Kategoria: Pączki i racuchy

Rozpływające się w ustach pączki i racuchy

  • Racuchy drożdżowe z jabłkami

    Racuchy drożdżowe z jabłkami

    Drożdżowe racuchy z jabłkami to mój smak dzieciństwa. Mama robiła je bardzo często w okresie jesienno-zimowym. Zjadaliśmy jeszcze ciepłe, takie były najlepsze 🙂 Kontynuuje tę tradycję i robię je najczęściej na kolację lub deser po obiedzie, a zwłaszcza w taki pochmurny dzień jaki dziś. Całe szczęście jabłka są dostępne przez cały rok więc można je smażyć na okrągło.

    Drożdżowe racuchy mają całkiem inny smak od placuszków jabłkowych. Są mięciutkie, puchate. Ale z ciastem drożdżowym niestety jest więcej zachodu, bo musimy je zarobić, a później czekać aż wyrośnie. Jeśli będziecie mieli troszkę czasu to namawiam Was gorąco do przygotowania tych racuchów. Do ciasta możecie dodać 1-2 łyżki rodzynek co ja bardzo często czynię. Racuchy posypuję grubą warstwą cukru pudru 🙂 Zostawiam Was z przepisem, a ja idę znowu je smażyć 😉

    Racuchy drożdżowe z jabłkami
    Racuchy drożdżowe z jabłkami

    SKŁADNIKI:

    • 30g świeżych drożdży,
    • 1,5 szklanki ciepłego mleka,
    • 1 jajko,
    • 2 łyżki cukru,
    • 500g mąki,
    • Szczypta soli,
    • 2-3 jabłka pokrojone w kostkę

    PRZYGOTOWANIE:

    Mąkę mieszamy z solą i przekładamy do miski. W mące robimy wgłębienie i wkruszamy tam drożdże. Drożdże zasypujemy cukrem. Następnie zalewamy je ½ szklanki ciepłego (nie gorącego!) mleka. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10-15 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie do zawartości miski dodajemy jajko i pozostałe mleko, mieszamy do otrzymania gładkiego ciasta. Dodajemy pokrojone w kostkę jabłka, krótko mieszamy. Miskę odstawiamy w ciepłe miejsce na 1-1,5 godziny – do podrośnięcia ciasta.

    Rozgrzewamy olej do temperatury 170 stopni. Łyżkę maczamy w gorącej wodzie lub w gorącym oleju i nabieramy porcję ciasta. Wkładamy ją na olej, po chwili ciasto powinno odkleić się od łyżki. Racuszki smażymy na średnim ogniu. Olej nie może być za mocno rozgrzany, bo racuchy spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo racuchy będą chłonęły tłuszcz.

    Racuchy odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach. Podajemy je oprószone cukrem pudrem.

    Życzę smacznego  :)

    [caption id="attachment_5727" align="alignnone" width="3072"]Racuchy drożdżowe z jabłkami Racuchy drożdżowe z jabłkami[/caption] [caption id="attachment_5728" align="alignnone" width="3002"]Racuchy drożdżowe z jabłkami Racuchy drożdżowe z jabłkami[/caption]  

  • Lippischer Pickert – niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane

    Lippischer Pickert – niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane

    Zapraszam dzisiaj do zasmakowania kuchni niemieckiej, a mianowicie polecam drożdżowe racuchy po niemeicku. Różnią się od tradycyjnych polskich racuchów drożdżowych dodatkiem startych ziemniaków oraz wielkością – są większe, a najlepiej usmażyć jednego dużego racucha na cała patelnię. Co ciekawe, Niemcy zajadają się nimi na wytrawnie – najczęściej z dodatkiem pasztetowej, a także na słodko – podane z dżemem jabłkowym. Jednak nam najbardziej smakowały podane ze śliwkowymi powidłami.

    Lippischer Pickert - niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane
    Lippischer Pickert – niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane

    SKŁADNIKI:

    • 250g mąki,

    • 250g obranych ziemniaków,

    • 20g świeżych drożdży,

    • 3 małe jajka (lub 2 jajka+1żółtko),

    • ½ łyżeczki cukru,

    • ½ szklanki mleka,

    • Szczypta soli,

    • Olej do smażenia,

    • Garść rodzynek (opcjonalnie)

    PRZYGOTOWANIE:

    Jeśli używamy rodzynek to moczymy je godzinę wcześniej w ciepłej wodzie.

    Ziemniaki ścieramy na małych oczkach tarki.

    Do ciepłego (ale nie gorącego) mleka wkruszamy drożdże, dodajemy cukier oraz kilka łyżeczek mąki. Mieszamy całość, aby nie było grudek i odstawiamy na 10-15 minut, aby drożdże zaczęły pracować. Powinniśmy otrzymać roztwór o gęstości śmietany.

    W tym czasie jajka roztrzepujemy. Dodajemy starte ziemniaki (bez soku, które puściły) i mieszamy. Kolejno dodajemy rozczyn drożdżowe i stopniowo dosypujemy mąki. Na sam koniec dodajemy odsączone rodzynki. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podrośnięcia (na około 45-60 minut).

    Rozgrzewamy olej na patelni i smażymy duże racuchy. Smażymy na wolnym ogniu, aby racuchy doszły w środku i nie były surowe.

    Życzę smacznego!

    [caption id="attachment_4538" align="alignnone" width="3076"]Lippischer Pickert - niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane Lippischer Pickert - niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane[/caption] [caption id="attachment_4539" align="alignnone" width="2934"]Lippischer Pickert - niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane Lippischer Pickert - niemieckie placki drożdżowo-ziemniaczane[/caption]

  • Kasztanki

    Kasztanki

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Już za 4 dni Tłusty Czwartek więc pewnie większość z Was smaży teraz pączki. A ja częstuję Was dzisiaj kasztankami 🙂 Kasztanki to małe drożdżowe pączusie sprzedawane w cukierniach na wagę, najczęściej skąpane w lukrze. Myślę, że wielu z nas zna ich smak. Są mięciutkie i puszyste, łatwe do przygotowania, szybko się je smaży, a z tych proporcji wychodzi ogromna miska małych drożdżowych kuleczek.

    [caption id="attachment_4416" align="alignnone" width="640"]Kasztanki Kasztanki[/caption]

    SKŁADNIKI:

    • 500g mąki pszennej chlebowej
    • 20g świeżych drożdży,
    • Szczypta  soli,,
    • 50g cukru,
    • 3 żółtka,
    • 1 jajko,
    • Sok z ½ cytryny,
    • 1 szklanka mleka,
    • 3 łyżki oleju słonecznikowego,
    • 1 łyżka rumu lub wódki,
    • Olej do głębokiego smażenia,

    PRZYGOTOWANIE:

    Do ciepłego mleka wkruszamy drożdże, dodajemy 1 łyżkę cukru i 2-3 łyżki mąki. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać rozczyn o gęstości śmietany, ewentualnie dodajemy jeszcze 1 łyżkę mąki. Przygotowany rozczyn odstawiamy do podrośnięcia na 10-15 minut. W misce ucieramy żółtka, jajko z pozostałym cukrem, dodajemy rozczyn i mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy olej, sok z cytryny i alkohol. Z ciastem przenosimy się na stolnicę i wyrabiamy kilka minut aż stanie się gładkie i elastyczne. Ciasto przekładamy do miski, oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 60-90 minut).

    Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z miski i chwilę wyrabiamy. Ciasto rozwałkowujemy na grubość 10-13mm. Za pomocą kieliszka lub nakrętki o średnicy 3cm wycinamy z ciasta okrągłe kuleczki. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na kwadrans do podrośnięcia. W tym czasie rozgrzewamy olej do głębokiego smażenia. Pączki wkładamy partiami na rozgrzany olej i smażymy na rumiano z każdej strony. Olej nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni. Po usmażeniu pączki oprószamy cukrem pudrem bądź polewamy lukrem. Smacznego :)
    Uwaga: 1) Do smażenia wszystkich pączków polecam użyć planty. 2) Lukier można przygotować z następujących proporcji: 1 łyżka mleka, 6 łyżek cukru pudru, odrobina cytrynowego aromatu. Składniki ucieramy ze sobą aż powstanie lukier gęstości śmietany. [caption id="attachment_4417" align="alignnone" width="640"]Kasztanki Kasztanki[/caption] [caption id="attachment_4418" align="alignnone" width="640"]Kasztanki Kasztanki[/caption]

  • Yum Yums – zakręcone pączki angielskie

    Yum Yums – zakręcone pączki angielskie

    Zapraszam do „Weekendowej Cukierenki” na kolejne pączki z kuchni światowej – yum yums.
    Te pączki sprzedawane są w Wielkiej Brytanii w milionach sztuk. Są połączeniem croissanta z pączkiem, są chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku i mają wspaniały kształt splecionego warkocza. Same w sobie nie są słodkie, dopiero skąpane w lukrze nabierają niepowtarzalnego smaku.
    Swój smak zawdzięczają metodzie przygotowania polegającej na laminowaniu warstw maślanych w cieście drożdżowym. Mnie smakiem przypominały znane wszystkim pączki wiedeńskie (gniazdka).
    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):
    • 500g mąki pszennej,
    • 14g drożdży instant (2 opakowania),
    • ½ łyżeczki soli,
    • 30g cukru,
    • 100g masła,
    • 1 jajko,
    • 1 szklanka ciepłej wody,
    • DODATKOWO:
    • 3 łyżki mleka,
    • Aromat cytrynowy,
    • 18 łyżek cukru pudru,
    • Olej lub inny tłuszcz do głębokiego smażenia
    PRZYGOTOWANIE:
    Kilka godzin wcześniej masło wkładamy do zamrażarki, aby się zmroziło. Do miski wsypujemy drożdże, sól, cukier i mąkę, mieszamy. Zmrożone masło kroimy w cieniutkie plasterki i delikatnie mieszamy z mąką (nie zagniatamy ciasta!). Masło powinno pozostać w całości, a jedynie powinno być delikatnie oprószone mąką. Jajko roztrzepujemy i mieszamy z ciepłą wodą. Wlewamy do miski i delikatnie łączymy z mąką i masłem. Ciasta nie wyrabiamy, a jedynie tworzymy z niego kulę, masło powinno pozostać w plasterkach. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut w ciepłe miejsce, aby „ruszyło”.
    Po tym czasie ciasto delikatnie rozwałkowujemy na prostokąt podsypując blat mąką. Robimy to dość starannie, aby zachować jak najwięcej listków masła w całości. Prostokąt powinien mieć mniej więcej 3 razy dłuższy bok jeden od drugiego. Krótsze boki prostokąta składamy do środka – utworzy nam się taka jakby otwarta książka. Następnie ciasto składamy na pół – tak jakby „zamykamy” książkę. Ciasto ponownie rozwałkowujemy na prostokąt i ponownie składamy w „książkę”. Postępujemy tak 4-6 razy – wówczas ciasto będzie gotowe. Gotowe złożone ciasto zawijamy w folię i odstawiamy na 30 minut do lodówki, aby odpoczęło.
    Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na grubość 7-10mm. Z ciasta wycinamy paski o szerokości 3-4cm. Paski rozcinamy prawie do końca – otrzymujemy wówczas z jednego paska dwa. Paski splatamy ze sobą i łączymy na końcu – mamy gotowego pączka. Pączki odkładamy na około 1 godzinę do podrośnięcia, przykrywamy je ściereczką (powiiny podwoić swoją objętość).
    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia oraz przygotowujemy lukier.
    Do miski wlewamy mleko, dodajemy odrobinę aromatu cytrynowego. Stopniowo dodajemy cukier puder i ucieramy. Powinniśmy otrzymać lukier gęstości śmietany.
    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany olej i smażymy na rumiano z każdej strony. Olej nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.
    Pączki studzimy na kratce i lukrujemy.
    Smacznego :)
    Uwaga:
    1) Do smażenia pączków polecam użyć planty.

  • Malasadas – portugalskie pączki

    Malasadas – portugalskie pączki

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Karnawałowych słodkości ciąg dalszy… Tym razem zabieram Was do Portugalii i częstuje niezwykle delikatnymi pączkami. Ciasto na malasadas jest dużo luźniejsze niż ciasto na tradycyjne pączki polskie. Nie dodajemy dużo mąki, a dzięki temu pączki wychodzą bardzo delikatne w smaku, miękkie i pulchne. Pączki są jednak najlepsze w dniu przygotowania. Pączki te najczęściej można spotkać z budyniowym nadzieniem, obsypane grubą warstwą cukru pudru.

    Malasadas - portugalskie pączki
    Malasadas – portugalskie pączki

    SKŁADNIKI (20 sztuk):

    • ZACZYN:
    • 2 łyżeczki mąki pszennej,
    • 1 łyżeczka cukru,
    • 1 łyżeczka suchych  drożdży (4g),
    • 1/5 szklanki ciepłej wody,
    • CIASTO WŁAŚCIWE:
    • Zaczyn,
    • Szczypta  soli,
    • ¼ szklanki cukru,
    • 3 jajka,
    • 3 szklanki mąki pszennej,
    • ½ szklanki mleka skondensowanego niesłodzonego,
    • ½ szklanki ciepłej wody,
    • 2 łyżki masła (30g),
    • Olej do głębokiego smażenia,
    • 1 budyń ugotowany

    PRZYGOTOWANIE:

    Przygotowujemy zaczyn. Do ciepłej wody wsypujemy suche drożdże, dodajemy mąkę i cukier. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Przygotowany zaczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Masło rozpuszczamy i studzimy. W misce ucieramy jajka z cukrem, dodajemy zaczyn i mieszamy. Kolejno dodajemy wodę i mleko, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy rozpuszczone masło. Ciasto mieszamy w misce przez 2-3 minuty. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie (około 1h).

    Wyrośnięte ciasto mieszamy, aby je odgazować i odstawiamy jeszcze na 30 minut do ponownego wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzewamy olej lub inny tłuszcz do głębokiego smażenia.

    Dłonie smarujemy olejem i odrywamy po kawałku ciasta z miski i wrzucamy na gorący tłuszcz. Ciasto będzie bardzo klejące więc jeśli nie zależy nam na okrągłych pączkach można je nabierać łyżką. Pączki wkładamy partiami na rozgrzany olej i smażymy na rumiano z każdej strony. Olej nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Po usmażeniu pączki oprószamy cukrem pudrem i nadziewamy budyniem.

    Budyń gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Jeszcze ciepły budyń przekładamy do szprycy z długą końcówką do nadziewania i napychamy nim pączki.

    Pączki są najlepsze pierwszego dnia po przygotowaniu.

    Smacznego :)

    Uwaga:

    1)  Budyń radzę przygotować troszkę gęstszy – zamiast 2 szklanek mleka wziąć 1,5 szklanki.

    [caption id="attachment_4392" align="aligncenter" width="441"]Malasadas - portugalskie pączki Malasadas - portugalskie pączki[/caption] [caption id="attachment_4393" align="aligncenter" width="451"]Malasadas - portugalskie pączki Malasadas - portugalskie pączki[/caption]

  • Pączki tradycyjne z marmoladą

    Pączki tradycyjne z marmoladą

    To niezawodny przepis na smaczne pączki. Wychodzą puszyste, mięciutkie, nie chłoną tłuszczu. Dobrze wyrośnięty pączek gwarantuje uzyskanie jasnej obrączki. Polane lukrem wprost rozpływają się w ustach. Są lepsze niż z cukierni. Tłusty Czwartek zbliża się dużymi krokami więc warto się do niego dobrze przygotować 🙂 A pączki przecież smakują najlepiej w karnawale więc pieczmy je jak najczęściej.

    Pączki tradycyjne z marmoladą
    Pączki tradycyjne z marmoladą

    SKŁADNIKI (40 sztuk):

    • 1kg mąki pszennej,
    • 50g drożdży świeżych,
    • 100g cukru,
    • 100g masła (lub 5-6 łyżek oleju),
    • 6 żółtek,
    • 1 jajko,
    • 2 szklanki mleka,
    • 1 cukier waniliowy,
    • 40ml spirytusu (można zastąpić wódką lub octem),
    • ½ łyżeczki soli,
    • DODATKOWO:
    • Marmolada,
    • 3 łyżki mleka,
    • Aromat cytrynowy,
    • 18 łyżek cukru pudru,
    • Olej lub inny tłuszcz do głębokiego smażenia

    PRZYGOTOWANIE:

    Przygotowujemy zaczyn. Do ciepłego mleka wkruszamy drożdże, dodajemy 4-5 łyżek mąki i 1-2 łyżki cukru. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Powinniśmy otrzymać masę o gęstości śmietany. Przygotowany zaczyn odstawiamy na kilka minut aż zacznie pracować.

    Masło rozpuszczamy i studzimy. W misce ucieramy jajka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę, dodajemy zaczyn i mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i ciągle mieszamy. Pod koniec dodajemy rozpuszczone masło oraz spirytus. Ciasto wyrabiamy kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie (około 1-1,5h).

    Wyrośnięte ciasto wyrabiamy ponownie kilka minut. Odrywamy po kawałku ciasta, rozpłaszczamy go na dłoni na placek, nakładamy około ½-1 łyżeczkę twardej marmolady i formujemy okrągły kształt pączka. Pączki układamy na podsypanej mąką stolnicy. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na kilkanaście minut- powinny podwoić swoją objętość.

    W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do głębokiego smażenia oraz przygotowujemy lukier.

    Do miski wlewamy mleko, dodajemy odrobinę aromatu cytrynowego. Stopniowo dodajemy cukier puder i ucieramy. Powinniśmy otrzymać lukier gęstości śmietany.

    Pączki wkładamy partiami na rozgrzany olej i smażymy na rumiano z każdej strony. Olej nie może być za mocno rozgrzany, bo pączki spalą się, a nie dojdą w środku. Nie może też być za słabo rozgrzany, bo pączki będą chłonęły tłuszcz. Optymalna temperatura oleju to 175 stopni.

    Pączki osączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach. Pączki studzimy na kratce i lukrujemy. Można je zamiennie oprószyć cukrem pudrem.

    Smacznego :)

    [caption id="attachment_4362" align="alignnone" width="4199"]Pączki tradycyjne z marmoladą Pączki tradycyjne z marmoladą[/caption] [caption id="attachment_4363" align="alignnone" width="3574"]Pączki tradycyjne z marmoladą Pączki tradycyjne z marmoladą[/caption] [caption id="attachment_4364" align="alignnone" width="3134"]Pączki tradycyjne z marmoladą Pączki tradycyjne z marmoladą[/caption]

  • Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem

    Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Zapraszam dzisiaj na bardzo pomysłowe pączki. Te zakręcone pączki są bardzo popularne i lubiane w Niemczech. Pączki pięknie pachną cynamonem, są słodkie i puchate, a przy tym są bardzo proste do przygotowania. Warto przygotować je przede wszystkim jesienią, ale będą także ciekawym urozmaiceniem tłusto-czwartkowych smakołyków.

    Do smażenia pączków należy użyć najlepiej planty. Tłuszcz powinien być dobrze rozgrzany, aby ciasto nie wchłaniało tłuszczu.

    Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem
    Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem

    SKŁADNIKI (15-20 sztuk):

    • CIASTO:
    • 500g mąki,
    • 50g drożdży,
    • 100g masła,
    • ½ szklanki cukru (100g),
    • 4 żółtka,
    • 1 jajko,
    • 1 szklanka mleka,
    • 1 łyżka spirytusu,
    • 450g jabłek pokrojonych w kostkę,
    • Szczypta soli,
    • Dodatkowo:
    • 3 łyżki cukru,
    • 1 łyżeczka cynamonu,
    • 1 białko,
    • Tłuszcz do smażenia

    PRZYGOTOWANIE:

    Masło roztapiamy i studzimy. Do ciepłego mleka wkruszamy drożdże. Dodajemy 1 łyżkę cukru, 3-4 łyżki mąki i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek (powinniśmy otrzymać roztwór o gęstości śmietany). Przygotowany rozczyn odstawiamy na 10 minut aż podrośnie. Jajka miksujemy z pozostałym cukrem i solą. Wlewamy rozczyn i mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy. Pod koniec dodajemy roztopione masło i spirytus. Z ciastem przenosimy się na stolnicę i wyrabiamy kilka minut aż stanie się gładkie i elastyczne. Ciasto przekładamy do miski, oprószamy wierzch szczyptą mąki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podrośnie i podwoi swoją objętość (około 1h).

    Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 35x45cm. Na cieście rozkładamy pokrojone w kostkę jabłka. Pozostawiamy około 5cm luzu na końcu, aby dało się skleić łatwo roladę. Jabłka wciskamy w ciasto. 3 łyżki cukru mieszamy z cynamonem i posypujemy jabłka na cieście. Płat ciasta zwijamy ciasno w roladę wzdłuż dłuższego boku. Miejsce łączenia smarujemy roztrzepanym białkiem (wówczas pączki nie rozpadną się podczas pieczenia) i dobrze sklejamy. Powstałą roladę kroimy w plastry grubości 2,5-3cm. Plastry układamy na podsypanej mąką stolnicy i odstawiamy jeszcze na 10 minut do napuszenia. W dużym garnku rozgrzewamy tłuszcz. Pączki smażymy na rumiano z obu stron. Po usmażeniu wykładamy je na papierowe ręczniki, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Przed podaniem oprószamy je cukrem pudrem.

    Smacznego :)

    Uwaga:

    • Pączki bardzo rosną podczas pieczenia więc nie wkładamy ich za dużo na raz.
    • Należy użyć do smażenia tłuszczu dobrej jakości.
    • Najlepiej wybrać twardą odmianę jabłek.
    [caption id="attachment_4150" align="alignnone" width="3861"]Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem[/caption] [caption id="attachment_4151" align="alignnone" width="4278"]Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem Apfelberliner czyli pączki z jabłkiem[/caption]

  • Pączki serowe z jabłkiem

    Pączki serowe z jabłkiem

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Zapraszam na ekspresowe do przygotowania pączki serowe, które wychodzą pulchne i okrągłe niczym z cukierni. Charakteru dodaje im cukrowa posypka. Będą idealne do niedzielnej kawki. Do każdego pączka włożyłam po kawałeczku jabłka. Przekonałam się już niejednokrotnie, że jabłko i ser to świetne połączenie np. w tych pierogach czy knedlach.

    [caption id="attachment_4102" align="alignnone" width="4246"]Pączki serowe z jabłkiem Pączki serowe z jabłkiem[/caption]

    SKŁADNIKI:

    • 150g sera białego półtłustego,
    • 1,5 łyżki śmietany 18%,
    • 5 łyżek cukru,
    • 1 cukier wanilinowy,
    • 2 jajka,
    • 1 szklanka mąki pszennej,
    • ½ łyżeczki sody,
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
    • 1 jabłko,
    • Olej do głębokiego smażenia,
    • Cukier i cynamon do posypania

    PRZYGOTOWANIE:

    Jabłko obieramy i kroimy w niedużą kostkę. Ser twarogowy mielimy bądź rozgniatamy dokładnie widelcem. Mieszamy go z cukrem, cukrem wanilinowym i śmietaną. Następnie dodajemy jajka i dokładnie mieszamy. Kolejno dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia. Ciasto powinno wyjść dość gęste.

    W garnku rozgrzewamy olej do głębokiego smażenia.

    Dłonie nacieramy delikatnie olejem. Odrywamy po kawałku ciasta i tworzymy kulkę wielkości orzecha włoskiego. Do każdej kulki wciskamy po kawałku jabłka i dokładnie zlepiamy. Gotowe kuleczki wkładamy na rozgrzany olej i smażymy na rumiano z obu stron. Gdy pączki usmażą się z jednej strony zaczną się same obracać na drugą stronę. Olej nie może być za gorący, bo pączki nie usmażą się w środku. Pączki wyjmujemy z tłuszczu i odsączamy na papierowych ręcznikach. Gdy pączki przestygną obtaczamy je posypce. Na płaski talerz wysypujemy cukier, mieszamy go z odrobiną cynamonu (do smaku) i oblepiamy nim pączki turlając je. Życzę smacznego :-)

    Uwaga:

    • Bardzo polecam posypkę z cukru. Oczywiście pączki można też oprószyć cukrem pudrem zamiast posypki.
    [caption id="attachment_4103" align="alignnone" width="3391"]Pączki serowe z jabłkiem Pączki serowe z jabłkiem[/caption] [caption id="attachment_4104" align="alignnone" width="4045"]Pączki serowe z jabłkiem Pączki serowe z jabłkiem[/caption]

  • Pulchne racuszki z jagodami

    Pulchne racuszki z jagodami

    Puszyste, słodkie, szybkie do przygotowania i bez drożdży racuchy z jagodami, idealne na śniadanie,  podwieczorek, a także obiad na słodko. Dzieci i dorośli je kochają 🙂 Ja do ich przygotowania użyłam jagód mrożonych, ale można także świeżych.

    SKŁADNIKI:

    • 7 łyżek jagód mrożonych bądź świeżych,
    • 1 jajko,
    • 3 łyżki cukru,
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
    • 2 szklanki mąki,
    • 1 szklanka mleka,
    • Olej do smażenia,
    • Cukier puder do oprószenia
    PRZYGOTOWANIE:

    Do miski wbijamy jajko, dodajemy cukier i miksujemy aż do uzyskania puszystej, białej masy. Wówczas dodajemy mleko, proszek do pieczenia i mąkę, mieszamy aż składniki się połączą (ciasto będzie bardzo gęste). Dodajemy jagody i już łyżką delikatnie mieszamy je z ciastem. Jagody mrożone dodajemy bez rozmrażania. Rozgrzewamy olej i łyżką nakładamy porcję ciasta. Smażymy racuszki na wolnym ogniu na rumiano z obu stron. Podajemy na ciepło lub zimno, posypane cukrem pudrem.

    Życzę smacznego :)

  • Słodkie cudaki czyli chrust lany

    Słodkie cudaki czyli chrust lany

    Witam w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Zapraszam dzisiaj na przepyszną karnawałową przekąskę czyli chrust lany. Jego smak przypomina troszkę pączka, a troszkę zwykłe faworki, jest czymś pomiędzy. Jego przygotowanie nie trwa długo, a smakuje naprawdę wybornie. Dużo radości daje smażenie takiego chrustu. Uwielbiam „malować” ciastem po oleju tworząc wzory, a każdy z nich wychodzi inny 🙂
    W zdjęciu brała udział moja siostra Justyna. Polecam gorąco te chruściki na karnawał i nie tylko…
    Chrust lany
    Chrust lany

    SKŁADNIKI:

    • 3 jajka (osobno białka i żółtka),
    • 1 cukier waniliowy,
    • 200g mąki,
    • 150ml mleka,
    • szczypta soli,
    • 1 łyżeczka wódki,
    • olej do smażenia,
    • cukier puder do oprószenia


    PRZYGOTOWANIE: 

    Żółtka ucieramy z cukrem waniliowym do białości. Następnie dodajemy stopniowo mleko, wódkę i mąkę i miksujemy. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Ubitą pianę przekładamy do ciasta i mieszamy. Można wymieszać na małych obrotach miksera bądź łyżką. W rondelku rozgrzewamy olej.

    Ciasto przekładamy np. do butelki z małym otworem. Ja posłużyłam się szprycą z końcówką do nabijania pączków. Ciasto lejemy na rozgrzany olej tworząc wzory. Smażymy z obu stron na rumiano na średnim ogniu. Odsączamy na papierowych ręcznikach. Po usmażeniu oprószamy cukrem pudrem.

    Życzę smacznego :) Uwaga:

    1) Wódkę można zastąpić octem.
    Wódkę można także pominąć, ale dzięki niej ciasto wchłania mniej tłuszczu.
    2) Im grubsze „linie” nam wyjdą tym po upieczeniu chrust będzie smaczniejszy :-)