Tag: Boże Narodzenie

  • Łopatka pieczona w rabarbarze

    Łopatka pieczona w rabarbarze

    Gdzieniegdzie można dostać jeszcze rabarbar więc czym prędzej chce Wam pokazać przepis na fajną, domową wędliną ze słodką nutą. Mięso wychodzi bardzo smaczne, bardzo fajnie czuć w nim cynamon i goździki. I tak sobie myślę, że przed dodatek korzennych przypraw byłoby idealne na święta Bożego Narodzenia, tylko skąd wtedy wziąć rabarbar :/ Aczkolwiek polecam to mięsko zrobić teraz, latem, jest pyszne 😉
    Mięsko można również zaserwować na obiad, wówczas proponuję podać je z kaszą kuskus.
    Składniki:

    • 1 kg łopatki,
    • 150g rabarbaru,
    • 1 łyżeczka soli,
    • 3/2 łyżeczki cukru,
    • 1/2 łyżeczki ostrej papryki,
    • 1/2 łyżeczki pieprzu,
    • 3/4 łyżeczki cynamonu,
    • 7 goździków,
    • 1 liść laurowy,
    • 2 łyżeczki miodu,
    • 2 ząbki czosnku,
    • woda 200ml,
    • rodzynki 50g,
    • do podania kasza kuskus
    Przygotowanie:
     

    Łopatkę płuczemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Następnie oprószamy ją solą i pieprzem. Rabarbar kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy wodę, dodajemy wszystkie składniki, oprócz miodu i gotujemy około 5 minut. Po wyłączeniu lekko studzimy i dodajemy miód. Mięso zalać zalewą, wybrać takie naczynie, aby prawie całe mięso było w zalewie.

    Naczynie zakryć folią spożywczą i dostawić na 2 doby do lodówki. Co 12 godzin mięso przekręcać w zalewie na drugą stronę. Mięso pieczemy (wraz z marynatą) przez około półtorej godziny w temperaturze 190 stopni. Podczas pieczenia mięso co jakiś czas polewamy marynatą. Sprawdzi się jako danie obiadowe lub wędlina na kanapki. Smacznego :)

  • Mikołaje na torcie

    Mikołaje na torcie

    Witam bardzo słonecznie w „Weekendowej Cukierence” 😉 Ponieważ truskawki już się kończą, sezon postanowiłam zakończyć efektownym ciastem z truskawkami w roli głównej. Mikołaje z truskawek chodziły mi po głowie już od dłuższego czasu. Pierwszą myślą było upieczenie babeczek i postawienie na nich truskawkowych mikołajów, ale pomysł dojrzewał kilka dni i na myśl przyszło mi takie ciasto 🙂 Przyznam, że troszkę się przy nim napracowałam, ale efekt był tego wart. Mikołaje wszystkich zaskoczyły, buźki same się im do nich uśmiechały 🙂 Bita śmietana i truskawki to moim zdaniem jedno z najlepszych połączeń, dlatego właśnie użyłam do przełożenia ciasta takiego kremu.
    Wiem, że mamy lato, ale skoro są mikołaje to dodam, że takie ciasto sprawdzi się idealnie jako słodki prezent dla najbliższych na święta lub jako pyszne ciasto bożonarodzeniowe czy mikołajkowe :-)
    Jeśli chodzi teraz o ciasto, to zrobiłam je w tortownicy 18cm. Troszkę jednak się przeliczyłam jeśli chodzi o biszkopt, bo ciasta troszkę mi zostało, nie dużo, ale jednak zostało. Myślę, że spokojnie można je upiec w troszkę większej tortownicy. Mikołaje najlepiej przygotować tuż przed podaniem, bo krem może zacząć spływać z truskawek. Oczywiście należy je trzymać w lodówce. Można ewentualnie dodać śmietan-fixów do kremu, wtedy może śmietana nie będzie puszczała wody.
    Składniki:
    • 6 jajek,
    • cukier 175g,
    • mąka 225g,
    • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
    • 1 łyżka oleju,
    • 1/2 cukru waniliowego,
    • 150 ml przegotowanej wody,
    • 50 ml wódki,
    • kilka kropel aromatu cytrynowego,
    • 1000g śmietany kremówki,
    • 250g mascarpone,
    • 1 aromat cytrynowy,
    • cukier puder do smaku,
    • dżem truskawkowy mały słoiczek,
    • truskawki 300g,
    • złote kuleczki,
    • listki mięty do dekoracji,
    • masło do wysmarowania formy,
    • bułka tarta do formy
    Przygotowanie:
     
    Do miski wbijamy białka i ubijamy je na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier i cukier waniliowy. Następnie dodajemy po jednym żółtku i olej, miksując na najmniejszych obrotach miksera. Kolejno dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mieszamy delikatnie łyżką. Masę przekładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą tortownicy (18 cm). Pieczemy w 180 stopniach przez około pół godziny. Po przestudzeniu ciasto kroimy na 3 części. Wodę mieszamy z wódką i aromatem cytrynowym. Kremówkę ubijamy na sztywno, miksujemy z mascarpone, aromatem cytrynowym i dodajemy cukier puder do smaku. Na paterze układamy pierwszy blat ciasta. Nasączamy go, smarujemy dżemem truskawkowym i wykładamy 1/4 kremu. Układamy kolejną porcję ciasta i postępujemy tak samo. Układamy trzeci blat i smarujemy go kremem. Truskawki myjemy, osuszamy. Odkrawamy czubek truskawki i wypełniamy go pozostałym kremem, do każdej truskawki wkładamy po 2 złote kulki. Truskawki układamy na cieście. Ciasto można udekorować złotymi kulkami i listkami mięty. Życzę smacznego :)

  • Wołowina duszona z morelami i żurawiną

    Wołowina duszona z morelami i żurawiną

    Bardzo niedawno zostałam poczęstowana karkówką duszoną w piekarniku z morelami i żurawiną. Tak bardzo mi smakowała, mięso było tak delikatne, ze słodką nutką więc postanowiłam zrobić coś podobnego tyle, że z wołowiną. Powiem Wam, że efekt jest genialny, mięsko jest tak pyszne, po prostu palce lizać 🙂 Z pewnością powtórzę taki obiad jeszcze nie raz, bo moja praca polegała w sumie na podsmażeniu mięsa, a dusiło się samo.
    Przy okazji przygotowania wołowiny odwiedził mnie mój dobry znajomy Paweł. Była to okazja do porozmawiania o kupnie nowego aparatu, o którym marzę od dawna. Po zdjęciach wykonanych przez niego tylko umocniłam się w postanowieniu zakupu nowego aparatu. Zresztą sami zobaczcie :-)
    Składniki:
    • Wołowina gulaszowa 500g,
    • Żurawina suszona 50g,
    • morele suszone 50g,
    • 1 cebula,
    • bulion wołowy 3 szklanki,
    • koncentrat pomidorowy 1 łyżeczka,
    • sól,
    • pieprz,
    • papryka słodka,
    • szczypta cukru,
    • olej do smażenia
    Przygotowanie:
     
    Wspaniały pomysł na obiad – wołowina z morelami i żurawiną smakuje wyśmienicie, zaskoczy niejednego smakosza. Wołowinę płuczemy i podsmażamy dosłownie chwilkę na rozgrzanym oleju. Wołowiny nie możemy podsmażać zbyt długo, bo będzie twarda. Zalewamy ją bulionem i dusimy pod przykryciem około 1,5 godziny. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. 20 minut przed końcem do garnka dodajemy cebulę, morele i żurawinę. Całość doprawiamy do smaku przyprawami. Danie świetnie smakuje ze świeżym pieczywem. Życzę smacznego :)
    Dla porównania zobaczcie zdjęcia zrobione moim aparatem kilka godzin wcześniej:

  • Śledzie pod pierzynką

    Śledzie pod pierzynką

    Skoro święta tuż tuż to mam dla Was kolejny pomysł na śledzie.
    Jedna z moich ulubionych sałatek – czyli śledzie pod pierzynką. Po pierwsze śledzie z buraczkami, majonezem i jajkami to świetne połączenie – te smaki do siebie bardzo pasują. Po drugie jest to sałatka warstwowa czyli coś dla oka i podniebienia.
    Sałatka ta gości często na moim świątecznym stole 😉

    Składniki:

    • 4-5 filetów śledziowych,
    • 4-5 ogórków konserwowych,
    • 3 ugotowane ziemniaki,
    • 3 ugotowane buraczki,
    • 1 duża cebula,
    • majonez,
    • 4 jajka,
    • sól,
    • pieprz,
    • szczypiorek

    Przygotowanie:
     

    Śledzie umieszczamy w misce i zalewamy zimną wodą. Miskę wkładamy do lodówki i moczymy przez 8-12h. W zależności od słoności śledzi można kilka razy zmienić wodę tzn. wylać wodę w której moczą się ryby i wlać nową, świeżą. Najlepiej odkroić sobie kawałeczek śledzi i sprawdzić czy nie są już za słone.

    Po wymoczeniu śledziu osuszamy. Następnie kroimy je w kostkę i układamy na dnie miski. Smarujemy je warstwą majonezu i posypujemy pieprzem. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę, układamy ją jako kolejną warstwę. Korniszony kroimy w kostkę i układamy na cebuli. Ugotowane ziemniaki studzimy i kroimy w kostkę.

    Układamy je na ogórkach. Całość ponownie smarujemy majonezem i oprószamy pieprzem. Buraki gotujemy, po wystudzeniu ścieramy je na grubych oczkach tarki. Odciskamy nadmiar soku powstałego podczas ścierania i układamy w misce. Kolejno smarujemy majonezem i posypujemy pieprzem. Wierzch sałatki posypujemy startymi na drobnych oczkach tarki jajkami i posiekanym szczypiorkiem. Każdą z warstw sałatki możemy oprószyć odrobiną soli i pieprzu. Z solą należy uważać, bo śledzie po wymoczeniu mogą być jeszcze słone. Sałatkę wstawiamy do lodówki do przegryzienia. Życzę smacznego ;)
    Uwaga:
    1) Ziemniaki i buraki gotujemy w mundurkach do miękkości.

  • Sałatka śledziowa z buraczkami i jabłkiem

    Sałatka śledziowa z buraczkami i jabłkiem

    Dziś kolejna propozycja na śledzia – tym razem sałatka.
    Sałatka, która oprócz smaku, zachwyca wyglądem. Na świątecznym stole będzie prezentowała się bardzo efektownie. Świetnie współgrają ze sobą warstwy buraczków i śledziowa, do tego finezyjne ułożenie, kilka listków natki do ozdoby i efekt murowany.
    Jabłko świetnie sprawdziło się w połączeniu ze śledziem.
    Do swojej sałatki użyłam śledzi marynowanych w occie, ale można użyć też tych zwykłych, po namoczeniu.
    Składniki:
    • 2 płaty śledziowe marynowane w occie,
    • 1 jabłko,
    • 4-5 małych buraczków,
    • 2 ziemniaki,
    • 1/2 puszki groszku konserwowego,
    • 1 mała cebula,
    • 2 ogórki kiszone,
    • 3 łyżki majonezu,
    • 3 łyżki jogurtu naturalnego,
    • pieprz,
    • cukier,
    • sól,
    • ocet jabłkowy,
    • natka pietruszki posiekana 1 łyżka
    Przygotowanie:
     
    Buraczki i ziemniaki gotujemy w osolonej w mundurkach wodzie aż do miękkości. Po ugotowaniu obieramy je. Buraczki ścieramy na tarce, na grubych oczkach, zaś ziemniaki kroimy w kostkę. Z buraków odciskamy nadmiar soku. Dodajemy do nich pokrojoną drobno cebulkę i doprawiamy solą, pieprze, cukrem i octem jabłkowym do smaku. Można dodać również odrobinę oliwy z oliwek. Jabłko obieramy i kroimy w kostkę. Ogórka kiszonego kroimy w kostkę. Śledzie kroimy w cienkie paski. W misce mieszamy ze sobą ziemniaki, ogórki, śledzie, natkę pietruszki, odsączony groszek konserwowy i jabłko. Majonez i jogurt mieszamy ze sobą, doprawiamy pieprzem i łączymy ze składnikami znajdującymi się w miseczce. W półmisku układamy na przemian buraczki i śledzie z sosem. Przed podaniem dekorujemy natką. Życzę smacznego ;)

  • Śledzie z koperkiem

    Śledzie z koperkiem

    Święta coraz bliżej, a jak święta to nie może oczywiście zabraknąć śledzi.
    Niedawno pokazałam Wam śledzie z rodzynkami i orzechami zaś dziś przyszła pora na bardziej tradycyjną wersję śledzi, bo z koperkiem.
    Tak naprawdę są to zwykłe śledzie, ale wzbogacone pięknie pachnącym zielonym koperkiem. Niby nic, bo taki zwykły koperek, ale sprawi, że śledzie będą troszkę inaczej smakowały i bardzo świeżo wyglądały.
    Z powodzeniem taka wersję śledzi możecie przygotować na świąteczny stół.
    Składniki:
    • 2 płaty śledziowe (ok 200g),
    • 1 mała cebula,
    • 50ml oleju,
    • 2 łyżki posiekanego drobno koperku,
    • świeżo zmielony pieprz
    Przygotowanie:
     
    Płaty śledziowe przygotowujemy wcześniej, moczymy je zmieniając wodę co godzinę. Koperek drobno kroimy. Cebulę obieramy i kroimy w małą kostkę. Po wyjęciu z wody filety osuszamy papierowymi ręcznikami. Następnie kroimy je w paseczki. Śledzie układamy w misce. Posypujemy je pokrojoną cebulką. Całość oprószamy świeżo zmielonym pieprzem i nakrywamy koperkiem. Zalewamy olejem i mieszamy.

    Odstawiamy do przegryzienia na co najmniej 12 godzin. Przed podaniem posypać możemy je odrobiną świeżego koperku. Świetnie smakują ze świeżym pieczywem. Życzę smacznego :)