Witajcie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Dawno na blogu nie było tarty, a wiecie, że je uwielbiam, więc dziś zapraszam na pyszną tartę ze świeżymi malinami i kremem kawowym. Co jak co, ale maliny i kawa to świetne połączenie smakowe. Pamiętajcie tylko, aby kruche ciasto było dobrze schłodzone. Warto formę wylepić ciastem i wstawić ją na jakiś czas do lodówki, a później wstawić do rozgrzanego piekarnika. Przygotowanie kremu kawowego zajmuje dosłownie chwilkę, a później możemy już delektować się smakiem ciasta 🙂
Składniki:
CIASTO:
150g mąki,
100g masła,
50g cukru pudru,
2 żółtka,
KREM:
cukier puder 5 łyżeczek,
kawa rozpuszczalna 2 łyżeczki,
wrzątek 1 łyżka,
400 g śmietany kremówki,
serek mascarpone 125 g,
300g malin,
kawa do oprószenia ciasta,
listki mięty do dekoracji
Przygotowanie:
Mąkę siekamy z zimnym masło aż do uzyskania konsystencji kaszy. Dodajemy cukier puder i żółtka, chwilkę siekamy nożem, a później rękoma zagniatamy ciasto. Tworzymy kulę i wkładamy do lodówki (min. 1h). Następnie ciasto rozwałkowujemy na cienki placek i wyklejamy nim formę do tarty (24cm). Ciasto pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, aż się zarumienieni. Ciasto można nakłuć widelcem (Dodatkowo można je obciążyć grochem lub ceramicznymi kulkami). Kawę zaparzamy w 1 łyżce wrzątku i studzimy.
Kremówkę ubijamy na sztywną pianę, dodajemy ostudzoną kawę i mascarpone, delikatnie całość mieszamy aż do połączenia. Dodajemy cukier puder do smaku. Krem wykładamy na wystudzone ciasto. Na kremie układamy umyte i osuszone maliny. Ciasto przechowujemy w lodówce. Przed podaniem ciasto oprószamy kawą rozpuszczalną i dekorujemy listkami mięty. Smacznego :)
Tarty to jedne z moich ulubionych ciast. Można je robić na miliony sposobów, zmieniać kremy, zmieniać dodatki. Jedno pozostaje niezmienne – pyszne kruche ciasto. Zapraszam dzisiaj do „Weekendowej Cukierenki” na tartę obfitującą w świeże jagody. Krem to po prostu cienka warstwa budyniu jagodowego. Jeśli chcecie, aby krem był sztywniejszy można zmiksować go z połową kostki masła. Zamiast jagód można użyć malin czy jeżyn. Zachęcam do jej przygotowania w sezonie jagodowym.
Składniki:
CIASTO:
200g mąki,
150g masła,
100g cukru pudru,
3 żółtka,
KREM:
3/4 opakowania budyniu śmietankowego,
270ml mleka,
3 łyżki cukru,
1 duża łyżka masła,
jagody 300g + 4 łyżki
listki mięty do dekoracji
Przygotowanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę, cukier puder, dodajemy zimne masło i siekamy nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Następnie dodajemy żółtka, chwilkę siekamy, a dalej już rękoma zagniatamy ciasto. Z ciasta tworzymy kulę i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na cienki placek i wyklejamy nim formę do tarty (29cm).
Formę wcześniej warto wysmarować cienko masłem. Ciasto pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, aż do zarumienienia. Ciasto należy nakłuć widelcem, aby nie urosło podczas pieczenia. Dodatkowo można je obciążyć grochem lub ceramicznymi kulkami. Ciasto studzimy. Do szklanki odlewamy trochę mleka i rozrabiamy w nim budyń. Resztę mleka zagotowujemy z masłem i cukrem. Gotujemy budyń i studzimy go. Wystudzony budyń miksujemy z 4 łyżkami jagód i wykładamy na kruche ciasto. Całość posypujemy resztą jagód. Odstawiamy do lodówki, aby masa stężała. Ciasto ozdabiamy listkami mięty i kiściami czerwonej porzeczki. Smacznego :)
Witam bardzo wiosennie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Ostatnio na sklepowych pólkach zauważyłam borówki amerykańskie. Zaczarowały mnie i przygotowałam z nimi tartę 🙂 Ta tarta jest przepyszna! A to za sprawą świeżych owoców i rozpływającego się w ustach kremu śmietanowego 🙂 Dodatkowo ciasto wzbogaciłam odrobiną kremu cytrynowego. Gorąco polecam wypróbowanie przepisu, bo naprawdę warto 😉 Miłego weekendu Kochani życzę 😉
Składniki:
CIASTO:
150g mąki,
100g zimnego masła,
1 łyżka kakao,
50 g cukru pudru,
2 żółtka,
KREM CYTRYNOWY:
1 jajko,
1 żółtko,
100g cukru,
0,5 łyżki mąki ziemniaczanej,
1 łyżeczka oliwy,
1,5 cytryny (sok + skórka),
KREM ŚMIETANOWY:
400g śmietany kremówki,
1 łyżka mascarpone,
2 łyżki cukru pudru,
kilka kropel aromatu cytrynowego,
250g borówek amerykańskich,
listki mięty do dekoracji,
skórka cytrynowa do dekoracji
Przygotowanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z kakao, dodajemy zimne masło i siekamy nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Następnie dodajemy cukier puder i żółtka, chwilkę siekamy nożem, następnie rękoma zagniatamy ciasto. Z ciasta tworzymy kulę i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki do schłodzenia. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na cienki okrągły placek i wykładamy do formy na tartę (24cm). Formę można wysmarować cienko masłem. Ciasto pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, aż do zarumienienia. Ciasto należy nakłuć widelcem. Dodatkowo warto je obciążyć grochem lub ceramicznymi kulkami. Po upieczeniu ciasto wystudzić. Z cytryn wyciskamy sok i ścieramy skórkę.
Wszystkie składniki na krem cytrynowy, oprócz oliwy, umieszczamy w garnuszku i miksujemy aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Masę gotujemy na wolnym ogniu ciągle mieszając 2 minuty. Dodajemy oliwę i gotujemy kolejne 2 minuty. Po wystudzeniu krem rozsmarowujemy na cieście. Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier puder, mascarpone i aromat cytrynowy, mieszamy. Krem wykładamy na ciasto. Ciasto posypujemy umytymi borówkami, dekorujemy listkami mięty i startą skórką z cytryny. Przechowujemy je w lodówce. Życzę smacznego :)
Witam już jesiennie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Pogoda nie nastraja optymizmem więc przybywam na ratunek z czymś pysznym. Tarta to moje sztandarowe ciasto, lubię je przygotowywać, bo uwielbiam smak kruchego ciasta. To moja pierwsza tarta pieczona, zazwyczaj tylko piekę ciasto i wypełniam je kremem i owocami. Pieczona tarta jest równie dobra jak ta z kremem. Połączyłam bardzo jesienne owoce, jakim są gruszki, i masę serową. Ciasto bardzo wszystkim smakowało, a szczególnie w pracy 🙂 Polecam 🙂
Składniki:
CIASTO:
150g mąki,
100g masła,
50g cukru pudru,
2 żółtka,
3-4 mniejsze gruszki,
śmietana 18% 120g,
serek homogenizowany 100g,
cukier 85g,
1 łyżeczka skórki startej z cytryny,
2 jajka,
7-8 malin+kilka do dekoracji,
listki mięty do dekoracji,
1 łyżka płatków migdałowych
Przygotowanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy zimne masło i siekamy nożem do momentu uzyskania konsystencji kaszy. Kolejno dodajemy cukier puder oraz żółtka, siekamy nożem, a później rękoma zagniatamy ciasto. Z ciasta tworzymy kulę i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki. Ważne, żeby ciasto było dobrze schłodzone. Po wyjęciu ciasto rozwałkowujemy na cienki placek i wyklejamy nim formę do tarty (ja użyłam formy o średnicy 24cm). Formę warto wysmarować cienko masłem np. silikonowym pędzelkiem. Ciasto podpiekamy około 15 minut w 180 stopniach, aż będzie miało słomkowy kolor.
Ciasto należy nakłuć widelcem. Dodatkowo można je obciążyć grochem lub ceramicznymi kulkami. Serek homo, śmietanę, cukier, jajka i skórkę z cytryny mieszamy ze sobą mikserem. Gruszki obieramy, usuwamy im pestki i kroimy na pół. Owoce nacinamy, ale nie do końca, aby nie przeciąć gruszki na pół. W środku każdej gruszki umieszczamy jedną malinę. Na podpieczony spód wylewamy masę serową i wkładamy gruszki układając je promieniście. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 35-40 minut w 180 stopniach. Ciasto studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Przed podaniem ciasto posypujemy płatkami migdałowymi i malinami, dekorujemy listkami mięty. Życzę smacznego ;)
Weekend kawowo-malinowy trwa 🙂 Wczoraj był pyszny deserek, a dziś muffinki w tym samym klimacie. Ponieważ bardzo lubię kawę, piję ją obowiązkowo każdego dnia, to takie mufffinki to dla mnie idealna okazja, aby jeszcze bardziej się pobudzić z rana. Maliny dodają im charakteru, przełamują smak kawy. „Weekendowa Cukierenka” gorąco je poleca.
Składniki:
masło 100g,
cukier 160g,
mleko 125ml,
1 cukier waniliowy,
1 jajko,
mąka 265g,
szczypta soli,
3/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki kawy,
2 łyżki wrzątku,
12 malin
Przygotowanie:
Masło rozpuszczamy i studzimy. W jednej misce łączymy ze sobą mąkę, sól i proszek do pieczenia. Do drugiej wlewamy przestudzoną kawę rozpuszczoną w 2 łyżkach wody, rozpuszczone masło, mleko, jajko i cukier. Dokładnie mieszamy. Mokre składniki wlewamy do suchych i mieszamy wszystko razem do zawilgotnienia składników.
Formę wykładamy papilotkami. Wlewamy do połowy papilotek ciasta i wkładamy malinę. Następnie uzupełniamy foremki resztą ciasta. Malinę można również wyłożyć na wierzch. Pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut, tzn. do momentu aż się zarumienią. Życzę smacznego ;)
Witam serdecznie w „Weekendowej Cukierence” 🙂 Ostatnio były jagody więc dziś proponuję tartę z pyszną włoską pana cottą i wiśniami w winie. Jeżeli lubicie dodatek wina w daniach czy deserach na pewno to ciasto będzie Wam smakowało. Ja byłam nim zachwycona, aż było mi szkoda, że ciasto tak szybko się skończyło. Robi się je dość szybko, ale niestety w odstępach czasu potrzebnych na schłodzenie ciasta czy tężenie pana cotty. Zapewniam Was jednak, że warto czekać, bo ciasto smakuje wyśmienicie, polecam 😉
Składniki:
CIASTO:
150g mąki,
100g masła,
50g cukru pudru,
2 żółtka,
KREM:
mleko 100ml,
śmietana kremówka 150g,
czubata łyżka cukru,
aromat śmietankowy 1 łyżeczka,
6g żelatyny,
WIŚNIE W WINIE:
600g wiśni,
3,5 łyżki cukru,
1/2 szklanki słodkiego czerwonego wina,
1/2 szklanki soku wiśniowego lub wody,
żelatyna 15 g,
1 łyżka wiórek kokosowych,
listki mięty do dekoracji
Przygotowanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy zimne masło i siekamy nożem aż do uzyskania konsystencji kaszy. Następnie dodajemy cukier puder i żółtka, chwilkę siekamy nożem, a później rękoma zagniatamy ciasto. Z ciasta tworzymy kulę i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Po wyjęciu z lodówki ciasto rozwałkowujemy na cienki placek i wyklejamy nim formę do tarty (24cm). Formę warto wysmarować cienko masłem. Ciasto pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, aż do zarumienienia. Ciasto należy nakłuć widelcem. Dodatkowo można je obciążyć grochem lub ceramicznymi kulkami. Ciasto studzimy.
Mleko łączymy ze śmietanę, cukrem i aromatem, dokładnie mieszamy i zagotowujemy, dodajemy żelatynę i mieszamy aż do rozpuszczenia. Masę studzimy i wylewamy na ciasto. Odstawiamy do lodówki do stężenia.
Umyte wiśnie drylujemy i zasypujemy cukrem. Odstawiamy je na 1-2 godziny aż puszczą sok. Wówczas wstawiamy je ogień i zagotowujemy. Dolewamy wino i rozpuszczoną w soku wiśniowym/wodzie żelatynę (sok lub wodę należy podgrzać, żeby żelatyna się rozpuściła). Gdy masa zacznie tężeć wykładamy ją na krem i odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia. Wiórki kokosowe prażymy na suchej patelni aż się zarumienią i posypujemy nimi ciasto. Ciasto dekorujemy listkami mięty. Życzę smacznego ;)
Ciasto, które Was zaskoczy i wywoła z pewnością uśmiech na Waszych twarzach.
Świetnie sprawdzi się jako tort dla tych młodszych i starszych, jako słodka niespodzianka dla znajomych. Ciasto wbrew pozorom jest bardzo proste w wykonaniu. Wystarczy upiec kilka ciast z dodatkiem barwników, przełożyć je śmietanowym kremem i gotowe. Efekt murowany 🙂
Wiadomo, że takich ciast nie je się codziennie więc bez obaw jeśli chodzi o użycie sztucznych barwników.
Pierwszy raz zobaczyłam je na urodzinach synka u mojej szwagierki Oli – zrobiło na mnie takie piorunujące wrażenie, że wzięłam od niej przepis i przygotowałam swoją wersję tego ciasta.
CIASTO: Wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą. Do miski wkładamy masło i cukier. Miksujemy je razem na najwyższych obrotach miksera aż do utrzymania puszystej i jasnej masy maślanej (około 5-7 minut). Kolejno dodajemy białka, jedno po drugim, dokładnie miksując po każdym dodanym białku oraz aromat waniliowy.Może się tak zdarzyć, że po dodaniu białek ciasto będzie wyglądało na zwarzone. Nie należy się tym przejmować. Po dodaniu mąki wszystko powinno wrócić do normy.
Następnie dodajemy na przemian suche składniki i mleko cały czas miksując na małych obrotach. Gdy ciasto będzie gotowe należy je zważyć i podzielić na 6 równych części. Moja jedna część ważyła około 220g.
Do każdej z części dodajemy odrobinę barwnika (najlepiej w proszku), miksujemy. Ilość barwnika regulujemy intensywnością barwy. Można użyć też barwników w żelu, ale nie polecam tych w płynie. Należy pamiętać, że po upieczeniu ciasto będzie miało bardziej intensywny kolor.
Ciasto przelewamy do formy i pieczemy w nagrzanym do 170 stopni, góra-dół piekarniku przez około 17 minut. Ja użyłam tortownicy o średnicy 21 cm. Można użyć mniejszej, ale nie polecam brać większej, bo ciasta wyjdą zbyt cienkie. W ten sposób pieczemy każde z 6 ciast i je studzimy.
Na dnie tortownicy układamy ciasto fioletowe. Smarujemy je porcją kremu. Następnie układamy ciasto niebieskie i znowu porcja kremu. Należy smarować grubszą warstwę kremu niż ciasta, bo ciasto wsiąknie część kremu. W taki sam sposób układamy pozostałe warstwy wg kolorów tęczy. Z pozostałego kremu dekorujemy brzegi ciasta i jego wierzch. Ciasto wstawiamy do lodówki na co najmniej kilka godzin. Ciasto jest dosyć wilgotne więc nie należy nasączać niczym upieczonych, kolorowych ciast. Życzę smacznego!
Uwaga: Jeśli chcemy kremem śmietanowym przełożyć tylko środek tortu to proponuję wówczas użyć 600g śmietany kremówki 36% i 250g serka mascarpone oraz 50g cukru pudru.