączenia się składników. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i początkowo mieszamy łyżką. Następnie już rękoma zagniatamy gładkie ciasto. Ilość mąki zależy od użytego sera z wiaderka. Dlatego dodawajmy ją stopniowo. Mąki dodajemy tyle, by ciasto nie kleiło się do rąk.
* Najczęściej używam sera z wiaderka Piątnica i Mój Ulubiony z Wielunia i tylko te sery polecam.
Z ciastem od razu przenosimy się na stolnicę i przechodzimy do formowania klusek. Ciasto nie może czekać, bo zacznie rzednąć. W tym czasie w dużym garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli.
Odrywamy kawałek ciasta i formujemy z niego wałek grubości około 2cm posypując mąką na stolnicy podczas wałkowania. Ostrym nożem kroimy wałek na ukośne kluski. Postępujemy tak aż do wykończenia ciasta. Kluski układamy na podsypanej mąką stolnicy, aby się nie posklejały.
Kluski gotujemy w 2-3 turach. Na wrzątek wrzucamy porcję klusek i zagotowujemy. Po wrzuceniu klusek do garnka mieszamy je łyżką cedzakową po to, by żadna kluseczka nie przywarła do dna garnka lub nie skleiła się z inną. Gotujemy kluski około 1,5-2 minuty od wypłynięcia na średnim ogniu bez przykrycia. Woda powinna delikatnie bulgotać. Kluski nie powinny się zbyt mocno gotować. Wyjmujemy je łyżką cedzakową na talerz. Dokładnie odsączamy z nadmiaru wody przed wyłożeniem na talerz. Rozkładamy je luźno na talerzu, aby się nie dotykały. Na gotującą się wodę wkładamy kolejną porcję klusek i gotujemy analogicznie.
Jeśli przygotujesz kluski leniwe to konieczne podziel się opinią i zdjęciem w komentarzu. Będzie mi bardzo miło jeśli oznaczysz mnie również na Facebooku lub Instagramie:
Jesienią na moim stole nie może zabraknąć knedli ze śliwką. Rok temu przygotowałam knedle z kaszy manny. Uwielbiam także knedle serowe. Najczęściej przygotowuję knedle ze śliwką z samych ziemniaków – takie tradycyjne. Tym razem dodałam do nich twarogu – tak powstał przepis nr 4 w Maratonie Klusek. Takie knedle smakują równie pysznie co tradycyjne. Knedle podaje ze zrumienioną na maśle bułką tartą.
Knedle ziemniaczano-serowe ze śliwką
SKŁADNIKI:
750g ziemniaków ugotowanych,
300g twarogu,
1 jajko,
1 łyżka cukru,
¼ szklanki mąki ziemniaczanej,
1 i ½ szklanka mąki pszennej,
Szczypta soli,
20 śliwek węgierek + cukier
PRZYGOTOWANIE:
Śliwki dzielimy na pół, usuwamy pestki. Twaróg dokładnie rozgniatamy widelcem lub mielimy w maszynce. Możemy użyć też twarogu mielonego z wiaderka, ale ważne jest, aby był dobry jakościowo. Ziemniaki przeciskamy przez praskę i umieszczamy w dużej misce.
Dodajemy twaróg, jajko, cukier i obie mąki. Szybko zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy płaski placek. Na placek wykładamy połowę śliwki, w którą wsypujemy cukier. Zlepiamy placek formując kulkę. Tak samo postępujemy z pozostałym ciastem.
Zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Partiami wrzucamy knedle na wrzątek. Gotujemy je około 2-3 minuty od wypłynięcia.
Życzę smacznego :)
[caption id="attachment_5583" align="alignnone" width="3181"] Knedle ziemniaczano-serowe ze śliwką[/caption]
Pora na 3 przepis w Maratonie Klusek 🙂 Są to lekkie kluski bezglutenowe, którymi można zajadać się na słodko lub na wytrawnie. Na słodko proponuję podać je z owocami i śmietanką. A na wytrawnie jako dodatek do mięs i gulaszów. Kluseczki mogą też stanowić osobny posiłek.
Kluski wołyńskie
SKŁADNIKI (4 porcje):
200g mąki gryczanej,
300ml mleka,
3 jajka,
1 łyżka masła,
300g twarogu bądź białego sera trzykrotnie zmielonego,
Szczypta soli
PRZYGOTOWANIE:
Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy masło i szczyptę soli i zagotowujemy. Następnie nie przerywając gotowania stopniowo dodajemy mąkę i szybko mieszamy. Masę mieszamy łyżką lub trzepaczką tak długo aż zacznie odchodzić od ścianek. Masę zdejmujemy z ognia i studzimy. Białka oddzielamy od żółtek. Jeśli używamy twarogu to mielimy go. Do masy stopniowo dodajemy po jednym żółtku i po trochę sera i ucieramy razem mikserem. Z białek ubijamy sztywną pianę i delikatnie łączymy z masą serową. Nie będzie to proste, bo masa jest dość gęsta.
W garnku zagotowujemy wodę. Za pomocą dwóch łyżek zamoczonych w gorącej wodzie formujemy kluseczki. Gotujemy je około 2-3 minuty od wypłynięcia. Kluseczki odcedzamy i podajemy na ciepło. Można je polać roztopionym masłem.
Prezentuję Wam 2 przepis w cyklu: Maraton Klusek. Wczoraj pokazałam wam mój sprawdzony przepis na domowe kopytka, a dziś kluchy na słodko. Są to knedle przygotowane tak jak kluski leniwe. To jedne z lepszych knedli jakie jadłam. Maliny, ser oraz bułka tarta zrumieniona na maśle – to połączenie zachwyci z pewnością również Was. Kuleczki są małe, w sam raz na jeden kęs. Na pewno pokochają je najmłodsi. Gorąco polecam 🙂
Leniwe kuleczki z malinami
SKŁADNIKI (2 porcje):
250 g twarogu,
1 jajko,
Szczypta soli,
¾-1 szklanki mąki,
150-200g malin,
¼ szklanki cukru,
DO PODANIA:
Bułka tarta zrumieniona na maśle
PRZYGOTOWANIE:
Twaróg mielimy bądź rozgniatamy dokładnie widelcem kilka minut aż będzie kremowy. Do twarogu dodajemy szczyptę soli oraz jajko, mieszamy. Stopniowo dosypujemy mąkę i zagniatamy ciasto. Jeśli ciasto będzie bardzo się kleiło można dosypać troszkę więcej mąki.
Z ciasta serowego odrywamy porcję ciasta, spłaszczamy ją.
Na środku układamy 1 dużą malinę (lub 2-3 malutkie) i dodajemy szczyptę cukru, zlepiamy końce ciasta i formujemy małe kuleczki. Gotowe knedle wrzucamy do wrzącej osolonej wody i gotujemy około 5 minut od wypłynięcia. Podajemy np. ze zrumienioną na maśle bułką tartą bądź polane śmietanką i posypane cukrem.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Z tych proporcji wychodzi około 20 kuleczek.
[caption id="attachment_5572" align="alignnone" width="4091"] Leniwe kuleczki z malinami[/caption]
Pora na kolejny maraton na blogu. Zapraszam serdecznie na „Maraton klusek” 🙂 Przez 7 dni zaprezentuje Wam 7 przepisów na kluski: na słodko i wytrawnie. Zapraszam do śledzenia bloga 🙂 Maraton klusek rozpoczynają kluski z kuchni polskiej. Kopytka zna i lubi każdy. Ich sukcesem są odpowiednie proporcje i odpowiednie ziemniaki. Ja używam do ich przygotowania wyłącznie ziemniaków „żółtych”.
Kopytka
SKŁADNIKI:
500g ziemniaków ugotowanych,
1 jajko,
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
1 szklanka mąki pszennej,
Szczypta soli
PRZYGOTOWANIE:
Do przygotowania kopytek najlepiej wykorzystać ziemniaki ugotowane dzień wcześniej. Ziemniaki przeciskamy przez praskę, mielimy w maszynce lub dokładnie rozgniatamy. Dodajemy jajko oraz obie mąki i szczyptę soli. W miarę szybko zagniatamy gładkie ciasto. Z ciasta formujemy wałeczki grubości 2-3 cm. Kroimy je ostrym nożem na ukośne kawałki. W garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli (możemy też dodać 1 łyżkę oleju – kopytka nie będę się sklejały po ugotowaniu). Kopytka wczucamy partiami na wrzątek. Gotujemy je 1-2 minuty od wypłynięcia, na średnim ogniu. Wyjmujemy je za pomocą łyżki cedzakowej. Możemy podać od razu lub odsmażone.
Życzę smacznego :)
Uwaga:
1) Dobrze jest do kopytek użyć ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej.
2) Do przygotowania wszelkich klusek ziemniaczanych najlepiej sprawdzają się żółte odmiany ziemniaków.
3) Dodanie oleju do wody sprawi, że kopytka nie będą kleiły się po ugotowaniu.
4) Po zagnieceniu ciasta od razu przechodzimy do formowania kopytek. Nie można zagnieść go wcześniej i zostawić, bo ciasto robi się rzadkie. Od razu po uformowaniu kopytka gotujemy.